12.10.16, 13:55Fot. Wikipedia

Byli muzułmanie żyją w ciągłym strachu

Muzułmanie, którzy odeszli od islamu, żyją w lęku przed zemstą byłych współwyznawców. Wielu grożono śmiercią.

Brytyjska Rada Byłych Muzułmanów (Council of Ex-Muslims of Britain ) podkreśla, że wielu z nich boi się zabrać głos w tej sprawie w obawie przed zemstą rodzin. Obecnie niektóre wspólnoty muzułmańskie mają się na baczności – znalazły się bowiem pod obserwacją ze względu na to, jak traktują apostatów. Problem zagrożeń jakie na czekają na tych śmiałków, którzy ośmielą się odejść od islamu, został poruszony w dokumencie ITV pod tytułem „Exposure: Islam’s Non-Believers”. Film zostanie wyemitowany 13 października.

Przewodnicząca Rady Byłych Muzułmanów Maryam Namazie powiedziała twórcom dokumentu: „Jesteśmy postrzegani jako dewianci, wichrzyciele, apostaci i bluźniercy (...)"

Jedna z byłych muzułmanek występujących w filmie przyznała, że matka ostrzegła ją, żeby nie przyznawała się nikomu, że przestała wierzyć w Allaha. Według matki groziłaby jej śmierć, gdyż obowiązkiem muzułmanów jest zabijanie apostatów.

Młodzi europejscy muzułmanie, którzy odrzucą wiarę, narażają się również na dyskryminację, ostracyzm, przemoc psychiczną i fizyczną. Wielu z nich doprowadza to na skraj samobójstwa. W większości państw muzułmańskich apostazja jest surowo potępiana, a w wielu z nich zgodną z prawem karą za odejście od Allaha jest śmierć. Twórcy dokumentu dowodzą, że na przykład w Bangladeszu morduje się krytyków islamu, a ateistom grożą zarówno rząd, jak i islamskie gangi.

Kilka innych islamskich zwyczajów również znalazło się ostatnio pod lupą władz. Jednym z nich są tak zwane „honorowe zabójstwa”, gdzie muzułmanki giną z rąk własnej rodziny za splamienie jej honoru przez szeroko rozumiane nieposłuszeństwo. Ujawniono również liczne powiązania szkół z ekstremizmem.

Rząd zainteresował się również działalnością działających przy meczetach sądów szariackich. Wydają one decyzje zgodnie z islamskim prawem religijnym. Dochodzenie w kwestii pogwałcania przez takie sądy praw kobiet i dyskryminowania ich wszczęła obecna premier Theresa May, jeszcze jako szefowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Jednakże, jak już informował portal Euroislam, rozpoczynając śledztwo Theresa May z góry orzekła, że sam szariat nie będzie przedmiotem badania, ponieważ ?wielu Brytyjczyków różnych religii podąża za religijnymi przykazaniami i praktykami i bardzo korzystają na wskazówkach, które one oferują?.

GB na podstawie http://www.dailymail.co.uk/

TEKST ZA: EUROISLAM.PL

dam/euroislam.pl