Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera w trakcie briefingu podkreślał:

„Dług publiczny w ciągu dwóch lat tych rządów urósł względem PKB do ponad 60 proc. To jest obraz klęski, nędzy i rozpaczy rządów Tuska”.

Zapowiedział też, że złoży wniosek o uzupełnienie obrad Sejmu o punkt, który dotyczy informacji premiera na temat „zapaści finansów publicznych państwa polskiego”. Ta – jak twierdzi Czarnek – jest oczywista. Wskazał, że tylko w styczniu i lutym deficyt wyniósł 48,5 mld złotych i:

„[…] Ten deficyt w marcu rośnie jeszcze szybciej, można spodziewać się ponad 80-mld deficytu finansów publicznych. Ta rzecz przekłada się bezpośrednio na życie Polaków”.

Wskazał tu na kwestię ograniczania badań diagnostycznych, zamykanie porodówek czy bankructwa szpitali powiatowych. Wspominając też o cenach na stacjach paliw dodał, że niemoc państwa we wszelkich obszarach jest „potworna”. Dodawał, że Tusk musi się wytłumaczyć z tego, że jego rząd nie radzą sobie z finansami publicznymi. Podkreślał, że w ciągu dwóch lat tych rządów dług publiczny urósł względem PKB do 60 proc.