13.01.14, 10:59Bp Tadeusz Pieronek (fot.Ralf Lotys (Sicherlich)/Wikimedia Commons)

Bp Pieronek: Dziecko genderowców nie rodzi się, ale jest przedmiotem produkcji

Zapytamy jaki był miniony rok dla Kościoła w Polce, ksiądz biskup mówi: - Mimo oskarżeń pod adresem Kościoła, prawdziwych i nieprawdziwych, wiernych nie udało się zrazić. Świątynie wciąż są pełne ludzi, dlatego że Polacy nie wierzą w bzdurne ataki na Kościół.

Biskup Pieronek skrytykował również tzw., ideologię gender, o której mówi, że wychodzi ona z niewłaściwego pojmowania wolności: „ W radykalnej wersji nie uznaje Boga, jego przykazań, prawa natury, sprzeciwia się wszelkim trwałym związkom międzyludzkim. (...) Jak każda mroczna ideologia, gender nie ma przyszłości (…) Kościół jest za równouprawnieniem kobiet i mężczyzn. Za równymi prawami i obowiązkami płci i zniesieniem podziałów w obowiązkach rodzicielskich, takich jak urlopy i nierówny rozwój zawodowy. Ale w gender nie chodzi tylko o to”.

Na koniec biskup Tadeusz Pieronek uważa, że za przyczyną ideologii gender z języka prawnego mają być usunięte takie pojęcia jak: męskość i kobiecość: „Matka i ojciec mają zostać zastąpieni rodzicem pierwszym i rodzicem drugim. Dziecko genderowców nie rodzi się, ale jest przedmiotem produkcji. Polski rząd powinien sprzeciwiać się gender, a nie dawać opętać się tej chorej i niebezpiecznej ideologii”.

sm/Rzeczpospolita

Komentarze

anonim2014.01.13 11:28
No proszę, biskup Pieronek zaczął wreszcie mówić do rzeczy, a już myślałam, że jest niereformowalny.
anonim2014.01.13 11:39
No, no, ktoby pomyślał? Ostatnio to mnie nawet Niesiołowski mile zaskoczył w tym temacie.
anonim2014.01.13 11:43
Po zerknięciu na miniaturę bałem sie, że bp Pieronek popełnił największych z grzechów Frondy - brak koloratki. Na szczęście po otwarciu artykułu koloratka się ukazała. Co do słów biskupa - nawet można się zgodzić.
anonim2014.01.13 12:47
@Gipsen Ten twój przydługi żart to "lekcja" dżenderyzmu na wesoło?! Czytać sie tego nie da bez NO2!!!
anonim2014.01.13 12:53
@Gipsen Trochę przydługie, ale moim zdaniem mądre :) Jakkolwiek prof. Hartmann nie jest moim idolem, to się z nim zgadzam.
anonim2014.01.13 18:44
@artur.db7… „wyłącznie w oficjalnych dokumentach, po to, aby nie dyskryminować dzieci,” Serio? A od kiedy to babcie rodzą wnuków? Przecież w tych dokumentach ma być „rodzic”, czyli ktoś kto jest RODZICEM dziecka.
anonim2014.01.13 18:45
@Gipsen… Hartman niby taki „mądry” człowiek, a jednak bzdury pisze…. „sposób przeżywania własnej tożsamości płciowej przez młodego żołnierza, inny zaś księdza w średnim wieku, jeszcze inny starszego wiekiem geja” Zgodnie z definicją tożsamość płciowa to termin, przez który rozumie się „gender”, czyli psychologiczną, kulturową płeć, z którą jednostka się identyfikuje. Czym tożsamość płciowa młodego żołnierza różni się zatem od tożsamości płciowej starego żołnierza? Czy Hartman uważa, że wraz z wiekiem, jego poczucie bycia mężczyzną się zmienia na poczucie bycia kobietą? Albo takiejże zmianie w czasie podlega tożsamość księdza lub geja? Czy Hartman uważa, że sposób przeżywania swej tożsamości płciowej u młodego żołnierza jest mniej „męski” od sposobu jej przeżywania u księdza w średnim wieku, a bardziej „męski” od przeżywania jej u starszego wiekiem geja? Albo odwrotnie? Przecież niezależnie od częstotliwości dokonywanego współżycia seksualnego oraz niezależnie od płci partnerki/partnera seksualnego lub jego braku, ci mężczyźni są nadal mężczyznami. Jaki zatem „sposób przeżywania własnej tożsamości płciowej” imć Hartman miał na myśli? „Bywa i tak, że osoby heteroseksualne lub homoseksualne mają słabo zdeterminowaną bądź labilną psychiczną tożsamość płciową.” Zgoda, ale czy „mądre państwo” według Hartmana ma jedynie „przeciwdziałać wszelkim przejawom dyskryminacji i poniżenia osób charakteryzujących się bardziej skomplikowaną i nietypową tożsamością płciową”, czy może naprawdę mądre państwo powinno raczej pomóc tym ludziom inaczej – poprzez stworzenie odpowiednich ośrodków terapeutycznych, w których tę „labilną tożsamość” by ukierunkowano na zgodną z cechami płciowymi? Czy celem mądrego państwa ma być utrwalanie zaburzeń w identyfikacji, czy raczej wyprowadzanie z nich? „Obowiązkiem państwa jest walka z dyskryminacją na tle tożsamości płciowej i seksualności.” Walka z dyskryminacją tak, ale nie walka z oferowaniem pomocy do powrotu do normalnego stanu ludziom z nietypową tożsamością płciową. „Rozmaitość tożsamości płciowych, społecznych wzorców ról płciowych oraz ukształtowań osobistej seksualności odzwierciedla się w wielości form relacji partnerskich i małżeńskich oraz wielości form życia rodzinnego.” No i próba lansowania kłamstwa ze strony Hartmana. Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny stworzony po to, aby w nim mogły się urodzić ich wspólne dzieci, które wspólnie wychowają. Wszelkie inne relacje, nie tworzą relacji małżeńskich, a w konsekwencji rodzinnych. „przemoc i ucisk kobiet przez mężczyzn” Hartman formułując takie zdanie, zachowuje się jak nieobliczalny mitoman, który tworzy mityczną rzeczywistość na potrzeby lansowanej przez siebie ideologii. „Żyjcie po swojemu i dajcie żyć po swojemu innym!" Jasne! Złodzieje niech kradną, a mordercy zabijają. W końcu żyją po swojemu…
anonim2014.01.14 17:08
@Gipsen… "mam wrażenie, że żyjemy w innych wszechświatach" Żyjemy w tym samym, ale patrzymy na niego z różnych punktów widzenia. "pozwolenie innym żyć po swojemu, o ile nie krzywdzą oni nikogo" Więc dlaczego na siłę i bocznymi furtkami wprowadza się do szkół wszystkich stopni ideologię gender, skoro większość nie uważa jej za "swój sposób na życie"? Czy próba narzucania tego "postępowego" światopoglądu nie jest właśnie krzywdzeniem ludzi, którzy go nie chcą zaakceptować? Dlaczego mamy się godzić na to, że ktoś chce nas skrzywdzić? Chce pozbawić nas naszej tożsamości narodowej, kultury i religii w imię swoich, według nas, "ideologicznych dyrdymałów"? "Inaczej nasza cywilizacja upadnie" Ona już upada, od momentu, gdy postarano się podciąć jej chrześcijańskie korzenie. "wiara w absurdalne antyczne mity " Mylisz się i to sromotnie. Moja wiara to wiara w Jezusa Chrystusa, który był Bogiem i człowiekiem oraz w Jego Zmartwychwstanie. "nadszarpnęły Twoje poczucie moralności " Moja moralność nie jest nadszarpnięta, ale niewzruszenie trwa przy uniwersalnych wartościach pochodzących z wiary w Boga, który jest dla mnie źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna. "przedkładasz enigmatyczną wartość Zbawienia i braku grzechu ponad faktyczną możliwość, ażeby tutaj, na ziemi, ludziom żyło się lepiej" Zbawienie jest wartością ponadczasową względem trwania naszego życia na Ziemi. Brak grzechu jest celem, ale na co dzień jesteśmy grzesznikami w Kościele Świętym. Wyeliminowanie Boga ze swojego życia i postępowanie zgodnie z hasłem "róbta co chceta", jest oznaką degradacji człowieczeństwa. A skoro ktoś się nie chce zachowywać jak człowiek, to kończy swe życie jako zwierzę - bazujące na prymitywnych, pierwotnych instynktach, a tym samym upodlone.