18.04.12, 10:09

Bp Fellay podpisał „preambułę doktrynalną” - bliskie pojednane z lefebrystami

Zdaniem włoskiego watykanisty w „najbliższych godzinach” informacja ta powinna być potwierdzona oficjalnie. Dodaje, że zaproponowane przez bp. Fellaya poprawki nie mają charakteru „substancjalnego”. Przy okazji przypomina, że Papieska Komisja „Ecclesia Dei” odpowiedzialna za dialog z tradycjonalistami nie chciała publikować „preambuły doktrynalnej”, właśnie ze względu na możliwość wniesienia ewentualnych poprawek.



Obecnie tekst „preambuły” w formie podpisanej przez bpa Fellaya zostanie przedstawiony Benedyktowi XVI. Nie wykluczone, że będzie też ona przedmiotem zwyczajnego posiedzenia członków Kongregacji Nauki Wiary, w pierwszej połowie maja. "Natomiast ustanowienie odpowiedniej struktury kościelnej – najprawdopodobniej prałatury personalnej – wymagać będzie jeszcze kilku tygodni pracy dykasterii watykańskich" – twierdzi Tornielli.

 

KAI

Komentarze

anonim2012.04.18 20:46
<p>vide</p> <p>http://news.fsspx.pl/?p=955</p>
anonim2012.04.18 20:51
<p>Alleluja !</p> <p>CO by zrobili lefebryści, gdyby nie ten ekumenizm? ;]</p>
anonim2012.04.18 20:56
<p>Ich akurat ekumenizm nie dotyczył</p>
anonim2012.04.18 20:57
<p>@Vagabundo, genialny komentarz.</p>
anonim2012.04.18 21:06
<p>Chwała Bogu :)</p>
anonim2012.04.18 21:20
<p>Alleluja</p> <p>Niech B&oacute;g będzie błogosławiony</p>
anonim2012.04.18 21:46
<p><em>\"W ten spos&oacute;b doszedłem do pozytywnych racji, kt&oacute;re skłoniły mnie, aby niniejszym zaktualizować motu proprio wydane w 1988 roku. Chodzi o osiągnięcie wewnętrznego pojednania w łonie Kościoła. Patrząc wstecz na rozłamy, kt&oacute;re na przestrzeni wiek&oacute;w raniły Ciało Chrystusa, ciągle ma się wrażenie, że w krytycznych momentach rodzenia się podział&oacute;w odpowiedzialni za Kości&oacute;ł nie zrobili wystarczająco wiele, aby zachować lub osiągnąć pojednanie i jedność; odnosi się wrażenie, że zaniedbania w Kościele po części winne są temu, że te podziały mogły się utrwalić.\"</em></p> <p>Jeszcze raz napiszę, że ich ekumenizm nie dotyczył, Vagabundo i Gaius.<em> </em></p>
anonim2012.04.18 21:53
<p>Alleluja!!</p>
anonim2012.04.18 21:55
<p>Vagabunda</p> <p>Zajrzyj do słownika. Jak ktoś pisze o ekumenizmie nie wiedząc co oznacza to słowo to zazwyczaj pisze głupoty (tak jak w tym przypadku).</p>
anonim2012.04.18 22:11
<p>Przeczytajcie to co w tym linku i niech ktoś spr&oacute;buje powiedzieć, że to nie prawda</p> <p>http://news.fsspx.pl/?p=947</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.04.18 22:51
<p>Vagabundo - żenado posoborowia- Bractwo to lekarstwo też dla ciebie.</p>
anonim2012.04.18 23:06
<p>Oby to się potwierdziło.&nbsp; Myślę, że Bractwo bardzo się Kościołowi może przydać. Chwała Panu!</p>
anonim2012.04.18 23:30
<p>@Polipid3: dziękuję Panu za szacunek, zanim mnie zaszczujecie pragnę wyrazić swoje zdanie - informacja bardzo mnie cieszy, ponieważ Bractwo jest dla mnie szansą na pewną r&oacute;wnowagę, gdy część hierarch&oacute;w Kościoła jest niestety liberalna i jako \"strażnicy liturgii\" Ale pluj dalej, mogę nastawić drugi policzek, tylko udowodnijcie najpierw, że rozmowy papieża z Bractwem nie są ekumenizmem w encyklopedycznym znaczeniu tego słowa?</p>
anonim2012.04.18 23:36
<p>\"<strong>ekumenizm, </strong><strong>ekumenia </strong>[gr.], dzieło pojednania i zjednoczenia Kościoł&oacute;w chrześcijańskich i samych chrześcijan.\" Encyklopedia PWN</p> <p>(dwa ostatnie słowa)</p>
anonim2012.04.18 23:46
<p><strong>Chodzi o osiągnięcie wewnętrznego pojednania w łonie Kościoła.</strong></p> <p><strong><em>Oj wagbundo, odporny Waść na wiedzę.</em> </strong></p>
anonim2012.04.18 23:56
<p>@Polipid: Od dłuższego czasu śledzę Twoje wpisy na forum - są pełne jadu i nienawiści w stosunku do wszystkich tych kt&oacute;rzy śmią nie zgodzić się z Twoimi opiniami - ostrzegam że każdy taki wpis będe zgłaszał do usunięcia - albo zmień ton wypowiedzi na bardziej godny chrześcijanina.....</p>
anonim2012.04.18 23:59
<p>\"żenado posoborowa\" --- nie znasz tego człowieka a go obrażasz..chodzisz na te msze trydenckie a chyba nic z nich nie wynosisz....</p>
anonim2012.04.19 0:18
<p>wystarczy że Jego wisy sa godne Katolika bo dziś słowo chrzescijanin odnosi się zar&oacute;wno do Kikonist&oacute;w i innhych shizmatyk&oacute;w oraz heretyk&oacute;w :)</p> <p>pytanie własnie czy Kości&oacute;ł (rozumiany r&oacute;wnież jako instytucja) stanie się teraz takim bezideowym PO kt&oacute;ry skupia wszystko i nic. Czy też okresli się odnosnie działających w jego wnętrzu wsp&oacute;lnot i idei (co by nie powiedziec doktryn)</p>
anonim2012.04.19 0:25
<p>@Panie Rafale: ale przyzna Pan że nie godzi się atakować innych forumowicz&oacute;w używając nie przyjaznych epitet&oacute;w...lepiej stosowąc argumenty...a niekt&oacute;rych za bardzo emocje ponoszą ..ale koniec końc&oacute;w to wszystko ma podtekst jak najbardziej pozytywny..bo przecież chodzi o chwałę Bożą i pewnie taki POLIPID miał dobre intencje</p>
anonim2012.04.19 0:27
<p>ale ad rem....dobre owoce pontyfikaty Benedykta XVI</p>
anonim2012.04.19 0:57
<p>Czytając (niekt&oacute;re) komentarze Polipida, @Rafała Szczotki oraz im podobnych komentator&oacute;w mam czasami dziwne wrażenie i sprawdzam potem, czy aby słowa Ewangelii nie brzmiały jednak: \"Idźcie i tłuczcie oraz obrzucajcie wszystkie narody...\" oraz \"Kochaj bliźniego swego o ile nie jest przebrzydłym neonem, albo - nie daj Boże! - z odnowy w Duchu Świętym...\"</p>
anonim2012.04.19 1:41
<p>Nie wiem czy poprawne politycznie - &nbsp;ą i ę -&nbsp;towarzystwo tzw. chrześcian ( bo co to znaczy? lutrzyki, jechowici, mormoni ?), a myślę że jednak katolik&oacute;w wie, że przeciwnicy BPX i abpa Lefebvrea używali przeciw niemu argumentu, że \" to ten, co to pałką chce nawracać\" .................... dlatego (Sorcier) takie drwiny przyjmuję z przyjemności i bardzo mnie cieszą,&nbsp; bo to znaczy że jestem daleko od światowego trędu bycia fajnym i miłym gościem za wszelką cenę ... nawet za cenę prawdy!</p>
anonim2012.04.19 1:43
<p>errata trendu</p>
anonim2012.04.19 1:48
<p>@ Vagabundo moje pieszczotliwe \"żenado posoborowia\" tak cię złości? Bardzo jesteś wrażliwy, jakby&nbsp;w ten spos&oacute;b&nbsp;na mnie \"pluli\", to niech \"plują\" do woli. Na przykład Sorcier&nbsp;zarzuca mi przeinaczanie sł&oacute;w Ewangelii ... ale zostawie to Bogu.</p>
anonim2012.04.19 1:54
<p>@Sorcier - kij, r&oacute;zga, napomnienie, uwaga -&nbsp;odpowiednio użyte są jak najbardziej przejawem miłości bliźniego. ..........A bombardowanie miłością, poklepywanie po pleckach ze zrozumieniem, przemilczanie dla św. spokoju, a nawet wchodzenie w tzw. dialog&nbsp;bywa przejawem braku tejże miłości bliźniego. .....................nie dajmy się zwodzić poprawności politycznej, wytworowi szatana zamykającemu umysł i usta!</p>
anonim2012.04.19 2:57
<p>Zupełnie nie widzę powodu, by urągać Vagabundowi za dowcipny wpis. A zresztą jest w nim sporo racji, ponieważ przed soborem nie pamiętam zdjęcia ekskomuniki z martwego schizmatyka, po to by poprawić relacje, a po soborze owszem (zdjęto ekskomunikę z Michała Cerulariusza), r&oacute;wnież przed soborem nie kojarzę tworzenia prałatur, czy ordynariat&oacute;w dla powracających do jedności z obrządku łacińskiego. A teraz też to będzie precedens, ale przecież niewątpliwie jest już po soborze.</p>
anonim2012.04.19 3:01
<p>Pozwolę sobie zauważyć ze tą \"żenadę posoborowia\" lefebryści właśnie przyjęli i zaaprobowali. I chwała Panu, dość już herezji na tym świecie, nie trzeba nam kolejnej herezji lefebrystycznej. Oby tylko się nie okazało że dokument podpisali, po czym dalej będą Sob&oacute;r negować...</p>
anonim2012.04.19 4:58
<p>@Zbyszek ty się chłopie nie kompromituj!!! ...................\"nie pamiętam zdjęcia ekskomuniki z martwego schizmatyka\" .... ty se doczytaj u doktor&oacute;w prawa kościelnego tych posoborowych że BPX nie jest i nie było schizmą.</p>
anonim2012.04.19 5:08
<p>@Kaspian następny znawca :)))))))))))))) .........polecam doczytać na czym polega herezja ......można u posoborowych doktor&oacute;w prawa kościelnego :)))) .......................tylko wyjątkowy głąb oskarża BPX o herezję!!! R&oacute;wnie dobrze możnaby&nbsp; więc oskarżyć papieża św Piusa X o taką herezję!!!!!!!! Ludzie wy macie odwagę tak się kompromitować !!! Prawdziwi &nbsp;ekschibicjoniści nieuctwa. I jeszcze na dodatek \"po czym dalej będą Sob&oacute;r negować...\" tak, &nbsp;tak kt&oacute;ry Sob&oacute;r misiu pysiu?&nbsp; Czy ten kt&oacute;ry jak twierdzi BXVI należy doprecyzować w wielu punktach, bo inaczej się tego katolicko nie da interpretować?</p>
anonim2012.04.19 8:01
<p>A może tak ucieszymy się razem z zaakceptowania preambuły przez Bractwo, a nie będziemy się kł&oacute;cić?</p> <p>Tak tylko pytam, bo to jedna z coraz rzadszych ostatnio dobrych wiadomości...</p>
anonim2012.04.19 9:51
<p>Gloria in excelsis Dei et in terra pax... :)</p>
anonim2012.04.19 9:53
<p>&bdquo;Gloria in excelsis Deo&rdquo; oczywiście. Tak to jest jak się za szybko pisze...</p>
anonim2012.04.19 10:31
<p>A ja się cieszę, może jedna jask&oacute;łka wiosny nie czyni, ale może niedługo doczekamy się czas&oacute;w, gdy jednak wielu hierarch&oacute;w, duchownych i świeckich Kościoła Powszechnego przestaną uważać SVII za sob&oacute;r doktrynalny i dotrze do nich, że tradycjonalizm nie jest schizmą. Jeżeli \"odłożyć\" na bok to, że jakie prerogatywy ma następca św. Piotra i inni przewodnicy Kościoła, to SVII, a konretnie hierarchowie, kt&oacute;rzy go przyjeli w obecnym kształcie, zapoczątkował schizmę. To może stwierdzenie na wyrost, ale słownikowo to SVII \"zmodyfikował\" tak podejście do liturgii, że w wielu członkach Kościoła zrodziło się przekonanie, że mamy nowy kości&oacute;ł \"odświeżony\" i \"przyjazny\", wychodzący do człowieka nawet stojącego \"na bakier\" do Chrystusa. Pozdrawiam.</p> <p>P.S. Naprawdę cieszę się, że jednak potrafimy porozumiewać się.</p>
anonim2012.04.19 12:01
<p>@EdgarPea</p> <p>\"Kr&oacute;tko m&oacute;wiąc: jeśli II Sob&oacute;r Watykański miał charakter pastoralny, to dozwolone jest uznawanie jego dogmatycznej natury jedynie tam, gdzie proponuje on jako prawdę wiary wyłącznie dogmaty zdefiniowane na poprzednich soborach; pozostałe zaś nauczanie własne<em> Vaticanum II</em> w żaden spos&oacute;b nie może być uznane za dogmatyczne i obowiązujące.</p> <p>Tym samym stajemy w obliczu nie tylko dopuszczalności selektywnego przyjmowania nauczania soborowego, lecz także możliwości odrzucenia<em> en bloc </em>wszystkich jego szesnastu dokument&oacute;w. A czynić to można by (należy?) nie tylko bez ryzyka popadnięcia w herezję, ale nawet w glorii chwały obrońcy Tradycji Kościoła. Czy aby na pewno?</p> <p>Głosem r&oacute;wnoważącym tę tradycjonalistyczną argumentację nie jest bynajmniej przeciwległe, liberalne ekstremum, lecz&hellip; lektura Magisterium Kościoła. Owszem, ten sob&oacute;r nie zdefiniował żadnego nowego dogmatu, jednak nawet jeśli akt nauczania Kościoła nie jest objęty charyzmatem nieomylności, nie oznacza to, że można go uznawać za nauczanie &bdquo;omylne&rdquo; bądź &bdquo;tymczasowe&rdquo; czy tylko &bdquo;autorytatywne opinie&rdquo;.</p> <p>Trafnie wyraził to stanowisko ks. Fernando Oc&aacute;riz, wikariusz generalny Opus Dei oraz konsultor Kongregacji Nauki Wiary. Jak pisze, każda wypowiedź autentycznego Magisterium winna być przyjmowana &bdquo;taka, jaką jest naprawdę: wszak nauczanie jest dane przez Pasterzy, kt&oacute;rzy na mocy sukcesji apostolskiej nauczają obdarzeni charyzmatem prawdy, upoważnieni przez Chrystusa i w świetle Ducha Świętego&rdquo;. Ten charyzmat, autorytet i światło w spos&oacute;b oczywisty były obecne także podczas soboru: &bdquo;odrzucać to w stosunku do episkopatu <em>cum Petro </em>i <em>sub Petro</em>, zgromadzonego, by nauczać Kości&oacute;ł powszechny, byłoby odrzuceniem czegoś z istoty samego Kościoła&rdquo;. Można powiedzieć: sob&oacute;r powszechny to nie byle klub dyskusyjny, lecz zgromadzenie biskup&oacute;w prowadzone przez Ducha Świętego!</p> <p>Oczywiście, kontynuuje Oc&aacute;riz, &bdquo;nie wszystkie twierdzenia zawarte w dokumentach soborowych mają ten sam walor doktrynalny, a zatem nie wszystkie domagają się tego samego stopnia aprobaty&rdquo;. Stąd tak wyraźna potrzeba rozr&oacute;żnień. Te twierdzenia soboru, kt&oacute;re przypominają prawdy wiary, domagają się wiary teologalnej (czyli przyjęcia przez łaskę prawdy objawionej, pozwalającego wnikać w głąb tajemnicy). Są one bowiem nauczane nieomylnie przez Kości&oacute;ł, a Sob&oacute;r Watykański II je tylko przypomniał i potwierdził.</p> <p>Inne doktrynalne elementy nauczania soboru domagają się od wiernych stopnia aprobaty zwanego &bdquo;religijną uległością woli i intelektu&rdquo;, co w praktyce jest nie tyle aktem wiary, ile raczej posłuszeństwem okazywanym Magisterium, uzasadnionym bardziej zaufaniem w Bożą asystencję (w stosunku do tegoż Magisterium) niż dyscypliną.</p> <p>W dokumentach ostatniego soboru znajdujemy ponadto całą gamę r&oacute;żnorakich opis&oacute;w czy opinii o charakterze społecznym czy politycznym, kt&oacute;rym niejednokrotnie towarzyszą sugestie bądź przestrogi. Nie mając charakteru doktrynalnego, tego typu stwierdzenia winny być przyjmowane z uwagą i wdzięcznością, choć nie domagają się one aprobaty intelektualnej w sensie właściwym.</p> <p>Ks. Oc&aacute;riz słusznie podkreśla: &bdquo;istotną charakterystyką Magisterium jest jego ciągłość i jednorodność w czasie. Ciągłość nie oznacza braku rozwoju. Kości&oacute;ł na przestrzeni wiek&oacute;w postępuje w poznaniu, w pogłębieniu i w konsekwentnym nauczaniu wiary i moralności katolickiej&rdquo;.\"</p> <p>&nbsp;</p> <p>Całość do przeczytania tutaj:</p> <p>http://www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/wiez20122-3_pastoralnie.html</p>
anonim2012.04.19 12:29
<p>Piknie piknie! Problem w tym że bez odpowiedniej interpretacji wielu pism SVII - kt&oacute;rej nie ma!!!!!!!- nie podobna ich odczytać poprawnie bo są niejednoznaczne!!! O czym więc dyskutujemy?</p>
anonim2012.04.19 12:56
<p>@Polipid3: czy schizmatyk, czy zdradzony o świcie, to jest sprawa istotna tylko dla lefebryst&oacute;w, ale sam pomysł zdejmowania pośmiertnie ekskomuniki ze względ&oacute;w public relation nie był znany Kościołowi przed soborem, bo zaprowadził go Paweł VI zdejmując ekskomunikę z Michała Cerulariusza. Skądinąd w 1054 też nikt nie uważał, że ta ekskomunika tworzy fakt schizmy. Tak naprawdę dopiero zdobycie Konstantopola przez krzyżowc&oacute;w uświadomiło obu stronom, że już są sobie obce. Dalsze funcjonowanie lefebryst&oacute;w na obrzeżach też by się tak skończyło, i jak rozumiem, dlatego Fellay podpisuje zgniły kompromis.</p>
anonim2012.04.19 14:56
<p>@Ordo: nie rozumiem Twojego komentarza? właśnie ekumenizm to \"<strong>Chodzi o osiągnięcie wewnętrznego pojednania w łonie Kościoła\"</strong>a więc rozmowy papieża z lfebrystami to czysty ekumenizm. Amen<strong> </strong></p>
anonim2012.04.19 14:58
<p>@Polipid3: mnie nic nie oburzyło, przyzwyczaiłem się, jednak zapomniałem, że miałem Cię ignorować, przepraszam, już kończę rozmowę...</p>
anonim2012.04.19 15:18
<p>Vagabundo Twoja racja, m&oacute;j spok&oacute;j. Kompromituj się dalej. Ekumenizm z samym sobą :-)</p>
anonim2012.04.19 15:34
<p>@Ordo: ja się nie kompromituje, Ty mnie wyśmiewasz, nie wytykając mi błędu w moim myśleniu, na co czekam. łatwo wyśmiać, wytłumaczyć trudniej, jestem młody(19 lat - przyznaję się), w trakcie edukacji, głodny wiedzy, więc czekam, wytłumacz mi dlaczego ekumenizmem nie jest dialog i chęci zjednoczenia się Bractwa z Watykanem? skoro&nbsp; ekumenizm to wewnętrzne pojednanie chrześcijan. bo słowo \"ekumenizm\" jest be, gdyż za często wybrzmiewało na SVII ?</p>
anonim2012.04.19 15:47
<p>Po pierwsze Cię nie wyśmiewam. Dalej: Ten cytat pochodzi z Benedykta XVI, gdzie wyraźnie pisze, że jest to wewnętrzna sprawa Kościoła. Nie można prowadzić dialogu ekumenicznego z sobą samym. Dlatego powstała komisja Ecclesia Dei. <span class=\"reference-text\"><cite \"font-style: normal;\"><a title=\"Benedykt XVI\" href=\"http://pl.wikipedia.org/wiki/Benedykt_XVI\">Benedykt XVI</a>: <a class=\"external text\" rel=\"nofollow\" href=\"http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/listy/list_summorum_07072007.html\">List do Biskup&oacute;w o &laquo;motu proprio</a></cite></span></p>
anonim2012.04.19 16:04
<p>Rozumiem, ale czy(to nie jest prowokacja) Bractwo nie jest poza Kościołem dop&oacute;ki wypowiada posłuszeństwo papieżowi? Bo jeśli nie jest w jedności z Watykanem, mogę to nazwać ekumenizmem, a jeśli jest to po prostu wewnętrznymi sporami, kt&oacute;re także prowadzili np. św. Paweł z św. Piotrem, co nie jest przeszkodą do zbawienia obu stron.</p>
anonim2012.04.19 16:57
<p>Nie jest. Arcybiskup i biskupi zaciągnęli karę ekskomunikiy. Teraz została zniesiona. Jest to zatem problem jurydyczno-doktrynalny. Ale o tym musisz sam poczytać. Problem leży gdzie indziej i mnie też dziwi, chociaż jestem stary:</p> <p>chodzi o alergiczną niechęć do piusowc&oacute;w i tradycjonalist&oacute;w&nbsp; w og&oacute;lności, a do mszy trydenckiej w szczeg&oacute;lności. O epitety typu faszyści w ich kierunku i o robienie dymu czyli r&oacute;żnego typu dezinformacji</p>
anonim2012.04.21 1:48
<p>Dobrze, że Bractwo zaaprobowało posoborowe nauczanie katolickie. To ważny dzień dla Kościoła i chwała Benedyktowi XVI, że do tego doprowadził.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Szkoda tylko, że dalej na Frondzie można znaleźć lefebrystyczny trolling zajadliwie skierowany do innych katolik&oacute;w. Czy nienawiść przesłoniła im doniosłość tego zdarzenia? Czy nie rozumieją, że nie mogą już wyzywać nauki SWII od heretyckiej?</p>
anonim2012.04.23 16:48
<p>Skoro Polipid twierdzi, że odpowiednio użyty kij i r&oacute;zga są wyrazem miłosierdzia, to życzę mu szczerze aby ktoś mu owo miłosierdzie okazał w stosownym dla niego wymiarze - oczywiście jako braterskie napomnienie za bluzgi i chamstwo, kt&oacute;re tu zamieszcza w obfitości.</p>