31.03.19, 11:30screenshot Youtube

Abp Grzegorz Ryś: Tego pytania sobie nie zadajemy. To jest porażające

Arcybiskup Łódzki Grzegorz Ryś rozmawiał niedawno z Dawidem Gosnodarkiem z KAI na temat problemu wykorzystywania seksualnego nieletnich przez ludzi Kościoła. I tak na pierwsze pytanie o kolejne (po publikacji danych statystycznych dotyczących wykorzystywania seksualnego małoletnich przez polskie duchowieństwo) etapy oczyszczenia polskiego Kościoła, hierarcha odpowiedział więc, że „Teraz czas na ciąg dalszy, który musi się wydarzyć w każdej diecezji. Bo każdy partykularny Kościół musi sobie zadać pytanie: w jaki sposób te ogólne liczby dotyczą nas. Poza tym trzeba sobie zadać pytanie, co za tymi liczbami się kryje. Nie chodzi tylko o liczbę przypadków, bo są osoby bezpośrednio skrzywdzone, ale także są poszkodowane np. ich rodziny – bardzo często rodzice, którzy noszą w sobie ciężką traumę, pytając o zakres swojej odpowiedzialności: że nie widzieli, nie reagowali. Oni sobie zadają to pytanie, a my, którzy jesteśmy sprawcami, tego pytania sobie nie zadajemy, to jest porażające”.

Kontynuując rozważania na temat poczucia odpowiedzialności, arcybiskup stwierdził, że co prawda nie rozkłada się ona równo, ale dotyczy wszystkich. Zacytujmy go tu: „Gdy tłumaczy się dzieciom współodpowiedzialność w Kościele za dobro i zło, pokazuje się im stare lampki choinkowe z ich mechanizmem: gdy spali się jedna, gasną wszystkie i trzeba znaleźć przyczynę – wada jednej dotyczy wszystkich lampek.

Jeżeli chodzi o wytyczne i sposoby działania w przypadkach wykorzystywania seksualnego, arcybiskup Ryś  stwierdził, że najwążniejsza jest zmiana mentalności, podczas gdy procedury są bliskie ideału. I dlatego – jak dodał  - „gdy chodzi o to, co mamy robić w sytuacji, kiedy nabieramy przekonania o powadze oskarżenia w stosunku do któregokolwiek z ludzi Kościoła – bo to nie musi być ksiądz, może być np. nauczyciel w szkole katolickiej. My wiemy, co powinniśmy zrobić, bo te procedury mamy dokładnie opisane, przewidujące praktycznie każdy wariant. Problem nie jest w zapisach, a w mentalności.” Jest to bowiem „mentalność „starszego brata” z przypowieści o synu marnotrawnym. Czyli np. całkiem powszechne wśród księży mówienie: „Ten marnotrawny zrobił mi krzywdę…” – „Ten marnotrawny”, mój współbrat kapłan, który się dopuścił zła, zrobił także mnie krzywdę, my wszyscy cierpimy przez niego… Ale swojej odpowiedzialności w tym wszystkim nie potrafimy dostrzec. A co „ten starszy” zrobił, żeby młodszego uratować? W którym momencie podał mu rękę? Czy podjął jakiekolwiek działanie, żeby jego brat nie wpadł w przepaść zła, albo żeby jego brat nie mógł kogokolwiek skrzywdzić? Jako przykład metropolita łódzki dał sytuację młodego człowieka, którego krzywdzono „na jednej z największych plebanii w mieście, gdzie było pięciu czy sześciu księży mieszkających obok siebie, i bywały takie sytuacje, że spędzał tam np. dwie noce, czego nikt nie dostrzegł, żaden sąsiad, nikt o nic nie spytał” .I  dlatego –według arcybiskupa Rysia –„ mówimy o zmianie mentalności – kiedy poczuję, że jestem też odpowiedzialny, to zadaję sobie pytanie – co mogę zrobić, żeby konkretne zło się nie wydarzyło, jak daleko sięgają moje możliwości, żeby zapobiec złu.”

Odpowiadając na pytanie właśnie o to, jak zapobiegać złu wykorzystywania seksualnego, rozmówca zaznaczył, że „w ramach każdej metropolii są specjalne szkolenia, a po nich każda diecezja opracowuje swoje zasady. Im szybciej, im konkretniej, im bardziej zobowiązująco dla każdego, tym lepiej. Trzeba znaleźć odpowiednie formy. Wiem, że Ksiądz Prymas już oddał do druku taki dokument, my w Łodzi oddajemy jutro, w niektórych diecezjach już takie zasady funkcjonują, np. naprawdę wzorcowe zasady w diecezji rzeszowskiej. Tylko znowu – są zasady, ale ważny jest moment wprowadzania ich w życie, zapoznania z nimi każdego, nie tylko księży, ale też innych aktywnych w Kościele. Oraz oczywiście egzekwowanie tych zasad”.

Kolejne pytanie dotyczyło odpowiedzialności hierarchów. Jej zakresu i  przypadków rezygnacji  dymisjonowanowamia. Odpowiadając na nie, arcybiskup stwierdził:Co do rezygnacji, to oczywiście nie chodzi o sytuację, gdzie okazuje się, że jest bardzo dużo przypadków i biskup ucieka ze statku w czasie burzy. Chodzi o rezygnację uzasadnioną pewnymi podstawami, kiedy np. biskup coś ważnego zaniedbał albo coś niedopuszczalnego zrobił. To są bardzo różne sytuacje, jednak pamiętajmy, że także w samym Kościele prawodawstwo i podejście się zmieniło, od ostatnich lat pontyfikatu Jana Pawła II”.

Pojawiło się też pytanie o niezależną komisję badającą te sprawy. I tu rozmówca KAI odpowiedział: To nie do mnie pytanie”.

Reagując na to, Dawid Gospodarek z KAI zapytał Księdza Arcybiskupa o powstanie takiej komisji w jego diecezji. I tu metropolita łódzki stwierdził, że "Kościół postępuje zgodnie z prawodawstwem państwowym. Temat byłby na rzeczy, gdyby naprzykład przyjęto stosowną ustawę wymagającą od Kościoła takiego rozwiązania. Wtedy oczywiście trzeba by się do tego odnieść.” Dodał też, że obecnie „wszystkie znane nam przypadki sami zgłaszamy do prokuratury. Każdy z przypadków archidiecezji łódzkiej był rozpatrywany i przez Stolicę Apostolską i przez prokuraturę. Ta współpraca już istnieje.”

Zauważjmy tu, że praca wspomnianej niezależnej komisji  wymagałaby wejścia do archiwów kościelnych. I tu – w osądzie arcybiskupa – „nie ma prostych odpowiedzi. Sprawa sięga kwestii konkordatu. Na przykład dochodzenie prowadzone wewnątrz Kościoła objęte jest papieskim sekretem. W momencie, kiedy prokurator żąda materiałów z tego dochodzenia, chce sięgnąć po materiały, których w aktualnej sytuacji ja nie mogę mu udostępnić, po prostu nie mam takich kompetencji.”  Dlatego też, hierarcha z Łodzi zaznaczył, że „gdyby dziś miała powstać taka niezależna komisja z dostępem do kościelnego archiwum -wymagałoby to szerszych porozumień, uwzględniających Stolicę Apostolską. Ja nie jestem prawnikiem ani dyplomatą, o możliwości takich rozwiązań trzeba by zapytać Sekretariat KEP.

Ostatnie pytanie omawianego wywiadu dotyczyło najnowszych badań CBOS, które wskazały, że mimo skandali seksualnych, mimo ogromnej popularności filmu „Kler”, nastąpił wzrost pozytywnych ocen Kościoła. I w tym kontekscie ojawiły się następujące dwa pytania: „Czy to świadczy o sile Kościoła w Polsce? Czy jest czym się cieszyć?” W odpowiedzi, metropolita łódzki stwierdził: „Trzeba się nawracać i głosić ewangelię. I trzeba ją głosić wiarygodnie. Tak naprawdę nie chodzi o to, czy jest zaufanie do Kościoła. Nie Kościół jest tematem, tylko Jezus Chrystus. Kościół jest narzędziem i tylko wtedy ma sens, gdy prowadzi ludzi do Chrystusa. Gdy spada do Kościoła zaufanie w takim sensie, że przez nas ludzie odchodzą od wiary, to jest dramat. Wszystko, co w orędziu chrześcijańskim jest naprawdę pociągające – jest z Jezusa. Na tym też polega świadectwo – pokazujemy działanie Jezusa w naszym życiu, a nie że oto znalazła się osoba bardziej czy mniej sprawiedliwa i teraz na niej ktoś buduje swoje przekonania dotyczące najważniejszych rzeczy w życiu. Nie budujmy swoich przekonań na kimkolwiek innym niż Jezus!"

erl/KAI

 

Komentarze

Marek2019.04.1 11:37
Odpowiedzialnością bpa Rysia jest przywrócenie pana pajaca Lemańskiego do posługi kapłańskiej i opluwania przyzwoitych ludzi. Z tego zda raport przed Bogiem.
Max Fiendlich2019.03.31 20:57
Już za późno na pytania. Na zgniliźnie moralnej nie da się utrzymać obecnej struktury KK. Nieodwracalna destrukcja już się zaczęła.
Jack Em2019.03.31 20:53
Rafał Ziemkiewicz o zwykłej głupocie ks. Rysia i wypocinach myślowych Bp Życińskiego ... czysta prawda ... od 0.36 do 5.15 min ... około https://www.youtube.com/watch?v=om3K_LcU5pY
katolik2019.03.31 20:33
ka. abp Grzegorzu, w Krakowie robiłeś wrażenie księdza jak inni, a teraz: "ale się porobiło".
Go to2019.03.31 16:14
Rys i Szostak to patologia obecnego kosciola.
michu2019.03.31 15:22
Ilu rzeczywiście jest księży TW.? Współpracowników ZBRODNIARZY. Jaki wpływ mają na współczesny Kościół? Jak długo jeszcze w Polsce będą legalne rozwody i konkubinaty przez które tylu ludzi idzie do piekła? Jak długo legalne będą tzw domy publiczne i pornografia? Jak długo socjalistyczni zbrodniarze będą bezkarni, dając przykład bezkarności innym ludziom bez katolickiego sumienia? Tych pytań sobie nie zadajemy. I TO JEST PORAŻAJĄCE
T.2019.03.31 15:14
https://ksiazki.wp.pl/sodoma-krag-rozpusty-w-watykanie-jak-kosciol-oplaca-escort-boyow-6363912362890881a
Jarek2019.03.31 14:38
Odezwał się lewak modernista i heretyk. Niech ci się gęba otwiera jak będziesz wkladał łyzke. ZAMILCZ i nawróć sie do Boga
Helena2019.03.31 14:29
Jacy " ludzie kościoła " ? Mówisz Biskupie o winach osób duchownych. I tak ich nazywaj.
tretka2019.03.31 13:50
oj, Rysiu, sam zadaj sobie pytanie, kim ty w ogóle jesteś w tym Kościele... no chyba że agentem, wtedy wszystko jasne... Tischner się w grobie przewraca
Olej2019.03.31 13:36
A nad wszystkim jest bezkarność. Gdy w stolycy czerwone diabły i motłoch przyoblekły się w ornaty. Gdy w teatrach wystawiają bramy piekieł, żądzy i ludzkiego rozkładu. To nie jest kwestia li tylko Kościoła. Rozkłada się społeczeństwo, ono gnije procesami, które zapoczątkowała komuna. To komuna ,,wyświęcała’’ swoich TW ,,biskupów’’ na Rakowieckiej, to komuna wpuszczała w Kościół zło i sparszywienie. Rozkład moralny został przeflancowany po 1989 r. do nowej rzeczywistości, gdy bohaterowie okazywali się być Bolkami, gdy zamiast oczyszczenia, było czyszczenie palonych teczek na wysypiskach śmieci. Cały ten brud i syf wlał się w nasze życie, podprawiły go przekaziory, które dolewają z szamba swoich nevsowych nowości. Zachłysnęliśmy się po 1989 r. wolnością nie dostrzegając, że wraz z nią wdychamy zarazę. Autorytety na piedestałach okazały się gównem, które lukrowane na siłę trwało, dając przykład młodym pokoleniom, odstraszając je od wszelkich wartości. Dając przykład, że niema nic stałego, nic wartościowego, że wszystko jest utytłane, że za wszystkim kryją się pieniądze, zdrada i obłuda. Na skutki nie trzeba było długo czekać. Mamy je w całej ohydzie codzienności, gdy matka zabija własne narodzone dziecko, gdy postępuje rozkład relacji między ludźmi, gdy zwyrodnialec wrzuca do śmietnika maleńkie szczenięta, gdy w każdej minucie dokonuje się zbrodnia, gdy zło, nienawiść, przemoc wylewają się z internetu, z ekranów, gdy upodlanie ludzi jest codziennością naszego życia.
Felek2019.03.31 13:15
"Procedury bliskie idealu". Te procedury to przenoszenie do innych parafii i "goraca modlitwa" ale rzadko kiedy odpowiedzalnosc karna. Biskupi chcieli by rozwiazywac problem pedofilii wewnetrzenie bo nie chca aby ludzie wiedzili jaka jest skala problemu w ich organizacji. Niestety caly czas to jest uprzywilejowana grupa ludzi w Polsce ktorej wiele uchodzi na sucho.
Stanislaw znad Dunajca2019.03.31 13:09
Czy Kościół jest narzędziem? Wspólnota, którego głową jest Chrystus, nie jest narzędziem. To, co nazywa się Mistyczne Ciało Chrystusa, nie jest narzędziem. Tu "spełnia się" Chrystus: "Ja jestem Drogą, prawdą i Życiem".
marysia2019.03.31 12:59
Też uważam, że ks biskup zaprzecza personalizmowi Kościoła - to hitlerowcy i sowieci stosowali odpowiedzialność zbiorową
Stanislaw znad Dunajca2019.03.31 12:57
Co to są "ludzie Kościoła"? Czy ochrzczeni świeccy, jak cały tzw. Lud Boży, są ludźmi Kościoła czy nie? Czy ich grzechy są "w Kościele" lub jako "grzechy Kościoła"?
Maria Błaszczyk2019.03.31 13:14
Mówiąc o "ludziach kościoła" mamy, w tym wypadku, na myśli biskupów i papieża. Tych, na których od II w. spoczywa kolegialna odpowiedzialność za kościół (czego wyrazem są synody i sobory). Przyjmując sakrę biskupią - przyjmujesz odpowiedzialność (plus trochę korzyści w postaci władzy i dochodów).
ZERR02019.03.31 14:40
Najpierw niech Ludzie Gay przyjmą ODPOWIEDZIALNOŚĆ za swoich ludzi, Pederastów - z greki: miłośników chłopców. Jak już przyjmą, gdy juz zabiora ich do siebie, możemy pogadać o tym, co dalej.
eeej Dummy geeej2019.03.31 12:40
Już dawno mówiłem że masowe przyjmowanie gejów do seminariów to będzie katastrofa dla ministrantów Gej w sutannie jest takim samym pedofilem jak gej bez sutanny.
Foster2019.03.31 12:50
Pederasta musi być okropnym człowiekiem.
Anna2019.03.31 12:10
W chrześcijaństwie nie ma odpowiedzialności zbiorowej!!!! Nie było też w Biblii. Gdyby była, Lot z córkami zginąłby w Sodomie, a wszyscy Apostołowie poszliby za przykładem Judasza i odebraliby sobie życie. Ten przykład z lampkami to nieprawda! Co ten nieszczęsny biskup wygaduje! Nie odpowiadam za księdza, który molestował. Mogę się za niego i ofiarę modlić, ale to wszystko; mogę podjąć jakąś pokutę w intencji Kościoła, ale winna nie jestem i się nie czuję - jestem tylko przerażona, że księża mogą robić takie rzeczy, ale skądinąd wiem, że diabeł jest przebiegły i silny, a kuszenie księży to na pewno jego największa przyjemność.Nie znoszę, jak Ryś każe bić się wszystkim w piersi i ciągle powtarza: my, my, my..... Ja swoich grzechów nie zrzucam na księdza Rysia!!!!!! Dość tej obłudy!!!
katolik2019.03.31 12:18
Anno on prawdopodobnie należy do "partii OWS" (Obrona Własnej Skóry) Wie, ze ze można utracić urząd za zaniedbania w tej dziedzinie i broni swej skóry. A moze jest ze "stronnictwa wrażeniowców" - i chce zrobić dobre wrażenie?
Marta2019.03.31 12:38
Nie ufam temu biskupowi- zaprzecza sobie w wielu sytuacjach- a profanacja znaku krzyża podczas Areny Młodych w Wielkim Poście to szczyt obłudy https://www.youtube.com/watch?v=Y-rZ8L1Htok pod płaszczykiem dobra- wiele zła. Niszczą sacrum i wciagaja w to młodych- straszne!
teresa2019.03.31 14:01
Podpisuję się pod Pani oburzeniem.
ks zdegradowany2019.03.31 12:09
Oj Grzegorzu! "W którym momencie podał mu rękę?" Nie ufam Ci oni krzty. Nie mogę zapomnieć jak sądziłeś mnie z eminencją i innymi (!) i choć nie udowodniono żadnego crimen - zostałem zesłany na banicję. "W którym momencie >podałeś mi< rękę?" Twoje słowa to jak styropian po szybie!