01.09.14, 09:59Jedna z antyaborcyjnych pikiet Fundacji Pro (fot. archiwum)

Co środę, aż do odwołania, będą pikiety pod Szpitalem Bielańskim! Będą pokazywać prawdę o aborcji

Zimna i deszczowa pogoda przywitała uczestników ostatniej sierpniowej pikiety przed Szpitalem Bielańskim. Pomimo niesprzyjającej aury zgromadziło się o wiele więcej osób, niż podczas poprzednich czuwań. Nasze szeregi zasilili również działacze i sympatycy Fundacji Pro – prawo do życia z podwarszawskiego Błonia, którzy co tydzień pokonują 30 kilometrów, aby razem z warszawiakami dawać świadectwo prawdzie o aborcji. Na trzymanym przez nas plakacie znajdowało się zdjęcie dziecka zabitego w 24 tygodniu. Jest to wiek, w którym w Polsce przeprowadzane są legalnie aborcje eugeniczne, również te w Szpitalu Bielańskim.

Barbarzyństwo mordowania niewinnych dzieci po raz kolejny mogło poruszać serca mijających nas ludzi. Wśród osób spieszących, by odwiedzić bliskich leczonych w Szpitalu Bielańskim, trafiły się takie, które widząc nasz plakat i słysząc modlitwę, zatrzymywały się, by do niej dołączyć. Bardzo im za to dziękujemy.

Widząc, że nasze pikiety z tygodnia na tydzień gromadzą coraz więcej ludzi chcących walczyć o życie nienarodzonych dzieci, zdecydowaliśmy, że będą się one odbywały do odwołania, co środę o godzinie 18:00. Wszystkich warszawiaków (i nie tylko), którzy nie godzą się na pozbawianie prawa do życia chorych i niepełnosprawnych dzieci, zapraszamy do udziału w naszym proteście.

Nie bądź obojętny, przyjdź!

Agnieszka Kocimska, Jacek Januszewski/Stopaborcji.pl

Komentarze

anonim2014.09.1 10:47
Trzeba mordercom przypominać kim są. Może niektórzy się opamiętają?
anonim2014.09.1 13:37
chszonszcz płodzie, uważaj żebyś sam nie zaczął ociekać
anonim2014.09.1 13:38
Racja. Trzeba pokazywać co kryje się za słowem - ABORCJA!
anonim2014.09.1 14:57
@arbiter: koncert Nergala i Golgota Picnic to wydarzenia biletowane, ludzie, którzy tam idą, są przygotowani na takie rzeczy ( o tym pierwszym facecie nie słyszałam, ale zakłądam, że to był performance, na który również przyszli widzowie chcący zobaczyć takie idiotyzmy). Pseudo-obrońcy życia, którzy często sami nie rozumieją celu tych pikiet, pokazują zdjęcia zmasakrowanych płodów w miejscu publicznym, gdzie mogą to widzieć dzieci i osoby wrażliwe. Ciekawe, czy któryś z tych pikietujących równie chętnie pokazywałby przedszkolakom zdjęcia rozjechanych zwierząt w ramach kampanii "jedź ostrożnie".
anonim2014.09.1 19:06
Bardzo dobrze może jak dzieci zaczną zadawać kłopotliwe pytania to do niektórych wyzwolonych łbów dotrze co to jest ten zlepek komórek .Jakoś nikt się nie oburza na parady gejowskie, na wszechobecne epatowanie golizną, o to że dzieciaki mają dostęp w internecie do treści pornograficznych, o wszechobecny alkohol.Owszem dzieciakom powinno być to oszczędzone ale pikietujący tam nie latają z tymi plakatami po mieście tylko stoją.Jak ktoś chce oszczędzić dzieciom takiego widoku, to może zmienić trasę. Wszyscy powinni zobaczyć co tak naprawdę oznacza aborcja-wprost, bez bredzenia o zlepku komórek.
anonim2014.09.2 1:57
Oczywiście, że powinny być takie pikiety i pokazywane na nich plakaty z rezultatem tego, co niektórym "wrażliwym inaczej" się nie podoba. Zasłaniają się te proaborcyjne dranie wrażliwością urodzonych już dzieci, które mogą na to patrzeć... Nie zasłaniajcie się tymi dziećmi, ale głosujcie przeciwko zabijaniu tych dzieci, które nie zdążyły się urodzić, bo dr Dębski, albo jego pobratymcy dokonują ich rzezi w tym szpitalu. Nie będzie morderstw na niewinnych, to nie będą takie plakaty pokazywane.
anonim2014.09.2 19:50
@MatkaGorow ... "Może by tak wywieszać postery przedstawiające ludzi okaleczonych po wypadkach? Może ludzie przestaną jeździć po pijaku? " Niezły pomysł.
anonim2014.09.3 16:32
Przecież to pomysł MatkaGorow. Niech on to uczyni. Może będzie skuteczny. Poza tym, czy uważasz, że wielu matołków by nie zastanowiły te zdjęcia i ustrzegły ich przed jazdą "po pijaku"? Pewnie tak. Czy dzięki temu zostałyby uratowane ich potencjalne ofiary? Pewnie tak. Czy dzięki temu nastąpiłoby negatywne nastawienie wśród zwykłych ludzi na jazdę innych po pijaku? Pewnie tak. Czy dzięki temu nastawieniu, nie wołano by o zaostrzenie kar za jazdę "po pijaku", z odebraniem prawa do kierowania samochodem pijakowi do końca jego życia włącznie? Pewnie tak. Jeżeli na powyższe pytania odpowiedziałaś "tak", to co byłoby złego w takiej plakatowej akcji? I nie zasłaniajmy się dziećmi. Większość z tych "delikatnych" rodziców, zapewne nigdy nie miało, lub nie będzie mieć zastrzeżeń wobec "krwistości" scen w grach komputerowych, w które grają ich pociechy, czy scen przemocy w oglądanych przez nich "bajkach" na dobranoc.