13.05.20, 08:20Fot. biały kruk

Czego chciała od nas Matka Boża w Fatimie?

Najważniejsze przesłanie orędzia fatimskiego

Ogłoszenie treści trzeciej tajemnicy fatimskiej przez Jana Pawła II, stało się jednym z największych wydarzeń Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Dowiedzieliśmy się, że ta prorocza wizja w dużej mierze odnosiła się do dramatycznych wydarzeń zamachu na Papieża 13 maja 1981 r.

Prorocza wizja


     Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej w symboliczny sposób mówi o wielkich prześladowaniach, cierpieniach i męczeństwie wielu wyznawców Chrystusa, wśród których są również kapłani, biskupi oraz papieże dwudziestego wieku. Wielkie zniszczenia i prześladowania są spowodowane przez ludzi zniewolonych przez ateistyczne ideologie walczące z Bogiem, a w sposób szczególny przez komunizm. Miejsce tych dramatycznych wydarzeń przedstawione jest w symbolicznym obrazie: Papież, biskupi, kapłani, zakonnicy, zakonnice wchodzą na stromą górą, na której szczycie jest wielki Krzyż. Czytamy w trzeciej tajemnicy fatimskiej: "Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z haku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji (...)".

     Z perspektywy 88 lat jakie dzielą nas od objawień fatimskich, możemy stwierdzić, że w widzeniu opisanym w trzeciej części tajemnicy możemy rozpoznać dramatyczne wydarzenia kończącego się stulecia. W minionym XX w. na skutek wielkiego kryzysu wiary, doszli do władzy ateiści, którzy doprowadzili do moralnej degeneracji społeczeństw, upadku kultury, straszliwego zniewolenia przez podeptanie podstawowych praw osoby ludzkiej, oraz dokonywanych zbrodni ludobójstwa. W tym czasie Kościół przeszedł prawdziwą drogę krzyżową. Kard. Ratzinger wyjaśniał, że "w drodze krzyżowej minionego stulecia postać Papieża odgrywa szczególną rolę. W obrazie uciążliwego wchodzenia na szczyt góry można z pewnością dostrzec jednocześnie odwołanie do różnych papieży, którzy poczynając od Piusa X aż do obecnego Papieża mieli udział w cierpieniach swojego stulecia i starali się iść przez nie drogą wiodącą ku krzyżowi. W wizji również Papież zostaje zabity na drodze męczenników. Czyż Ojciec Święty, kiedy po zamachu z 13 maja 1981 roku polecił przynieść sobie tekst trzeciej tajemnicy, mógł nie rozpoznać w nim własnego przeznaczenia. Tamtego dnia znalazł się bardzo blisko granicy śmierci i sam tak wyjaśniał potem swoje ocalenie: macierzyńska dłoń kierowała biegiem kuli i Papież (...) w agonii (...) zatrzymał się na progu śmierci. Fakt, iż macierzyńska dłoń zmieniła bieg śmiercionośnego pocisku, jest tylko jeszcze jednym dowodem na to, że nie istnieje nieodwołalne przeznaczenie, że wiara i modlitwa to potężne siły, które mogą oddziaływać na historię, i że ostatecznie modlitwa okazuje się potężniejsza od pocisków, a wiara od dywizji".

 

Największe zagrożenie... to odrzucenie Boga


     Trzecia część tajemnicy dotyczy naszej wiary, ponieważ mówi o historycznych konsekwencjach kryzysu wiary i moralności, a więc o tym, jakie mogą być skutki odrzucenia fatimskiego orędzia. Ponieważ wezwanie do pokuty i nawrócenia zawarte w orędziu nie zostało przyjęte tak, jak być powinno, wobec tego jesteśmy świadkami, że to smutne proroctwo w dużej mierze się spełniło. Objawiając się w Fatimie w 1917 r. w czasie trwania pierwszej wojny światowej i na progu wybuchu rewolucji Październikowej w Rosji, Matka Boża przekazała trzyczęściowe orędzie, w którym pragnie uświadomić wszystkim ludziom, że życie takie jakby Boga nie było, jest największą tragedią człowieka i całych narodów, jest większym zagrożeniem od wojny nuklearnej i różnych katastrof. Faktem jest, że na początku XX w. nastąpił wielki kryzys wiary. To właśnie wtedy ateiści, w wydaniu masońskim, komunistycznym jak i faszystowskim, doszli do władzy, co doprowadziło do największych w historii ludzkości zbrodni ludobójstwa. Więcej chrześcijan zginęło w XX w. z powodu nienawiści do ich wiary aniżeli w pierwszych XIX wiekach od narodzenia Chrystusa. Trzeba tu wspomnieć o niezwykle krwawych prześladowaniach Kościoła katolickiego w Meksyku (1926-1930) przez zionący nienawiścią do wierzących ateistyczno-masoński rząd. Tysiące księży i wiernych zostało zamordowanych z powodu swojej wiary. Podobna była sytuacja w Hiszpanii (1936-1939), kiedy rządy komunistów i socjalistów, kierując się nienawiścią do Chrystusa, wymordowały 13 biskupów, 4184 księży, 2648 zakonników i zakonnic oraz dziesiątki tysięcy zwykłych wiernych. Kościół katolicki był traktowany zarówno przez komunizm, jak i przez ateistyczny nazizm hitlerowski, jako największy wróg, którego trzeba unicestwić. Ostatecznym celem zarówno masonów, komunistów jak i hitlerowców było całkowite zniszczenie chrześcijaństwa. Dlatego w tak bezwzględny i bestialski sposób męczono i mordowano duchowieństwo i ludzi wierzących zarówno w łagrach sowieckich jak i w hitlerowskich obozach koncentracyjnych. Historia uczy nas, że ilekroć ludzie odrzucali Chrystusa oraz cały system wartości, który On nam przekazał, zawsze prowadziło to do powstania zbrodniczych systemów totalitarnych, ludobójstwa, upadku kultury, wolności oraz moralnej degeneracji społeczeństw, a więc do stworzenia prawdziwego piekła na ziemi.

     Matka Boża w fatimskim orędziu przypomina, że największym zagrożeniem dla ludzkości jest demoralizacja, utrata wiary, odrzucenie Boga i Jego praw, zarówno przez tę najbardziej rozpowszechnioną mentalność życia takiego, jakby Bóg nie istniał, jak i ateizmu w wydaniu komunistycznym, faszystowskim, satanistycznym czy propagowanym przez ideologię New Age. Wyrazem obecnego kryzysu wiary w Europie jest upadek moralny, wyrażający się w braku szacunku do życia, masowym mordowaniu nienarodzonych, eutanazji, rozwiązłości seksualnej, antykoncepcji, pladze rozwodów, narkomanii, itd. Odrzucenie chrześcijańskiego systemu wartości prowadzi zawsze do zabójczego totalitaryzmu władzy, a ostatecznie do samozniszczenia. Z tego powodu tak bardzo niebezpieczni są ci politycy, którzy popierają aborcję, eutanazję, pornografię i moralny relatywizm. Ojciec Święty ostrzegał: "Po upadku w wielu krajach ideologii, które wiązały politykę z totalitarną wizją świata - przede wszystkim marksizmu - pojawia się dzisiaj nie mniej poważna groźba zanegowania podstawowych praw osoby ludzkiej i ponownego wchłonięcia przez politykę nawet potrzeb religijnych, zakorzenionych w sercu każdej osoby ludzkiej: jest to groźba sprzymierzenia się demokracji z relatywizmem etycznym, który pozbawia życie społeczności cywilnej trwałego moralnego punktu odniesienia, odbierając mu w sposób radykalny, zdolność poznawania prawdy. Jeśli bowiem nie istnieje żadna ostateczna prawda, będąca przewodnikiem dla działalności politycznej i nadająca jej kierunek, łatwo o instrumentalizację idei i przekonań dla celów, jakie stawia sobie władza. Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm (Veritatis splendor, 101).

 

Najbardziej radykalne zło - potępienie


     W pierwszej, najważniejszej części swojego fatimskiego orędzia (pierwsza tajemnica) Matka Boża mówi, że ostateczną konsekwencją odrzucenia Boga przez człowieka jest piekło. Ukazała dzieciom (Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie) przerażającą wizję piekła, a potem powiedziała do nich: "Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Bóg chce je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, zostanie wielu przed piekłem uratowanych i nastanie pokój na świecie".

     Jan Paweł II podczas pobytu w Fatimie 13 maja 1982 r. w swojej homilii nawiązał do tego orędzia Matki Bożej, które pragnie nas przestrzec i uchronić przed najbardziej radykalnym złem, jakim jest piekło: Największą przeszkodą w drodze człowieka do Boga jest grzech, trwanie w grzechu, a w końcu wyparcie się Boga. Świadome wyrzucenie Boga ze świata ludzkiej myśli. Oderwanie od Niego całej ziemskiej aktywności człowieka. W rzeczywistości wieczne zbawienie człowieka znajduje się tylko w Bogu. Odrzucenie Boga przez człowieka - jeżeli jest zdecydowane - prowadzi logicznie do odrzucenia człowieka przez Boga (por. Mt 7, 23; 10, 33), do potępienia. Czy Matka, która całą miłością, jaką budzi w Niej Duch Święty, pragnie zbawienia każdego, może milczeć w obliczu kwestionowania samej podstawy ich zbawienia? Nie, nie może. Tak więc, ponieważ orędzie Matki Bożej Fatimskiej jest orędziem macierzyńskim, jest ono silne i jednoznaczne. Brzmi poważnie. Brzmi jak mowa Jana Chrzciciela nad brzegiem Jordanu. Nawołuje do pokuty. Ostrzega. Wzywa do modlitwy. Poleca różaniec. Orędzie jest skierowane do każdego człowieka.

     Matka Boża w Fatimie przypomniała, że największą tragedią i nieszczęściem człowieka jest grzech i trwanie w grzechu, które stopniowo prowadzi do całkowitego odrzucenia Boga, czyli do piekła. Ukazując przerażającą wizję piekła Matka Boża uświadomiła nam, że wiele dusz dobrowolnie idzie na wieczne potępienie jeżeli pogrąża się w niewoli grzechów, odrzuca przykazania, przestaje się modlić, korzystać z sakramentów i wyrzeka się wiary w Boga. Wieczne piekło jest rzeczywistością, do której człowiek konsekwentnie zmierza, jeżeli odrzuca Boga, Jego Miłość i Miłosierdzie żyjąc tak, jakby On nie istniał. Do pierwszej tajemnicy fatimskiej nawiązuje orędzie Bożego Miłosierdzia, objawione św. Faustynie: "Z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła (...), aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. Tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło" (Dz 741). Pan Bóg "pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy" (1 Tym 2, 4). Jednak, jak pisze Jan Paweł II, istnieje najbardziej radykalne zło, jakim jest odrzucenia Boga przez człowieka, którego konsekwencją jest wieczne potępienie, czyli odrzucenie człowieka przez Boga. Czy jednak "Bóg, który tak umiłował człowieka, może zgodzić się na to, aby tenże Go odrzucił i przez to został skazany na męki wieczne? A jednak słowa Chrystusa sąjednoznaczne. U Mateusza wyraźnie mówi o tych, którzy pójdą na męki wieczne (por. 25, 46). Którzy to będą? Na ten temat Kościół się nigdy nie wypowiadał. Jest to niezgłębiona tajemnica pomiędzy świętością Boga a ludzkim sumieniem. Milczenie Kościoła jest więc w tym miejscu jedynym właściwym stanowiskiem chrześcijanina (...). Czy Bóg, który jest miłością, nie jest także ostateczną sprawiedliwością? Czy może się zgodzić na te straszliwe zbrodnie, czy mogą one przejść bezkarnie? Czy kara ostateczna nie jest w jakimś sensie potrzebna dla uzyskania równowago moralnej w tak zawikłanych dziejach ludzkości? Czy piekło nie jest poniekąd ostatnią "deską ratunku" dla świadomości moralnej człowieka?" - pisze Jan Paweł II (Przekroczyć próg nadziei, s. 140-141).

     Piekło jest ostateczną konsekwencją odrzucenia Boga przez człowieka. Jest to proces, który dokonuje się w ciągu całego ziemskiego życia. Każdy świadomie i dobrowolnie popełniony grzech pogłębia w człowieku egoizm, niszcząc w nim zdolność do miłości. Jeżeli zniewolenie przez zło będzie tak wielkie, że w człowieku zostanie całkowicie zniszczona zdolność do przyjęcia i odpowiedzi na miłość Chrystusa, to wtedy tak ukształtowana ludzka osoba w momencie śmierci z nienawiścią odrzuci zbawczą miłość Boga. I to jest piekło. Tacy ludzie będą definitywnie wykluczeni z królestwa Bożego. "Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje (w życiu na ziemi), to i żąć będzie (w życiu po śmierci): kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu jako plon ducha zbierze życie wieczne" (Ga 6, 8). Św. Paweł ostrzega: "Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą"(Ga 5, 19-21). Tego typu ludziom, w czasie sądu, Chrystus ogłosi wyrok potępienia: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom" (Mt 25, 41). Taką postawę całkowitego zamknięcia się na miłość Boga, Pan Jezus nazywa grzechem przeciw Duchowi Świętemu. Ten grzech dlatego nie może zostać odpuszczony, ponieważ człowiek sam, w radykalny sposób odrzuca możliwość nawrócenia się (por. Mt 12, 31-33). Wieczne piekło jest więc owocem i ukoronowaniem całego ziemskiego życia człowieka, który dobrowolnie się oddał w niewolę zła. Dlatego kochający Bóg ostrzega nas: "Nie dążcie do śmierci przez swe błędne życie, nie gotujcie sobie zguby własnymi rękami" (Mdr 1, 12). "Miłosierdzie Boże - pisze św. Faustyna - dosięga nieraz grzesznika w ostatniej chwili, w sposób dziwny i tajemniczy. Na zewnątrz widzimy, jakby wszystko było stracone, lecz nie tak jest; dusza, oświecona promieniami silnej łaski Bożej ostatecznej, zwraca się do Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili otrzymuje od Boga przebaczenie win i kar. O, jak niezbadane jest miłosierdzie Boże. Ale, o zgrozo! Są także dusze, które dobrowolnie i świadomie tę łaskę odrzucają i nią gardzą. Chociaż już w samym skonaniu, Bóg miłosierny daje duszy ten moment jasny wewnętrzny, że jeżeli dusza chce, ma możność wrócić do Boga. Lecz nieraz u dusz jest zatwardziałość tak wielka, że świadomie wybierają piekło, udaremniają wszystkie modlitwy, jakie inne dusze za nimi do Boga zanoszą i nawet same wysiłki Boże" (Dz 1698).

 

Druga część tajemnicy fatimskiej


     Matka Boża w drugiej tajemnicy fatimskiej wskazuje na najskuteczniejszy sposób ratunku przed piekłem. Jest nim poświęcenie ludzkości Niepokalanemu Sercu Maryi i modlitwa różańcowa. Ojciec Święty Jan Paweł II wyjaśnia, że "poświęcenie świata Niepokalanemu Sercu Matki oznacza powrót pod krzyż Syna. Oznacza poświęcenie świata przebitemu Sercu Zbawiciela, przyprowadzenie go z powrotem do źródła odkupienia. Odkupienie pozostaje zawsze większe, niż grzech człowieka i Ťgrzech światať. Moc odkupienia jest nieskończenie wyższa, niż całe zło w człowieku i w świecie. Poświęcenie się Maryi oznacza przyjęcie Jej pomocy w ofiarowaniu nas samych i całej ludzkości jedynemu naszemu Zbawicielowi Jezusowi Chrystusowi". To właśnie Matka Boża najpewniej prowadzi nas drogami wiary i bezgranicznej ufności do swojego Syna Jezusa Chrystusa, aby mógł nas uwalniać z niewoli grzechów mocą swojego nieskończonego Miłosierdzia. "Pragnę zaufania od swoich stworzeń" - mówił Jezus św. Faustynie - "Niechaj się nie lęka do mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia mojego... Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego". Siostra Łucja powiedziała, że Matka Boża trzy razy jej powtórzyła: "Zbliżamy się do czasów ostatecznych". Najważniejszym środkiem służącym ratunkowi ludzkości jest poświęcenie się Jej Niepokalanemu Sercu i modlitwa różańcowa. Maryja skarżyła się również, że nie wszystkie ofiarowane dotąd środki zbawcze zostały przyjęte przez ludzkość, dlatego Ona ofiaruje teraz swoje łzy.

     Kochani Czytelnicy! Matka Boża prosi każdego z nas o włączenie się w dzieło zbawienia świata, ratowania siebie, swoich najbliższych, Polski i świata. Wiemy, że tylko miłość Chrystusa może przezwyciężyć całą grozę zła, które ciąży nad nami i nad całą ludzkością. Chrystus potrzebuje jednak naszej zgody, aby mógł działać przez nas i docierać swoją miłością do największych grzeszników. Jesteśmy więc wezwani do zjednoczenia się z Niepokalanym Sercem Matki Najświętszej, aby nas uczyła żywej wiary i ufności, która ma się wyrazić:

 

  1. W odwróceniu się od grzechu i życiu zgodnie z zasadami moralnymi i nauką Kościoła Katolickiego;

     

  2. W codziennej modlitwie różańcowej i medytacji Pisma św.;

     

  3. W praktyce pierwszych piątków i sobót miesiąca w intencji wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Niepokalanemu Sercu Matki Bożej za grzechy własne i świata;

     

  4. W comiesięcznej spowiedzi i jak najczęstszym przyjmowaniu Jezusa w Eucharystii, a także, jeżeli to jest możliwe, poście o chlebie i wodzie w środy i piątki. Spełnienie tych próśb Matki Boskiej Fatimskiej jest ratunkiem dla każdego z nas, Polski, Europy i świata.




Miłujcie się!
nr 3-2005 

Komentarze

Andrzej2020.05.14 15:06
Abp S.Gądecki mówi, że w czasach komunistycznych masoni i ateiści niszczyli wiarę, mordowali kapłanów, zakonników, zakonnice i świeckich; tak było , tylko teraz nie zabija się i nie niszczy wiary poprzez zewnętrzny terror, ale od wewnątrz kościoła działają masoni, moderniści i ateiści niszcząc powoli wiarę, rozmywając jej fundamenty relatywizując jej prawdy i tradycyjną pobożność i nauczanie moralne KK. To jest groźniejsze dla trwałości Kościoła i jedności wiary, a poprzedni terror nie stanowił takiego istotnego zagrożenia. Poprzez wieki przez zewnętrzny terror nie zniszczono wiary, ani Kościoła, obecne podstępne działania są groźniejsze, co wywołało już poważny kryzys wiary i moralności w KK, choć jeszcze nie na forum całego Kościoła, lecz lokalnie w coraz większym zakresie liberalizuje się podejście do tych kwestii naciskając na zmianę , czyli liberalizację nauczania Kościoła!
Boryna2020.05.13 19:10
Mówią ,że chciała pieniędzy.
anonim2020.05.13 22:07
Kłamią ci co tak mówią .
Małgorzata2020.05.13 15:08
Jakie to dziwne , że aby dowiedzieć się co powiedziała Matka Boża i o CO PROSIŁA to najpierw podaje się sugestywne tłumaczenia i związki z Papieżem Polakiem. J.P.II był ranny a nie zabity. Nadto łączenie objawienia Matki Bożej z objawieniem s. Faustyny wydaje sie nadużyciem. Tym bardziej , że Święte Oficjum wydało krytyczną opinię w tej sprawie . Meritum jest TO CO POWIEDZIAŁA MATKA BOŻA a nie moderniści i współcześni teolodzy. Jak wiemy od Pasterzy Tradycji i świadków Matka Boża wzywała do nawrócenia, pokuty, odmawiania Różańca, zadośćuczynienia za grzechy , poświęcenia Rosji. Dlatego niezrozumiałym jest pontyfikat p. J.P.II w którym głoszenie HUMANIZMU i NIE LĘKANIA SIĘ Pana Boga WYPARŁO GŁOSZENIE Słów Matki Pana Jezusa objawionych w Fatimie. Dowodem na bagatelizowanie Objawienia z Fatimy było traktowanie Siostry Łucji przez OTWARTĄ NA świat hierachię watykańską. Wobec ZMIAN/ Reform jakie nastąpiły po II SW> istnieje konieczność jednoznacznego opisywania faktów aby uniknąć MANIPULACJI. Od 2005 r. wiele sie zmieniło w dostępie do informacji co rzuca NOWE ŚWIATŁO na historię kościoła i UKRYWANE objawienia. "Miłowanie się" nie powinno wykluczać rozumu.
sdsdsdsdsd2020.05.13 15:43
Problem polega na tym, że to nie była Matka Pana Jezusa. Można to zrozumieć jedynie wtedy, kiedy Pismo Święte otworzy nasze duchowe oczy, a Duch Święty o tym, co jest Prawdą.
anonim2020.05.13 22:12
Poznaj Pismo Święte ,bo nie znasz i dlatego masz problem z Matką Bożą .,proś Ducha Świętego o pomoc ,a poznasz Prawdę . Powodzenia ,owocnej lektury ,niech Cię Duch Święty prowadzi ku Prawdzie.
On Jest 2020.05.14 7:24
Biblijnym jest usprawiedliwienie i zbawienie z łaski przez wiarę i chrzest wodny. Wtedy wiemy, mamy pewność, że jesteśmy zbawieni. Pozostaje wytrwać w wierze i nie odpaść. Otrzymany Duch Święty, zapieczętowanie przez Ducha Świętego jest rękojmią, poręczeniem tego, co będzie potem. Otrzymany Duch Święty jest rezultatem uwierzenia Panu Jezusowi w taki sposób, jak powiada Pismo. Druga część modlitwy Zdrowaś Maryjo jest niebiblijna. Mocno sugeruje niepewność tego, co potem. U wielu osób indukuje nerwicę lękową przed Bogiem i przed Życiem potem. Stawia nas przed Obliczem Bożym w zupełnie innej pozycji i charakterze, niż uczy tego Biblia. Sprzeciwia się Prostym Prawdom Ewangelii. Niestety. Pragnę, aby moi Rodacy zrozumieli to, że mogą, że zasługują w pełni na to, aby samodzielnie czytać Biblię i prosić Samego Ducha Świętego o wyjaśnienie kwestii niezrozumiałych. Duch Święty przychodzi z pomocą, objaśnia i prowadzi.
CARMELEK2020.05.13 14:04
Bądż Pochwalona Pełna Łaski Kecharitomene,Pan jest z Tobą, Błogosławiona Jesteś między niewiastami i Błogosławiony Jest Owoc Twojego Łona.....Pytam wraz JEZUSEM ,,Czy złe drzewo może rodzić dobre owoce ,albo dobre drzewo złe owoce ? ''. Czy można się gorszyć MARYJĄ ? Czy to co Anioł Gabryel mówi do MARYJI I o MARYJI to stawia JĄ w złym świetle przed nami ? ,,OTO ODTĄD BŁOGOSŁAWIĆ MNIE BĘDĄ WSZYSTKIE POKOLENIA,BO WIELKIE RZECZY UCZYNIŁ MI WSZECHMOCNY IŚWIĘTE JEST JEGO IMIĘ''.dalej... WPROWADZAM NIEPRZYJAŻŃ MIĘDZY ciebie a NIEWIASTĘ, ONA ZMAIŻDŻY ci głowę ,a ty zmiażdżysz JEJ PIĘTE... OKIM MÓWI TUTAJ BÓG ? A O KIM MÓWI JEZUS NA KRZYŻU ,,NIEWIASTO OTO SYN TWÓJ I DO JANA OTO MATKA TWOJA ? CZ TO DWIE RÓŻNE OSOBY ? NO NIE! WIĘC JAK MOŻNA MÓWIĆ ŻE M ARYJA ODCIĄGA NAS LUDZI OD JEZUSA? NIE MA PRAWIE NIC O MARYJI W PIŚMIE ŚWIĘTYM PONIEWAŻ ONA JEST POIKORNĄ SŁUŻEBNICĄ PANA I CAŁA UWAGA SKUPIA SIĘ NA JEZUSIE JEDYNYM ZBAWICIELU ŚWIATA.. A KTO SIĘ WSTAWIŁ ZA TYMI KTÓRZY WINA NIE MIELI W KANIE GALILEJSKIEJ ? CZY NIE MARYJA ? I CO JEJ SYN JEZUS ZGODZIŁ SIĘ UCZYNIĆ CUD NA PROŚBĘ SWOJEJ MATKI ? A CZY TERAZ MARYJA ZMIENIŁA SIĘ I JUŻ NIE CHCE LUB NIE MOŻE SIĘ WSTAWIAĆ ZA NAMI U BOGA? MILEGO DNIA ... KTÓŻ JAK BÓG !
sdsdsdsdsd2020.05.13 14:34
Ta istota zaleca wybudować jej świątynię. Ta istota mówi o trwaniu przy niej w modlitwie, obiecując pokój. Wskazuje ona na niebiblijne środki zbawcze, jak różaniec, sakramenty, uczynki. Ta istota sprytnie kradnie cześć należną tylko Bogu i zaprzecza doskonałej Ofierze Pana Jezusa na Krzyżu, która oferuje zbawienie z Łaski przez Wiarę. Ta istota w niewłaściwy, niebiblijny sposób podchodzi do kwestii odpuszczenia grzechów, usprawiedliwienia itd. Bardzo, ale to bardzo zachęcam do sięgnięcia do Bożego Słowa w celu weryfikacji tego, co piszę. Tu nie chodzi o mnie. Tu chodzi o dusze ludzkie, o zbawienie. O konieczność odrodzenia się z Bożego Ducha, Bożego Nasienia. My sami własnymi wysiłkami, praktykami, nie jesteśmy w stanie spełnić standardów Królestwa Bożego, ani się zbawić, ani się współzbawić. Potrzebujemy do tego Jezusa i potrzebujemy odrodzić się w Duchu, który to Duch jest jedynie w stanie wykonać w nas pracę, która nas przemieni. To jest głębsze, niż myślałem jeszcze kilka lat temu. Bardzo, ale to bardzo, każdy człowiek pragnący być zbawionym potrzebuje Jezusa Chrystusa, zrozumienia istoty Ewangelii, potrzebuje Bożego Słowa. Potrzebuje oddać swoje życie tylko Jezusowi Chrystusowi. Potrzebuje Chrztu Duchem Świętym. Potrzebuje swojej własnej Pięćdziesiątnicy.
anonim2020.05.13 20:49
Różaniec jest jak najbardziej modlitwą bibilijną ,to jest streszczenie Ewangelii ,odmawiając rózaniec codziennie rozważamy Słowo Boże. Sakramenty niebibilijne ? Słabo znasz w takim razie Biblię .
On Jest 2020.05.14 7:15
Biblijnym jest usprawiedliwienie i zbawienie z łaski przez wiarę i chrzest wodny. Wtedy wiemy, mamy pewność, że jesteśmy zbawieni. Pozostaje wytrwać w wierze i nie odpaść. Otrzymany Duch Święty, zapieczętowanie przez Ducha Świętego jest rękojmią, poręczeniem tego, co będzie potem. Otrzymany Duch Święty jest rezultatem uwierzenia Panu Jezusowi w taki sposób, jak powiada Pismo. Druga część modlitwy Zdrowaś Maryjo jest niebiblijna. Mocno sugeruje niepewność tego, co potem. U wielu osób indukuje nerwicę lękową przed Bogiem i przed Życiem potem. Stawia nas przed Obliczem Bożym w zupełnie innej pozycji i charakterze, niż uczy tego Biblia. Sprzeciwia się Prostym Prawdom Ewangelii. Niestety. Pragnę, aby moi Rodacy zrozumieli to, że mogą, że zasługują w pełni na to, aby samodzielnie czytać Biblię i prosić Samego Ducha Świętego o wyjaśnienie kwestii niezrozumiałych. Duch Święty przychodzi z pomocą, objaśnia i prowadzi.
antoni.s2020.05.13 13:41
Jednego nie rozumiem,przecież gdyby matka boska zamiast ukazywać się niepiśmiennym pastuszkom na łące na jakimś zadupiu,objawiła się na times square,albo na wieży eiffla no to chyba by to miało większą moc,wiem że posądzanie matki boskiej o brak logiki to grzech,ale nie mogę się powstrzymać.
anonim2020.05.13 20:44
Bóg nie posługuje się ludzką logiką ,Matka Boza ukazała się dzieciom tam i gdzie chciał Bóg .
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.05.13 13:08
Fatima to wyjątkowo kiepska ściema. Tylko totalni debile się na nią nabierają.
edi2020.05.13 12:40
DZISIAJ 13 maja - można rozpocząć Nowennę Pompejańską - DOŁĄCZ I TY ! https://stacja7.pl/wydarzenia/wspolna-nowenna-pompejanska-tysiecy-polakow-rusza-juz-jutro/
anonim2020.05.13 12:39
Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy. A Ty Wodzu zastępów anielskich szatana i inne duchy złe które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą mocą Bożą strąć do piekła. Amen MARYJO KRÓLOWO POLSKI MÓDL SIĘ ZA NAMI !
sdsdsdsdsd2020.05.13 12:16
Ufajcie tylko Jezusowi Chrystusowi, ufajcie tylko Jego Słowu. Oświecenie, które to przynosi powoduje, że momentalnie wychwytujemy Prawdę i kłamstwo. Tylko Jezus Chrystus i tylko Jego Słowo.
Damian2020.05.13 11:04
Demon przyjął postać Maryi i odniósł sukces rozwijając ten kult.
anonim2020.05.13 11:11
O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie, ufam Tobie i kocham Ciebie z całego serca. Proszę Cię o przebaczenie tym, którzy nie wierzą, nie uwielbiają Ciebie, którzy nie ufają Tobie i którzy Cię nie kochają. To modlitwa podyktowana dzieciom w Fatimie ,to demon uwielbia Boga i uczy ludzi uwielbiać Boga ? Demon wzywa do nawrócenia ,przeczytaj doucz się o Fatimie,bo nie wiele wiesz.
sdsdsdsdsd2020.05.13 12:21
Zwróć uwagę, jakie metody ratunku, jakie środki zbawcze oferuje ta postać i skonfrontuj to proszę ze Słowem Bożym. Tylko wtedy możemy się wypowiadać na ten temat. Ocenianie, czy kontrowanie kogoś komentarzem jedno, kilkuzdaniowym nie ma uzasadnienia. Złe duchy wypowiadają często 90 procent prawdy, ale 10 procent takich plew, że głowa boli. I chodzi cały czas o umiejętność zdiagnozowania tych 10 procent plew. Proszę, bądźmy jak Berejczycy, sprawdzajmy wszystko z Bożym Słowem. Nie ufajmy nikomu, niczemu, żadnemu człowiekowi, żadnej instytucji, autorytetom, komukolwiek. Zaufajmy tylko Jezusowi Chrystusowi i Jego Słowu, Biblii. Od razu wszystko staje się jasne. Pan Bóg żadnemu człowiekowi nie dał takiej mocy, aby objawiać się wielu ludziom jednocześnie i coś im przekazywać. Żaden człowiek takiej mocy nie dostał. Żaden.
sdsdsdsdsd2020.05.13 12:50
Z Biblii aż bije w oczy przekaz - zaufaj Pismu i zaufaj Słowu. Co to znaczy? Pismo, to Biblia. Słowo to Jezus Chrystus, Wcielony, Żywy, zapowiadany w Pismach BÓG.
BOGAnieMA2020.05.13 9:40
A co z objawieniami Zeusa na Peloponezie? A co z objawieniami Paczamamy w Amazonii? A co z objawieniami Amona w Memphis? A co z objawieniami Tęczowego Węża w Tenochtitlan?
Lewackie psy szczekają, a karawana idzie dalej2020.05.13 10:49
Nic.
anonim2020.05.13 11:18
Bóg jest i kocha ciebie mimo wszystko .
Lewackie psy szczekają, a karawana idzie dalej2020.05.13 12:30
Cóż, masz pole do popisu. Przestudiuj wszystkie owe "objawienia" i wybierz takie, które jest najbardziej dostosowane do Twojego poziomu. Moim zdaniem, najlepszy byłby "Latający Potwór Spaghetti".
BOGAnieMA2020.05.13 13:09
Ty już widzę wybrałeś: bajdurzenia niedożywionych dzieci.
yugkygvhjk2020.05.13 9:21
Czy ta fatimska, gdy coś objawia, to uzgadnia to z innymi? Z jasnogórską, ostrobramską i tymi setkami mniej ważnych? Czy też każda sobie rzepkę... Tak się tylko pytam. Ktoś na pewno wie i mnie pouczy...
anonim2020.05.13 11:14
Nie zgrywaj się ,bo chcesz być zabawny ,a jesteś po prostu głupi . Matka Boża była ,jest i będzie jedna. Niech Maryja wyprosi ci łaskę nawrócenia .
yugkygvhjk2020.05.13 11:28
No jak jedna, skoro w samej Polsce są dziesiątki... ;)
Damian2020.05.13 13:00
Matki Boskie w katolickim panteonie Bóstw pełnią bardzo ważną funkcję o charakterze lokalnych zabobonów. Proszęnie odbierać tej przyjemności wierzącym.
moher2020.05.13 13:07
Nie stawiaj spacji przed przecinkiem. Ani kropką
Maria2020.05.13 12:16
Jaki jest cel twojej wypowiedzi? Wolę nie rozumieć
yugkygvhjk2020.05.13 12:47
Pani Mario Moim celem jest uświadomienie Wam absurdalności tych wierzeń, które niczym nie różnią się od tego, co u innych nazywacie gusłami lub zabobonem. Te same zachowania i poglądy u innych są dla Was zabobonne a nie widzicie, że sami postępujecie i myślicie równie bez sensu. Pozdrawiam serdecznie
anonim2020.05.13 12:42
nie rzuca się pereł przed świnie
Lewackie psy szczekają, a karawana idzie dalej2020.05.13 9:14
"Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo Twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zranisz je w piętę". "Ty jesteś Piotr Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą" To jest gwarancja trwałości i ostatecznego zwycięstwa naszego Kościoła. Nawet samo piekło go nie zwycięży. (A cóż dopiero poszczekiwanie "katolickiej kretynizacji", "ladychapel" i wielu innych nieszczęsnych Kellerów pod różnymi nickami. Teraz są mocni w gębie. Po śmierci zmienią ton.)
Damian2020.05.13 9:25
o co chodzi dokładnie z tymi bramami? Kto miałby forsować czyje bramy? Szatan bramy Nieba czy na odwrót?
KatoKanalia2020.05.13 9:37
Członki klechów forsują dziecięce zwieracze...
Precz z 🌈 zarazą!2020.05.13 10:05
Głodnemu chleb na myśli...
anonim2020.05.13 8:37
Jak powiedział Benedykt XVI orędzie Fatimy jest nadal aktualne. Jeżeli nie staniemy w prawdzie, to prawda nas nie wyzwoli. Jest wynikiem wirtuozerii szatana, że pewne prawdy ukrywa się przed "maluczkimi", aby ich nie gorszyć. Lecz gdy zabraknie ich oczu, uszu i serc, nikt nie będzie mógł nas przestrzec, że właśnie przegrywamy walkę.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.05.13 10:04
Szatan ukrywa prawdy przed "maluczkimi", aby ich nie gorszyć? Szatan nie chce gorszyć? To się szatanowi poprawiło, zaczyna czynić dobro?