19.09.19, 07:34screenshot Youtube / Fot. Qfamily via Flickr, CC BY 2.0

Bóg przygotowuje uderzenie, jakiego jeszcze nie było! Orędzie Matki Bożej z La Salette

Oto orędzie z La Salette zaakceptowane przez Watykan, za: http://saletyni.pl/la-salette/objawienie

Było to dnia 19 września 1846 roku, w sobotę, w dzień poprzedzający Święto Siedmiu Boleści Maryi. Słoneczny ranek zagościł w kotlinie La Salette. Dwoje pastuszków, Maksymin i Melania, wypędzają swoje stado zygzakowatą drogą po zboczu Planeau pod górę, na pastwisko w granicach gminy La Salette. Nie domyślają się, że prowadzi ich tajemnicza dłoń. Piotr Selme, gospodarz, u którego w tym tygodniu Maksymin jest na służbie, przez całe przedpołudnie kosi trawę w pobliżu dzieci pasących stada.

Około południa słychać z wioski La Salette głos dzwonu na Anioł Pański.  Dzieci spędzają zwierzęta razem i prowadzą je w inne miejsce płaskowyżu. Najpierw poją krowy w potoku Sezia, w tzw. zbiorniku dla bydła i pędzą je na łagodne zbocze góry Gargas. Same zaś siadają w dole, na lewym zboczu Sezii, obok źródła dla zwierząt i spożywają przyniesiony ze sobą  czarny chleb z serem. Piją do tego świeżą źródlaną wodę, a wierny towarzysz Maksymina – pies Lulu, również dostaje swoją porcję jedzenia.

Inni pasterze, pasący niedaleko Maksymina i Melanii, też przyprowadzili swoje bydło do źródła, aby je napoić i aby również się posilić. Maksymin i Melania zostają w końcu sami. Siadają wygodnie po prawej stronie strumienia, obok małej studni, która w lecie zawsze wysychała. Ponieważ bawiły się przez całe przedpołudnie i już od samego świtu były na nogach, są zmęczone. Słońce praży na odsłoniętych stokach – i dzieci, wbrew swoim zwyczajom, zasypiają.

Po półtorej godzinie Melania nagle się budzi. Pierwsza jej myśl dotyczy krów. Zrywa się na równe nogi i rozgląda się wokoło, wypatrując zwierząt. Nie może ich jednak zobaczyć z niecki, w której się znajduje. Wówczas przestraszona woła: Maksyminie, chodź, nie ma naszych krów! Na wpół śpiący jeszcze chłopiec mówi do swej towarzyszki: Co się stało? Co tak krzyczysz? Melania znów powtarza: Krowy zniknęły! Dzieci zrywają się szybko z miejsca i pędzone strachem biegną pod górę, na małe wzniesienie. Spostrzegają, że krowy pasą się na przeciwległym zboczu góry Gargas.

Z westchnieniem ulgi Melania chce zawrócić z powrotem do niecki, ale w połowie drogi staje jak wryta, ogarnięta ponownie strachem. Najpierw nie może wydobyć z siebie żadnego słowa. Później woła słabym głosem: Memin, spójrz na tę wielką jasność tam w dole! Gdzie, gdzie? – odpowiada chłopiec i doskakuje do dziewczynki. Nad kamieniem, na którym spali niedawno, unosi się tajemnicza, wielka ognista kula To wyglądało jak słońce, które spadło na ziemię – powiedzą dzieci później – ale o wiele piękniejsze i jaśniejsze niż słońce. Światło staje się coraz większe i im bardziej się powiększa, tym intensywniej świeci. Co to może być? – jak błyskawica przez głowę dziewczynki przelatuje myśl: to może być Zły, którym grozili jej niekiedy ludzie majstra, gdy była niegrzeczna. Ach, Boże kochany – wzdycha i wypuszcza z ręki pasterski kij. Maksymin jest również wystraszony. Podobnie jak Melania wypuszcza kij, ale natychmiast go podnosi i mówi: Trzymaj swój kij, ja trzymam swój, a jeżeli to coś nam zrobi, już ja je zdzielę. W tym momencie jasność zaczyna robić się nagle przeźroczysta. W roziskrzonym świetle ukazują się dwie ręce, w rękach zaś ukryta twarz. Coraz wyraźniej zarysowuje się kształt postaci. Zdaje się siedzieć, pochylona z głową do przodu, jak kobieta, którą przygniata ciężkie brzemię lub wielkie cierpienie. Następnie świetlista kula zaczyna się rozjaśniać ku górze, a dziwna osoba wstaje, odejmuje ręce od twarzy, chowa je w szerokich rękawach sukni, zbliża się do pastuszków i uspokaja ich słowami pełnymi dobroci. Zwraca się do dzieci, które wciąż jeszcze stoją nieruchomo, nie spuszczając z Niej oczu. I teraz słyszą głos:"Zbliżcie się moje dzieci, nie bójcie się! Jestem tutaj, aby przekazać wam ważne Orędzie".

Głos nieznajomej Pani brzmi serdecznie i łagodnie jak muzyka. Wszelki strach gdzieś pierzchnął, a dzieci zbiegają zboczem w dół, do tajemniczej postaci. Pani pełna majestatu podchodzi bliżej, a potem stają tak blisko siebie, że nikt nie mógłby przejść między nimi. Przed nimi stoi Pani pełna dostojeństwa, ale i matczynej troski. Jest tak piękna, iż od tej pory dzieci mają dla Niej tylko jedno imię – "la belle Dame" – Piękna Pani. Ma na sobie złocistą szatę, na której promienieją niezliczone gwiazdy. Korona z róż otacza Jej głowę. W każdej róży lśni świetlisty diament, a całość wygląda jak lśniący diadem królowej. Na długą, białą szatę ma zaś założony złocistożółty fartuch. Na Jej nogach – skromne białe buty, obsypane jednak perłami, a Jej stopy przyozdabia mała girlanda z róż we wszystkich kolorach. Trzeci wieniec z róż okala Jej niebieską chustę na ramionach, na których dźwiga ciężki, złoty łańcuch. Na małym łańcuszku wokół szyi wisi krzyż z młotkiem i obcęgami po bokach. A Chrystusa na krzyżu widzą dzieci, jak gdyby był żywy. Promienieje z Niego całe światło, w którym zanurzona jest Zjawiona. Szlachetna, owalna twarz Pięknej Pani jest pełna wdzięku, którego żaden artysta nie jest w stanie oddać. Promieniuje najjaśniejszym blaskiem. Oczy zaś pełne są nieskończonego bólu, Pani płacze bez przerwy gorzkimi łzami. Jednakże łzy te płyną jedynie do wysokości krzyża na piersi i zamieniają się tam w promienisty wieniec świetlistych pereł. Całe zjawisko jest przeźroczyste i unosi się odrobinę nad ziemią. Wszystko błyszczy i migocze, iskrzy się i promienieje.  Dzieci stoją zdumione i zapominają o wszystkim wokół siebie.

[koniec_strony]

Zjawiona obejmuje dzieci spojrzeniem pełnym matczynej miłości. Potem zaczyna mówić: "Jeżeli mój lud nie zechce się poddać, będę zmuszona puścić ramię Mojego Syna. Jest ono tak ciężkie i tak przygniatające, że już dłużej nie będę mogła go podtrzymywać.

Od jak dawna już cierpię z waszego powodu! Chcąc, aby Mój Syn was nie opuścił, jestem zmuszona nieustannie wstawiać się za wami. Ale wy sobie nic z tego nie robicie.

Choćbyście wiele się modlili i czynili, nigdy nie zdołacie wynagrodzić mi trudu, którego się dla was podjęłam.
Dałam wam sześć dni do pracy, siódmy zastrzegłam sobie, i nie chcą mi go przyznać. To właśnie czyni ramię Mego Syna tak ciężkim. Woźnice przeklinają, wymawiając Imię Mojego Syna. Te dwie rzeczy czynią ramię Mego Syna tak ciężkim.
Jeżeli zbiory się psują, to tylko z waszej winy. Pokazałam wam to zeszłego roku na ziemniakach, ale nic sobie z tego nie robiliście; przeciwnie, znajdując zepsute ziemniaki, przeklinaliście, wymawiając Imię Mojego Syna. Będą się one psuły nadal, a tego roku na Boże Narodzenie nie będzie ich wcale."


Tu Zjawiona przerywa nagle. Podczas gdy mówi o ziemniakach, Melania odwraca się do Maksymina, jak gdyby chciała go zapytać, co Piękna Pani chce przez to powiedzieć. Melania rozumie tylko niektóre słowa francuskie, m.in. również pomme jako jabłko. "Ach, nie rozumiecie, dzieci! Powiem wam to inaczej." Powtarza im w miejscowej gwarze to, co już powiedziała o zbiorach i kontynuuje w dialekcie: "Jeżeli macie zboże nie trzeba go zasiewać, bo wszystko, co posiejecie, zjedzą zwierzęta. A jeżeli coś wyrośnie, obróci się w proch przy młóceniu. Nastanie wielki głód, lecz zanim to nastąpi, dzieci poniżej lat siedmiu będą dostawały dreszczy i będą umierać na rękach trzymających je osób. Inni będą cierpieć z powodu głodu. Orzechy się zepsują, a winogrona zgniją."

Zjawiona znowu przerwała. Każdemu z dwojga dzieci powierzona zostaje tajemnica w taki sposób, że żadne nie słyszy, co Pani mówi drugiemu. Później Pani kontynuuje: "Jeżeli się nawrócą, kamienie i skały zamienią się w sterty zboża, a ziemniaki same się zasadzą. A teraz Zjawiona stawia im pytanie: Czy dobrze się modlicie, moje dzieci? Obydwoje odpowiadają zupełnie szczerze: Niespecjalnie, proszę Pani. Na to następuje matczyne napomnienie: Ach dzieci, trzeba się dobrze modlić, rano i wieczorem. Jeżeli nie macie czasu, odmawiajcie przynajmniej Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo, a jeżeli będziecie mogły, módlcie się więcej. Latem na Mszę Świętą chodzi zaledwie kilka starszych niewiast. Inni pracują w niedziele przez całe lato, a w zimie, gdy nie wiedzą, czym się zająć, idą na Mszę świętą jedynie po to, by sobie drwić z religii. W czasie Wielkiego Postu chodzą do rzeźni jak psy! Piękna Pani stawia dzieciom jeszcze jedno pytanie: Moje dzieci, czy nie widziałyście nigdy zepsutego zboża?"

Maksymin, nie zastanawiając się długo odpowiada w imieniu ich obojga: "Nie, proszę Pani, nigdy nie widzieliśmy".
Wtedy Pani zwraca się do chłopca: "Lecz ty Maksyminie, musiałeś je widzieć. Nie przypominasz sobie, jak kiedyś szedłeś z ojcem z Coin do Corps? Tam wstąpiliście do zagrody. Gospodarz powiedział: „Chodźcie zobaczyć, jak moje zboże się psuje”. Poszliście razem.

Twój ojciec wziął dwa lub trzy kłosy w dłonie, pokruszył je i wszystko obróciło się w proch. W drodze powrotnej do domu ojciec dał ci kawałek chleba ze słowami: „Weź to, kto wie, czy na Boże Narodzenie będziemy mieli jeszcze cokolwiek, jeżeli zboże będzie się dalej tak psuło”. – "Tak, zgadza się, proszę Pani!" – woła ożywiony Maksymin – "teraz sobie przypominam. Nie pomyślałem o tym".

[koniec_strony]

Wtedy Piękna Pani daje im taki nakaz: "A więc, moje dzieci, ogłoście to całemu mojemu ludowi!" 
Potem oddala się od pastuszków, przechodzi strumień Sezia i unosi się w górę drogą w kształcie litery S. Przy tym powtarza swoją prośbę, tym razem już nie w dialekcie, spoglądając w stronę Rzymu: "A więc, moje dzieci, przekażcie to dobrze całemu mojemu ludowi!" 
 
Przybywszy na szczyt wzniesienia Pani unosi się na około półtora metra nad ziemię. Jeszcze raz ogarnia swoim matczynym spojrzeniem dzieci i całą ziemię. Przestaje płakać i wydaje się jeszcze piękniejsza niż przedtem. Jednak głęboki smutek pozostaje na Jej obliczu. Pastuszkowie patrzą teraz ze zdziwieniem, jak postać zaczyna rozpływać się w blasku, który Ją opromienia. Najpierw znika głowa, później ramiona, a w końcu całe ciało. Tylko kilka róż, którymi były przyozdobione Jej stopy, unosi się jeszcze przez chwilę w powietrzu. Maksymin podskakuje do góry i chce je chwycić, jednak wtedy znikają również i one, i wszystko się kończy.

Dzieci stoją pogrążone w zadumie. Melania pierwsza odzyskuje mowę: Musiała to być jakaś wielka Święta! A Maksymin dodaje: O gdybyśmy wiedzieli, że to była wielka Święta, poprosilibyśmy Ją, aby nas zabrała ze sobą do nieba! A Melania z żalem wzdycha: Ach, gdyby tak jeszcze tu była! Potem dodaje: Chyba nie chciała, abyśmy zobaczyli, dokąd pójdzie.

Dzieciom zostaje wspomnienie – wspomnienie, które jest obecne w ich sercach i nigdy nie wygaśnie – a także polecenie Pięknej Pani, by przekazały dalej Jej Orędzie.

Wiadomość o Objawieniu i cudownym źródle rozchodziła się niezwykle szybko. W pierwszą rocznicę Objawienia, dnia 19 września 1847 roku, frekwencja przypominała wędrówkę ludów. Już dzień wcześniej wszystkie ulice i drogi pełne były ludzi. Kościoły w okolicznych wioskach były oblegane przez tych, którzy chcieli przystąpić do sakramentów świętych – znak, że to nie tylko ciekawość wiodła te tłumy ludzi do La Salette.

Do badania i oceny objawienia Maryjnego uprawniony jest biskup diecezji, w której się ono zdarzyło. Biskup wypowiada się w tym wypadku jako oficjalny reprezentant całego Kościoła przy czym zobowiązuje się do wnikliwego przeanalizowania faktów i potwierdza naturalną pewność idącą w parze 

z tymi udowodnionymi faktami.
La Salette należy do diecezji Grenoble. Dlatego też Objawienie z La Salette zostało poddane badaniu przez ówczesnego biskupa Grenoble Philiberta de Bruillard. Gdy usłyszał o cudownym wydarzeniu w La Salette – po raz pierwszy dnia 5 października 1846 roku, a więc 14 dni po Objawieniu, od proboszcza Melin z Corps – powołał dwie komisje, składające się z kanoników katedralnych i profesorów seminarium duchownego. Miały one zbadać i sprawdzić szczegółowo Objawienie. On sam tym badaniom przewodniczył. Wysłał wszystkie dokumenty i wyniki badań do Rzymu i otrzymał za swoje surowe i mądre badanie wyraźną pochwałę.

W wyniku tego dnia 19 września 1851 roku mógł obwieścić światu:

"Objawienie się Najświętszej Maryi Panny dwojgu pastuszkom na jednej z gór należących do łańcucha Alp, położonej w parafii La Salette, dnia 19 września 1846 roku, posiada w sobie wszystkie cechy prawdziwości i  wierni mają uzasadnione podstawy uznać je za niewątpliwe i pewne".


Za decydujące uznał następujące problemy:
1. Wydarzenia z La Salette, ani jego okoliczności, ani jego celu ściśle religijnego nie da się wytłumaczyć innymi przyczynami, jak tylko przez Bożą interwencję.
2. Cudowne następstwa wydarzenia są świadectwem samego Boga sprawiającego cuda, a takie świadectwo przewyższa świadectwa ludzi czy też ich zastrzeżenia.
3. Tym dwom motywom, rozważanym osobno i razem, należy podporządkować całe zagadnienie. Obalają one wszystkie, doskonale nam zresztą znane, zarzuty i wątpliwości związane z La Salette.
4. Zważywszy wreszcie, że poddanie się przestrogom z nieba może nas uchronić przed nowymi karami, które nam zagrażają, stwierdzamy, że dalsze wahanie się i upór może nas tylko narazić na zło, którego nie można by naprawić.

Rok później, w maju 1852 roku, biskup Philibert de Bruillard osobiście położył kamień węgielny pod sanktuarium, którego budowa w trudnych do przebycia górach do dzisiaj jest świadectwem wielkiej ofiarności ludzi owego czasu. W celu rozpowszechniania ważnego Orędzia z La Salette powołał do istnienia Zgromadzenie Księży – Misjonarzy Matki Bożej z La Salette. Założenie nowego zgromadzenia biskup de Bruillard uważał za ukoronowanie dzieła swojego życia. Jego ostatnią wolą było, aby jego serce zostało złożone na Świętej Górze w sanktuarium Pięknej Pani.

 

Za: http://saletyni.pl/la-salette/objawienie

Komentarze

Leszek2019.09.20 8:59
Do moderatora strony: Brak przejścia do trzeciej strony artykułu.Proszę o naprawę tego błędu.
az2019.09.20 11:53
@Leszek - oto końcówka tego tekstu znaleziona w sieci: –"Tak, zgadza się, proszę Pani!" – woła ożywiony Maksymin – "teraz sobie przypominam. Nie pomyślałem o tym". Wtedy Piękna Pani daje im taki nakaz: "A więc, moje dzieci, ogłoście to całemu mojemu ludowi!" Potem oddala się od pastuszków, przechodzi strumień Sezia i unosi się w górę drogą w kształcie litery S. Przy tym powtarza swoją prośbę, tym razem już nie w dialekcie, spoglądając w stronę Rzymu: "A więc, moje dzieci, przekażcie to dobrze całemu mojemu ludowi! "Przybywszy na szczyt wzniesienia Pani unosi się na około półtora metra nad ziemię. Jeszcze raz ogarnia swoim matczynym spojrzeniem dzieci i całą ziemię. Przestaje płakać i wydaje się jeszcze piękniejsza niż przedtem. Jednak głęboki smutek pozostaje na Jej obliczu. Pastuszkowie patrzą teraz ze zdziwieniem, jak postać zaczyna rozpływać się w blasku, który Ją opromienia. Najpierw znika głowa, później ramiona, a w końcu całe ciało. Tylko kilka róż, którymi były przyozdobione Jej stopy, unosi się jeszcze przez chwilę w powietrzu. Maksymin podskakuje do góry i chce je chwycić, jednak wtedy znikają również i one, i wszystko się kończy. Dzieci stoją pogrążone w zadumie. Melania pierwsza odzyskuje mowę: Musiała to być jakaś wielka Święta! A Maksymin dodaje: O gdybyśmy wiedzieli, że to była wielka Święta, poprosilibyśmy Ją, aby nas zabrała ze sobą do nieba! A Melania z żalem wzdycha: Ach, gdyby tak jeszcze tu była! Potem dodaje: Chyba nie chciała, abyśmy zobaczyli, dokąd pójdzie. Dzieciom zostaje wspomnienie –wspomnienie, które jest obecne w ich sercach i nigdy nie wygaśnie – a także polecenie Pięknej Pani, by przekazały dalej Jej Orędzie.
Jaki.2019.09.20 6:36
Bogu sie teraz z was smieje :)
O TAK2019.09.20 6:30
Bóg przygotowuje uderzenie, jakiego jeszcze nie było! Orędzie Matki Bożej z La Salette---- A WIEC CO ZROBIA CI CO WYPSZEDALI MAJATEK NARODOWY I FORSE UKRADLI I BAWIA SIE ZA NIA AI W BANKACH NAPCHANEKATA A LUD NIE MA PRACY BO ZAKLADY PONISZCZONE I GLODNY BO NIE MA ZA CO JESC KUPIC WIEC CO CI ZROBIA CO PRZEKRETOW NAROBILI CZY SIE SCHOWAJA W BUNKRZE CO BYC MOZE TAM ICH PAN BOG NIE ZNAJDZIE WIEC BEDA BARDZO SZCZESLIWI OJ SZCZESLIWI
stan...2019.09.20 5:53
zablokowano przejście na 3 stronę artykułu! !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jan Radziszewski2019.09.20 4:31
- W te dni ziemia jęczeć będzie. A czy to wina tej małej łupiny, która została nazwana ziemią przez Boga Ojca Wszech-rzeczy? Nie, tylko wina człowieka. Bóg Święty mówi: dałem dla ciebie wszystko, całe piękno ziemi. Ty prawem swego dziecinnego poznania zacząłeś zwalczać Moje Prawa, Tego, który nie ma początku i nie będzie miał końca, Mocarza świętego. Jak długo żyjesz, co możesz dodać? Z wielkiej miłości Mojej uczyniłem cię nieco mniejszym od Aniołów. Wszelkim bogactwem łask moich obdarowałem cię, usynowiłem cię, a ty ustawicznie nastawałeś przeciw Świętemu Świętych i Prawom Mo¬im świętym Bożym. Nasyciłem cię dobrami Moimi, założyłem dla ciebie wspaniałe ogrody, gaje, winnice, zaroiłem rzeki i morza różnorakimi rybami, stworzonkami. Dałem ci zwierzyny w bród, a ty co dałeś Bogu Świętemu? A gdy nadal byłeś uparty jak krnąbrne dziecko, aby cię wyrwać z czeluści grzechu i zła, nie zawahałem się rozpiąć Siebie na Krzyżu dla ciebie, człowiecze. A ty co uczyniłeś dla Boga swojego? Kpiłeś ze Swego świętego Boga, lekceważyłeś Prawa Boże święte, które ustanowiłem dla ciebie, aby cię ochraniały od złego, bo jarzmo Moje jest lekkie. W Prawie Moim świętym jest rozkosz, spokój, byt tu na ziemi i w Królestwie Bożym, do którego ty powinieneś ciągle dążyć. A gdybyś kroczył po drodze Praw Bożych, nie spotkałaby ciebie żadna kara, ale bramy niebios czekałyby otwarte dla ciebie. Pamiętaj, Prawo Boże niesie ład, prawdę, mądrość, miłość, wieczne życie. + Ale ty dałeś posłuch złemu duchowi, odrzuciłeś od siebie przykazania i prawa Boga Ojca, dlatego jesteś w grzechu. + Masz wolną wolę i rozum, lecz ty nie chcesz, aby rozum twój został objęty światłem Bożym, wolisz ciemność i zło. l oto idzie ku tobie zagłada końcowa ziemi, którą Ja, Bóg powołałem do istnienia, utwierdziłem Prawem Swoim świętym, aby posłusznie trzymała się szyku, jaki jej nadałem. Zezwalam, aby się poruszała; będzie jak pijana krążyła, nie mając pionu ani zachowania równowagi, bo Moje Prawo odejmę od niej. Wówczas góry, pagórki, doliny, oceany, morza, wulkany wytoczą ci proces, który będzie tak straszny, że twoja broń będzie dziecinną zabawką wobec siły kataklizmu, jaki obejmie całą ziemię. + A przed owymi dniami będzie na ziemi szum nieustanny narodów, zgiełk, okrucieństwo.
Jan Radziszewski2019.09.20 4:24
„Zapisz. Grzech się stał wielki i ciężki, przygniata ziemię. Człowiek sprzeniewierzył się prawom Bożym. Cała przyroda drży przed wymiarem sprawiedliwości, jaką będzie musiał ponieść człowiek za lekceważenie Praw Boga wiecznie żyjącego. Cała przyroda będzie współdziałała w dziele zniszczenia nagromadzonego grzechu na ziemi. Jej działanie niszczycielskie dotyczyć będzie też człowieka, bo ludzkość z uporem pogrążać się będzie w barbarzyńskich grzechach. Obrażają bez przerwy Boga Najświętszego w Trójcy Jedynego.+ Bóg jest miłością i miłosierdziem. + Ale niech nikt nie łudzi się, żaden naród, że Miłość Najdoskonalsza będzie tolerowała narody pełne fałszu, które mordują swoich braci dla zagrabienia ich dobytku. + Narody depczące Prawo Boże nie mogą żyć w zgodzie z wszelkim prawem, bo kierują się podszeptem złego ducha, a to jest przeciwne Bogu i wszelkiemu dobru. Znamieniem tych narodów to grzech bluźnierczy, godzący w święte prawa Boże i Boga Świętego. + Pocieszają się tym, że mają nagromadzoną broń, która niesie zagładę i zniszczenie i nie chcą wiedzieć, że - nadużycie tej broni zniszczy też i ich samych. Siebie zniszczą, bo nastąpi dziejowy kataklizm, jaki trudno sobie wyobrazić. Słońce w pewnym momencie stanie, by po sekundzie biec jak oszalałe w tempie bardzo przyśpieszonym po niebo¬skłonie. + Ten obraz będzie dla człowieka straszny, nie do przeżycia. Ludzie będą tracić zmysły. Przyczyną tych zjawisk będzie wytrącenie kuli ziemskiej z jej orbity-osi. Przerwana zostanie powłoka atmosfery otaczająca zie¬mię. + Zalegną ciemności przerażające. + Krwawe słońce, biegnące po nieboskłonie będzie jak upiór. Będzie to nowe zjawisko dla człowieka. W niczym nie będzie przypominać błogosławionych promieni dnia, bowiem - światło nie będzie się mogło rozpraszać w powłokach atmosfery, bo takiej już w koło ziemi nie będzie. Stąd powstanie ciemność na całym świecie i w dzień i w no¬cy. Ci, co będą mogli jeszcze żyć, zrozumieją, że nie ma czym oddychać. Będą się dusili bez tlenu, będzie coraz większe przerażenie i chaos. - To człowiek grzeszny wyzwoli złe moce przez upór, złość, zacietrzewienie w grze¬chu. - Zerwał on Prawa Boże, które są łagodnością, zdrowiem, miłością, wielkim ładem, dobrocią. Poddał się prawom szatana, które są zbudowane na kłamstwie, fałszu, złu. Wówczas, jak lawina potoczą się przerażające kataklizmy obejmujące całą ziemię. Rozpadać się będą całe kontynenty, fale oceanów zalewać będą i niszczyć Amerykę Północną. Południową, Środkową. Skruszone zostaną bieguny ziemi, z gór będą toczyć się masy grubych lodów i obejmować w sposób niszczycielski państwa wschodnie. Wszystko, jak za dotknięciem różdżki stanie się ruchome, góry biec będą, wszystko będą miażdżyć, niszczyć, przytłaczać, palić, parzyć, zalewać lawą wulkaniczną, wodami oceanu. Kogo? - Człowieka! Tak, człowieka, bo ten będzie zdawał rachunek ze swe¬go pobytu tu, na ziemi, którą skaził grzechem, przeciwstawieniem się prawom Boga i Jego Świętej / or n 1
Jan Radziszewski2019.09.20 4:18
+ Żydzi są jedynym z narodów, który zawarł „Dwa Przymierza” + Pierwsze Przymierze zawarł pod górą Synaj z Bogiem „Ja Jestem” Bogiem Adonai, a więc również z Pierworodnym Synem Ojca Niebieskiego. + Drugie Przymierze zawarł w Jerozolimie z władcą tego świata, z Zabójcą, Kłamcą i ojcem kłamstwa (J. 8,44) „Wężem” z Raju (Rdz. 3,1 nn.) a więc również z jego pierworodnym Belzebubem, Bestią I z morza (Ap. 13,1 nn.) Oba Przymierza zostały przypieczętowane we krwi ofiarowanej i wylanej na oczyszczenie Izraela, ludu Przymierza. Pierwsze Przymierze zawarte w krwi zwierząt ofiarnych, świętych i czczonych w Egipcie (Wj. 24,1 nn.), którą też zostali pokropieni synowie Izraela, a po pierwszym jawnym buncie, gdzie czcili cielca ulanego z metalu (Wj, 32,1 nn.) i obnosili namiot Molocha i gwiazdę bożka Remfona. (Dz. 7,42-43; Am. 5,25-27) Przymierze zostało odnowione (Wj. 34,1 nn.) Drugie Przymierze które zawarli Synowie Przymierza - także jest zawarte we krwi ofiarnej - Najświętszej Krwi Baranka Niepokalanego zabitego za grzechy całego świata w Jerozolimie. Zgodnie z wyrokiem Arcykapłana Kajfasza: „Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Otóż teraz słyszeliście bluźnierstwo.” I Wielkiej Rady Izraela # „Winien jest śmierci” (Mt. 26,65-66) Krwi wylanej w czasie zawierania tego Nowego Przymierza na Synów Przymierza, zgodnie z słowami „Krew Jego na nas i na dzieci nasze!” (Mt. 26,25) Zawarcie nowego Przymierza z Bestią I z morza (Ap. 13,1 nn.) Belzebubem, pierwszym z diabłów, tym, który jako pierwszy poparł Lucyfera w czasie Rewolucji, Buntu w Niebie. Stało się powodem, że wskutek tego ożył, został uzdrowiony, róg władzy Bestii I z morza (Ap. 13,3) Nad potomkami Abrahama odcięty z pnia Winy Grzechu Pierworodnego „YETSER HA-RA” przez znak Obrzezania – konar przekleństwa - rodzący na nowo zawiązki grzechu bałwochwalstwa tj. kultu pogańskiego, składania Idolom, bogom - demonom, czci, hołdów i ofiar na przeklętym przez Adonai, ołtarzu ohydy spustoszenia. (Mr. 13,14) Inaczej mówiąc; Jedna z siedmiu głów śmiertelnie zraniona przez znak Obrzezania potomków Abrahama, została teraz uzdrowiona (Ap. 13,3); przez Lucyfera (Iz. 14,12) – Smoka, Węża latającego. (Ap. 12,3) Wąż z Raju odzyskał utracone przez Bestię z morza. (Ap. 13,3) Na skutek Obrzezania rodu Abrahama, rogi władzy nad potomstwem Abrahama, dlatego odtąd pod wpływem Belzebuba Bestii z morza, usta ich mówią wielkie rzeczy i bluźnierstwa. (Ap. 13,4 nn.) Wyrosły, więc Wężowi pełzającemu po ziemi by jeść proch ziemi. (Rdz. 3,14) Zatem skrzydła, stał się, więc teraz dla nich, złym latającym Wampirem wysysającym krew z ofiar grzechu potomków Abrahama. (Dn. 7; Ap. 13.)
Jan Radziszewski2019.09.20 4:02
Diabeł jak to widać po piszących wnerwił się bardzo na Objawienia MB w La Salette Miłosierdzie a Sprawiedliwość Bo wszelkie niewierzące duraki boją się jednak Sprawiedliwości Bożej - Miłosierdzie a Sprawiedliwość Miłość ma różne oblicza, może być Miłością Miłosierną która zbawia i może być też Miłością Sprawiedliwą która karze winnych sprawiedliwie w ogniu wiecznym. Czy Pismo św. nie uczy tej Prawdy: „Jak wielkie miłosierdzie, tak wielka i Jego surowość, sądzi człowieka według jego uczynków.” (Syr. 16,12) Czy Miłość Sprawiedliwa – Sprawiedliwość Boża, już na ziemi, nie karze winnych kary grzeszników, wpierw nim nawet dostaną się do piekła na zawsze? Czy nie doświadczają Bożej Sprawiedliwości, ci na których ciąży kara Boża, w swoim życiu. Jeszcze tu, na tym ziemskim łez padole, miejscu pokuty dla potomków Adama i Ewy, tego ciążącego na nich Przekleństwa, które stawia ich na drodze zagłady, drodze śmierci? Są bowiem jakby pijani, od winy grzechu. Tak jest przecież z Żydami, czy są w Kościele św., tym Nowym Izraelu? – Bo można upić się, odurzyć się, alkoholem, narkotykami. Nie tylko! Ale również, można także opić się, odurzyć się namiętnością, odurzyć swą nienawiścią, grzechem, nieczystością, zbrodnią i być pijanym, odurzonym złem! I co jest znacznie gorsze, nie spostrzec się, że jest się, pijanym grzechem, odurzonym, winą grzechu i uważać się w swej naiwności, za świętego i sprawiedliwego! + Kto, bowiem pije wino demonów jak pisze ojciec pustyni Ewagarisz z Pontu, ten traci rozum, traci rozsądek, przestaje mądrze tak jak Bóg tego wymaga myśleć i postępować, wybierając zamiast dobra – zło. Czyniąc to co szatan-diabeł chce, aby czynił. Tak stało się z Żydami, nie tylko, tak jak czynią również, pod jego złym, demonicznym wpływem, nie – Żydzi. + Opili się, więc Żydzi tego „wina demonów”, dlatego też zamiast Boga Adonai - źródła życia wiecznego i wszelkiego dobra, piją zatrute trucizną Węża, wino grzechu, śmierci i wszelkiego zła, prowadzącego opitych, pijanych tym winem demonów zamiast do Nieba – Raju wiecznego. + Do wieczności nieszczęśliwej, Raju potępionych, - krainy grozy, horroru, wiecznej śmierci – Szeolu, Piekła
JS2019.09.19 19:30
Bóg, Stwórca wszystkiego (oprócz zła) planuje uderzenie, jak napisane w tytule. Nie jedno. Były już kataklizmy, 2 wojny św., rewolucje, oddanie narodów pod władzę szatana tak jak chciały mniej lub bardziej świadomie. Zanim nadejdą ostatnie uderzenia, nadejdzie uderzenie Miłosierdziem Bożym, niezgłębionym. To będzie ostatnia szansa dla nas wierzących i dla was walczących z Jezusem. Króluj nam Chryste Pozdr.
JS2019.09.19 18:11
Na stronie jest błąd, nie włącza się 3-cia strona. Dziwny jest ton Matki Bożej. Albo jest to niedokładne tłumaczenie albo celowo zmienione albo .... . Matka Boża przecież nie wstawia się za nami z przymusu, nie bierze na Siebie niechętnie cierpień aby nam pomóc. Czyni wiele wyrzutów. Dziwne są Jej słowa, że dała nam 6 dni pracy a siódmy zastrzegła Sobie. Poza tym, myślę że to Pan Bóg wynagrodzi Maryi Jej wysiłki ale Ona przecież nie robi tego dla zysków, albo żeby wolała wypoczywać gdzieś w Niebie. Doprawdy dziwne są te słowa. Pozdr.
Rozbawiony2019.09.19 17:46
Og nic nie musi robic takie debile jak pisie sami zniszczą życie na ziemi
Reytan2019.09.19 15:27
Tych wszystkich komucho0w to Bog ciezko juz pokaral,bo takich glupot w zyciu nie slyszalem.
JS2019.09.19 15:08
Strach ma ogromną funkcję wychowawczą ! Każdy z nas został wychowany na podstawie miłości ale i także strachu, od małego. Gdyby nie groźby karami, wywoływanie poczucia zagrożenia przekazywane nam przez rodziców, nie przeżyłoby chyba żadne dziecko ! Albo wypadłoby z okna, albo przejechałby nas samochód, albo spaliło dom, albo odkręciło gaz itp... Pozdr.
andrzejhahn32019.09.19 14:47
o jakim wy bogu pieprzycie...................w historii ludzkosci bylo ich tysiace i to jeszcze zanim wynaleziono taki idiotyzm jak katolicyzm
trzeźwo myślący2019.09.19 15:34
Co robisz na tej stronie? Widocznie bardzo to Cię interesuje, ale tu nic nie wskórasz. Idź do swojego Michnika lub Hartmana. Macie identyczne poglądy.
Witek2019.09.19 20:50
Andrzej , zabierasz im ostatnią nadzieję . Nic nie mają . Została im ułuda . Musieliby raz w swoim życiu pomyśleć samodzielnie . boją się utracenia raju . Pozdrawiam
garrett2019.09.24 10:56
idiotą niestety sam jesteś skoro katolicyzm nazywasz idiotyzmem. Widać że nic na ten temat nie wiesz, więc może lepiej zamilcz zanim bardziej się zbłaźnisz
anky2019.09.19 14:29
Inaczej homisie będziecie skwierczyć jak Bóg wam udowodni kto tu rządzi.
Naczelny2019.09.19 15:20
Zdajesz sobie sprawę, ze bluźnisz, czy jesteś na to za tępy?
Topek2019.09.19 14:25
To taka sama bajka jak nam opowiadają codziennie w wiadomościach i TVP Info
trzeźwo myślący2019.09.19 15:37
To co tu robisz. Przecież człowiek jest osobą wolną. Można wybrać TVN.Jesteś zniewolony?
Torchwood2019.09.19 12:39
Ktoś mi wyjaśni dlaczego ten wasz fikcyjny bóg musi te "uderzenie" przygotowywać? Wydawałoby się, że wszechmoc oznacza, że niczego przygotować nie trzeba - wszystko jest dostępne natychmiastowo.
Jan z Kiełkut2019.09.19 13:21
Bo to wtedy nie zabrzmi teatralnie i nie będzie suspensu, bo przygotowania oznaczają brak wyraźnej daty nawalanki a tym samym strach, przerażenie i poddaństwo!
trzeżwo myślący2019.09.19 15:29
Słusznie zauważyłeś, to nie Bóg przygotowuje, tylko ludzie jedni na drugich. Bóg tylko przestrzega, co nie podważa wiarygodności objawień. Jak za czasów Noego, są ludzie o twardych karkach i kamiennych sercach, których nic nie skruszy. Tacy ludzie nic nie wnoszą do dyskusji, bo nie chcą poznać prawdy. Spotka ich to samo, co im podobnych. Bóg obiecywał, że już więcej nie spuści potopu na ludzkość, ale to nie znaczy, że nie ma innych żywiołów. W Polsce dopust Boży na drwiących z Polaków będzie 13 października (informacja dla tych, którzy upominają się o datę!)
Wiesław Kaloryfer2019.09.19 15:56
Łocho chocho cho! Wchodzimy na nowy poziom! Jaro Kaczyński prawą ręka Boga! Będzie nowa katolicka wersja Berezy Kartuskiej, kazamatów na Łubiance, czy jeszcze coś innego?
garrett2019.09.24 10:54
na nadzieję że takie typki jak ty się nawrócą dlatego przygotowuje
Luzifer®2019.09.19 12:18
Pambuk, Bozia, ma to wszystko tak w doopie, patrzy na te wszystkie kocopoly i po prostu nie wierzy, jacy ludzie glupie sa.
marek2019.09.19 12:20
Szczególnie taki kocopoł jak ty.
anonim2019.09.19 12:15
"Bóg przygotowuje uderzenie, jakiego jeszcze nie było!" i to dokładnie 13 października 2019. Dziękuję Ci Boże !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Maria2019.09.19 11:26
Zima była tak ciężka i długa, że miłościwy Błystek, król Krasnoludków, przymarzł do swojego tronu. Siwa jego głowa uczyniła się srebrną od szronu, u brody wisiały lodowe sople, brwi najeżone okiścią stały się groźne i srogie; w koronie, zamiast pereł, iskrzyły krople zamarzniętej rosy, a para oddechu osiadała śniegiem na kryształowych ścianach jego skalnej groty. Wierni poddani króla, żwawe krasnoludki, otulali się jak mogli w swoje czerwone opończe i w wielkie kaptury. Wielu z nich sporządziło sobie szuby i spencery z mchów brunatnych i zielonych, uzbieranych w boru jeszcze na jesieni, z szyszek, z huby drzewnej, z wiewiórczych puchów, a nawet z piórek, które pogubiły ptaszki, lecące za morze. Ale król Błystek nie mógł się odziewać tak ubogo i tak pospolicie. On zimą i latem musiał nosić purpurową szatę, która od wieków służąc królom Krasnoludków, dobrze już była wytarta i wiatr przez nią świstał. Nigdy też, za nowych swoich czasów nawet, bardzo ciepłą szata owa nie była, ile że z przędzy tych czerwonych pajączków, co to wiosną po grzędach się snują, utkana, miała zaledwie grubość makowego listka. Drżało więc królisko srodze, raz wraz chuchając w ręce, które mu tak zgrabiały, że już i berła utrzymać w nich nie mógł. W kryształowym pałacu, wiadomo, ognia palić nie można. Jakże?! Jeszcze by wszystko potrzaskało: posadzki i mury. Grzał się tedy król Błystek przy blasku złota i srebra, przy płomieniach brylantów, wielkich jak skowrończe jaja, przy tęczach, które promyk dziennego światła zapalał w kryształowych ścianach tronowej sali, przy iskrach lecących z długich mieczów, którymi wywijały dzielne Krasnoludki, tak z wrodzonego męstwa, jak i dla rozgrzewki. Ciepła wszakże z tego wszystkiego było bardzo mało, tak mało, że biedny stary król szczękał zębami, jakie mu jeszcze pozostały, z największą niecierpliwością oczekując wiosny.
az2019.09.19 20:11
@Maria B. - to Ty? Uważam cię za inteligentną osobę, ale żeby przytaczać bajkę, jako ateistyczny kontrargument, to sorry, ale nie błysnęłaś tym razem ...
Dr Aloha2019.09.19 10:22
Piękne objawienie Mahalakszmi
Renia2019.09.19 9:01
Wszyscy ludzie wierzący módlmy się o pokój na świecie a szczególnie za tych którzy są wrogami kościoła i ludzi wierzących , Chociaż jest tyle zła na świcie u nas w kraju również Wszyscy podniesiemy karę za grzechy , okropna karę , ,,, jeden za wszystkich , wszyscy za jednego ,
gniew. 2019.09.19 8:49
Orędzie Matki Bożej pochodzi z 1846 roku,a MB umarła 2000 lat temu.Dziwne to?
zmiecz2019.09.19 9:31
Przekaz mowi, ze byla wzieta do nieba, nie mowi, ze zmarla. Spotkalo ja to samo, co biblijnego - chyba Henocha.
Jアレk2019.09.19 10:59
@ zmiecz, Doucz się proszę, nie przekaz, a dogmat, na religii powinni Ci wpoić, co do dogmaty. 1950 rok - Pius XII ogłasza dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, wynosząc jej kult jako "Orędowniczki" Kościół ogłosił wniebowzięcie jako dogmat prawie 1900 lat po tym ja Maryja żyła.
marek2019.09.19 12:26
Dogmat to prawda potwierdzona autorytetem i przekazem Kościoła Św. płynącym z Pisma Św. oraz tradycji wiary to raz. Dwa to: https://www.pch24.pl/7-rzeczy--ktore-katolik-musi-wiedziec-o-wniebowzieciu-najswietszej-maryi-panny,53514,i.html To dla niezdecydowanych czy zaniepokojonych głupotami wygłaszanymi tutaj przez prawdopodobnie jehowickiego sekciarza.
Jアレk2019.09.19 13:22
@ marek Ty marek i zmiecz to jedno? zmiecz to rodzaj męski - czyli jesteście LGBT!!!! Dobrze, że napisałeś prawdopodobnie, bo oberwałbyś bardziej. Jak idziesz na wojnę, to się przygotuj, i nie lekceważ przeciwnika. Cienias jesteś - więc Ci daruję.
marek2019.09.19 16:48
Jestem sam w przeciwieństwie do ciebie. A o moje przygotowanie się nie martw. Mi takich bajek nie zaserwujesz a przy okazji inni mogą dowiedzieć się co za głupoty wypisujesz. Inna sprawa że nie walczę z nikim. Po prostu metodycznie punktuję głupotę takich jak ty. To wszystko.
Jアレk2019.09.19 13:28
@ marek cytuję: Dogmat to prawda potwierdzona autorytetem i przekazem Kościoła Św. płynącym z Pisma Św. oraz tradycji wiary to raz. Nie płynącym z Pisma Św. Może to Cię oświeci: 1545 rok - Sobór w Trydencie uznał Tradycję Apostolską przekazywaną w Kościele (w tym także dogmaty) za autorytet w sprawach wiary równe Pismu Świętemu Jak nie umiesz czytać ze zrozumieniem, to są uznane tradycje, i przez urzędasów KK uznane za autorytet w sprawach wiary równe Pismu Świętemu Doucz się nieuku! nazwałeś mnie "prawdopodobnie jehowickiego sekciarza." Wcinasz się w dyskusję, a może Ty, marek i zmiecz to jedno? zmiecz to rodzaj męski - czyli jesteście LGBT!!!!
marek2019.09.19 16:57
Nie denerwuj się tak bo ci jaśnie okadzone wasze "ciało kierownicze" nie wybaczy tego grzechu... Widzę że o Soborach i w ogóle o Kościele to ty masz takie pojęcie jakie wypełniła papka i stek bzdur "ciała kierowniczo doradczego". A już o teologii i dogmatach że o wierze nie wspomnę to totalna głupota. Taka przyjacielska rada: - weź tę książkę co się zowie przekład nowego świata i walnij się nią porządnie w łeb. Jak nie pomoże to popraw drugą co się zowie strażnica. Koleś za cienki jesteś żeby wygłaszać tu swoje pierdoły. Idź smęcić gdzie indziej.
Jアレk2019.09.19 18:39
marek - cienki Bolek jesteś, schodzisz do prymitywizmu w argumentach. Jesteś prymitywem - a z prymitywami się nie dyskutuję, bo ściągną do swojego poziomu i zabijają doświadczeniem. Poszukaj sobie równego sobie prymitywa, o ze zmieczem możecie pogadać jak równy z równym
Jアレk2019.09.19 13:42
Ale mam ubaw, ale i ubolewam. Ciekawe macie niektórzy podejście - jak ktoś zna dobrze Biblię, to od razu jehowita. To trochę, źle o Was świadczy "katolicy", że macie takie opinie. Sami moglibyście, też trochę Biblię poczytać (ze zrozumieniem) Ale dyżurny Ks. K. Piotrowski - pewnie się ze mną nie zgodzi.
marek2019.09.19 16:59
Tak, tak a słońce jest kwadratowe...
src2019.09.19 12:41
MB nie umarła, tylko została wniebowzięta!
garrett2019.09.24 10:53
wali ignorancją. Skoro nie jesteś katolikiem nie powinno Cię to obchodzić
Jan z Kiełkut2019.09.19 8:17
Jak ludzie ginęli w obozach zagłady i na frontach wojen to ten "najwyższy" jakoś milczał i nawet palcem nie kiwnął. 50 mln zabitych w IIWW nie wzruszyło go, a teraz chce karać tych co przetrwali te koszmarne czasy?! Ciekawe podejście, psychiatra miałby wiele do powiedzenia o takim zachowaniu!
Jアレk2019.09.19 8:28
Bardzo jestem ciekaw, czy ktoś ci sensownie, powtarzam sensownie odpowie. Oni mają to dopracowane do perfekcji: Skarżysz się, że jest Ci źle: chorujesz ciężko, straciłeś pracę, itp., zaraz księżulo Cię pociesza: "Widzisz, cierpisz, bo Bóg Cię tak kocha, że pozwala Ci cierpieć, ale po śmierci będziesz w Raju, ale daj na mszę, to pomodlę się za Ciebie, aby Ci ulżyć w cierpieniu" I odwrotnie - jeśli Ci się dobrze powodzi, to masz obowiązek się dzielić w klechą, bo jak nie, to za życia już odebrałeś swoją nagrodę, a po śmierci będziesz, się smażył w piekle.
marek2019.09.19 12:17
Bzdury pitolisz chłopcze. To chyba ty jako ten "ksiądz" tak pocieszasz i cierpiących i używających. A jak tak robisz to z Bogiem nie masz nic wspólnego!
Jan z Kiekut2019.09.19 13:23
Jest jeden mały problem, kiedyś na mszy słyszałem, że jesteśmy wszyscy jego dziećmi. To chyba ja też i Biedroń również?
KamiLL882019.09.19 9:40
A skąd wiesz na czym polegało działanie Pana Boga? Kim ty jesteś by Jego oceniać? A może miało zginąć 1800 mln ludzi a Ziemia miała nie nadawać się do dłuższego życia? Pycha cię niszczy. Bóg dał nam WOLNOŚĆ w działaniu i myśleniu, w każdym innym przypadku mielibyśmy albo piekło albo Niebo!
Dr Aloha2019.09.19 10:44
Misiu o małym rozumku to albo wolność albo determinizm i dziękowanie bogu. Jeśli wolność to jesteśmy odpowiedzialni za wszystko co się woku nas dzieje. Jeśli determinizm to bóg jest odpowiedzialny za wszystko w tym za całe zło na świecie.
marek2019.09.19 12:20
Wolność misiu o jeszcze małym rozumku, wolność. I własnie jesteśmy odpowiedzialni za syf który jest wokół nas. No może nie wszyscy ale większość tak. Przy okazji odpowiedź @jankowi z kiełkjut. To Bóg mordował? Czy człowiek w swej wolności?
Dr Aloha2019.09.19 12:35
Jesli ludzie są odpowiedzialni za wszystko zarówno za dobro jak i za zło to inie ma za co bogu dziękować i łykanie wafelków co niedziela można o kant doopy potłuc?
marek2019.09.19 16:44
Tak ci się tylko wydaje bo myślisz tylko po ludzku swoim małym ograniczonym umysłem.
Jアレk2019.09.19 18:46
marek klikasz sam sobie łapki w górę?! Oj chyba masz jakiś kompleks. Zajrzyj do specjalisty!
Dr Aloha2019.09.19 22:32
Tak się kończą rozmowy z katolami: sofistyka, erystyka i błędy logiczne
Boholt2019.09.19 11:28
Z ziemi do nieba jest daleko i Bóg mógł nie poczuć smrodu krematorium.
Reytan2019.09.19 15:21
Myslisz TYLKO o Zydach ?
Boholt2019.09.19 19:22
W krematoriach obozów zagłady palono zwłoki więźniów wielu narodowości i wyznań. Poczytaj trochę ignorancie, nie fałszuj historii maniaku.
trzeźwo myślący2019.09.19 15:13
powtarzasz żydowskie argumenty po II w.ś. na nieistnienie Boga. To oni nie kiwnęli palcem, by ratować swoich współbraci, a teraz obwiniają wszystkich za swoje grzechy i żądają zadośćuczynienia. powołujesz się też na Stary Testament, jakbyś nie znał Jezusa. Mam pytanie: dlaczego wchodzisz na katolicką stronę, skoro teksty tu zamieszczane tak Cię mierzą? Jest tyle do wyboru - onet, oko. fakt. … podpisujesz się różnymi nickami - w jakim celu?
Pokręć2019.09.19 17:47
Jak Go mordowali na krzyżu, to też nie kiwnął nawet palcem. Nie pie...l jak potłuczony, za zbrodnie odpowiadają tylko i wyłącznie ludzie. Bo mają wolną wolę. Mogą ich nie popełniać.
Jan Radziszewski2019.09.19 21:59
A czy zastanawiałeś się że Bóg dał człowiekowi Wolność wojny to wynik źle wykorzystanej wolności tj do czynienia zła w świecie zamiast dobra czy może widziałeś tzw. monument w Atlancie na której była wyryta liczba przez ILLUMINATI 500 miln ot właśnie tyle zaplanowali oni tj żydzi ile osob potrzebują żeby było na ziemi w tzw Nev Age + czy wyciągasz dobrze wnioski tzn że żydzi mają zamiar wymordować całą ludzkość powyżej owej magicznej 500 miln.t tj jeżeli ludzi by był 6miliardów to 4,5 miliarda będzie zamordowanych a jeżeli jest 7 miliardów to 6,5 miliarda zostanie zamordowane w różny sposób 579 Masoneria, a zwłaszcza iluminaci zwierają swoje szyki, aby sfinalizować plany eksterminacji ponad sześciu miliardów ludzi na całej planecie. Zlecili już realizację wszelkich technicznych szczegółów, do jak najefektywniejszej eksterminacji wielu ludzi na raz. + Ochipowanie ludzi pomoże wpłynąć na o wiele głębszą ingerencję w ludzkie umysły. Planują oni zgromadzić ludzi w miejscach dogodnego dla nich działania, aby dokonać eksterminacji przy udoskonalonej już broni „HAARP”.
bezlitosny internauta2019.09.19 8:06
"Całe zjawisko jest przeźroczyste i unosi się odrobinę nad ziemią. Wszystko błyszczy i migocze, iskrzy się i promienieje." I znowu mój "ulubiony" serial #ancientaliens na Frondzie. Pan Giorgio A.Tsoukalos zapewne bardzo lubi przytoczony fragment. "Korona z róż otacza Jej głowę." - czy w katolickim niebie uprawiane są róże? Na jakim podłożu?
Dr Aloha2019.09.19 10:24
Anielska kupa? Podobno doskonała na pomidory.
Janusz Barwinek2019.09.19 11:29
Niebo jest tylko katolickie i jest dla niektórych już tu na ziemi! Zważ na to, czy się dostaniesz?!
Jアレk2019.09.19 8:04
Przestańcie straszyć ludzi. Szukacie zastępczych tematów, które mają spowodować, że ludzie zapomną o bezeceństwach urzędasów KK. Bluźnicie przeciwko samemu Bogu! "Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię». " Rdz. 9 Typowe działanie KK, wzbudzić strach. Zamiast nadziei - strach. Maluczcy sami przyjdą w pokorze i bedą hojnie dawali na tacę, aby się ocalić. Jeśli nastanie czas sądu ostatecznego, to i Was on obejmie. Chyba, że jesteście "lepszym sortem" w oczach Boga. No napewno jesteście "lepszym sortem" w Waszym mniemaniu. Sądzę, że Wy boicie się tego Sądu najbardziej, i szukacie kompanów, aby było więcej bojących się. To jedno, a drugie: Kościoły pustoszeją i nie macie sposobu jak temu zaradzić - uciekacie się do tak nikczemnych tricków. Oby było jasne, ja grzeszę, ale wierzę i ma nadzieję, że Bóg postawił przede mną jakieś zadanie do wypełnienia, skoro jeszcze pozwala mi żyć, to dziękuję mu za to. Ale jeśli zdecyduje, że mam odejść, to co mogę zrobić? Nic! Dlatego śmieszy mnie to całe straszenie "końcem świata" Świat, to nie tylko Kula Ziemska - to ludzie nadali Kuli Ziemskiej nazwę świat. Pierdyknie w Ziemię asteroida i zmieni ją w gwiezdny pył - zniknie tylko planeta Ziemia, inne planety i gwiazdy się ostaną.
az2019.09.19 9:37
@Jarek – dosyć mocno się ciągle powtarzasz, kręcąc się jakby w koło i chociaż Pismo Św. zaleca ostrożność, bo u Mateusza czytamy: „Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały (Mt 7,6), to jednak zaryzykuję i ośmielę się wysłać to do przeczytania. Ks.prof.dr.hab. Jan Sieg napisał: „Wobec zdarzeń, które nadchodzą i postawią świat cały w obliczu całkowitej zagłady, należy być przygotowanym do przyjęcia tego, co przyniosą najbliższe miesiące. Nie przypadki i fantazja kieruje rozwojem ludzkości na ziemi. Wie ona od dwóch tysięcy lat, jaką powinna iść drogą i do jakiego celu, ale prawdzie zaprzecza nieustannie i świadomie. Prawem , obowiązkiem i kierowaniem rozwoju ludzkości są słowa: abyście się wzajemnie miłowali, znane i odrzucane, ale nigdy jeszcze nie podeptane i deptane coraz bardziej tak brutalnie i cynicznie jak w XX-XXI wieku. Właśnie Miłosierdzie Boże – nie gniew i kara, nie Sprawiedliwość Boża, a jego Miłosierdzie – ratować będzie ludzkość po raz ostatni, ale nie drogą miłości, bo ludzkość odmówiła jej sobie, a drogą oczyszczenia – przez cierpienie, strach, ból, żal, pragnienie zadośćuczynienia za współudział w winie zbiorowej. Jeżeli po tych nieszczęściach nie odmieni ona swojego kierunku, który wiedzie ku zagładzie – zginie! Teraz widocznym się staje działanie sprawiedliwych Praw Bożych, według których zawsze, niezawodnie i nieomylnie wraca zło rzucone światu do narodów, które nim świat obdarzyły. Nie Bóg karze świat – to wróci doń zło, które ludzie sami wytworzyli. Jego siła, rozpiętość, potęga, straszliwość działania, da wyobrażenie o nikczemności ludzkości. Ale wyładowanie się zła na jego twórcach oczyści ziemię, bo Miłosierdzie Boże chce, aby jeszcze mogły rozwijać się na niej następne pokolenia w spokoju i radości. O ratunek dla ludzkości błagają: Maryja-Królowa Ziemi i cały Święty Kościół Powszechny Tryumfujący; wszyscy, którzy służyli Bogu na ziemi, służą mu nadal- są braćmi ludzkości. Dla ich miłości bliźniego, dla ich próśb i orędownictwa, Sprawiedliwość Boża okaże się jeszcze raz miłosierna. Nie zniszczy, nie zmiecie z powierzchni globu tych, co go kalają, ale oczyści ziemię z nagromadzonego zła, aby raz jeszcze mogli naprawić krzywdy i niesprawiedliwości zadane sobie wzajemnie. cdn
az2019.09.19 9:40
@Jarek cd - Wobec nadchodzących zbrodni wojny, które nieustannie potęgować się będą, aby doprowadzić do całkowitego zniszczenia życia na ziemi- katastrofy żywiołowe, wreszcie jeden potworny kataklizm będzie jedynym środkiem ugaszenia pożaru; i modlić się trzeba, aby zdążył nastąpić dostatecznie wcześnie. Będzie on wstrząsem na tyle silnym, aby stłumić wojnę. Pomoc i współpraca z tymi, którzy pragną uratować ziemię, będzie każdy czyn realizujący miłość bliźniego, a nie istnieje człowiek niezdolny do niego. Ratunkiem, usprawiedliwieniem swojego własnego istnienia, będzie świadome działanie tak jednostek, jak i zespołów ludzkich zjednoczonych w celu dopomożenia innym. Ocaleją ludzie i środowiska zdolne do miłości społecznej. Ale wobec ogólnego nieszczęścia, lęku i nędzy zagrażającej ludzkości, przeciwstawianie się złu, pomaganie, służba społeczna, spieszenie z pomocą i organizowanie pomocy jest obowiązkiem każdego człowieka chcącego uratować swój Naród przed zagładą. Sprawiedliwość Boża wobec miłości braterskiej zmienia swoje oblicze- staje się Miłosierdziem, pomocą i opieką. Naród Polski może ocaleć, o ile zrozumie to i zapragnie z całej mocy szybko naprawić zło czynione sobie nawzajem. Naprawą jest silne i z całej mocy Narodu dobyte działanie w kierunku niesienia pomocy. Potrzeby same nadadzą kierunek pomocy, jednak należy wiedzieć, że miejsce Polaków jest wśród swego Narodu, i muszą się znaleźć wsie, osady, ośrodki, małe miasteczka, którym nic nie zagraża, zdolne do przyjęcia i otoczenia opieką ludzkości wielkich miast, która będzie musiała opuścić swoje domy, aby ocaleć. Jeżeli dość będzie miłości bliźniego- nie zagrozi głód, mróz i choroby, ale należy chcieć się dzielić, nic nie chować, nic nie oszczędzać, gdyż oszczędzeni będą hojni i wielkoduszni. cdn.
az2019.09.19 9:41
@Jarek – cd. - Katastrofy żywiołowe nie będą trwały długo; wojna wyprzedzająca je- również. Groza obu może ominąć Polskę, o ile przeciw nim wystąpi cały Naród pomagający sobie, miłosierny, gościnny, dzielący się wszystkim, co posiada, pragnący ulżyć w cierpieniu tym, które one dotykać będą. Nie potrzeba, więc obawiać się wojny i kataklizmów, a własnego egoizmu, chciwości, nieczułości i braku miłosierdzia. Sam Bóg cofa swoje prawa karzące wobec miłosierdzia czynionego sobie nawzajem przez ludzi. Pomoc, opieka i siły, dane będą wszystkim w miarę czynionego przez ich miłosierdzia. U Królowej Korony Polskiej, u Świętych i Błogosławionych, Męczenników i Bohaterów swojego Narodu, mają Polacy, wsparcie, pomoc i ratunek, i nikt, kto wzywa ich pomocy, zawiedziony nie będzie. W spokoju i z głęboką powagą przyjąć należy nadchodzące wypadki; tam, gdzie światowa nienawiść zmierzy się ze sobą- muszą być i będą straszliwe. Ale nie poddanie się losowi, lęk i panika, a przeciwstawianie się czynne złu, jest obecnie postawą właściwą; złu, które w samych ludziach ma swoja ostoję. W Narodzie Polskim złem tym jest: nienawiść i skłócenie wzajemne, obojętność na krzywdy innych, zawiść i radość z cudzego nieszczęścia, niechęć do działania bezinteresownego, chciwość i wykorzystywanie sytuacji bliźniego w celu wzbogacenia się. Jeżeli te cechy nie zostaną szybko zamienione na przeciwstawne, nie uniknie i Polska losów swych sąsiadów. Każdy najmniejszy wysiłek natomiast, każdego Polaka, nawet chorego, starca lub dziecka, woła w obronie Narodu, o ile uczyniony jest w imię miłości bliźniego. Ratunek, zatem jest w ręku samych Polaków i ich czyny rozstrzygną, czy naród Polski będzie istniał nadal. Wzajemna miłość, dobroć, pomoc i opieka, społeczne miłosierdzie całego społeczeństwa, uratują Polskę. Nie należy się obawiać przyszłości, gdyż jest ona w ręku Boga Sprawiedliwego i Miłosiernego zarazem, ale przygotować się trzeba, aby być godnym Jego Miłosierdzia.”
Jアレk2019.09.19 10:39
@ az cytuję Ciebie: "dosyć mocno się ciągle powtarzasz, kręcąc się jakby w koło i chociaż Pismo Św. zaleca ostrożność, bo u Mateusza czytamy: „Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały (Mt 7,6)" Zarzucasz mi, że się powtarzam, tak. Natomiast ja dotykam spraw najważniejszych, relacja: Bóg - Człowiek. Przedstawiacie jakieś wizje i straszycie ludzi. Fajnie, że upominacie, wskazujecie, ale jakoś dobrych przykładów postępowania przeddzień totalnej katastrofy nie widać. Jeśli będzie, to: - dlaczego księża pedofile nie proszą o przebaczenie ofiarom? - czemu nie ludzie w tym urzędnicy KK, nie wybaczają swoim winowajcom? - czemu rydz w swoich patologicznych mediach (radiu i telewizji) nie wzywa do pojednania przed totalną zagładą, a jedynie do modlitwy i postu w intencji wygrania przez PIS wyborów. Tym mnie rozbawiłeś: "Ocaleją ludzie i środowiska zdolne do miłości społecznej." To redaktorzy i odpowiedzialni za funkcjonowanie frondy - nie ocaleją, tu raczej miłości społecznej nie uświadczysz. Piszesz dalej: "Naród Polski może ocaleć, o ile zrozumie to i zapragnie z całej mocy szybko naprawić zło czynione sobie nawzajem." Przyłączyłeś się do sfory Polaków ogarniętych pychą narodu wybranego. Niby dlaczego jako Polacy mamy mieć "chody" u Boga? Ze względu na Św. JPII - a kto go uczynił świętym? Ogłoszony świętym, ale problemu pedofilii w KK, a zwłaszcza polskim nie dotknął. O tak - nie przekazywano mu informacji - a kto nie przekazywał? No jak to kto - Dziwisz. Skoro z takim przejęciem to wszystko piszesz, to powinieneś być pewien miłosierdzia Bożego. Ja nie jestem pewien, ale mam nadzieję na to miłosierdzie i modlę się o nie.
az2019.09.19 19:14
@Jarek – Czy jest jakaś możliwość, żeby rozmawiać spokojnie? Ciekawe, że w jednym z Twoich wpisów z szacunkiem odnosiłeś się do św.JPII, a teraz znowu wyskakujesz z pedofilią, jak przysłowiowy Filip z konopi. Po raz kolejny traktujesz mnie jak liczbę mnogą. Po co? Nie nadziewam Cię przecież na widelec! Proszę Boga codziennie o Jego Miłosierdzie, bo jestem nędznym grzesznikiem. Co do straszenia, które „nam” zarzucasz, to mijasz się z prawdą. W całej historii Zbawienia Pan Bóg zawsze ostrzegał człowieka przed SKUTKAMI jego grzechów i Pan Bóg nigdy nie straszył i nie straszy, ale OSTRZEGA. Tym, który nas straszy był i jest szatan. Interesuje mnie wyłącznie Prawda i próbuję (pewnie nieudolnie) odczytywać znaki czasów. I najwłaściwszym drogowskazem jest Pismo Święte. Natomiast przez proroków, których Bóg posyła również w naszych czasach, Stwórca właśnie nas PRZESTRZEGA. Nie rozumiem, co tak bardzo Cię rozbawiło w słowach ks.prof Sieg’a: „Ocaleją ludzie i środowiska zdolne do miłości społecznej" – żeby to zrozumieć, warto przeczytać historię proroka Eliasza i wdowy z Sarepty, to może będzie to dla Ciebie właściwa wskazówka, żeby to zdanie odczytać bez kpiny: http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1225 Tak jak powyżej wspominam, Biblia jest drogowskazem, zwłaszcza zwraca uwagę „Dzień Pański”, który występuje choćby w tych, bardzo znamiennych fragmentach: (Dz 2, 17-21) W ostatnich dniach - mówi Bóg - wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy - sny. Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali. I sprawię dziwy na górze - na niebie, i znaki na dole - na ziemi. Krew i ogień, i kłęby dymu, słońce zamieni się w ciemności, a księżyc w krew, zanim nadejdzie dzień Pański, wielki i wspaniały. Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.
az2019.09.19 19:16
@Jarek – (Tes 5,1-6.9-11) Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach, sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie umkną. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który za nas umarł, abyśmy – żywi czy umarli – razem z Nim żyli. Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie. (Joela 1,13-15.2,1-2): "Przepaszcie się, a płaczcie, kapłani; narzekajcie, słudzy ołtarza, wejdźcie i nocujcie w worach, słudzy Boga mojego, bo zniknęła z domu Boga waszego ofiara pokarmowa i płynna. Zarządźcie święty post, zwołajcie uroczyste zgromadzenie, zbierzcie starców, wszystkich mieszkańców ziemi do domu Pana, Boga waszego, i wołajcie do Pana: Ach, biada! Co za dzień! Bliski jest dzień Pański, a przyjdzie on jako spustoszenie od Wszechmogącego. Dmijcie w róg na Syjonie, a wołajcie na górze mej świętej! Niechaj zadrżą wszyscy mieszkańcy kraju, bo nadchodzi dzień Pański, bo jest już bliski. Dzień ciemności i mroku, dzień obłoku i mgły. Jak zorza poranna rozciąga się po górach lud wielki a mocny, któremu równego nie było od początku i nie będzie po nim nigdy aż do lat przyszłych pokoleń."
az2019.09.19 19:19
@Jarek - (Księga Joela 4,12-21) To mówi Pan: «Niech ockną się i przybędą narody te na Dolinie Joszafat, bo tam zasiądę i będę sądził narody okoliczne. Zapuśćcie sierp, bo dojrzało żniwo; pójdźcie i zstąpcie, bo pełna jest tłocznia, przelewają się kadzie, bo złość ich jest wielka. Tłumy i tłumy w Dolinie Wyroku znajdować się będą, bo bliski jest dzień Pański w Dolinie Wyroku. Słońce i księżyc się zaćmią, a gwiazdy światłość swą utracą . A Pan zagrzmi z Syjonu i z Jeruzalem głos swój tak podniesie, że niebiosa i ziemia zadrżą. Ale Pan jest ucieczką swego ludu i ostoją synów Izraela. I poznacie, że Ja jestem Pan, Bóg wasz, co mieszkam na Syjonie, górze mojej świętej; a tak Jeruzalem będzie święte i przez nie już obcy nie będą przechodzić. I stanie się owego dnia, że góry moszczem ociekać będą, a pagórki mlekiem opływać i wszystkie strumienie judzkie napełnią się wodą, a z domu Pańskiego wypłynie źródło, które nawodni strumień Szittim. Egipt będzie wydany na spustoszenie, a Edom zamieni się w straszną pustynię z powodu nieprawości uczynionych względem synów judzkich, gdyż krew niewinną przelewali w ich ziemi. Lecz ziemia Judy na wieki będzie zamieszkana, a Jeruzalem z pokolenia w pokolenie. Pomszczę ich krew, nie pozostawię bez kary; a Pan zamieszka na Syjonie».
az2019.09.19 19:21
@Jarek - (2 Tes 2, 1-17) Okoliczności powtórnego przyjścia Chrystusa W sprawie przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i naszego zgromadzenia się wokół Niego, prosimy was, bracia, abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć bądź przez ducha, bądź przez mowę, bądź przez list, rzekomo od nas pochodzący, jakoby już nastawał dzień Pański. Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem. Czy nie pamiętacie, jak mówiłem wam o tym, gdy wśród was przebywałem? Wiecie, co go teraz powstrzymuje, aby objawił się w swoim czasie. Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca, wówczas ukaże się Niegodziwiec, którego Pan Jezus zgładzi tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci [samym] objawieniem swego przyjścia. Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, [działanie] z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. Lecz my zawsze winniśmy dziękować Bogu za was, bracia umiłowani przez Pana, że wybrał was Bóg do zbawienia jako pierwociny przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę. Po to wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa. Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu. Sam zaś Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam nie kończącego się pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej mowie!
Jアレk2019.09.20 9:22
@ az Znów się naprodukowałeś, i źle rozumujesz Dalej mam wielki szacunek do JP II On siebie nie ogłosił świętym, i chcę wierzyć, że nic nie wiedział o pedofilii w polskim KK. Za życia prosił aby mu pomników nie stawiać - widać jak się szanuje jego wolę. Czepiłeś, się tylko jednego wątku. Wracając do "końca świata", a może lepiej do dnia sądu ostatecznego. Pytanie moje do Ciebie. Czy sąd ostateczny będzie dotyczył wszystkich ludzi, tych żyjących i tych nieżyjących? Bo ja odnoszę wrażenie, że urzędnicy KK zachowują się jakby ich to miało nie dotyczyć.
az2019.09.20 12:47
@Jarek – zadajesz retoryczne pytania, w związku z tym wiadomo jaka jest na nie odpowiedź. Znam grzechy przede wszystkim swoje, ale znam również grzechy Kościoła, do którego należę. O tym już zdaje się kiedyś była mowa w naszej rozmowie, że Judasze byli i zawsze będą w Kościele i nad tym trzeba bardzo ubolewać. Mam świadomość obecności w KK masonerii, satanistów, niewierzących hierarchów robiących kariery, lobby homoseksualnego, pedofili, heretyckich modernistów, progresistów, hierarchów wprowadzających nam protestancki demontaż liturgii katolickiej, księży prowadzących „podwójne” życie i można by tak niestety wymieniać jeszcze bardzo wiele. I co mam z tym zrobić - stanąć na środku „placu” i wrzeszczeć, że się obrażam na Kościół, i że jak ci wszyscy Judasze się nie nawrócą, to ja zabieram zabawki i sobie idę w swoją stronę. Co to to nie! Pytanie jest kluczowe – gdzie w tym wszystkim jest dla mnie mój Najświętszy Bóg? Czy moja osobista relacja z Jezusem przez to całe grzechowe bagno ulega jakiejś zmianie? – „Czy i wy chcecie odejść” (J 6, 67). Czy mam dodatkowo ranić Chrystusa swoimi buntami i opuścić Boga dlatego, że ci grzesznicy rozpoczęli demontaż Jego Kościoła od wewnątrz? Przecież to byłby absurd! Mając świadomość tego co się dzieje od wewnątrz w KK, jeszcze bardziej staram się żyć Chrystusem i tym co On nam zostawił w Kościele – czyli życiem sakramentalnym, bo bez tego jestem zwykłym pyłem, miotanym przez ten zwariowany, współczesny świat. Wg mojej najlepszej wiedzy, szatan robi wszystko, żeby przez grzechy niektórych kapłanów, oddzielić owce od księży, którzy są wierni Bogu i Jego Ewangelii. Znam wielu wspaniałych księży i oni „za darmo” są atakowani wszędzie, również na ulicy. Wyzywa się ich od pedofili i dewiantów. Pluje się na nich. Słyszałeś, żeby ktoś mówił w mediach o takich przypadkach? Nie, nie mówi się o tym, że ci normalni kapłani, którzy poświęcili całe życie dla Boga i dla nas owiec, przeżywają potężne dramaty, że są stygmatyzowani z powodu grzechów kogoś innego.
az2019.09.20 12:49
@Jarek – cd. Pan Jezus zapowiedział apostołom wprost: „Mnie prześladowali, to i was prześladować będą”. Prześladowanie duchowieństwa rzymskokatolickiego ma się wprost proporcjonalnie do prześladowania Boga, bo tą racją pierwszą, naczelną, najgłębszą wrogości względem Sług Bożych - bo każdy kapłan i biskup rzymskokatolicki jest wyświęcony na Sługę Bożego, czyli stara się stosownie do swoich talentów, charyzmatów, Darów Bożych, łask – ale także darów natury, które otrzymał od Pana Boga jako Stwórcy – stara się po prostu służyć Bogu. Ta kwestia Boga jest tutaj kwestią naczelną. Owszem, że czasami się mogą zdarzyć napady na duchowieństwo z racji rabunkowych czy finansowych, ale generalnie chodzi o pewną wrogość względem duchowieństwa i tutaj mamy ewidentnie ciągłość, która jest zakotwiczona w ciągłości niewiary. Zauważ, że ataki na chrześcijaństwo nasiliły się w czasach nowożytnych. Epoka nowożytna ma pewną ciągłość taką najgłębszą, którą jest negacja wiary w Pana Boga, w Trójcę Przenajświętszą, że mamy jednego Pana Boga istniejącego w trzech odrębnych Osobach Boskich, który założył Kościół – w którym pozostaje realnie obecny, w szczególności w Sakramentach świętych – i te ataki na duchowieństwo w pierwszym i naczelnym sensie są skierowane przeciwko Bogu i Sakramentom. Uderzenie w kapłana jest atakiem w realną obecność Boga pośród nas – bo to na słowa kapłana, słowa konsekracji, Pan Bóg przychodzi do swojego ludu. Szatan, upadli aniołowie, wrogowie Boga i Kościoła wiedzą doskonale, że Boga niewidzialnego nie mogą dosięgnąć, ale mogą Go dosięgnąć w postaciach sakramentalnych i jedną z tych postaci jest kapłan rzymskokatolicki. Dlatego życzę wszystkim kapłanom, którzy oddani są swojemu powołaniu, aby wytrwali i byli mężni, nawet w chwilach prześladowań, które niestety będą się nasilały. Duch czasu ugina się, załamuje tylko przed człowiekiem mężnym. Proszę Boga, żeby Kościół w Polsce wykazał się w tych dniach męstwem i OCZYŚCIŁ swoje szeregi z osób, które swoimi potwornymi grzechami niszczą go od środka. Myślę, że nasze frustracje z powodu grzechów dziejących się w KK nie wystarczą, bo im bardziej przyglądamy się tym problemom, tym stają się one większe. Nie robię może nic spektakularnego, ale modlę się za kilku księży i wspólnota, do której należy również się modli. Tak to wygląda z mojej perspektywy 😊
JS2019.09.19 11:29
Strach ma ogromną funkcję wychowawczą ! Każdy z nas został wychowany na strachu, od małego. Gdyby nie groźby karami, wywoływanie poczucia zagrożenia przekazywane nam przez rodziców, nie przeżyłoby chyba żadne dziecko ! Albo wypadłoby z okna, albo przejechałby nas samochód, albo spaliło dom, albo odkręciło gaz itp... Pozdr.
Jアレk2019.09.19 12:43
@ JS, Piszesz: Strach ma ogromną funkcję wychowawczą ! wychowując dziecko - nie straszyłem go. Najpierw tłumaczyłem, ale - wiadomo ... Chciał dotknąć gorącego - dotknął Po jakimś czasie zaczął wierzyć i ufać, że to co do niego mówię jest prawdą, nie oszukuję go. Wychowywanie strachem - to porażka wychowawcza. Rosjanie mają podobne pojęcie o szacunku - "ten mnie szanuje, kto się mnie boi." Ale, to do czasu. Wychowuje się poprzez autorytet i wiarygodność. Kościół KK w Polsce, chce wychowywać, ale jedno i drugie dawno utracił
לזיין אותך יהודי2019.09.19 12:54
לזיין אותך יהודי
Jアレk2019.09.19 13:17
A - nie wiesz co to za alfabet - analfabeto.
לזיין אותך יהודי2019.09.19 14:00
כן אני כן
src2019.09.19 12:46
Nie zniszczy wodą-To prawda. Ale zniszczy go ogniem (2 P3, 10)
Jアレk2019.09.19 12:55
@ src, Przestań pier... trzeba trochę wiedzy - potop w dawnych czasach oznaczał totalną zagładę, podobnie jak: 77 razy - oznaczało nieskończenie wiele razy. Jest jeszcze wiele niuansów, w tym przekłamania podczas tłumaczenia. Poucz się trochę, to nie boli.
src2019.09.19 21:22
Bredzisz jak potrzaskany!I ty chceż być katolikiem?? Idiota!Heretyk!
anonim2019.09.19 7:59
Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył.
Jアレk2019.09.19 8:06
Tym bardziej, iż wiadomo, że często do tych świętych obrazków i rzeźb pozowały dziwki.
.....RRR2019.09.19 8:20
stul pysk jehowo!!!
anonim2019.09.19 8:26
Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga twego
anonim2019.09.19 8:47
Co ty tu bredzisz ,nie znasz tego przykazania.
KamiLL882019.09.19 9:34
ŁŻESZ - bo tak każą ci w zborze! Luter coś takiego napisał gdy szatan mu to dyktował. To manipulacja - zapomina się, że Jezus przyszedł do nas z Nowym Testamentem anulując wiele poprzednich nakazów obowiązujących "przez zatwardziałość serc". Tam są Jego słowa - jakie przykazania są od tej pory najważniejsze. Przede wszystkim: miłość, wiara! Każde z tych określeń można rozwinąć. A Całun Turyński, chustę z Manopello, tunikę z Guadaluppe - On i Matka Jego pozostawili nam ku przestrodze.
anonim2019.09.19 9:50
Szatan Lutrowi dyktował po hebrajsku Stary Testament tysiące lat po jego napisaniu? Oj zmień leki. A jakie to niby przykazania anulował Jezus?
anonim2019.09.19 9:51
Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.
Janusz Barwinek2019.09.19 11:25
Sekty protestanckie ten tekst nie umieją zrozumieć tak jak trzeba.
anonim2019.09.19 11:34
A jak trzeba? Nie wolno oddawać czci obrazom, to nie wolno. Jedynym pośrednikiem jest Jezus, Jak można to inaczej rozumieć?
Renata2019.09.20 20:14
Poznaj historię obrazu z Guadaluppe, co na temat tego malowidła powiedzieli naukowcy. Badaniem obrazu (tuniki) zajmowali się wierzący i ateiści.
JS2019.09.19 7:51
Matka Boża skarżyła się na ludzi i brak posłuchu nauczania, które wówczas nie była takie jak dzisiaj. Było wyraziste, dużo zdrowsze, bezkompromisowe. A dzisiaj Niebo chyba najbardziej skarży się na ...kapłanów. Utrata wiary to owoc ich pracy, w kościołach, w szkole. Misiowe, pluszowe kazania są wszędzie żeby ludzi nie urazić i nie utracić tacy. Sieją słowo, które nadaje się szybko na podeptanie, bo któż z nas po wyjściu z kościoła wie, pamięta o czym było kazanie ? Brakuje ciekawych, nowych, intrygujących treści a dla mnie najbardziej brakuje odniesienia do tego co Jezus mówi w ostatnich objawieniach, tych zbadanych i zatwierdzonych. One leżą na półkach sklepowych i mało kto się nimi interesuje, bo życie ziemskie jest ważniejsze. Zbawienie jest NAJWAŻNIEJSZE ! A gdzie jest mowa na kazaniach o walce o to aby nie przytrafiło się nam po odejściu z tego świata coś o wiele wiele straszniejszego niż najpotworniejsze horrory na ziemi ? Króluj nam Chryste Pozdr.
bezlitosny internauta2019.09.19 8:10
Z wierzących w istnienie małych zielonych ludzików śmiejecie się zarzucając im, że wiarę w boga zastąpili wiarą w ufoludki. Tymczasem wasze opowieści, takie jak powyższa niczym nie różnią się od historii głoszonych przez wyznawców UFO.
JS2019.09.19 10:16
Ja nie śmieję się z UFO. Sam kiedyś wierzyłem, że jakas prastara obca cywilizacja latała po wszechświecie a znalazłszy naszą bujną planetę przerobiła małpę w człowieka. Teraz wiem, że UFO to zmiennokształtne postacie demoniczne. Posiedli wielką wiedzę o energii i potrafią ją przekształcać, kopiować organizmy i wcielać się w postacie zwierząt, człowieka o czym świadczą liczne świadectwa świętych jak np. o. Pio. Pozdr.
Dr Aloha2019.09.19 11:00
Czyli od lekkiego ekscentryzmu doszedłeś do pełnej psychozy. Smutne.
JS2019.09.19 11:25
Myślę i inni też że jestem człowiekiem o zdrowym, trzeźwym sposobie myślenia. Ale proponuję tobie zbadanie stanu swojego rozumu, bo twoje wnioski są lekkomyślne i lekceważące w tak poważnych tematach. Ale możesz oczywiście sobie drwić z tego co piszę a to tym bardziej świadczy o płytkości myślenia i braku powagi, co jest naszą Polską typową wadą narodową. Pozdr.
src2019.09.19 12:40
UFO to demony przebrane za kosmitów!
JS2019.09.19 12:47
Tak to można w skrócie określić. One mają bardzo zaawansowaną technikę ale przestrzegam przed fascynacją tym co one potrafią, bo nie wiecie jaki jest ich cel. Bóg ma najwspanialsze "technologie". Tylko On potrafi stwarzać rzeczy doskonałe, Bardzo DOBRE. Pozdr.
Wiesław Kaloryfer2019.09.19 15:52
Szczególnie jaszczuroludzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jアレk2019.09.19 8:19
@ JS Wiesz kiedy urzędnicy ustanowili dogmat (o ile znasz rangę dogmatu) o Matce Bożej jako Orędowniczce? 1950 rok - Pius XII ogłasza dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, wynosząc jej kult jako "Orędowniczki" Człowieku - 69 lat temu!! Objawienia - to są omamy i wizje, które mogą być spowodowane np. głodem (efekt ostrego postu). Narkotykami, i innymi czynnikami. Dlaczego tak długo urzędnicy KK wahali się czy uznać jako Kanon Apokalipsę Św. Jana?
JS2019.09.19 10:22
Też tak kiedyś myślałem i nawet miałem taki okres, że uwierzyłem NIEukowcom, że doznania przeżyte w stanie śmierci klinicznej są wytworem niedotlenionego mózgu w agonii. Teraz wiem jak oni kłamią podstawiając nam fałszywą naukę. Boją się Prawdy i zaprzeczają jej a ich umysły wykazują karygodne jak na naukowców ograniczenie i ciasnotę żeby nie napisać opętane z nienawiści i strachu przed możliwością istnienia światów równoległych, których ich prymitywna nauka nie może zgłębić. Pozdr.
Azazel2019.09.19 7:44
Drżyjcie katole! Wasz bożek się wnerwi i kuku wam zrobi. Waszymi rękami - bo to wymyślone przez sprytnych oszustów bóstewko istnieje tylko w waszych umysłach.
JS2019.09.19 7:53
Człowieku o małym rozumie piszesz jak dziecko. Pozdr.
Stanislaw2019.09.19 8:54
O, widzicie, katolicy, nie mówiłem, że ten wątek opracowali, napisali i tu umieścili przeciw wam ateusze? On przecież nie brzmi po katolicku!
XXX2019.09.19 9:18
Możesz pisać co ci ślina na język nasunie. Jednak nie igraj z Bogiem i z ostrożności nie wypowiadaj złego słowa o nim.
Taka prawda2019.09.19 10:57
milcz parchaty deklu
Ks. K. Piotrowski2019.09.19 11:15
ty nawet nie wiesz jakie głupoty wypisujesz - pomyśl czasem
Jアレk2019.09.19 12:37
@ Ks. K. Piotrowski Ktoś korzysta z wolnej woli. Ot proste. Tak trudno to zaakceptować? Bóg stworzył wszelkie stworzenie, dał wolną wolę, Aniołom, i człowiekowi. Jeden z aniołów wypowiedział posłuszeństwo, i ludzie wypowiedzieli posłuszeństwo. Już kiedyś polemizowałem tutaj. Dlaczego jeśli Bóg jest wszechmocny, nie unicestwi szatana? Unicestwił ludzi, oprócz jednej rodziny, ale zapewnił, że już tego więcej nie zrobi - przymierze z Noem. Chciałoby się powiedzieć, że to co ogłoszono: 553 rok – Sobór Konstantynopoliański II ogłasza dogmat istnienia piekła i kary wiecznej jest na postrach ludzi. Ale do mnie przemawia coś innego. Wolna wola dana przez Boga wszelkiemu stworzeniu. Bez wiary w to, że to Bóg dał wszelkiemu stworzeniu wolną wolę (a nie Owsiak) - można by podważyć wszechmoc Boga - dlaczego nie zgładził szatana? Pewnie ksiądz to zna: Nauczanie Św. Jana Pawła II nt. wolnej woli ... Wolna wola osoby wypływa z faktu, że będąc stworzona na obraz Boży (por. Rdz 1,27), została ona obdarzona możliwością poznania i wolnością, która w pełni aktualizuje się w momencie podejmowania wszelkich decyzji. Wolna wola jest władzą zakorzenioną w osobie; rzeczywistością, dzięki której osoba ma świadomość „samoposiadania” i „samostanowienia” siebie (o sobie) oraz decydowania. Jest tym, co osobie „pozwala chcieć” i wybierać; dyspozycją do świadomego celowego regulowania swojego postępowania. Wolna wola stanowi wyraz podmiotowości osoby; potwierdza jej wolność oraz godność. Wolna wola sprawia, że człowiek znajduje się w szczególnej relacji do Boga: Bóg traktuje człowieka jako suwerennego partnera, któremu proponuje przymierze. Dzięki wolnej woli człowiek może przyjąć lub odrzucić Boże propozycje, a nawet sprzeniewierzyć się Jego woli, grzesząc. Dzięki niej osoba podejmuje decyzje dotyczące realizacji czynu. Wolna wola działa podczas wykonywania czynu ludzkiego; obok poznania intelektualnego jest drugim jego integralnym elementem
ANA2019.09.19 14:30
Prosze księdza Fronde czytać to grzech
Inka2019.09.19 15:01
A gdzie wyczytałaś ANO takie informacje?
Janusz Barwinek2019.09.19 11:22
Przyjdzie taki czas, że sam tego doświadczysz.
SN2019.09.19 11:35
Ciekaw jest jak za kilka dni czy 50 lat staniesz przed obliczem Boga to jak się wytłumaczysz z tych kpin jakie kierowałeś do niego. To nawet nie jeden ateista szanuje uczucia wierzących . Mam nadzieję że Bóg da ci tą łaskę abyś miał jeszcze czas i błagał o przebaczenie, inaczej marny człowiecze przepadniesz z kretesem. I to nie są strachy, tak po prostu będzie .
Azazel2019.09.19 12:13
Super! Przeczytałem wszystkie odpowiedzi, bardzo się przejąłem, wystraszyłem, i w ramach ekspiacji postanowiłem wysłać emeryturę sąsiada Rydzykowi. Wszystkim komentatorom dziękuję za porcję śmiechu z ich wypocin, a niejakiego JS dziecinnie pozdrawiam.
tygrys2019.09.19 18:00
ty nawet nie wiesz, że jesteś atakującym, wściekniętym diabłem
O TAK2019.09.20 6:32
W KROTCE SIE DOWIESZ ALE CZY BEDZIESZ Z TEGO ZADOWOLONY CZY MOCNO ZAPLACZESZ TO JUZ BEDZIE TWOJ WYBOR
Azazel2019.09.20 7:31
Tygrysek się wścieknął i zdiablił. Rozkoszny jest. Otaku: wkrótce - czyli co, kuku mi zrobisz? Bo twoja bozia ze ściany to może na mnie najwyżej spaść, jak będzie źle powieszona. A po śmierci, z czego sobie sprawy już nie zdasz, nie ma nic.
garrett2019.09.24 10:51
tyle że Bóg zrobi najpierw koło pióra takim ignorantom jak ty
Azazel2019.09.25 12:08
garrett Coś, czego nie ma, zrobi mi coś koło czegoś, czego nie mam? Katolstwo to jednak stan umysłu: debilizm totalny.
.....2019.09.19 7:40
Coś niewiarygodnego!Ateusze niech się nawrócą
Jアレk2019.09.19 8:32
@ Nikt (....) Sądzę, że na "Ateuszach" robi to najmniejsze wrażenie. Najbardziej biadolą jednak katole. Czyżby się bali?
Stanislaw2019.09.19 8:52
Ateuszy ten temat nie przeraża, bo oni go opracowali i tu umieścili.
Perun2019.09.19 10:59
Czyli Światowit zniszczy izraelek w końcu
anonim2019.09.19 12:25
Zadziwiające jest to, że Orędzie Matki Bożej otrzymują tylko pastuszkowie !!! Jakie ziele te biedaki jedzą z głodu ?????
BiegunkaProrocza2019.09.20 7:31
To będzie potężne uderzenie. Na Nowogrodzkiej wybiją wszystkie klopy. Będzie potop. Kaczyński jak Noe będzie pływał po korytarzach w swojej arce. Niestety zabierze na nią tylko panią Pawłowicz i Piotrowicza. Tak jest tylko jeden gatunek i wystarczy jedna para.