15.07.13, 06:43Angela Merkel (Fot. Ralf Roletschek/Wikipedia)

Angela Merkel uznała wartości chrześcijańskie za podstawę swojej pracy politycznej!

Dodała, że szuka „rozmowy z Bogiem, aby zapytać czy to, co sobie obmyśliła, jest słuszne”. Zaznaczyła jednak, że z wiary nie da się wyprowadzić żadnych konkretnych decyzji politycznych w takich sprawach jak prawo azylu, ochrona życia czy bioetyka.

Zaangażowanie chrześcijan i Kościoła określiła jako niezbędne dla niemieckiego społeczeństwa. „Bez Kościołów Niemcy byłyby nie tylko uboższe duchowo, ale także chłodniejse społecznie. Kościoły wzmacniają więź społeczeństwa, a ich działanie jest znaczące.” – dodała polityk.

Powiedziała, że to wszystko jest niestety coraz bardziej podważane. W każdym razie dalszy rozwój stosunków państwa i kościołów – np. w sprawie podatku kościelnego czy kościelnego prawa pracy – musi odbywać się zawsze z Kościołami, a nie przeciw Kościołom.

PCh/kath.net

Komentarze

anonim2013.07.15 8:33
I znowu los dał Kaczyńskiemu prztyczka w nos a Pan Bóg pogroził palcem....
anonim2013.07.15 9:58
Tak - ja mam obsesję na punkcie premiera Kaczyńskiego Tak-bo on ma nieczyste sumienie
anonim2013.07.15 12:00
"Zaznaczyła jednak, że z wiary nie da się wyprowadzić żadnych konkretnych decyzji politycznych w takich sprawach jak prawo azylu, ochrona życia czy bioetyka." Da się da tylko trzeba chcieć. Bóg nie zapisał na tablicach z X przykazaniami, że nie wolno embrionów ludzkich wykorzystywać do pobierania komórek macierzystych a potem owe embriony wyrzycać do ścieków. Dlaczego tak nie napisał? Bo parę tysięcy lat temu nikt by nie zrozumiał takiego przykazania o komórkach macierzystych. Dlatego Bóg daje proste i jednoznaczne przykazanie Nie Zabijaj i każdy chrześcijanin w dzisiejszych czasach powinien wiedzieć co to znaczy.
anonim2013.07.15 12:36
JaHu napisał coś tak oczywistego i w tak czytelny sposób, że próba podważenia tego może rodzić podejrzenia o czystość intencji potencjalnego adwersarza.