11.04.15, 07:21

„Bóg czuwa nad moim synem”. Słowa matki Roberta Leszczyńskiego

To był piękny gest miłości matki do swojego dziecka. Podczas świeckiego pogrzebu mama dziennikarza zabrała głos. I niezwykle mocno przeprosiła za słowa, a czasem działania Roberta Leszczyńskiego. – Moje dziecko nie było najgorsze na świecie – mówiła. – Miał ostry język. Czasem coś powiedział, co mogło sprawdzić ludziom przykrość. Przepraszam wszystkich za niego – dodała.

Ale najpiękniejszym momentem było, gdy mama Roberta zawierzała go modlitwie zebranych i Bogu. – On nie był taki… To było dobre dziecko. Był ochrzczony, miał wszystkie sakramenty, w szpitalu przyjął ostatnie namaszczenie od młodego, bardzo mądrego księdza. I wiem, że Bóg czuwa nad moim synem. Bóg zapłać wszystkim. A kto może niech się pomodli za niego – poprosiła.

TPT/Se.pl

Komentarze

anonim2015.04.11 7:54
wspólnie w modlitwie z matką +
anonim2015.04.11 8:39
@ AirWolf I co się czepiasz słów ? Może tak trochę zadumy i ciszy nad mogiłą ? Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie , a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Amen.
anonim2015.04.11 8:39
Odszedł. Ktoś kiedyś powiedział o tej części naszej ziemskiej wędrówki "Śmierć jest tym stanem i miejscem czyjejś drogi, na którym każdy jest najbardziej sobą. Powiedzmy to zupełnie naiwnie: nie mogę już się stać niczym więcej niż tym, czym jestem w chwili mojej śmierci, moje życie jest wtedy ostatecznie całe - jest (już) wszystkim, czym za moją sprawą realnie mogło się stać" Teraz jest już w ręku Dobrego i Miłosiernego Boga. Pomódlmy się za nim tak, jak prosi jego matka. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.
anonim2015.04.11 9:19
Nawrócenie jest sprawą indywidualną. Wyjątkowo osobistą, szczególnie jeśli grzesznik trwał w grzechu publicznie i jego zatwardziałość miała wymiar społeczny, nie tylko prywatny. Miejmy nadzieję, że teraz w niebie aniołowie się cieszą z Nawróconego. Ale robienie szopki, tu na ziemi, jest sianiem zgorszenia. Uczeniem ludzi, że można żyć jakkolwiek a zawsze się zdąży zawołać księdza - to bardzo zwodnicze przekonanie.
anonim2015.04.11 9:21
Piękne - i bardzo mądra, kochająca Mama.
anonim2015.04.11 9:22
Namaszczenia udziela się również w przypadku nieprzytomności chorego. Znamienne, że chory nie otrzymał sakramentów Pojednania i Komunii św. Czyli jest brak widocznych znaków nawrócenia nawet na łożu śmierci. Nie znamy kondycji duchowej zmarłego. Możemy przypuszczać (i tylko przypuszczać), że jeżeli chciałby Bożego Miłosierdzia, to je tym Sakramentem otrzymał. Jak ważne jest modlić się o dobrą śmierć. Jak ważne jest modlić się za grzeszników. 'Bóg nie chce śmierci grzesznika, lecz, aby się nawrócił i żył'.
anonim2015.04.11 9:52
Takich chamów jak Air Wolf jest na szczęście mało na świecie.
anonim2015.04.11 10:01
Ajer, napiszę tak: Sakramenty czynią człowieka LEPSZYM niż byłby bez nich, bo wzmagają w nim działanie Boga. Oczywiście: "lepszy" niekoniecznie znaczy "dobry" Pasuje?
anonim2015.04.11 10:34
+
anonim2015.04.11 10:50
@AirWolf Czy myślisz czasem o tym jaka będzie Twoja śmierć ? Z każdym dniem, z każdą godziną masz do niej bliżej !
anonim2015.04.11 10:51
Do wszystkich duchowo poplątanych. Myślicie, że całe życie można swawolic i kpic z praw Baga a na końcu, chyc mamusia poplacze i będzie nawrócenie? Nie placzcie niewiasty, placzcie raczaj nad swoimi synami -stacja VIII. Każdy odpowiada za swoje grzechy. JAKIE ZYCIE TAKA ŚMIERĆ! Myślicie, że nawrócenie można otrzymać ot tak sobie, bo mamusia zaplakala? ILE RAZY TEN PŁACZ I ZAWIERZENIE JEST JUZ ZA PÓŹNO? Nie rostrzygam niczego w sprawie Leszczyńskiego... Sędzia jest Bóg... Ale nie iestem naiwny, o życie wieczne trzeba się troszczyć za życia fizycznego... Czy taka troskę przejawial tu L.?
anonim2015.04.11 12:08
@ AirWolf Czytałam wpisy i rzeczywiście budzą we mnie silny protest, a na upomnienie nie czas , bo w/g mnie są zaślepieni nienawiścią i nic nie zrozumieją. Jak opadną emocje, to może.... ...na razie modlitwa i powierzanie zmarłych i żywych Bogu.
anonim2015.04.11 12:08
Gdzie można przeczytać czy posłuchac te słowa matki? Wiele stron widziałam, ale tych wypowiedzi nie było. Proszę o jakiś link do tego.
anonim2015.04.11 13:29
Zastanawia się jaką to wszystko ma wartość jeśli ostatnie namaszczenie zostało mu udzielone bez jego wiedzy i świadomości, a matka za syna przeprasza, chociaż może syn uważał, że nie ma za co przepraszać i z Kościołem mu było nie po drodze. Dokonał apostazji, taka była jego wola, zatem czy ktoś może wymazać jego całe życie i poglądy i wybory przez wzgląd na własną wiarę? A jeśli był dobrym człowiekiem, ale niewierzącym, to czy sama postawa matki coś zmienia?
anonim2015.04.11 15:59
Biedna jest ta mama - z całego serca, głęboko jej współczuję. +++
anonim2015.04.11 18:47
Szacunek dla cudzego grzechu jest czymś NIEDOPUSZCZALNYM.
anonim2015.04.11 19:11
Ja nawet nie wiem, kim był ten jegomość. Aż se poszukam w Sieci.
anonim2015.04.11 19:23
Włączamy się do modlitwy, bo jak powiedział Archanioł Gabriel do młodziutkiej Maryi: "Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego"
anonim2015.04.11 19:49
Dzisiaj jest dziewiąty dzień nowenny do Miłosierdzia Bożego, w którym polecamy Bogu Ojcu ludzi oziębłych religijnie. Prośmy razem ze św. siostrą Faustyną, aby Pan Jezus rozgrzał ich w Swoim Sercu! Niech i oni zgłębią przepaść Jego męki i śmierci podjętej dobrowolnie dla nich.
anonim2015.04.11 20:02
tak to wygląda, że Pan "śp." Robert, dał jedyne w swoim rodzaju świadectwo chrześcijańskie jakie może dać nawracający się na ścieżki Pana ateista. świadectwo trwogi pochodzącej ze świadomości tego czego dokonał swoim życiem . módlmy się za naszego brata Roberta aby Miłosierny Bóg przyjął jego wołanie! ... Amen
anonim2015.04.11 20:04
nie zostawił spadkobierców ani łzy, po swoim trupie bo miał w i e l e spraw na sercu ...
anonim2015.04.12 8:03
@Admos - wcale bym się zdziwił, gdybyś miał rację.
anonim2015.04.12 8:12
Zerro ,Ty naturalnie za Boga robisz i masz wglad w ludzkie serca.Doskonale wiesz, czemu ten czlowiek tak sie zachowywal i co nosil w swoim sercu.I dzis w tak piekna niedziele, Milosierdzie Boze- wedlug Ciebie- moge sobie w buty wsadzic. Kochany jestes, o wszechwiedzacy!
anonim2015.04.12 9:32
Admos Wykazales prostą naukę KK. tak właśnie jest. Nie mniej jednak istnieje jeszcze cień nadziei dla duszy w ostatnich momentach przechodzenia że świata obecnej egzystencji ku wiecznosci. Z przyczyn nam nieznanych Bóg może dać ostatni raz szansę duszy np zdeklarowanego ateisty. Od jego wowczas odpowiedzi zależy cala wieczność. Ale to tajemnica Boga i nam wkraczac w nią nie mozna. My mamy żyć wg przykazań i cieszyć się z każdego uratowanego, nawet w ostatnich sekundach. Czy L. został uratowany- nie wiem. Czy jego matce należy współczuć? Jesli cos z tego dobrego wyniknie to tak. Ateizm nie pojawia się w człowieku ot tak sobie, jest wynikiem złego wychowania juz od młodości, nie tylko w systemie edukacji, ale tez z w domu rodzinnym. Możliwe, że łzy matki, to placz sumienia za zaniechania i zaniedbania wychowania. Jeśli to publiczne przyznanie się do tego i publiczne zaniesienie prosby o wybaczenie, to wspołczucie jest na miejscu. BIADA NAM RORDZICOM WLASNYCH DZIECI, JESLI ŹLE JE WYCHOWUJEMY, ZANIEDBUJEMY ICH DUCHOWE WYCHOWANIE. Bedziemy za to odpowiadac przed Bogiem. Módlmy się o Miłosierdzie za nasze, także w tej sprawie popełnione grzechy. Krnąbrne dzieci sami nie wychowamy, szczegolnie wobec szatańskiej nawalnicy cywilizacji śmierci. Tylko powierzając je w cordiennej modlitwie Bogu, jest szansa na właściwe ich wychowanie i prowadzenie w życiu. Wszystkim z nas, którym się to nie udało pozostaje Święto Bozego Miłosierdzia i odpust win i KAR czysciowych. Tylko ten odpust ma taką obietnicę...
anonim2015.04.12 10:17
przynajmniej z występki ateisty przeprosiła, ale on sam do końca był podły i zostanie zapamiętany jako POstkomunistyczny opryszek.
anonim2015.04.12 12:23
Biegli są łajdacy w szukaniu tysięcy usprawiedliwień. Bo sami siebie usprawiedliwiają. Sami siebie przekonują że unikną Kary. Jeszcze bluźnierczo żądają miłosierdzia! Oni nie proszą Boga o zmiłowanie uznając POKORNIE swoją grzeszność tylko arogancko plują na ludzi ostrzegających przed wystawianiem Boga na próbę. Parszywe, talmudystyczne "rozumowanie" - napominanie grzesznika jako osądzanie. Manipulacja i kłamstwo. Precz stąd, groby pobielane.
anonim2015.04.12 12:28
jeśli jakiś nieudacznik zasłania swoje grzechy zwalając je na jakiegoś księdza, że mu wiarę uszkodził - kłamie i sam się oszukuje. Jeśli zmarły zaniedbał - po nawróceniu - katolickości pogrzebu (a mógł tego dopilnować), znaczy to że jego nawrócenie było fałszywe: "Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie" Tak oto zwodzi fałszywa nauka o "prawie" do Miłosierdzia.
anonim2015.04.12 13:58
W jakim szpitalu przyjął sakrament, jak ciało znaleziono w mieszkaniu??? :D :D :D
anonim2015.04.12 15:48
Media podają, że siostra p. Leszczyńskiego znalazła go MARTWEGO w mieszkaniu. Jakim więc sposobem przyjął wiatyk? Od kiedy to ostatnie namaszczenie jest dla martwych? Ja oczywiście nie mam nic do ś.p. Roberta, tylko jakoś niewiarygodnie mi to brzmi.
anonim2015.04.12 16:06
Troche mi dziwna litosc niektorych nad tym czlowiekiem, no bo - bluznil publicznie, wyparl sie naszej wiary, propagowal narkomanie, lal na znicze na Krakowskim Przedmiesciu, tam tez w czasie modlitw pod Krzyzem zabawial sie w DJ podrygujac i tanczac puszczal co chwile z poteznych glosnikow "Kaczuszki". Mysle, ze gdyby troche w tym jego zyciorysie poszperac, to i wiecej by sie znalazlo. A, ze matka placze? Jak jej nie plakac gdy wie, ze on teraz zazywa "siarczanych kapieli"! Ale czemu my mamy nad nim plakac, to tego ja nie wiem, no bo kto ma isc do piekla jak nie ludzie jego pokroju!
anonim2015.04.12 16:46
Seba, być może zmartwychwstał, żeby przyjąć namaszczenie :D
anonim2015.04.12 17:06
https://www.youtube.com/watch?v=pB_b2ECBd1Q#t=279
anonim2015.04.12 20:00
Jeśli matka denata pragnie zachować nadzieję zbawienia syna, niech nie szczędzi mszy w intencji zbawienia w chwili śmierci - wszak Bóg jest ponad czasem i może zsyłać aniołów "w przeszłości", bo to przeszłość tylko dla nas. Jeśli został znaleziony martwy nie wiemy jak długo konał. Może miał 12 sekund na żal za grzechy?
anonim2015.04.14 6:54
Czas jest krótki, przemija nasze życie. Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię Jezusa Chrystusa, który jest Panem! Wróćmy z Nim do Abba, który jest w Niebie! On jest Miłosierny.
anonim2015.04.14 11:59
Pośmiertne ostatnie namaszczenie? Pełna komercjalizacja usług religijnych?