03.12.19, 11:00Fot. Adam Guz (KPRM) via Flickr, CC 0

Co wywalczy Polska na szczycie klimatycznym w Madrycie?

1. Wczoraj premier Mateusz Morawiecki razem z ministrem ds. klimatu Michałem Kurtyką wzięli udział w otwarciu kolejnego szczytu klimatycznego (COP25) , który odbywa się w Madrycie.

Przewodniczy mu delegacja chilijska (pierwotnie szczyt miał się odbyć w Chile ale ze względu , na trwające od kilku miesięcy w tym kraju zamieszki został przeniesiony do Hiszpanii) i to właśnie tej delegacji przekazał przewodnictwo nasz minister Michał Kurtyka, prezydent poprzedniego szczytu klimatycznego w Katowicach ( COP24).

Szczyt z udziałem delegacji z blisko 200 krajów świata, został otwarty przez sekretarza generalnego ONZ Portugalczyka Antonio Guterresa alarmistycznym stwierdzeniem, że „punkt bez odwrotu jest w zasięgu wzroku”, co jego zdaniem oznacza, że przywódcy państw uczestniczący w szczycie, powinny się zastanowić jak nie doprowadzić do momentu, w którym katastrofa klimatyczna będzie nieodwracalna.

2. Premier Morawiecki jeszcze przed rozpoczęciem szczytu wziął udział w spotkaniu przywódców krajów unijnych, którego celem było omówienie podejścia i pozycji poszczególnych państw członkowskich w odniesieniu do zmian klimatycznych i konferencji w Madrycie.

Morawiecki powiedział ,że podczas tego spotkania „zaznaczył bardzo wyraźnie, ze Polska jest jednym z państw UE, które przyjęło na siebie zobowiązania wynikające z porozumienia paryskiego, ale jednocześnie mamy ten swój bardzo charakterystyczny punkt startu” i jak dodał to zostało przyjęte ze zrozumieniem.

Podczas dyskusji wspomniał także o kilku „fundamentalnych sprawach” między innymi, że trzeba brać uwagę nie tylko emisję CO2 na mieszkańca ale także konsumpcję CO2 na mieszkańca.

Jestem bowiem tak ,że kraje liderujące w ograniczeniu emisji CO2, mają z kolei bardzo wysoką konsumpcję CO2 na głowę mieszkańca i tu premier Morawiecki wymienił Holandię i Belgię.

Premier Morawicki zwrócił także uwagę, że z jednej strony UE w tym Polska od lat redukują swoją emisję CO2, a w tym samym czasie, aż 50 razy więcej nowych emisji pojawiło się w innych częściach świata.

3. Przypomnijmy, że blisko rok temu na szczycie klimatycznym w Katowicach (COP24) szczyt klimatyczny w Katowicach, przyjął tzw. „mapę drogową” realizacji porozumienia paryskiego.

Porozumienie klimatyczne w Paryżu z grudnia 2015 roku zakończyło się sukcesem, wynegocjowane porozumienie podpisało blisko 200 państw, ale głównie, dlatego, że część z nich przynajmniej na razie redukować emisji CO2 nie musi.

Zawierało ono między innymi ważny dla Polski zapis, że „różne kraje mają różne zobowiązania dotyczące redukcji gazów cieplarnianych, co wynika między innymi z ich poziomu rozwoju gospodarczego, a dojście do szczytu emisji może zająć państwom rozwijającym znacznie więcej czasu”.

Z tego zapisu wynikało, że do roku 2030 emisja CO2 na świecie nie tylko nie będzie maleć, ale znacznie wzrośnie z obecnych 36 mld ton do 55 mld ton CO2 rocznie (a więc o ponad 50%), co oznacza, że wiele krajów które podpisały porozumienie, redukować CO2 na razie nie będzie.

4. Państwa słabiej rozwinięte wprawdzie chętnie deklarują zmniejszenie emisji CO2, ale stawiają warunek, zaadresowany do najzamożniejszych państw świata o środki finansowe na specjalny fundusz, który miałby im umożliwić realizację takiej polityki.

Chodzi o niebagatelną sumę 100 mld USD rocznie, poczynając od roku 2020, które miałyby być kierowane do biedniejszych krajów umożliwiając im nie tylko redukcję CO2, ale także realizację celów rozwojowych.

Taki zapis wprawdzie w porozumieniu z Paryża się znalazł, ale tak naprawdę nie bardzo wiadomo, według jakich proporcji najbogatsze kraje świata miałby ten fundusz zasilać, w tej sytuacji zebranie w każdym roku 100 mld USD i przekazanie krajom biedniejszym, przynajmniej na razie wygląda na mało prawdopodobne.

W Madrycie odbędzie się dyskusja na temat jego utworzenia ale wyjście USA z porozumienia paryskiego decyzją prezydenta Trumpa, a także wstrzemięźliwość Chin (rozpoczęcie redukcji dopiero od 2030 roku), jednocześnie dwóch największych emitentów CO2 na świecie, stawia pod znakiem zapytania , realność jego powstania.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze

taro2019.12.3 22:31
jesli jakis psychol bierze udzial w tym ideologicznym przedstawieniu, to tylko po to,by bulić kase przez nastepne kilkadziesiat lat.Amen.
rebeliant2019.12.3 22:00
A najlepszy to jest: "punkt bez odwrotu" - ale oszuści pozoranci. Toć to cała masa jest punktów bez powrotu podobnie kasa idąca na te socjalistyczno-lewackie dyrdymały jest bez powrotu.
rebeliant2019.12.3 21:51
G***o wywalczy, gdyż tylko g***o idzie tam wywalczyć. Rachunek ekonomiczny jest prosty, że trzeba pracować, konsumować, produkować, a nie tamować potencjał i oddawać pole dla wrogich nam cywilizacji.
Foster2019.12.3 19:58
Powiedzą - jak tak bardzo lubicie oddychać smogiem to zabijajcie się ale bez naszej pomocy.
Otto2019.12.3 14:24
Jeszcze wiecej wyngla, smogu, spalin, wyvcinania lasów bo polin ma byc jak prl- gospodarczo zakłady kombinaty kominy kopalnie i huty robole dym i bieda :) tak wymyslili naczelnik i były doradca tuska morawiecki bankster
Pisowiec2019.12.3 12:46
Brawo PiS!!! Jak zawsze w głównym nurcie światowej polityki! Trzeba iść z prądem zmian!!! Tylko kremlowskim onucom nie w smak działania pierwszego po wojnie patriotycznego rządu polskiego! Można mieć pewność że nasi delegaci ugrają dużo dla Polski! Brawo PiS!!!
Otto2019.12.3 14:26
hahahahaahahahhaahahah pisraelizm to stan umysły i wy ak na powaznie nepletomycki polinsko-pisowskie ruskie onuce ruskim weglem zaczadzone sprowadzanym przez pis :))
PARYS2019.12.3 12:39
Sz.Panie Premierze niech Pan nie podejmuje żadnych absurdalnych deklaracji w imieniu Polski. Już wystarczająco się Pan skompromitował ( niestety do spółki z polskim prezydentem) gratulując głupiutkiej zwyciężczyni eurowizyjnej gliwickiej piosenkarskiej imprezy dla dzieci, która śpiewała o zagładzie planety - ziemia przez emisję CO2, odziana w plastikowy nie - biodegradowalny uniform. Powinna była śpiewać w lnianej koszuli. O dziwo, żadni zieloni ekolodzy w ekstatycznym amoku nie protestowali. Co za hipokryzja !
WPolsceNarodowaSłużbaWydobyciaWęgla2019.12.3 12:34
Marionetka dewota prezydenckiego Dudy była w tym czasie na nartach u Goralenvolków czy klęczała przed figurą u górników?
Kazimierz2019.12.3 11:36
Ocieplenie klimatu w takim zakresie, jaki jest w ogóle możliwy (podwyższenie średniej temperatury rocznej o ok. 2 stopnie), będzie miało KORZYSTNY wpływ dla wszystkich krajów położonych wokół Morza Bałtyckiego - najbardziej dla Finlandii, następnie dla Szwecji, ale również dla Polski. Zastanówmy się więc, w co nas wciągają.
Dam2019.12.3 11:44
Oprócz tego, że prognozowane są w naszym obszarze susze (już teraz występują częściej i są uciążliwsze niż 20 lat temu), oraz czeka nas kolejny zalew uchodźców z południa, uciekających przed skrajnie niekorzystnym klimatem. Na pewno wyjdzie nam to na dobre.
Maria Blaszczyk2019.12.3 13:07
No tak. Na szczęście, wiemy w zasadzie dokładnie, jaki byłby skutek. Bo temperatury w ostatnim okresie interglacjalnym były o 1 - 2°C wyższe niż dziś, przez co podczas tego okresu poziom oceanów był wyższy o 5 metrów lub więcej. To teraz sparwdźmy, które miasta znajdują się, przynajmniej w części,niżej: Gdańsk, Elbląg, Kopenhaga, Kłajpeda, Sztokholm czy Malmo. Ale nic to, to jest cena, jaką gotowi jesteśmy zapłacić za jedzenie mięsa i wożenie tyłka samochodem oraz wpsieranie reżimu pana prezydenta Putina metodą kupowania od niego węgla. Po co tym Szwedom ten głupi Sztokholm... O takich drobiazgach jak to, że Bałtyk umiera wskutek zakwaszenia, nie warto nawet wspominać. Występujące coraz częściej ekstrema pogodowe, które już podniosły ceny żywności - a będzie dużo gorzej. No i te trupy tych, którzy nie są w stanie znieść fal upałów. A to wszystko jeszcze nic w porównaniu do sytuacji w Afryce Subsaharyjskiej czy Azji Południowo-Wschodniej...
rebeliant2019.12.3 21:57
Łapaj kija i ratuj świat. Ty jako wyznawczyni nałukowych tełorji o ewolucji powinnaś być niezmiernie zadowolona, gdyż w ociepleniu klimatu rodzi się szansa na wyewoluowanie nowego gatunku człowieka. Zamiast się cieszyć, że będzie ciepło i fajnie to Ty jak ta stara czerwona dewota.