30.09.20, 08:15Fot. ilustracyjne CBA.gov.pl

Były prezes Orlenu usłyszy zarzuty

Niebawem rozpocznie się przesłuchanie byłego prezesa Orlenu Jacka K. w siedzibie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wczoraj został on zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA pod zarzutami korupcyjnymi.

Wcześniej zarzuty przedstawiono Wojciechowi T. oraz Leszkowi K. Mieli oni wręczyć Sławomirowi Nowakowi setki tysięcy złotych w zamian za intratne posady w spółkach skarby państwa.

W sprawie chodzi o aferę związaną z byłym ministrem transportu Sławomirem Nowakiem. Dariusz K. miał politykowi zapłacić niemal 200 tys. złotych za posadę w PKN Orlen. Łapówki miały być wręczane regularnie w latach 2012-2016 przez osobę trzecią, którą również zatrzymali agenci CBA.

T. miał przekupić Sławomira N. dwukrotnie – raz, gdy ten był szefem gabinetu Donalda Tuska, po to aby załatwić sobie stanowisko w PGE, a gdy ten był już ministrem transportu – kilkadziesiąt tysięcy złotych łapówki miało zapewnić mu stanowisko w zarządzie Energi.

Byłego ministra CBA zatrzymało pod koniec lipca w związku z podejrzeniem korupcji, a także kierowania grupą przestępczą oraz praniem brudnych pieniędzy. Zatrzymany został wówczas również były szef jednostki GROM Dariusz Z. oraz przedsiębiorca Jacek P.

Polityk usłyszał zarzut kierowania w okresie od października 2016 roku do września 2019 roku zorganizowaną grupą przestępczą, która czerpała korzyści z korupcji. Podejrzany jest też o żądanie oraz przyjmowanie korzyści majątkowych oraz osobistych w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę oraz remont dróg na Ukrainie i pranie pieniędzy. Uzyskać miał w ten sposób 1,3 mln złotych.

Jacek K., który niebawem ma zostać przesłuchany, był już zatrzymywany przez agentów CBA w lutym oraz wrześniu 2019 roku w związku z innym śledztwem. Zarzucano mu wówczas, że doprowadził do 3,3 mln złotych szkody majątkowej dla zarządzanej przez siebie spółki w trakcie rozliczania imprezy Verva Street Racing – Dakar na Stadionie Narodowym.

Jak przypomina portal TVP.Info, Jacek K. był też bohaterem afery taśmowej i w nagranej rozmowie z Pawłem Grasiem mówiąc o możliwym zwycięstwie PiS w wyborach stwierdził:

Przyjdą, k..., i zrobią tu, k..., kocioł taki, że wszyscy będą mieli wiesz”.

dam/TVP.Info,Fronda.pl

Komentarze

Bożena2020.09.30 8:52
Te szkody, to przekręty pracujące na "darowiznę" dla dobroczyńcy rozdającego intratne posady. W konsekwencji dorobił się zachłanny półgłupek odsiadki i straci "zarobione"? pieniądze, powiedzmy, że dobre imię (jak je kiedykolwiek posiadał). Zyskał - czas na refleksję, opamiętanie i rachunek sumienia. Jeśli tego dokona w odosobnieniu, to może to wszystko czego dopuścił się z zachłanności i przy asyście ZN, jeszcze przyniesie mu korzyść. Do trumny nie zabierze pieniędzy, ale może nawracając się - za życia;-) zarobi wejściówkę do nieba.
Po 11 ...2020.09.30 8:25
Jest postęp. Za Tuska, trzeba było zapłacić za stanowisko w spółce skarbu państwa. A teraz stanowiska zajmują tylko bezpartyjni fachowcy. :)) A tak sobie zażartowałem przy śniadaniu.