03.05.14, 21:04fot. Wikipedia

Czego nie może pojąć Palikot?

Palikot wyraził swoje oburzenie z powodu udziału prezydenta w Mszy świętej w rocznicę uchwalenia konstytucji 3 maja. Stwierdził, że trzeba natychmiast wprowadzić nową konstytucję, która „przywróci świeckość państwa”. Przywrócić, to znaczy cofnąć się do jakich czasów? Chyba tych z lat zniewolenia polski przez reżim komunistyczny? Godny naśladowania wzorzec, nie ma co!

Twój Ruch przedstawił też projekt nowej ustawy zasadniczej na Placu Zamkowym. Palikot tłumaczył, że jest dla niego niewyobrażalne, że prezydent bierze udział w takich wydarzeniach jak Msza. „Mogę zrozumieć wizytę w Watykanie czy szereg innych okoliczności związanych z kultem papieża, ale tego już naprawdę nie mogę zrozumieć” – opowiadał Palikot o swoich rozterkach.

pac/dziennik.pl

Komentarze

anonim2014.05.3 21:35
Ja też nie rozumiem udziału prezydenta we Mszy Świętej.
anonim2014.05.3 21:36
Przygłup z Biłgoraja znowu kłapie bezsensu rozdwojonym ozorem/ Jeśli prezydent chociaż Komorowski tylko idzie do Kościoła w celu oszukania narodu polskiego nie może przebywać na mszy świętej to i ateizm powinien być zabroniony dla przedstawicieli Polski. Na kluczowych stanowiskach władzy ateiści demonstrują swą pokraczną moralności i podczas ważnych decyzji kierują się tym swoim oślizłym zboczonym światopoglądem.
anonim2014.05.3 21:46
Bolą was wasze postępowe serduszka?-Prezydent ma takie same prawa co do wolności wyznania jak ja czy wy,ohhh nie zaśniecie z tego powodu?
anonim2014.05.3 21:49
Skoro w Konstytucji czytamy: "Art. 4. 1.Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu." A Naród sobie życzy, aby Prezydent ich państwa uczestniczył w uroczystościach kościelnych z okazji różnych świąt, to Prezydent POWINIEN w nich uczestniczyć. I żadne PR-owe palikotowe bajki o "świeckości państwa" temu życzeniu nie zagrożą. III Rzeczpospolita NIE JEST państwem świeckim!!! I niech to sobie różne kapuściane łby do głowy wbiją, zanim o tym zaczną dyskutować pod tym artykułem.
anonim2014.05.3 21:52
,,A Naród sobie życzy"-to już bardziej decyzja kancelarii niż odpowiedz na zaproszenie
anonim2014.05.3 21:55
na podstawie Konstytucji Rzeczypospolitej pokemonie
anonim2014.05.3 21:59
@Fascination ... "1. A to ktoś się Narodu w tej sprawie pytał?" Naród SAM wyznacza SWOICH przedstawicieli, którzy spełnią JEGO życzenia. W takich sprawach nikt nie musi się pytać Narodu o "pozwolenie". Pozwolił - głosując. "Nie świeckim to jakim i na jakiej podstawie? Konkordatu? :)" Na podstawie Konstytucji uchwalonej w dniu 2 kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe. Radzę się z treścią tego, najważniejszego w Polsce, dokumentu wnikliwie zapoznać.
anonim2014.05.3 22:02
@Sebinus ... ",,A Naród sobie życzy"-to już bardziej decyzja kancelarii niż odpowiedz na zaproszenie" Gdyby to nie było dobrze widziane przez Naród, to kancelaria by o uczestnictwie zapewne nie zdecydowała. A tak to PR-owskie działanie zostało spełnione.
anonim2014.05.3 22:05
A myślałem, że Fronda Komoruskiego już dawno ekskomounikowała.
anonim2014.05.3 22:06
Kropelka chodzi mi o to że zanim prezydent gdzieś się wybiera to stawia się na nogi jego kancelarię i ochronę(ci ostatni nie popisali się z jajecznym zamachem).
anonim2014.05.3 22:17
Kropelka - Po co cytujesz konstytucje jak nie rozumiesz co znaczy ? 1. Naród sobie wcale tego nie życzy. 2. Nawet jakby sobie tego życzył to najpierw ów naród musiałby wywalić z konstytucji zasadę, iż władza jest neutralna. Dopóki to się nie stanie ta zasada ma obowiązywać. Dopiero po wpisaniu do konstytucji tego, iż religia katolicka jest uprzywilejowana wszystko będzie w miarę w porządku.
anonim2014.05.3 22:19
Fascination - nie wytłumaczysz jej. To wredna baba. Mimo, że wyglada bardzo sympatycznie i łagodnie jak aniołek :)
anonim2014.05.3 22:26
@Fascination ... "Że niby każde działanie przedstawiciela jest zgodne z życzeniami jego wyborców. Cóż, byłoby piękne, niestety realia są znacznie brzydsze." Każde nie, ale powinno być zgodne z wolą większości jego wyborców. "Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych". Wykazałaś dobrą wolę. Czy widzisz tu sformułowanie o "świeckim państwie"? Bo ja go nie dostrzegam.
anonim2014.05.3 23:02
@Fascination ... "Nie wykręcaj się, tylko pokaż który niby fragment Konstytucji czyni Polskę państwem religijnym." Nie rozumiem, czego nie rozumiesz? Sama przytoczyłaś odpowiedni fragment z Konstytucji, który mówi: "Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych". To bynajmniej NIE OZNACZA świeckości państwa polskiego, ale TYLKO I WYŁACZNIE o bezstronności jej władz. Władza nie ma wspierać wprost konkretnych "przekonań religijnych" (ale tylko przekonań np. przekonania o istnieniu Latającego Potwora Spagetti), co nie oznacza, że któraś religia nie może być faworyzowana na przykład ze względu na narodową tradycję. Nie oznacza to również BRAKU UCZESTNICTWA w uroczystościach religijnych, gdyż równie dobrze Prezydent może uczestniczyć w pełni w uroczystościach katolickich (skoro deklaruje się jako katolik), ale również jako bierny uczestnik w świętach żydowskich, muzułmańskich, pastafariańskich i innych, jeśli stosowne zaproszenie zostanie do kancelarii wystosowane i Prezydent stwierdzi, że nie widzi przeszkód, aby obchody świąt uświetnić swoją na nich obecnością.
anonim2014.05.3 23:03
Komorowski popełnił zbrodnię - poszedł do kościoła :D
anonim2014.05.3 23:18
Naród wybiera polityków, jeżeli jest wybierana osoba wierzącą, to niech się zachowuje jak osoba wierząca, podczas piastowania swojego urzędu państwowego. Tak wybrał naród. I na odwrót z osobą niewierzącą. Na tym polega demokracja. Palikot w swoim zacietrzewieniu zapomniał co to jest demokracja.
anonim2014.05.3 23:23
Nie ma czegoś takiego, jak neutralne światopoglądowo państwo. Nie ma, nie było i nie będzie. Więc Komorowski nie może reprezentować interesów takie państwa, którego nie ma.
anonim2014.05.3 23:39
@Fascination ... "@Kropelka: Zatkało mnie... Masz czarno na białym, że ma być bezstronność i z tego wnioskujesz, że... nie musi. Wow... Poddaję się :)." No cóż, nic dziwnego... skoro nie rozumiesz co to znaczy "przekonanie" i utożsamiasz to z konkretną instytucją, która przekonania przekazuje. Prezydent nie musi być przekonanym, że np. Koran przekazuje prawdę, ale nie może się sprzeciwić rejestracji Związku Muzułmańskiego, jeśli takowe się pojawi, a sąd nie stwierdzi przeszkód do rejestracji takiego związku, nawet jeśli Prezydent nie podziela przekonań panujących wśród muzułmanów. Na tym polega bezstronność. To nie ma NIC wspólnego ze świeckością.
anonim2014.05.3 23:42
@Fascination Nie ma nie było i nie będzie, bo nie może być. Neutralna światopoglądowo może być noga od stołu, ale nie państwo. Ludzie pokroju Palikota nie chcą państwa neutralnego światopoglądowo, tylko chcą państwa reprezentującego ich światopogląd. A że jest on sprzeczny z naszym, to plotą świadomie te ichnie idiotyzmy. A ludzie się na to nabierają...
anonim2014.05.3 23:59
@Fascination Nie tylko, że nie musi, ale nawet nie może. Jest tak ponieważ w ramach państwa spotkają się światopoglądy sprzeczne. I wtedy trzeba jakiś wybrać. Na przykład światopogląd faszystowski jest - zupełnie słusznie - tępiony. Podobnie na przykład złodziejski. Podobnie moim zdaniem, należy walczyć ze światopoglądem komunistycznym. To jedna sprawa. A druga to to, że ludzie tacy jak Palikot, Senyszyn, Szczuka i inni, nie chcą wcale neutralności, oni chcą respektowania i uznania swojego światopoglądu. A że on prowadzi na manowce, to trzecia sprawa...
anonim2014.05.4 0:21
@Fascination Ależ to, że państwo czasem milczy, nie znaczy wcale że jest neutralne! Tam, gdzie nie ma sporu, tam nie ma problemu. Problem pojaiwa się w momencie zaistnienia dwóch sprzecznych światopoglądów. "Jak pisałam wyżej - oczywiście, państwo musi mieć pewien podstawowy zasób założeń, który rzecz jasna jakiś tam "światopogląd" tworzy, idea polega po prostu na tym, by był on częścią wspólną poglądów reprezentowanych przez (prawie) wszystkich obywateli" Oczywiście. Chodzi o ustanowienie jak najszerszego zestawu dopuszczalnych światopoglądów, a to jest możliwe dla niesprzecznych ze sobą światopoglądów. "Respektowanie to im się należy z definicji, jeżeli muszą się go domagać to już oznacza, że coś jest nie tak... Na pewno to chciałeś napisać?" Respektowanie ich dążeń, im się należy, ale nie automatyczne respektowanie ich światopoglądu. Inaczej mówiąc mają prawo do swojej opinii, mogą również dążyć do tego, by ich światopogląd został uznany za słuszny, ale większość ma prawo do odrzucenia tego światopoglądu, jeśli uzna to za słuszne. W ogóle nie miałbym do ich dążeń zastrzeżeń, gdyby nie kłamali o neutralności światopoglądowej państwa. "A to jest Twój światopogląd, do którego też masz prawo, ba, masz prawo, by był respektowany :), ale nie masz prawa go prawnie narzucać." Ja mam taki światopogląd, że nie wolno kraść. Mój sąsiad ma taki, że wolno kraść. Mogę mu narzucić mój światopoglądowy zakaz kradzieży czy nie mogę?
anonim2014.05.4 0:33
Byłbym zdziwiony jakby prezydent był ateistą a przecież nie jest. No to bierze udział we Mszy. Za Ruchem Palikota stoi Moskwa.
anonim2014.05.4 0:37
" (nie zawsze jest i wtedy mamy gorące tematy, np. aborcja)." Właśnie o tym mówię. Ze względu na te "gorące tematy" nigdy nie zaistnieje państwo neutralne światopoglądowo. I o to mam do palikociarni pretensje ( oprócz tego, że uważam że się normalnie mylą, ale do pomyłki mają prawo ), że ściemniają i robią ludziom wodę z mózgu, wymyślając tę neutralność! . "Oczywiście Kowalski nie ma prawa Nowakowi swojego światopoglądu o grzechu narzucać, ale państwo ma pełne prawo narzucić mu zakaz kradzieży z uwagi na jego praktyczność." Kryterium odróżnienia czynów dopuszczalnych od zabronionych przez państwo/społeczeństwo nie jest ich pochodzie: religijne, tradycyjne, bądź jakiekolwiek inne, tylko wola społeczeństwa, wyrażona w stanowionych przez nie prawach! Trudno ograniczyć pojęcie światopoglądu tylko do przekonań wynikających z religii. Przecież może ono wywodzić się również z innych źródeł, z domu, tradycji, dzieł Lenina, z podwórka, z oglądania programów Kuby W., albo słuchania muzyki heavy metalowej. Kto niby miałby zadecydować, kiedy światopogląd wynika z religii, a kiedy nie?
anonim2014.05.4 0:43
@AirWolf "Rozmowa dotyczy światopoglądów dopuszczalnych prawem, a ty wyskakujesz z przestępstwem i jeszcze robisz z tego światopogląd." Przestępstwo, w tym wypadku kradzież, ale też na przykład aborcja, najczęściej wypływa wprost ze światopoglądu człowieka popełniającego dany czyn. Oczywiście, jak ktoś kradnie z głodu, to może robić to wbrew światopoglądowi, ale jak ktoś kradnie auta dla zysku, to wprost znaczy, że ma taki, a nie inny światopogląd, który pozwala mu na rabowanie. Nie widzi w tym nic złego. Klasyczny przykład światopoglądu!. "Nawet jeśli mamy 2 przeciwne i sprzeczne światopoglądy, to mogą one sobie być, a państwo nie musi rozstrzygać, który jest słuszniejszy." No, właśnie czasem musi! "Obywatel ma prawo sobie wybrać ten, który bardziej mu odpowiada, przekonuje czy co tam." Tak jest do chwili, gdy dwa światopoglądy staną ze sobą w ewidentnej sprzeczności. Wtedy trzeba któryś wybrać. Jak w przykładzie ze złodziejami.
anonim2014.05.4 1:00
@Fascination Nic podobnego. Wcale nie mam do nich pretensji, że nie zgadzają się z moim światopoglądem. Mam pretensje, że kłamią w żywe oczy mówiąc o tym, że państwo powinno być neutralne światopoglądowo. Oni mają prawo do głoszenia swojego światopoglądu, tak jak ja mojego i normalnie, jak to w demokracji większość wybiera. Uważam, że nie masz racji ograniczając problem do aborcji. Jest całe mnóstwo takich spraw. Piszesz o jakiejś enigmatycznej większej idei, ale diabeł tkwi w szczegółach, w kradzieży, zabijaniu dzieci, mszy na które chodzą prezydencji, krzyży w miejscach publicznych i wielu innych sprawach. Jeśli chodzi o Boga, to nie było w historii ludzkości cywilizacji, która przetrwałaby bez spójnego systemu religijnego, Walcząc z Bogiem, palikociarnia podcina gałąź na której siedzi. W tym sensie dla państwa równie szkodliwy co złodziejstwo, jest - bez obrazy - masowy ateizm. Ale oczywiście palikociarnia ma prawo do głoszenia dowolnych głupot. Dopóki nie okłamuje, i nie gwałci prawa.
anonim2014.05.4 1:25
@Fascination "To tak, jakby teraz Tobie zarzucić, że kłamiesz... :) " Ależ proszę bardzo. Możesz czynić mi zarzut, że kłamię. Pod warunkiem, że go jakoś uzasadnisz. To nie agresja, to dyskusja. "To jakie niby inne problemy? Kradzież i zabijanie nie są takowym problemem, 99,9% społeczeństwa jest w tych sprawach zgodna, do tego w większości przypadków ich zakazy mają bardzo mocne ugruntowanie praktyczne. Oficjalne prezydenckie msze też nie - ich brak żadnej krzywdy nikomu nie czyni" Mnie osobiście wisi, czy Komorowski był na mszy czy nie był, czy Tusk pojechał na kanonizację, czy nie pojechał, ale po pierwsze nie wolno odbierać im prawa do wyznawania religii, choć uważam, że Tusk raczej pojechał do Rzymu w ramach kampanii wyborczej, ale to jego problem. A już na pewno nie można zabraniać im tego w imię nieprawdziwych ( żeby nie użyć słowa którego nie lubisz :-) idei neutralności światopoglądowej. "Nie było też jeszcze takiej, co by przetrwała z szeroko rozwiniętą telefonią komórkową. ;)" No, to ładna demagogia jest :-) Nie ze mną te numery Bruner! :-) "Palikociarnia" (byłabym zobowiązana, gdybyś w dyskusji ze mną powstrzymał się od tego typu emocjonalnie nacechowanego nazewnictwa) nie "walczy z Bogiem". Walczy z państwem religijnym." To jak mam ich łatwo nazywać, jak nie palikociarnia? Dostosuję się. Ale uważam, że oni walczą wprost z Bogiem. Robią to z koniunkturalnych politycznych powodów, ale tak jest. Nic nie poradzę, tak myślę. "nie dojrzeliśmy jeszcze do masowego ateizmu. Ale to nie oznacza, że państwo ma być religijne, z tego już wyrośliśmy." To z kolei jest Twoje zdanie, do którego masz prawo. A ja uważam, że bez wyraźnego wsparcia państwa dla religii i Kościoła nie przetrwamy... Nie przetrwamy jako naród, jako państwo! Po prostu jak nie zadbamy o nasze kościoły, to nasze dzieci, albo wnuki, będą chodzić do meczetów!
anonim2014.05.4 1:47
@Fascination Dobranoc :-) Jutro śpię do południa...
anonim2014.05.4 3:15
Palikotowi pomyliła się laickość z laicyzmem. Laickość zapewnia wolność religijną, natomiast laicyzm taką wolność dławi. Jeżeli głowa danego państwa (prezydent lub premier) deklaruje się katolikiem lub protestantem, to jest oczywistym, że w Mszy lub Nabożeństwie swojego wyznania uczestniczy. Tym bardziej, gdy zachodzą szczególne okoliczności, np. święto lub inne ważne wydarzenie. I tak na przykład, w Mszy żałobnej z powodu śmierci Jana Pawła II uczestniczył prezydent Francji Jacques Chirac; w tej Mszy uczestniczyła również delegacja nieniecka: kanclerz - Gerhard Schröder (socjaldemokrata, oficjalnie niewierzący) i prezydent, Horst Köhler. Helmut Kohl uczestniczył we wszystkich Mszach niedzielnych i świątecznych, zarówno prywatnie, jak i z okazji uroczystości państwowych. Polska Konstytucja gwarantuje KAZDEMU obywatelowi (w tym także politykom, choćby najwyższego szczebla) wolność sumienia i religii (Art. 52, 1). Tak się jakoś składa, że obecny prezydent RP Bronisław Komorowski ma ponad 50% poparcie wśród obywateli, a Janusz Palikot oscyluje w okolicach błędu statystycznego.
anonim2014.05.4 3:27
Gwoli przypomnienia. Preambuła do Konstytucji RP, mówi m.in. : W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, Podkreślenie moje - WDZIECZNI ZA KULTURE ZAKORZENIONA W CHRZESCIJANSTWIE. *** Rozdz. II Art. 53. 1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. 2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. Powyższe odnosi się ROWNIEZ do polityków, w tym zarówno premiera jak i prezydenta. Jeżeli Polacy zechcą, aby ich interesy reprezentowane były przez osoby niewierzące (ateiści, agnostycy), to mają możliwość zagłosować na takowych, w wolnych wyborach.
anonim2014.05.4 9:18
Prawa w demokratycznym Kraju jakim jest Polska stanowi większość przez swych reprezentantów w Sejmie . Większość Narodu jest katolikami w każdej chwili ta większość może ograniczyć prawa innowierców ,to że ta większość robi ukłon w stronę innych światopoglądów i by inni nie czuli się dyskryminowani jest zasługą tylko dobrej woli większości a nie tej mniejszości ateistycznej czy komunistycznej . Niech więc Ta mniejszość wykaże się rozumem i taktem przy stawianiu spraw światopoglądowych na ostrzu noża bo wszelka konfrontacja będzie dla nich zgubna . Wszelkie prawa łącznie z Konstytucją mogą być zmieniane a nie zmieni je mniejszość ,mam nadzieję że przy najbliższych wyborach "trzódka z Biłgoraja" "zniknie z sceny politycznej.
anonim2014.05.4 10:02
Palikot i Matthiola znowu czegoś nie rozumie? To nic dziwnego takie przygłupy jak Matthiola czy Palikot zwykle niczego nie rozumieją. Fascination biedactwo, to teraz Ty pokaż zapis w Konstytucji, który zabrania Prezydentowi RP brać udział w uroczystościach religijnych. To co przytoczyłaś takiego bezpośredniego zakazu nie zawiera. Twoje prymitywne interpretacje są Tylko Twoimi prymitywnymi interpretacjami i niczym więcej. Nikt poważny nie musi się z nimi liczyć. Poniała tawariszczka?
anonim2014.05.4 10:08
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest jako Prezydent także obywatelem RP. Obywatel Prezydent RP ma prawo do wrażania swoich poglądów religijnych. Twierdzenie że samo wyrażanie takich poglądów, samo uczestnictwo w jakimś obrzędzie religijnym jest aktem "narzucania" innym obywatelom swojej woli czy swoich przekonań albo aktem jakiejś stronniczości, jest totalnym absurdem wywodzącym się z idei czysto totalitarnych.
anonim2014.05.4 11:49
@Fascination Jak chcesz poczytać dlaczego uważam islam za zagrożenie, to możesz zajrzeć na mój blog i przeczytać notatkę "Allah ante portas".
anonim2014.05.4 14:35
Ale jak Biedroń uczestniczył z ramienia Sejmu w modłach żydowskich to mu nie przeszkadzało. I nie, nie jestem antysemita, tylko pokazuję hipokryzję ukrywającą antykatolicyzm pod maską sekularyzmu.
anonim2014.05.4 15:18
@Fascination Opierać się islamowi można tylko dbając o naszą wiarę. Sprzeciwiać się tym, którzy walczą z chrześcijaństwem. To jedyna szansa.
anonim2014.05.4 15:37
Kolejna kompromitacja manipulatorki Fascination! Ta manipulatorka postawiła tezę: Ktoś państwu zadaje pytanie czy Bóg istnieje! I manipulatorka Fascination odpowiedziała: Państwo musi w odpowiedzi na takie pytanie milczeć. Na czym polega manipulacja? Manipulacja polega na tym, że państwo nie odpowiada na żadne pytania. Na każde pytanie odpowiada zawsze osoba będąca przedstawicielem państwa. Jeżeli pytanie o to czy Bóg istnieje zostanie postawione obywatelowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, który akurat jest Prezydentem RP, to taki obywatel ma prawo odpowiedzieć: Nie wiem. Jestem agnostykiem. Jeżeli takie pytanie zostanie postawione obywatelowi Komorowskiemu, który akurat jest prezydentem RP, to taki obywatel ma prawo odpowiedzieć: Wierzę że Bóg istnieje. Jestem katolikiem. Natomiast co do uczestnictwa polskich prezydentów w uroczystościach religijnych: katolików, protestantów, żydów, prawosławnych, muzułmanów, to wybacz debilna Fascination: to jest tylko i wyłącznie ich polityka oraz ich polityczna odpowiedzialność. Twoje debilne "chciejstwo"wynikające jedynie z twojej laickiej ideologii, jest tylko i wyłącznie Twoim debilnym "chciejstwem". Poniała tawariszczka..?
anonim2014.05.4 15:52
Fascination Zapisz się zatem do klubu "Piogala" i występuj nadal na Frondzie jako klasyczna idiotka. Ja Ci wykazałem czarno na białym na czym polega Twój idiotyzm. Masz "tawariszczko" przewagę w polskim sejmie w sprawie uchwały o zdjęciu krzyża z sali sejmowej? Masz "tawariszczko" wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie? Nie masz? To ja Ci powiem "tawariszczko": dla mnie tego krzyża mogło by tam nie być. Mnie w tym miejscu on nie jest do niczego potrzebny. Ale ze względu na takie gnidy jak Ty ten krzyż tam będzie! Właśnie ze względu na takie gnidy jak Ty! A wiesz dlaczego? Otóż dlatego aby takie gnidy jak Ty zawsze wiedziały że w tym kraju żadne gnidy niczego nie będą obywatelom tego kraju dyktowały. Poniała tawariszczka?
anonim2014.05.4 18:21
@Fascination To proste i oczywiste. Odrzucenie wiary, które ma miejsce w Europie Zachodniej, sprawia, że powstaje "puste miejsce". Człowiek ma wrodzoną skłonność do wiary. Islam, będę prężną i silną kulturą zdobywa w tej pustej przestrzeni wyznawców. Jak pokazują dane, typowy ekstremista islamski w Europie Zachodniej, to człowiek urodzony już tu w Europie, potomek emigrantów. Oprócz tego, różnica w dzietności między nami, a muzułmanami, która również wynika z różnic światopoglądowych, z naszego nastawionego na konsumpcję życia, walka z normalną rodziną, gloryfikacja LGBT, propagowanie różnych odchyleń od normy, to wszystko razem sprawia, że tak jak to napisałem w notatce Allah ante portas, Europa Zachodnia nie przetrwa. A my? Nie wiadomo.
anonim2014.05.4 19:21
"To "puste miejsce" to już ideologiczne założenie, sprzeczne zresztą z obserwacjami - ogrom ludności Europy doskonale radzi sobie bez religii " No i tu się własnie mylisz bardzo. Wcale nie radzą sobie bez religii. Cywilizacja na naszych oczach upada, tylko tego nie widzisz. Pewne cywilizacyjne osiągnięcia, korzystne dla społeczeństw są zamieniana na rozwiązania gorsze. Np. rodzina, jako podstawowa struktura społeczeństwa, składająca się z ojca i matki, zamieniana jest na jakieś całkiem nieskuteczne i nietrwałe zamienniki, w rodzaju wolnych związków. Postęp technologiczny jest, ale cywilizacyjnie się cofamy! Otwórz oczy! "konwersje na Islam to jakiś margines." Konwersji u nas jest mało, bo wpływy islamu są na razie niewielkie. Ale na Zachodzie jest inaczej. postulujesz walkę na fanatyzm i rozpłód. Absolutnie nie. Równość między normalną rodziną, a LGBT i in. to nie jest żadne rozwiązanie, Uprzywilejowanie normalnej rodziny jest efektem konieczności jej wspierania. To nie jest prawo naturalne, Społeczeństwa widząc korzyść z normalnych rodziny, której to korzyści nie ma w wolnych związkach partnerskich, a już całkiem nie ma w LGTB, zupełnie słusznie uprzywilejowało rodzinę. Postulujesz zwrot ku barbarzyństwu, które już kiedyś było. To nic nowego. Dobra. ale jak chcesz dalej ze mną dyskutować, to pod moim tekstem. Jakby coś, to wpisuj proszę pod notatką Wiara i religia z obywatelskiego punktu widzenia. Tu jest tak dużo komentarzy, że już est niewygodnie.
anonim2014.05.5 2:03
Fascination napisał/a: @Klara: Już wielokrotnie wykładano tu, że nikt obywatelowi Komorowskiemu praktyk religijnych nie chce ograniczać, powtarzasz obalone już nieprawdy. *** Niestety, nie da się rozdzielić osoby "obywatela" od "osoby polityka", chyba żeby ten ktoś miał schizofrenię. A poza tym - jak powyżej wspomniałam, w krajach Europy zachodniej (może oprócz Francji) nie występuje problem z tym, że głowa pażstwa bierze udział w religijnych obchodach. Zresztą akurat prezydent Komorowski jest reprezentantem wszystkich Polaków (nie tylko katolików), bo bierze również udział w obchodach religijnych innych wyznań.
anonim2014.05.6 13:05
@Vrok Racja. To bez sensu. Paradoksalnie głos Palikota (dziwne nazwisko, nie sądzicie?) powinien wywołać refleksję u prezydenta...
anonim2014.05.8 7:49
Palikot, Wy to wielu rzeczy nie potraficie zrozumieć. Po co więc pchacie się przed orkiestrę i chwalicie swoją niewiedzą? Nierozumiejący na Forum: Prezydent brał udział we mszy świętej bo miał do tego prawo. Takie to trudne do pojęcia? Inaczej mózgi macie sformatowane czy jak? @Apologeta2 - być neutralnym światopoglądowo? A może wprost, należy być ateistą! Nie lepiej tak powiedzieć? Po co owijać w bawełnę :/