16.05.14, 13:50Irena Lipowicz (fot. Wikipedia)

Artur Górski dla Fronda.pl: RPO do dymisji za bolszewizm

Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz kolejny raz przekroczyła dopuszczalne granice swojego urzędu. Zamiast reprezentować ludzi i ich sprawy przed rządem, tym razem wzięła się za interpretowanie zapisów Konstytucji RP pod kątem ograniczenia praw obywateli, a konkretnie praw rodziców do kształcenia i wychowania swoich dzieci.

Prawdą jest, że istnieje obowiązek szkolny do 18 roku życia. Ale prawdą jest także, że nie ma obowiązku, aby nauka była pobierana przez dziecko w szkole publicznej. Jest wszak i nauczanie prywatne i nauczanie domowe. Prawdą jest, że MEN w szkołach publicznych określa programy nauczania. Ale prawdą także być powinno, że na programy nauczania jest zgoda rodziców, bez których nic nie powinno się dziać w szkole w zakresie kształcenie, a tym bardziej wychowania ich pociech.

Tymczasem Pani Rzecznik twierdzi w wystąpieniu do Ministra Edukacji Narodowej w sprawie tzw. programu "Równościowe przedszkole", powołując się przy tym m.in. na wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, że wiedza przekazywana w szkole może być niezgodna z przekonaniami rodziców, bo ustalanie programu nauczania należy do kompetencji państwa i to państwo decyduje, co jest dla dzieci dobre. Wywodzi też, że rodzice mają wprawdzie prawo do wychowywania swoich dzieci, ale po zajęciach szkolnych i w weekendy. Z jej wywodów wynika, że dzieci są "własnością" państwa, a rodzice nie mają nic do powiedzenia.

To jest typowe bolszewickie myślenie, powrót do PRL-owskich wzorców, które powinny być ostro potępione. Tak samo należy potępić Panią Rzecznik za wdawanie się w ideologiczne spory i opowiedzenie się po stronie jednej z ideologii. Widać zapomniała RPO, że jest wysokim urzędnikiem państwowym mającym służyć ludziom, a nie "kapłanem" genderyzmu. Jeśli chce być rzecznikiem programu "Równościowe przedszkole", niech poda się do dymisji z funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich i zajmie ideologiczną, genderowską krucjatą. Ale nie za nasze pieniądze i nie za parawanem Konstytucji RP, która daje RPO silną pozycję ustrojową, pozycję wykorzystywaną w złej sprawie, przeciwko rodzicom i dzieciom.

Nie dajmy się zbałamucić argumentami o wyrokach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, nie dajmy się zwieźć argumentom Pani Rzecznik. Skoro działa przeciwko rodzicom i dzieciom, domagajmy się jej dymisji. Tego prawa jeszcze nie zostaliśmy pozbawieni!

Artur Górski

Komentarze

anonim2014.05.16 14:35
Kiedyś był w Polsce taki dobry zwyczaj golenia głowy kobietom kolaborującym lub umizgującym sie do wrogów Polski.....myślę że pani rzecznik instytucji anty obywatelskich kwalifikowała by sie na taki fryzjerski zabieg.
anonim2014.05.16 14:37
Jak miło że niedouczony pseudo profesor częstochowski demaskuje sie ostatecznie swoimi wpisami. Ile ci za to płacą....bo chyba nie robisz tego bezinteresownie?
anonim2014.05.16 14:54
Ogolić. Tak, ale przy samych obojczykach.
anonim2014.05.16 14:56
Nie może mieć dziecka. Jeszcze w Polsce miętusom na to nie pozwalają.
anonim2014.05.16 14:57
Jeśli przyznajemy p. rzecznik rację co do meritum, tzn. państwo ma prawo całkowicie decydować o tym, co będzie nauczane a rodzice mają siedzieć cicho, to konsekwentnie musimy przyznać, że to, co narzucano w programach szkolnych za Hitlera, też było uzasadnione. W końcu Adolf doszedł do władzy na mocy demokratycznych wyborów.
anonim2014.05.16 15:00
Tym urzędnikom to już się całkiem od tego dobrobytu tuskowego w głowach poprzewracało. Łapy precz od naszych dzieci, dzieci nie są własnością państwa!!!
anonim2014.05.16 15:13
"Program nauczania jest właśnie po to żeby skrzywieni rodzice nie zrobili ze swoich dzieci kalek które zginą na rynku pracy." Pewnie, lepiej żeby to socjalistyczne państwo skrzywiło dzieci i zrobiło z nich kaleki. Jeżeli pozwoli się decydować rodzicom jak mają być wychowane i czego uczone ich dzieci to część z nich będzie miała jakieś odchyłki w różne strony ( nie jest powiedziane że tylko w złe ), ale jednak większość w sensowny sposób wychowa i wyedukuje swoje potomstwo. Natomiast jeżeli decydować będzie wyłącznie państwo każdy kto zostanie wypluty z machiny edukacyjnej będzie w jednakowy sposób pozbawiony wiedzy którą urzędnicy uznają za niestosowną, naładowany informacjami które nigdy mu się nie przydadzą i wypaczony ideologicznymi zabobonami które aktualnie państwo lansuje. "Wyobraźmy sobie później karierę gościa, któremu na przykład rodzice nawbijają do łba że nie było ewolucji tylko świat powstał w 7 dni za pstryknięciem palcem przez Pana Boga. Trafia taki później na maturę z biologii i odpada w sekundę." Większości ludzi matura z biologii nie jest potrzebna do niczego. Jeżeli ktoś ktoś umie dobrze zespawać ze sobą rury to może sobie wierzyć nawet w że ziemia jest płaska i leży na dwóch żółwiach. Tylko po co być spawaczem, producentem gwoździ czy sadownikiem gdy można zostać magistrem jakiejś pseudonauki, narzekać że dla ludzi wykształconych nie ma pracy, głosować na partię ludzi oświeconych i pogardzać ciemnogrodem. "Wybaczcie, ale samo przekonanie że jest się lepszym nauczycielem i wie się więcej niż ludzie w tym celu kształceni i przygotowani nie sprawi że stanie się to rzeczywistością." Ale w ty artykule nie chodzi o to czy nauczyciel jest dobry czy zły tylko o tym jakie treści chcą przemycić do programów nauczania urzędnicy. "To że jesteśmy rodzicem nie oznacza że możemy okaleczać swoje dzieci." Najbardziej skrzywione i skrzywione myślenie to ma TY. W komentarzu do artykułu który sprzeciwem wobec wciskania dzieciom lewicowej ideologii z góry zakładasz że rodzice są wrogami dzieci, chcą je skrzywić, okaleczyć umysłowo za to urzędnicy socjalistycznego państwa są wszechwiedzącymi uosobieniami dobra rozumu i mądrości u których zła wola nigdy nie gości. Biegnij zaraz zrobić loda tym swoim urzędnikom skoro tak w nich wierzysz.
anonim2014.05.16 15:31
pani Irena Lipowicz pewnie robi Niemcom dobrze
anonim2014.05.16 16:13
Z tekstu wynika, że urzędnik państwowy to ten, co służy ludziom, zaś kapłan to taka persona, która wdaje się w ideologiczne spory i opowiada się po stronie jednej z ideologii. I nie jest to lapsus językowy, nie prosta semantyka, lecz wyraz bolszewickiego myślenia i powrót do PRL-owskich wzorców, jakie polskiej prawicy nieodmiennie towarzyszą. W końcu to bolszewicy zakodowali pojęcie 'kapłana', czyniąc z niego pasożyta, pieniacza i mąciwody (a może ktoś to już zrobił wcześniej?). Niezależnie od tego, jak chciałby pan Górski i jego koledzy, kapłan to nie tylko obrońca jakiś wąskich interesów i uosobienie ideologicznej obstrukcji. To także powołanie do bycia blisko ludzi, miłość do nich, szacunek, zrozumienie i wskazywanie drogi. Zdaje się, że dla polskiej rozideologizowanej prawicy takie pojęcia są zwyczajnie puste. Tak bywa, gdy idee ma się tylko na gębie...
anonim2014.05.16 16:29
towarzyszka "rzecznik praw obywatelskich" ogranicza prawa obywateli do wychowania własnych dzieci !!!!!! orwell k..wa
anonim2014.05.16 17:31
Typowy faszyzm - państwo decyduje o wszystkim, państwu wszystko wolno: „Wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu!” (Benito Mussolini)
anonim2014.05.16 17:38
Prof.Cz.P.: Ale właśnie o to chodzi, żeby rodzice mieli wpływ, a nawet decydowali czego mają się uczyć ich dzieci. Bo szkoła jest publiczna, a nie państwowa, i skoro rodzice płacą podatki na tę szkołę, to powinni mieć wpływ na to czego będą się uczyć w niej ich dzieci. A u nas to aparat państwowy uzurpuje sobie prawo do wychowywania cudzych dzieci. No chyba, że doszliśmy już do sytuacji, w której państwo uważa dzieci swoich obywateli za swoją własność, ale to mi pachnie pewnym ustrojem wymyślonym we Włoszech w początkach XXw.
anonim2014.05.16 17:39
Dokładnie tak jak pisze enrque111.
anonim2014.05.16 18:30
Trzech tenorów idiokracji ma dziś ostry dyżur wasze wypociny są na poziomie...morza , mają racje ci którzy krytykują genderowskie idiotyzmy w przedszkolach
anonim2014.05.17 15:46
Typowa totalitarystka ... do pierdla!
anonim2014.05.17 21:39
Popieram dymisję.