17.10.14, 19:50fot. demoty.pl

Ateizm jako nowy kult religijny

Dwudziesty pierwszy wiek to zdecydowanie okres materializmu, racjonalizmu oraz humanizmu społecznego. Trend ten można zaobserwować w całej Europie Zachodniej, gdzie wyznawcy religijni są traktowani jako zacofana grupa społeczna, która nie jest jeszcze wystarczająco racjonalna i inteligentna aby odrzucić przestarzałe doktryny ograniczające wolność, szczęście i prawdziwy rozwój społeczny. Nic więc dziwnego, że pod wpływem takich dominujących paradygmatów, chrześcijaństwo podupada w całej Europie i jak to określił profesor Bogusław Wolniewicz można je porównać do tonącego statku.[i]

Sukces nauki oraz ogromny rozwój technologiczny z pewnością przekonuje rosnącą liczbę ludzi, iż religia jest faktycznie przeżytkiem, a każda racjonalna i inteligentna osoba powinna odrzucić stare doktryny religijne i stać się osobą w pełni racjonalną, inteligentną i “oświeconą”. Niemniej te “oświecone” poglądy nie mają nic wspólnego z głównym nurtem filozoficzno-społecznym nawet wśród nie-religijnych elit intelektualnych na Zachodzie. Pogląd iż ludzkość rozwija się z religijnego zacofania do racjonalnego społeczeństwa już dawno został odrzucony i jest w zasadzie postrzegany jako ekspresja zacofania oraz powierzchowności.

Pierwszym powodem tego odrzucenia była pierwsza i druga wojna światowa. Jeszcze na początku dwudziestego wieku prawie wszyscy ludzie na świecie głęboko wierzyli iż historia przebiega w jednym kierunku. Europejczycy byli inteligentni, wyedukowani, silni oraz zupełnie racjonalni, a reszta mogła się tylko uczyć od nich. Większość była pewna, że jest to jedyna droga do szczęścia dobrobytu oraz ogromnego rozwoju cywilizacyjnego. Wybuch pierwszej wojny światowej stał się ogromnym szokiem w tym intelektualnym myśleniu. Nikt nie mógł uwierzyć w to jak wyedukowani, oświeceni i racjonalni ludzie mogli tak rzucić się sobie do gardeł. Podczas gdy pierwsza wojna światowa mogła być usprawiedliwiona jako przypadek, druga wojna nie pozostawiła żadnych złudzeń i zachodnie elity społeczne zaczęły głęboko kwestionować podstawy całej cywilizacji rozumu.

Drugim powodem odrzucenia materializmu był rozwój komunizmu na świecie. Jak jest to powszechnie wiadomo idea komunizmu nie zrodziła się w głowach polityków, mieszczan czy robotników, lecz racjonalnych intelektualistów. Karol Marks, Paul Lafargue, Karol Kautusky, Leon Trotski, Antoni Gramsci oraz setki innych aktywistów komunistycznych byli głęboko racjonalnymi ludźmi, którzy pisali opasłe tomy tekstów na tematy społeczno-polityczne.  Wszystkie teksty elit komunistycznych były do bólu racjonalne i wychodziły z założenia iż całą egzystencję ludzką da się zrozumieć oraz kształtować za pomocą racjonalizmu.

Można więc śmiało zaryzykować stwierdzenie, że komunizm był kwintesencją rozwoju okresu oświecenia i progresu cywilizacji zachodniej. Obiecywał on ogromny progres społeczny poprzez stworzenie społeczeństwa zbudowanego na racjonaliźmie. Wykorzenienie wszystkich uprzedzeń, religii i nieracjonalności miało stworzyć idealną egzystencję bez wyzysku, niesprawiedliwości oraz konfliktów. Postępująca racjonalizacja oraz rozwój technologiczny miały również nieuniknienie doprowadzić do powstania racjonalnego raju na ziemi. Nic więc dziwnego iż komunistyczna ideologia osiągnęła niesamowity sukces i rozprzestrzeniła się na cały świat w 20 wieku. Chiny, Peru, Angola, Sri Lanka, Kazastan, Uzbekistan, Turkmenistan, Kyrgyzstan, Mongolia, Laos, Kambodża, Korea Północna, Kuba, Somalia, Etiopia, Kongo, Jemen, Wenezuela, Brazylia oraz wiele innych krajów przechodziły eksperymenty z komunizmem, a w prawie każdym kraju na świecie partie komunistyczne starały się przejąć władzę i stworzyć państwo komunistyczne. Ponieważ cel zakończenia wszelkich problemów ludzkości był tak inspirująca, tak wielu ludzi na całym świecie było w stanie zrobić wszystko aby osiągnąć ten wymarzony cel.

Oczywiście ta utopijna wizja komunistów się nie spełniła i gdziekolwiek komunizm został wprowadzony, skutkiem był terror, ludobójstwo i ogromny zastój społeczno-ekonomiczny. Nawet w krajach które uniknęły ogromnych prześladowań, a cała transformacja przebiegała w miarę pokojowo, rezultaty nadal były dalekie od oczekiwanych. Żaden komunistyczny kraj nie był w stanie stworzyć nawet stabilnego społeczeństwa niezależnie od kultury, narodu czy położenia geograficznego.

Była to niezaprzeczalna porażka materializmu nawet dla najbardziej racjonalistycznych intelektualistów i nie było to niczym zaskakującym. Już na początku dwudziestego wieku zauważył to Frederyk Nietszche. W swoich racjonalistycznych analizach społecznych doszedł do wniosku, iż życie ludzkie to ciągłe zmagania pomiędzy różnymi grupami społecznymi, a jedyny racjonalny sens takiej egzystencji, to ciągłe zwiększanie władzy i siły swojej grupy. Wszelkie wielkie ideały o wolności, demokracji, obiektywizmie, tolerancji oraz współczuciu są i powinny być cynicznie wykorzystywane dla własnej korzyści. “Dążenie do prawdy” było iluzją i “dążenie do siły” liczyło się w zupełnie racjonalnym świecie, co było później wyrażone ideą “nadczłowieka”.[ii] Z tej perspektywy dwie wojny światowe oraz mordy komunistyczne są oczywistą konsekwencją skrajnie racjonalistycznego rozumowania. Innymi słowy racjonalni ludzie mogą kooperować, handlować oraz być tolerancyjni kiedy im to się opłaca, ale równie dobrze są w stanie mordować, kraść i niszczyć jeżeli są przekonani iż na tym skorzystają. W racjonalnym umyśle nic nie stoi na przeszkodzie aby wybrać swoje przekonania, ponieważ nie ma ostatecznie głębszego sensu w życiu niż maksymalizacja własnych zdolności do przetrwania oraz swojego pożytku. W rzeczy samej, z punktu widzenia ewolucyjnego lepiej jest dominować nad innymi niż kooperować co zawsze może okazać się zgubne. Ponieważ idealnej równości społecznej nie da się stworzyć pomiędzy ludźmi jak to pokazały komunistyczne eksperymenty, ludzka egzystencja staję się wtedy ciągłymi zmaganiami o dominację tak jak to twierdził Nietzsche. 

Zrozumienie to doprowadziło do depresyjnej tendencji w Europie Zachodniej, a nieustanny progres cywilizacyjny stanął nagle przed ścianą. Projekt racjonalizacji społeczeństwa okazał się wielką porażką, a zachodni intelektualiści stanęli pod ścianą. Ten pesymistyczny klimat doprowadził do idei wielokulturowości. Zakładała ona stworzenia nowego balansu pomiędzy religijnością, kulturą i niesprawdzonym materializmem. Skrajnie racjonalistyczne społeczeństwo Europejskie miało być balansowanie przez napływ nowych kultur i w ten sposób wykorzystać siłę racjonalizmu, a jednocześnie wskrzesić wartości duchowe. W ten sposób zachodnie grupy ateistyczne przestały być głównym autorytetem w społeczeństwie i stały się jedynie jedną z sił w społeczeństwie, które rywalizują na równi z grupami religijnymi, czy kulturowymi co jest bardzo łatwe do zaobserwowania w głównych debatach politycznych.[iii]

Podczas gdy generalne konkluzja odnośnie racjonalizacji społeczeństwa była jak najbardziej słuszna, sposób zaradzenia tej sytuacji jest katastrofalny. Zakładał on bowiem jeszcze silniejsze parcie w tym samym kierunku pod przykrywką nowego humanizmu zwanym post-modernizmem.  Elity zachodnie zaczęły angażować się w jeszcze bardziej skomplikowaną inżynierię społeczną, czego wyrazem są ciągłe próby podminowywania kościoła katolickiego, zwalczanie wszelkiego rodzaju wartości kulturowych, które są mianowane uprzedzeniami oraz wspieranie wszelkich innych religii i obcych kultur . Tak więc lepszą nazwą dla tak zwanej post-modernistycznej rzeczywistości byłaby hyper-modernistyczna rzeczywistość, co jest wiarą w to iż rozum może kształtować każdy aspekt ludzkiego życia.

Już sam pomysł mieszania skrajnie różnych kultur i zwalczania swojej kultury mógł się zrodzić jedynie w skrajnie zracjonalizowanym zrozumienia świata zakładającym, iż porządek społeczny można łatwo osiągnąć poprzez wykorzenienie nierówności społecznych czy ekonomicznych. Oczywiście dekady komunizmy udowodniły jak bardzo mylne jest to założenie, a rdzenna kultura, religia oraz wartości mają centralną rolę dla stabilnego społeczeństwa.  Nie jest więc niczym zaskakującym, że cały projekt wielokulturowości okazuje się również nie sprawdzać. Już w 2008 roku, Angela Merkel i David Cameron oficjalnie odrzucili pomysł wilokulturowości ponieważ problemy mnożą się każdego roku we wszystkich krajach Europy Zachodniej, niezależnie od kultury, poziomu nierówności społecznych, zamożności obywateli czy polityki państwowej.[iv]

Brak możliwości dalszego postępu oraz rosnące patologie sprawiają iż coraz częściej intelektualiści mówią o dekadencji i upadku cywilizacji. Trend ten zaczął się od wpływowego niemieckiego filozofa Oswalda Spengler na początku 20 wieku, a w dzisiejszych postawa ta jest już tak rozpowszechniona iż doprowadziła do powstania “szkoły deklinologii” we Francji i Niemczech.[v] Oczywiście dla kogoś kto dogłębnie przestudiował rozwój cywilizacji zachodniej nie jest to zaskakujące, ponieważ religia chrześcijańska była centralnym aspektem rozwoju całej cywilizacji. Wszyscy najwybitniejsi naukowcy, filozofowie oraz wynalazcy byli niezaprzeczalnie racjonalnymi ludźmi, ale jednocześnie odznaczali się dogłębną religijnością. Centralni myśliciele dla rozwoju cywilizacji tacy jak Kartezjusz, David Hume, John Locke, czy Baruch Spinoza byli w stanie przedstawiać argumenty w ściśle racjonalny sposób, lecz jednocześnie byli głęboko religijnymi ludźmi. Nie był to wybór pomiędzy religijnością a racjonalizmem, lecz raczej harmonijne połączenie obu aspektów egzystencji ludzkiej. Na przykład Baruch Spinoza twierdził iż:

“Nasze działania, te pochodzące w pożądania i zdefiniowane przez rozum i siłę są zawsze dobre. Reszta może być albo dobra albo zła. Tak więc w życiu najważniejsze jest perfekcyjne zrozumienia i rozumu, tak dalece jak to możliwe I to samo jest najwyższym szczęściem i błogosławieństwem, co jest niczym innym jak zaspokojeniem duszy która powstaje z intuicyjnej wiedzy Boga: teraz aby doprowadzić do perfekcji rozumowanie nie ma nic ważniejszego niż zrozumienia Boga... wiedza natury rzeczy która ja nazywam intuicyjną albo trzeciego rodzaju, jest silniejsza I bardziej znacząca niż uniwersalna wiedza drugiego rodzaju. Pomimo przedstawianie w pierwszej części że wszystkie rzeczy są zależne od Boga, to ta demonstracja, chociaż ciągle uzasadniona i usytuowana po za wszelkimi wątpliwościami, nie wpływa na nasz umysł tak bardzo niż kiedy to samo zrozumienie wywodzi się z aktualnej esencji rzeczy która zależy od Boga.”[vi]

Powyższy przykład nie jest odosobniony i nawet w 1900 roku główna siła industrializacji Europejskiej była siła mocno religijną. Liczba prac o tematyce religijnej na wszystkich uniwersytetach angielskich przewyższała liczbę jakichkolwiek innych prac naukowych. Dopiero w późnym okresie 20 wieku trend ten się zmienił i doktryny duchowego rozwoju straciły swoją pozycję w świecie akademickim.[vii] Religia zawsze pełniła ogromna role społeczną, jednocząc społeczeństwo, temperując skrajny egoizm, nadając głęboki sens istnieniu ludzkiemu oraz kreując głęboką siłę cywilizacyjną.

Z doświadczeń ostatnich stuleci, można śmiało zaryzykować stwierdzenie iż religia odgrywała kluczową rolę w rozwój cywilizacji Zachodu. Gdyby rzeczywistość była ograniczona tylko do materializmu, a rozum byłby jedyną funkcją poznawczą ludzi, rozwój sztuki, nauki, handlu oraz progres kulturowy byłyby nie osiągalne. Egzystencja ludzka byłaby ograniczona ciągłymi zmaganiami, próbami podminowania innych oraz ciągłą niepewnością. W takiej materialistycznej egzystencji zbudowanie czegoś konstruktywnego byłoby niemożliwe jak to pokazały racjonalistyczne eksperymentu komunizmu. Dzisiejsze patologie cywilizacyjne właśnie wynikają z tej tendencji ekstremalnej racjonalizacji społeczeństwa oraz zaniku głębszych wartości religijnych. Podczas gdy racjonalizm był centralną częścią rozwoju naukowo-społecznego, jego ekstremalny rozwój w dzisiejszych czasach staje się suchą racjonalizacją wszystkie pozbawioną głębszych aspektów życia. Prowadzi to do marksistowskiego sposobu widzenia świata, gdzie za każdym rogiem postrzega się chęć wyzysku, a cała egzystencja jest ciągłym zmaganiem różnych interesów społecznych.

Nowe odkrycia fizyki kwantowej pokazują, iż cały świat jest dużo bardziej skomplikowany niż to się do tej pory wydawało. Nawet na poziomie atomowym rzeczy nie wydarzają się tak jak by było można się tego spodziewać w czysto racjonalistycznym świecie. Obraz jaki wyłania się z nowych odkryć to świat który przypomina organizm biologiczny raczej niż racjonalną maszynę jak to jest uważane przez ateistów. Oznacza to iż religia pełni znacznie większą rolę niż mogłoby się to wydawać. Zanik prawdziwej religijności może faktycznie prowadzić do upadku cywilizacji tak jak się o tym już mówi, a próba racjonalizacji społeczeństwa można przyrównać do nowego kultu religijnego, którego głównym mottem jest wiara w to, że jeśli ludzie staną się wystarczająco racjonalni, to utopia społeczna zostanie osiągnięta.[viii]

Brak argumentów przeciwko materializmowi społecznemu utwierdza wielu ludzi, w tym także księży w Europie zachodniej, iż religia jest w rzeczywistości “opium dla mas” jak to rzekomo powiedział Karol Marks. Podminowuje to prawdziwą wiarę, która staje się powierzchowna oraz pozbawiona prawdziwej mocy przynoszenia pożytku innym, czy też kształtowania społeczeństwa. Przetrwanie chrześcijaństwa może zależeć od tego czy elity duchowe są w stanie w inspirujący sposób rzucić wyzwanie materializmowi społecznemu. Czy będą w stanie przekonać ludzi iż trend się nie sprawdził; że skrajnie racjonalistyczne zrozumienie świata nie jest prawdziwym jego zrozumieniem, lecz racjonalizacją; i że religia ma ogromny wpływ na każdy aspekt naszego życia tworząc rozwój cywilizacyjny i społeczny. Zrozumienie jak ogromną wartość religia chrześcijańska posiada, a co za tym idzie prawdziwa wiara jest w stanie przynosić pożytek całemu społeczeństwu i chronić od patologii które się rozwijają w obecnym świecie. W takiej sytuacji obrona wartości religijnych oraz inspirowanie następnych pokoleń nie będzie problemem. Przykładem tego może być wielkie odrodzenie religijności w Stanach Zjednoczonych, gdzie chrześcijańscy przywódcy duchowni tacy jak Frank Turek, William Lane Craig, Dinesh D'Souza czy William Dembiński bez przeszkód rzucają wyzwanie największym ateistom na świecie, wygrywając z nimi debaty w argumentacji naukowej. Jak to ujął akademicki filozof William Lane Craig:

“Kiedy zacząłem studiować filozofię w latach siedemdziesiątych, było bardzo niewielu wpływowych filozofów chrześcijańskich. Kiedy chciałem robić mój doktorat na temat istnienia Boga myślałem że muszę jechać do Wielkiej Brytanii żeby znaleźć kogoś kto byłby pozytywnie nastawiony do promowania mojej pracy. Niemniej dzisiaj chrześcijańska filozofia jest wszędzie na uniwersytecie i na naszych najlepszych uniwersytetach znajdziesz filozofów chrześcijańskich wykonujących dobrą pracę i dających świadectwo Jezusowi. To jest nieporównywalna transformacja, która się dokonuje w anglo-amerykańskiej filozofii na przełomie ostatnich 40 lat. Pomiędzy najbardziej wpływowymi będą Alvin Plantiga który jest profesorem filozofii na uniwersytecie Rotterdam... stworzył on doktorat w chrześcijańskiej filofozii oraz imponującą kadrę filozofów na uniwesytecie w Rotterdam. Na przykład Peter van Inwagen wpływowy metafizyk.Tomasz Flint i Alfrod Fidoso. Dwóch doskonałych filozofów w specjalizacji średniowiecznej, Tomasz flint wykonuje bardzo dobrą pracę w zakresie wiedzy i wolności.  Po za tymi przykładami, można wskazać na Eleonre Stump na uniwersytecie St Louis. George Mavrodes ostatnio przeszedł na emeryturę z uniwersytetu zachodniego Michigen, William Alston bardzo rozpoznawalny amerykański filozof ostatnio przeszedł na emeryturę był na uniwesyteci Syracuse i miał bardzo duży wpływ... Dallas Willard w Kalliforni, po prostu bardzo wielu ludzie jak w całym kraju I w anglii, ludzie jak Richard Swinburne na uniwersytecie Oxfordskim, Marilyn McCord Adams ostatnio przeniósł się z Yale do Oxfordu. Brian Lefhow amerykański filozof, żydowski kolega który stał się chrześcijaninem i jest teraz na Oksfordzie. Więc po prostu ogromny, ogromny Renesans się dokonuje w tej dyscyplinie. Ci ludzie których wspomniałem to nie są jakieś mgliste postacie. To są ludzie którzy publikują w pierwszoplanowych instytucjach naukowych, w najlepszych wydawnictwach akademickich jak Oxford University Press, Cambridge University Press and Cornell University Press i tak dalej. To są filozofowie których praca jest z najwyższej półki i są często prezydentami profesjonalnych organizacji filozoficznych jak zgromadzenie amerykańskich filozofów i tym podobne. To jest naprawdę niesamowite. Myślę że najlepszym dowodem tych zmian był artykuł pojawił się w 2001 roku, w świecko-humanistycznej czasopiśmie naukowym PHILO, od mojego kolegi i świeckiego filozofa Quentina Smitha na uniwersytecie zachodniego Michigan. W tym artykule Smith lamentuje nad rozpadem świeckości na amerykańskiej akademii, co się teraz wydarza na uniwersytetach amerykańskich, szczególnie na wydziałach filozoficznych... Opisuje on również jak filozofia stała się inspirującą siła dla najbardziej zdolnych umysłów zapisujących się na uniwersytety dzisiaj. Ocenia on iż pomiędzy jedna czwarta, a jedna trzecia wszystkich amerykańskich filozofów to teiści i wielu z nich odrodzeni chrześcijanie... Uniwersytety są najbardziej wpływowymi instytucjami które kształtują nasze społeczeństwa i argumenty pomiędzy intelektualistami w jednej generacji będą miały wpływ na następną generację ludzi na ulicach oraz głęboko zmienią sposób w jaki postrzegamy świat i żyjemy. Jeśli można wpłynąć na uniwersytety dla Chrystusa, tak żeby chrześcijaństwo było poważną siłą na uniwersytecie. Wspomoże to kulturową zmianę, dzięki czemu chrześcijaństwo ciągle będzie słyszalne jako intelektualnie uzasadniona opcja. To będzie oznaczało iż ewangelia będzie mogła być nauczana jako poważna alternatywa, że osoba może poważnie rozważać swoje oddanie dla Chrystusa, że jest to racjonalne i będzie ogromnie korzystne dla chrześcijaństwa i kościoła.” [ix]

Michal Zawadzki



[i]
 

 

 

 

      Bogusław Wolniewicz, “Bogusław Wolniewicz 11 Kościól bezzębny a zielony sztandar. Islam”, Głos Racjonalny, 2014. Retrieved from https://www.youtube.com/watch?v=NoPXsv8TCnw

[ii]    Friedrich Nietzsche, Beyond Good and Evil, tłumaczenie Helen Zimmern, Produced by John Mamoun, Charles Franks, David Widger Proofreading Team, (The Project Gutenberg EBook, 2013), p. 77

      Friedrich Nietzsche, “X. Friedrich Nietzsche: Also sprach Zarathustra”, Die Literatur des 19. Jahrhunderts. Retrieved from www.literaturwissenschaft-online.uni-kiel.de

[iii]    BBC One, “Are religions unfair to women?”, The Big Questions, 2014. Retrieved from https://www.youtube.com/watch?v=aPwsPf6vpxw

      BBC One, “ Is there a God”, the Big Question Debate 15 January 2012, video time: 18:20. Retrieved from https://www.youtube.com/watch?v=sb1N9WQd4KU

      BBC One, “Is there a difference between a religion and a cult?” the Big Question, 2012. Retrieved from https://www.youtube.com/watch?v=Spe9JbmDOms

[iv]    David Cameroon, Munich Speech on Multiculturalism, odtworzone z: http://www.youtube.com/watch?

        v=VsGQvOq8cEs

[v]    Oswald Spengler, Der Untergang des Abendlandes, (Bibliographisches Institut, Auflage, 2007)

      Sacha Molitorisz, 2011, “Society is past its use by date, the Age Entertaiment”, the Age, 2 December 2011 http://www.theage.com.au/entertainment/movies/society-is-past-its-use-by-date-20111202-1oajg.html

[vi]   Benedict de Spinoza, The Ethics (Full Title In Latin: Ethica Ordine Geometrico Demonstrata), translated by R. H. M. Elwes, (Project Gutenberg, 2003), p. 91, p. 104

[vii]   Jacques Barzun, From Dawn to Decadence: 500 Years of Western Cultural Life 1500 to the Present, (New York: Harper Perennial, 2000), p. 10

[viii]  Intelligence Squared Debate, “Atheism is New Fundamentalism”, Master of Wellington College, London, 27 November 2009

[ix]    William Lane Craig, “Philosophy (Dr. William Lane Craig)”, Dr Craig Video, 2011, czas: 21:00. Odtworzone z https://www.youtube.com/watch?v=17DL_MWORH8

Komentarze

anonim2014.10.17 20:04
Świetny artykuł :)
anonim2014.10.17 20:17
Świetnyartykuł, Mamtakiesamozdanie.
anonim2014.10.17 20:26
Ateizm to nie tylko porażka człowieczeństwa. Ateizm to także porażka społeczeństwa. Ateizm to nie tylko degeneracja ludzkiej natury. Ateizm to także degeneracja ludzkiej kultury.
anonim2014.10.17 20:48
Naukowcy udowadniają, że wiara w Boga i nauka nie są ze sobą sprzeczne, a wręcz odwrotnie, uzupełniają się. http://chomikuj.pl/nbogdanus/E-BOOKI+KATOLICKIE,2 ŚWIADECTWA WIARY I ROZUMU KONTRA ATEIZM - 32 pozycje - E-book wykonany w PDF ma 4547 stron, jest to potężny e-book w którym naukowcy przedstawiają argumenty mówiące, że wiara i nauka nie tylko są ze sobą zgodne, ale wręcz się uzupełniają. W e-booku przedstawiona jest argumentacja wierzących i niewierzących. 1. ODPOWIEDZI NA 101 PYTAŃ O BOGA I EWOLUCJĘ 2. ATEIZM W SPORZE Z RELIGIĄ 3. BĘDZIECIE MOIMI ŚWIADKAMI 4. BOGA NIKT NIE WIDZI 5. BÓG (NIE) ISTNIEJE 6. BÓG NIE JEST UROJENIEM 7. BÓG UZDRAWIA DZISIAJ 8. JAK WIERZĄ UCZENI 9. BYŁAM FEMINISTKĄ 10. BYŁEM RABINEM RZYMU 11. C.S.LEWIS A KOŚCIÓŁ KATOLICKI 12. CHRZEŚCIJAŃSTWO PO PROSTU 13. DWANAŚCIE KŁAMSTW, KTÓRYM DAJĄ SIĘ UWIEŚĆ CHRZEŚCIJANIE 14. GDZIE JEST TWÓJ BÓG, HISTORIE NAWRÓCEŃ XX WIEKU 15. KIEDY WIARA POMAGA ŻYĆ 16. NIEOCZEKIWANA DROGA 17. PISARZE NZWRÓCENI 18. PODRÓŻ 19. RĘKA BOGA 20. ŚCIEŻKĄ NAUKI DO BOGA 21. UWIĘZIONA W TEHERANIE 22. WYZNANIA KOWERTYTY 23. BYŁEM MASONEM 24. O WYŻSZOŚCI KATOLICYZMU 25. REWOLUCJA I KONTRREWOLUCJA 26. WĄTPLIWOŚCI W WIERZE 27. DYKTATURA RELATYWIZMU 28. PARADOKSY KATOLICYZMU 29. ŚMIERTELNA PUŁAPKA 30. JĘZYK BOGA 31. WIARA, ROZUM I WOJNA Z DŻIHADYZMEM 32. SUMMA CONTRA GENTILES PRAWDA WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
anonim2014.10.17 21:18
@villain Ja naprawdę nie wierzę, i naprawdę się nie przejmuję. A Pratchett sam jest ateistą, poza tym m. in. przez wiele lat walczył o zalegalizowanie eutanazji. To wierzący mają jakąś spinkę na udowadnianie, że ateizm to tak naprawdę wiara. Tak jakby przerażała ich myśl, że ich religia może być jedynie wymysłem pewnego semickiego ludu zamieszkującego Bliski Wschód parę tysięcy lat temu, i musieli zagłuszać ten strach krzykiem "wy też wierzycie, wy też wierzycie!". Ale religia oprócz wymiaru osobistego ma też wymiar społeczny, i przez to dotyczy również ateistów żyjących w społeczeństwie, w którym religia odgrywa jakąś rolę. Dlatego trudno się dziwić, że religia to coś, co ateistów interesuje - ponieważ ma wpływ na ich codzienne życie. Sam artykuł jest trochę o niczym. Przedstawianie komunizmu jako systemu ateistycznego i racjonalistycznego jest po prostu śmieszne, ponieważ w istocie był to system parareligijny. Całkiem zgrabnie wyłożył to niedawno na łamach Frondy ks. prof. Paweł Bortkiewicz: >>Cały bolszewizm był jedną wielką parodią religii. Bolszewizm, jak wiemy, miał całą swoistą „dogmatykę”, wiarę w nieomylność przywódców partyjnych, swoją obrzędowość, liturgię, swoją moralność<< Odwołania do fizyki kwantowej w artykule można skwitować jedynie pustym śmiechem. Jeśli ktoś wypowiada się na tematy o których nie ma pojęcia, to zazwyczaj tylko się ośmiesza, i tak właśnie jest w tym przypadku. A jeśli chodzi o racjonalizację społeczeństw, to oczywiście jest to mrzonka. Ludzie nie są racjonalni, przynajmniej większość z nich. W społeczeństwach, w których religia traci znaczenie, obserwuje się zwiększone zainteresowanie wróżbiarstwem, astrologią i innymi szarlataństwami. Większość ludzi ma wbudowaną potrzebę poczucia kontaktu z jakąś sferą sacrum. Oczywiście nie oznacza to, że ta sfera naprawdę istnieje
anonim2014.10.17 21:35
Gdyby ateizm był "lepszy", to wygrywałyby społeczeństwa ateistyczne. Tak po darwinowsku. Ale widzimy, że w historii ludów ateistycznych jakby brak. Nawet teraz te, które funkcjonuja bez Boga wymieraja w tempie iście stachanowskim. jakies wnioski, drodzy semiinteligenci? jakie wnioski! Nie po to młotkowano wam korę mózgową przez lata w gimbazjum żebyście teram mieli wyprowadzać jakieś "wnioski"! Spoko, wasze kości i prochy zgarniemy na ładna kupke w koncie smietnika historii i będzie jak należy. W końcu jakas selekcja musi być.
anonim2014.10.17 22:46
Przyszłość (w każdym sensie) należy do wierzących.
anonim2014.10.17 23:00
@grzechol "ateizm to tak naprawdę wiara" Bo to tak naprawdę wiara; niekoniecznie religia, ale wiara tak. Natomiast - i po tytule miałem nadzieję, że będzie o tym - "Nowy Ateizm" i jego rebrand "Ateizm Plus" coraz bardziej przypominają właśnie kulty. "komunizmu jako systemu ateistycznego i racjonalistycznego jest po prostu śmieszne, ponieważ w istocie był to system parareligijny" Jedno nie przeczy drugiemu, wręcz przeciwnie, sporo wskazuje na to, że siłowe odrzucenie religii na tych poziomach, o których mówi ks. Bortkiewicz prowadzi właśnie do wytworzenia takiego parareligijnego potworka. Dość dobrze to widać na przykładzie Korei Północnej. Inaczej niż w większości demoludów, gdzie religia, choć niechętnie, była przez większość czasu tolerowana, tam Kimowie poszli na całość. W efekcie, o ile w innych krajach, te elementy parareligijne bardzo rzadko choćby dotykały nadnaturalnego, o tyle w Korei wykształcił się dziwaczny mistycyzm, który gdyby nie inne aspekty reżimu byłby nawet całkiem śmieszny. Ten aspekt parareligijny nie musi koniecznie iść w tą stronę, równie dobrze może iść do ubóstwienia Nauki ze szczególnym uwzględnieniem św. Teorii Ewolucji[1], co zresztą dziś próbują robić te nieszczęsne Nowe Ateizmy Plus. "fizyki kwantowej w artykule można skwitować jedynie pustym śmiechem" http://i.imgur.com/kG38Clc.jpg (a autor przed fizyką kwantową chyba powinien nauczyć się języka polskiego) @Lumiel "Nie można rozpatrywać wyższości ateizmu nad teizmem, z perspektywy jego przydatności w tworzeniu społeczeństwa pokoju i dobrobytu" A to niby dlaczego? Jak dla mnie, to jest właśnie interesujące. "a więc obiektywne opisywanie rzeczywistości" Nie ma czegoś takiego. Zawsze przyjmujemy jakieś założenia i z nich wynika opis świata. [1] Nie odrzucam ani nauki, ani TE, co nie zmienia faktu, że u wielu osób są one zwulgaryzowanym ersatzem religii.
anonim2014.10.17 23:08
@Lumiel "(...) Antropologia filozoficzna M. Gogacza jest metafizyką człowieka jako osoby. Problematyka człowieka i problematyka osoby są dwoma zespołami odrębnych zagadnień. Odrębność ich wyznacza m.in. fakt, że każdy człowiek jest osobą, ale nie każda osoba jest człowiekiem. Na odrębność tę wskazuje także terminologia. W filozofii człowieka używa się takich terminów, jak np. dusza, ciało, intelekt, substancjalny związek duszy i ciała, forma, materia, zasada jednostkowienia, istota, przypadłość. Filozofia osoby operuje natomiast terminami: rozumność, istnienie, jednostka, osoba, natura. W ujęciu Gogacza problematyka osoby stanowi dział filozoficznej problematyki człowieka: Współczesna filozofia człowieka –utrzymuje twórca tomizmu konsekwentnego – jest połączeniem tradycyjnego zespołu problematyki człowieka i zagadnień stanowiących tradycyjną problematykę osoby. Jest to w dużym stopniu słuszne, ponieważ daje pełniejszy obraz osoby ludzkiej i gromadzi w jednym zespole zagadnień problem ontycznej struktury człowieka, problem poznania ludzkiego i ludzkich działań29. W taki sposób ukonstytuowana jest też filozofia człowieka Gogacza. Podążając za Tomaszowym ujęciem osoby, będącym uzupełnieniem definicji boecjańskiej30 o wskazanie na akt realnego istnienia,31 określa on osobę jako: (…) byt jednostkowy o intelektualnej istocie powiązanej przez swą realność z aktem9 istnienia32. Posługując się bardziej rozbudowanym określeniem stwierdza zaś: Osobą jest jednostkowy byt samodzielny, w którego istocie przenikniętej realnością akt istnienia wyzwala intelektualność, a w całym bycie przez swe przejawy wyzwala relacje osobowe. Z tego względu możemy zgodnie z prawdą, choć krócej, określić osobę jako realnie istniejący byt rozumny, który zarazem kocha33. O byciu osobą w przekonaniu Gogacza stanowi więc istnienie, rozumność oraz będące ich konsekwencją relacje osobowe: miłość, wiara i nadzieja, wspierające się na transcendentalnych własnościach: realności, prawdy i dobra. Relacje te są najbardziej podstawowe; nawiązują je wszystkie osoby z racji tego, że są". Całość: http://www.fronda.pl/blogi/delfinn/w-oparciu-o-wlasny-intelekt-wolno-miec-bogata-wiedze-o-czlowieku,39543.html
anonim2014.10.17 23:18
@ modus Już należała... Nie zostawili miłych wspomnień...
anonim2014.10.18 0:07
@modus "To obiektywny opis tego, jak się rzeczy mają z istnieniem obiektywnych opisów?" Postulat istnienia "obiektywnej rzeczywistości", tym bardziej, że jest poznawalna jest już założeniem. Skądinąd całkiem sensownym i praktycznym w życiu codziennym, ale nie możemy wykluczyć, że jesteśmy skrzyniami jakiegoś Corcorana.
anonim2014.10.18 0:27
@FireFox "To, że w wojnach XXw. zginęło więcej ludzi niż w tych wcześniejszych, można zrzucić na rozwój technologii" Nie można. Choćby dlatego, że to nieprawda. Chyba że masz na myśli liczby bezwzględne, wtedy to absurd. I też niekoniecznie prawda.
anonim2014.10.18 0:59
@modus " "jesteśmy skrzyniami Corcorana" jest "obiektywnym opisem" tego, jak się rzeczy w samej rzeczy mają." Skrzynie Corcorana są tylko niepoznawalne. Ale co zrobisz z "Ciągłością parków"? @FireFox "Można. Wojna po prostu w krótszym okresie ogarnęła znacznie większy obszar niż kiedykolwiek wcześniej." Nie można, jak chcesz liczyć liczby bezwzględnie to robi się z tego absurd, w dodatku też niekoniecznie prawdziwy, bo niektóre szacunki liczby ofiar powstania tajpingów przewyższają te II WŚ, podobnie mongolskie podboje. Jeśli chcesz liczyć sensowniej, w % ludności terenów objętych wojną, to wojny w XVII wieku były dużo bardziej okrutne.
anonim2014.10.18 4:32
@modus Paź 17, 2014, 11:20 po południu "realnie istniejący byt rozumny, który zarazem kocha..." >Ludzkie embriony bez wykształconego mózgu w zakresie rozumności, miłości, wiary i nadziei wypadają raczej marnie, a przecież katolicy wierzą, że to stuprocentowe "osoby ludzkie". Pan prof. Gogacz ujmuje osobę, osobę człowieka, a w szczególności osobę człowieka poczętego w następujący sposób: "Najpierw poznajemy cechy fizyczne człowieka. Aby jednak człowiek posiadał te cechy, musi już istnieć. Pierwszy jest więc w nim powód realności, nazywany istnieniem. Wtórny jest podmiot cech, nazywany materią i określony przez formę jako duszę, czyli zasadę wyznaczającą i usprawiedliwiającą człowieczeństwo człowieka. Kolejność w poznaniu jest odwrotna do kolejności w bytowaniu. Człowieka stanowi więc i zapoczątkowuje istnienie, a zarazem wywołana w nas przez to istnienie istota, która jest formą i materią. Istnienie jest w człowieku powodem realności, bez której nie ma człowieka. Forma, współstanowiąca istotę, jest powodem tożsamości człowieka i razem z niematerialną podstawą recepcji innych bytów z intelektem i wolą, jest niematerialną duszą. Materia w istocie człowieka jest podstawą cech jako przypadłości fizycznych i razem z układami tych przypadłości stanowi ciało ludzkie. Istnienie więc, aktualizujące w nas duszę, zarazem dopuszcza łączenie się w organizmie matki kodów genetycznych dostarczonych przez ojca i matkę. Dopuszcza zapłodnienie, które jest poczęciem się całej ludzkiej kompozycji z istnienia i istoty jako duszy i ciała. Dusza i ciało są pełne w swych wyznaczających je pryncypiach. Są niepełne w przypadłościowych uzupełnieniach. Aby dusza i ciało uzyskały te uzupełnienia, rodzice i inne substancje, które otaczają poczęte dziecko, muszą oddziaływać całą swą bytową zawartością. Dusza poczętego człowieka przejmuje miłość, naszą wiarę i nadzieję. Ciało przejmuje fizyczne bodźce ruchu, wzrostu, wymiarów, jakości. Poczęty człowiek, każdy człowiek jest zarazem osobą. Znaczy to, że reaguje na miłość i odniesie się z miłością do innych osób, że ufa i oczekuje miłości i wiary, że przejawi rozumność i wolność, gdy dzięki tym odniesieniom z naszej strony uzyska i rozwinie przypadłościowe uzupełnienia, stanowiące w duszy intelekt i wolę, a w ciele właściwe kompozycje organów, ich ruch, wzrost i jakości, właściwą harmonię i funkcjonowanie. Kim więc jest człowiek? Jest urealnioną przez zapoczątkowujące go istnienie bogatą strukturą z duszy i ciała, w których przejawiają się bezpośrednie podmioty cech lub działań duchowych i cielesnych, intelekt i wola, zmysły i uczucia, nazywane władzami. Istnienie swymi przejawami wyzwala odniesienia osobowe, które są miłością, wiarą i nadzieją. Gdy te odniesienia się utrwalą, tworzona przez człowieka kultura staje się humanistyczna. Realizuje się w niej życie, godne ludzi". Całość: http://www.tomizm.pl/?q=node/26/print (Tekst przygotowany na posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej Sejmu do rozpatrzenia projektu ustawy o ochronie prawnej człowieka poczętego i złożony w Komisji na jej posiedzeniu w dniu 20 lutego 1991r.)
anonim2014.10.18 10:55
@modus "załóżmy na potrzeby redukcji ad absurdum, że nie istnieją "obiektywne opisy"" Już założyłeś więcej: że pojęcie "obiektywny opis" ma w ogóle sens. @FireFox Gee... wg różnych szacunków w PT od 20 do 60, a niektórzy nawet piszą o 100mln ludzi, w II WŚ od 40 mln - czyli jest jak napisałem, niekoniecznie w IIWŚ zginęło więcej niż w PT (chociaż raczej tak). "Nie bez powodu IIWŚ jest powszechnie postrzegana jako największy konflikt zbrojny w historii." Największy niekoniecznie oznacza najbardziej trupogenny.
anonim2014.10.18 13:51
========================= Mówi głupi w swoim sercu: "Nie ma Boga". Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają, nie ma takiego, co dobrze czyni. Ps 53 =======================================
anonim2014.10.18 16:58
@FireFox "To też pisałem, że IIWŚ również do 100M dochodzi" Tak, czyli są szacunki w obie strony. Więcej oczywiście, że w IIWŚ zginęło więcej ludzi, ale to właśnie miałem na myśli pisząc "niekoniecznie". @modus "ma (wedle Igora) walor obiektywności?" Mówi Ci coś słowo "intersubiektywny"?
anonim2014.10.18 19:38
@modus "jakże możesz wiedzieć, że twoje oznajmienia są "intersubiektywne"?" Jakieś założenia trzeba przyjąć. Przyjąłem takie, że istnieję jako niezależna jaźń, istnieją inne i intersubiektywność jest przynajmniej w pewnym zakresie możliwa (plus nieco innych, w miarę sprawdzających się w codziennym życiu).
anonim2014.10.18 23:12
@Igor "Bo to tak naprawdę wiara" Nie, to jest brak wiary. Brak wiary w istnienie Zeusa też można określać "wiarą w nieistnienie Zeusa", tylko co to zmienia odnośnie stosunku do Zeusa? "sporo wskazuje na to, że siłowe odrzucenie religii na tych poziomach, o których mówi ks. Bortkiewicz prowadzi właśnie do wytworzenia takiego parareligijnego potworka." Ja nie słyszałem, żeby ktoś dzisiaj poza totalitaryzmami komunistycznymi proponował narzucanie ateizmu siłą, albo robienie z niego jakiejś oficjalnej ideologii. Komunizm walczył z religią, żeby zastąpić ją komunizmem. Tak jak w Korei - zabrano ludziom religię, którą zastąpiła parareligia komunistyczna. W Polsce każdy ma wybór - może być ateistą, buddystą, katolikiem, szintoistą itd. Więc w czym problem? "może iść do ubóstwienia Nauki ze szczególnym uwzględnieniem św. Teorii Ewolucji" Oczywiście, różni są ludzie. To, że niektórym trochę odbija, nie jest jeszcze powodem, żeby wrzucać wszystkich ateistów do jednego worka.
anonim2014.10.19 1:49
@modus Paź 18, 2014, 12:21 po południu "...że ufa i oczekuje miłości i wiary..." >Ludzkie embriony bez wykształconego mózgu ufają i oczekują, czyli przejawiają całkiem bogate życie psychiczne? Cud prawdziwy! Tak, właśnie :) Cud intelektu konsekwentnie liczącego się z rzeczywistością, która jest. W przeciwieństwie do intelektu szukającego obrazu rzeczywistości, który byłby zgodny z jego ułomnym poznawaniem. Proszę zapoznać z pracami Pana Prof. Mieczysława Gogacza - szeroko. Powodzenia :) Z Panem Bogiem
anonim2014.10.20 2:25
@Modus; Przestań wstawiać te lewackie, marksistowskie pierdoły! Embrion ludzki to człowiek - osoba(!) na embrionalnym, czyli początkowym etapie rozwoju. Człowiek rodzi się ateistą - jak pies, szczur czy knur - ale potem się rozwija i staje się religijny. Zwierzęta rozwijają się tylko biologicznie. Na skutek umysłowych błędów do animalnego poziomu intelektualnego wracają ci, których nazywa się ateistami.
anonim2014.10.20 2:34
SaraL; komunizm był zły, bo był ateistyczny i ludobójczy w swoich założeniach i w praktyce. Hitler był katolikiem z metryki tylko. Rasizm jest obcy katolicyzmowi. Właściwy jest protestantyzmowi, czyli chrześcijaństwu zjudaizowanemu. Katoliccy Hiszpanie w swoich koloniach żenili się z Indiankami (sam Cortes dał przykład), protestanci w Ameryce Północnej czy w Australii eksterminowali tubylców.Niewolnictwo zostało zniesione przez Kościół w starożytności. Powrót jego nastąpił w dobie renesansu i protestantyzmu (chrześcijaństwa wypaczonego). II wojnę światową wywołali Hitler - poganin i wróg Kościoła oraz Stalin -ateista i wróg wszelkiego chrześcijaństwa.
anonim2014.10.20 5:36
"Już na początku dwudziestego wieku zauważył to Frederyk Nietszche." jak? jak on wtedy prawie nie żył? umierał na syfilizm.
anonim2014.10.20 6:04
myślę, że zabrakło tu wielu aspektów mówiących o pieknie tej wiary, mądrości dziejów i prawdzie historycznej świadczącej o naszym poświęceniu i oddaniu. Kościołowi nie można odebrać prawa do samodecydowania i samostanowieniu. nie można wyznaczać granicę. dlatego jedynym kontem na które można wysyłać kwotę jest :W takiej materialistycznej egzystencji zbudowanie czegoś konstruktywnego byłoby niemożliwe jak to pokazały racjonalistyczne eksperymentu komunizmu. Dzisiejsze patologie cywilizacyjne właśnie wynikają z tej tendencji ekstremalnej racjonalizacji społeczeństwa oraz zaniku głębszych wartości religijnych. Podczas gdy racjonalizm był centralną częścią rozwoju naukowo-społecznego, jego ekstremalny rozwój w dzisiejszych czasach staje się suchą racjonalizacją wszystkie pozbawioną głębszych aspektów życia. Prowadzi to do marksistowskiego sposobu widzenia świata, gdzie za każdym rogiem postrzega się chęć wyzysku, a cała egzystencja jest ciągłym zmaganiem różnych interesów społecznych. to jest jedyne konto, na które można płacić: 0005467835454674620032. z wpisem: dla ojca.
anonim2014.10.20 9:49
"Leon Trotski", "Kyrgyzstan" - czyja praca została tu przekopiowana?
anonim2014.10.20 10:04
@Zerro "Gdyby ateizm był "lepszy", to wygrywałyby społeczeństwa ateistyczne. Tak po darwinowsku. " Chyba nie skumałeś tego Darwina, ryby jaskiniowe tracą oczy po iluś pokoleniach. Są lepsze? Ptaki Dodo też były świetnie przystosowane, tylko czasem warunki się zmieniają i wymarły. "Nawet teraz te, które funkcjonuja bez Boga wymieraja w tempie iście stachanowskim. jakies wnioski, drodzy semiinteligenci?" Za to Ghana, Senegal czy Nigier aż kwitną od przyrostu naturalnego.
anonim2014.10.20 11:54
Zabawny artykuł. Mój ukochany Nietzsche jako obrońca religii - autor dziela zatytułowanego "Antychryst" lub "Zmierzch bogów". Na olimpiadzie filozoficznej pisalem esej na temat (wylosowany) : krytyka chrześcijaństwa wg F. Nietzschego. Ten artykuł to perfekcyjne miejsce żeby go cytowac. Do tego David Hume i John Locke bardzo wierzący. Padam ze śmiechu. No i mamy klasycznie komunizm jako dzieło ateistów i dorobek oświecenia. A co z oświeceniowymi liberałami? Locke chociażby, czy utylitarystami. Gdzie dorobek Woltera czy Helwecjusza? W komunizmie? Dla Locka naczelnym zadaniem państwa (i praktycznie jedynym) była obrona własności prywatnej obywateli. Ogólnie czytając artykuł brak slow. Podobnie jak na przykład ze Cortés ożenił się z Indianka. Fantastycznie! Zrobił to przed czy po eksterminacji jej ludności i zniszczeniu kultury Azteków ?
anonim2014.10.20 16:33
wszystko ok panie Michale, ale biorąc pod uwagę fakt, że bóg istnieje jedynie w obszarze urojeń facetów, którzy robią na tym interesy nie szkoda panu nafty?
anonim2014.10.20 17:24
@grzechol "Nie, to jest brak wiary. Brak wiary w istnienie Zeusa też można" E tam. To przecież nie chodzi tylko o Boga czy innego Zeusa. Ateista musi odpowiedzieć sobie na dziesiątki pytań o źródła dobra, sposoby poznania itd. co wierzący ma przeważnie w pakiecie. I te odpowiedzi tak czy inaczej, także od ateisty będą wymagały uwierzenia w COŚ. Umowę społeczną, naukę, empatię, inne takie. Niekoniecznie każdy w to samo, ale jednak. Ateizm to też wiara, jeśli nie religia. "Więc w czym problem?" W twierdzeniu, że komunizm nie był systemem ateistycznym. "Oczywiście, różni są ludzie. To, że niektórym trochę odbija," Zależy co to za niektórzy. Od paru lat "ateista" coraz bardziej oznacza "fanatyczny wyznawca Dawkinsa i Harrisa". @SaraL "Hitlera, któy był katolikiem" Tylko w tym znaczeniu, że został ochrzczony. Jego poglądy zarówno na temat religii jak i samego Kościoła nic wspólnego z katolicyzmem nie mają. Niektórzy się doszukują w nich radykalnego protestantyzmu, inni pogaństwa, inni z kolei ateizmu... @Marguar "Niewolnictwo zostało zniesione przez Kościół w starożytności" A kiedy to konkretnie i jakim dokumentem? @AirWolf "tego światopoglądu sam nie wymyśli." Wymyśli światopogląd religijny.
anonim2014.10.26 5:09
Kazda religia jest wytworem chamstwa i klamstwa. Religia nie moze byc wiec dobra baza dla humanizmu spolecznego... Czytalem te bzdury Zawadzkiego z rosnacym obrzydzeniem...