21.07.21, 19:02Fot. via: Pixabay

Czy Boga wolno prosić o cud? PRZECZYTAJ

Człowiek wierzący, znalazłszy się w takiej sytuacji, w naturalny niejako sposób pragnie zwrócić się do Boga. Jednakże tego rodzaju okoliczności mogą rodzić w sercu pewną rozterkę, wątpliwość, pytanie: jak się modlić w takiej sytuacji, gdy tradycyjna modlitwa o zdrowie nabiera charakteru błagania o cud. Czy wolno prosić o cud? Czy może mam jedynie prosić o siły do pogodzenia się z wolą Bożą? Czy moja wiara przetrzyma próbę ewentualnego niewysłuchania mojej modlitwy? Czy moja wiara jest w ogóle na tyle mocna, by prosić o uzdrowienie? Wszak Jezus mówił do człowieka, który prosił go o cud uzdrowienia: „Według twojej wiary niech ci się stanie...”.

Choroba i uzdrowienie

W człowieku istnieje głęboko zakorzenione pragnienie szczęścia. Dlatego w doświadczeniu cierpienia pojawia się naturalne dążenie do uwolnienia od choroby i do zrozumienia jej sensu.

Choroba, choć może mieć aspekt pozytywny (próba wierności, środek wynagrodzenia, impuls do opamiętania i nawrócenia), pozostaje jednak złem. W takim duchu biblijne proroctwa zapowiadają przyszłą rzeczywistość, w której nie będzie już chorób i kalectw, a biegu życia już więcej nie przerwie śmiertelna choroba. 

Cudowne uzdrowienia charakteryzują całą działalność Jezusa. Są znakami Jego mesjańskiej misji, ukazują zwycięstwo Boga nad wszelkimi formami zła i stają się symbolami uleczenia całego człowieka: ciała i duszy. Również początkom ewangelizacji towarzyszyły liczne znaki uzdrowień. Ta dająca siłę do głoszenia Dobrej Nowiny moc została obiecana przez Jezusa zmartwychwstałego i pierwsze wspólnoty chrześcijańskie widziały jej urzeczywistnienie: „Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą. (...) Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 17-18).
Jednakże mesjańskie zwycięstwo Jezusa nad chorobą i innymi ludzkimi cierpieniami nie dokonało się (i nie dokonuje) jedynie przez ich usunięcie w wyniku cudownych uzdrowień, ale ma także swój drugi, tajemniczy wymiar. Jest nim udzielanie wiernym duchowej mocy do znoszenia ich cierpień w zjednoczeniu z dobrowolnym i niewinnym cierpieniem Chrystusa: przez możliwość współuczestnictwa w Jego męce.

Niezwykłym przykładem tego drugiego wymiaru zwycięstwa Boga nad cierpieniem może być osoba Ojca Pio. Oto ten, którego Bóg uczynił hojnym szafarzem swego uzdrowienia dla innych, sam był człowiekiem noszącym ciężar wielu chorób i dolegliwości. Co więcej, by jeszcze bardziej uwidoczniła się w nim zbawcza wartość cierpienia, był „dodatkowo” zraniony przez Boga znakami odkupieńczej męki Chrystusa, świadcząc, że cudem może być nie jedynie fizyczne uzdrowienie, ale również łaska znoszenia z miłością i pokojem nie tylko swojej choroby, ale i cierpień innych ludzi.

Modlitwa o uzdrowienie

Pragnienie chorego, aby otrzymać uzdrowienie, jest czymś dobrym i głęboko ludzkim. Pismo Święte zachęca, by wyraziło się ono w ufnej modlitwie skierowanej do Boga, w duchu poddania się i przyjęcia woli Bożej: „Synu, w chorobie swej nie odwracaj się od Pana, lecz módl się do Niego, a On cię uleczy” (Syr 38, 9).
Podczas publicznej działalności Jezusa wielu chorych zwracało się do Niego, prosząc o przywrócenie zdrowia, a Pan przyjmował ich błagania. Ewangelie nie zawierają żadnego śladu nagany takiej modlitwy. Jedynym zarzutem Chrystusa był brak wiary.

Ta otwartość Boga na modlitwę człowieka o uzdrowienie znajduje dzisiaj swój wyraz w liturgii i życiu Kościoła. W sakramencie namaszczenia chorych prosimy, aby „ci, którzy zostaną namaszczeni tym olejem, byli uczestnikami pocieszenia na ciele, w duszy i w duchu, oraz zostali uwolnieni od wszelkiego bólu, od wszelkiej ułomności i od wszelkiego cierpienia”. Mszał Rzymski zawiera specjalny formularz Mszy świętej „za chorych”, w której prosi się nie tylko o łaski duchowe, lecz również o zdrowie dla chorych. Potrzeba z wiarą uciekać się do tych modlitw, by również dzisiaj Kościół mógł doświadczać urzeczywistniania w jego wspólnocie obiecanej mocy Zmartwychwstałego.
Modlitwa o uzdrowienie nie może oczywiście wykluczać uciekania się do środków naturalnych w walce z chorobą. Wręcz przeciwnie, powinna dodawać odwagi do ich używania, a także zachęcać wszystkich do troski o chorych i do niesienia im ulgi na ciele i duchu w staraniach nad przezwyciężeniem choroby.

Charyzmat uzdrawiania

Rozważając opisane w Dziejach Apostolskich życie pierwotnego Kościoła, możemy zauważyć istnienie konkretnego daru uzdrawiania chorych, udzielonego przez Jezusa Apostołom i innym pierwszym ewangelizatorom. Pan udziela im „władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby i wszystkie słabości” (Mt 10, 1). Władza ta zostaje przekazana w kontekście posłania, nie dla wywyższenia osobistego, lecz dla potwierdzenia misji Kościoła. 
Istnienie „charyzmatu uzdrawiania” nie ograniczyło się tylko do pierwszych wieków chrześcijaństwa. W historii Kościoła nie brakowało świętych cudotwórców, którzy dokonywali cudownych uzdrowień. W XX wieku niezwykłym szafarzem łaski bożego uzdrowienia był święty Stygmatyk z San Giovanni Rotondo. Ponadto miejscami uzdrowień były i są liczne sanktuaria, wnosząc do refleksji nad „charyzmatem uzdrawiania” dodatkowy kontekst.

Charyzmat uzdrawiania jest dziś szczególnie żywy w środowiskach związanych z ruchem Odnowy w Duchu Świętym. Jego objawianie się wymaga z pewnością wyjątkowej i delikatnej czujności duszpasterzy, ale w wielu diecezjach na świecie biskupi oficjalnie zlecają posługę uzdrawiania osobom posiadającym ten, rozeznany przez wspólnotę Kościoła, dar.

Nie magia, tylko wiara

Prosząc Boga o uzdrowienie, możemy niestety znaleźć się w duchowym niebezpieczeństwie przeżycia takiej modlitwy bardziej na sposób magiczny niż w duchu wiary: Panie Boże, ja uczynię to i to, odmówię takie i takie modlitwy, udam się na pielgrzymkę, pojadę na spotkanie z człowiekiem obdarzonym darem uzdrawiania, a Ty sprawisz wtedy oczekiwany cud. Taki klimat wołania o cud uzdrowienia nosi znamię charakterystyczne dla magicznego myślenia o Panu Bogu i wprowadza doń zasadę swoistego „handlu”. Ponadto niesie w sobie poważne niebezpieczeństwo osłabienia wiary a nawet odejścia od Boga, gdy Ten nie wysłucha naszej prośby w dokładnie taki sposób, jak to sobie wymyśliliśmy.

Dlatego w modlitwie osiągnięcie uzdrowienia nigdy nie może być celem samym w sobie. Podjęcie modlitwy o uzdrowienie nie może być rozumiane w prostych kategoriach zasady akcji – reakcji. Nie możemy nigdy próbować wymóc na Bogu realizacji naszych potrzeb.

W błaganiu o uzdrowienie chodzi przede wszystkim o wyznanie wiary w żywą obecność Jezusa pośród tych, których dotyka czyjaś choroba. Ta wiara pozwala oczekiwać, że i dziś Zmartwychwstały Pan posyła swym uczniom Ducha Świętego, który działa znaki i cuda, aby świat uwierzył, że Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem człowieka. Ta wiara pozwala ufnie powierzyć się nieskończonej miłości Boga do każdego człowieka. Ta wiara zakłada wreszcie, że przezwyciężenie choroby i związanego z nią cierpienia może dokonać się nie tylko przez powrót do zdrowia, uproszony jako dar Boży, ale także przez świadome przyjęcie cierpienia i przeżywanie go w duchu zjednoczenia ze zbawczą męką Chrystusa. Wszak i On modlił się słowami: „niech się stanie wola Twoja” (Mt 26, 42). 

Tomasz Duszyc OFMCap

Komentarze

modlitwa pomaga2021.07.22 12:04
mamy w Niemczech medytacje od Wolgang Maly skaladajaca sie z modlitwy nakladania rak i visualizacji swiatla .Ta metado jest stoswana np. w klinice St. Josef w Bochum dla pacjetow po operacji i chemoterapi na raka trzustki sa posylani do klaszoru we Venlo na medytacje po ktorej zostali zupelnie wyzdrowieni ale trzeba byc wierzacym .wolfgang- maly.de teraz tez jest na you tube
Moc > Wiara2021.07.22 10:43
Czyli nie należy oczekiwać że pomoże, bo kilkukrotne zawiedzione oczekiwanie powoduje że następnym razem w ogóle się do niego nie zwrócisz.Nawet jak będziesz go szanował i tak stopniowo przejdziesz na ateizm.
MaxFiend2021.07.22 16:50
Nie do końca. Świadomy swojej wiary a nie zabobonu doskonale wie, że "w modlitwie osiągnięcie uzdrowienia nigdy nie może być celem samym w sobie" i modlenie "o cud" nie ma sensu. To ma bardziej na celu "wewnętrzne" uspokojenie. Dokładnie to samo dotyczy modłów o wygraną lub "załatwienie" innych spraw do św. Huberta, św. Rity, św. Judy i innych.
MaxFiend2021.07.22 9:51
Niestety, badania statystyczne wykazały, że modlitwa o uzdrowienie zupełnie nie działa. Ale jak najbardziej trzeba się modlić pomimo tego faktu.
Polak2021.07.22 10:12
Badania wykazały też że w ogóle nie ma potrzeby się modlić, identyczny efekt daje samo powiedzenie pacjentowi że ktoś się za niego modli bez faktycznego odprawiania rytuałów.
brednie ateistyczne2021.07.22 11:52
jakie statystyczne co za bzdury tu wypisujesz
MaxFiend2021.07.22 13:40
Akurat te badania robili wierzący katolicy i byli na tyle przyzwoici, że nie skłamali i nie "naginali" wyników. :-D
MaxFiend2021.07.22 16:55
Aha, co do ateistów. Ich to zupełnie nie obchodzi kto i w co wierzy i nie zajmują się analizą takich problemów jak skuteczność modlitwy chyba, że robią badania jak na psychikę i skuteczność leczenia wpływa efekt placebo lub świadomość pacjenta, że ktoś się za jego zdrowie modli.
Ks.Szczurek2021.07.22 9:42
Nie, nie wolno o nic prosić,wy kanalie.Do roboty ,a nie liczyć na cud.
to zacznij od siebie2021.07.22 12:10
powiedzala najwieksza kanalia ateistyczna co parska wsciekloscia i bluzga jadem
Polak2021.07.22 6:45
Oczywiście że wolno prosić wyimaginowane postacie literackie o cokolwiek - ale czy dorosły człowiek powinien bawić się w czary?
Rumcajs2021.07.22 5:58
Religia,metody wychowawcze KK. - Ksiądz na lekcjach bił zeszytem po głowie, ciągnął za włosy i uszy. Pokrzywdzonych ponad 200 uczniów najmłodszych klas.
sól2021.07.22 0:33
Katolicy żądają od swoich Pasterzy POWROTU do SPRAWOWANIA Mszy św. w ODWIECZNYM RYCIE TRYDENCKIM i nauczania zgodnie NAUCZANIEM Kościoła Rzymsko -Katolickiego . Nie po to My i Nasi Ojcowie budowaliśmy Kościoły aby zostały one przejęte przez UZURPATORÓW i HERETYKÓW . W temacie "cudów" Neokościół ma już swojego EKSPERTA p. Zielińskiego i całą masę charyzmatyków z całego świata od nakładania rąk i robienia show. [O. Jamesa, x. Bosobore ,...] Spotkania na stadionach i wpływy finansowe OTWIERAŁY szeroko "drzwi" do biskupów. Od moment "wpuszczenia do kościoła" pierwszego "charyzmatyka" Harisa i jego "duchów" z piekła rodem ZAINTERESOWANIE hierarchów i podległych im proboszczów WZROSŁO i zakorzeniło się w NEO=kościele . Jak wiadomo biskupi i księża także korzystali z "CUDÓW" tego człowieka, który WYKORZYSTAŁ NIE TYLKO NAIWNOŚĆ , BRAK ROZTROPNOŚCI , BRAK MĄDROŚCI pasterzy ale ICH BRAK WIARY. Po wielu ZGŁOSZENIACH przez wiernych a nawet księży o tragicznych skutkach takiego UZDRAWIANIA NIKT z HIERARCHÓW Neokościoła NIE ZAREAGOWAŁ. Tylko nieliczni Księża w obawie przed biskupami "po cichu" przestrzegali wiernych. W ostatnich latach takie eksperymenty nawet przeprowadzano w seminariach gdzie są zdjęcia z seminarzystami , leżącymi pokotem na ziemi po nakładaniu na nich rąk przez różnej narodowości "nawiedzonych". Rzeczą NIEDOPUSZCZALNĄ i TRAGICZNĄ jest przeprowadzanie w Neokościele EKSPERYMENTÓW , których zatrutym źródłem jest OKULTYZM. Warto aby wierni zewangelizowani po NOWEMU , którzy weszli w szeregi "ODNOWY" , którzy zostali ZWIEDZENI zapoznali się z PRAWDZIWĄ NAUKĄ Jednego Świętego Kościoła Katolickiego w temacie "uzdrowień w Odnowie". Jak wiadomo Bp Bergollio [na kolanach] też miał nakładane ręce przez amerykańskich pseudo -uzdrowicieli/ okultystów i przyjmował od nich ich "błogosławieństwo". Dlatego nie dziwi - jakie są tego POWAŻNE i tragiczne konsekwencje na dziś. Dziś neoprezbiterzy / pastorzy zapraszają i każą się modlić za wstawiennictwem modernisty x. Dolindo na skróty czyniąc z Pana Jezusa sługę..i OBRAŻAJĄC GO .Nawet książeczkę wydała MODERNISTYCZNA diecezja warszawska Bp Nycza. W takiej beznadziejnej sytuacji / KRYZYSU Neokościoła liczenie na CZUJNOŚĆ i rozeznanie duchowe pogubionych i zreformowanych pasterzy jest POWAŻNYM BŁĘDEM. Tym bardziej , że liczba prawdziwych egzorcystów maleje z roku na rok. Dlaczego ? > bo jak nas po nowemu uczą / sugerują > piekła nie ma .> wszyscy idą do nieba> a ci co maja problem ze złym> to chorzy psych. "Sekt" też już nie ma . Dziś Neokościół "uczy", że to NOWE RUCHY RELIGIJNE. Pewnie dlatego takim SUKCESEM p.J.P.II był ASYŻ . A potem BYŁO TRZĘSIENIE ZIEMI. Nawet Watykan/ papież wydał dokument o "sektach" aby ułatwić EKUMENIĘ i BUDOWANIE Nowego "kościoła" ekumenicznego CHRZEŚCIJAN. Tylko WIARA i zakotwiczenie się w WOLI BOŻEJ powinnością każdego Katolika.
JPIII2021.07.21 22:35
Czy modły do bydlaka do starego pedophila boga, który gwałcił 13-letnie dziecko marychę coś pomogą? Potem ten bydlak zmusił marychę do urodzenia bękarta i pedała chrystka jezu-sika. Do kogo, wy durne katole modły odprawiacie.
Roman2021.07.21 22:58
Odpowiedzi na swoje pytania poznasz w chwili śmierci, gdy znajdziesz się w towarzystwie tego, który gardzi tobą bardziej, niż ty katolikami. Ten czas przyjdzie szybciej, niż myślisz albo raczej niż się tobie wydaje.
Pastujesz chłopino i pastujesz te kocopoły2021.07.21 22:24
i nawet wstydzisz się pod nimi podpisać swoją redakcyjną sygnaturą.
fcuk piss2021.07.21 19:49
najpierw musi byc cos takiego jak bog
Anonim2021.07.21 19:46
Po stodole, po oborze, DOPOMAGAJ! Panie Boże!
Po 11 ...2021.07.21 19:32
Czy Boga wolno prosić o cud? Nie. O cud można prosić tylko Jarosława. To kwestia hierarchii.
wszyscy winni2021.07.22 12:14
ty tak jedno i to samo wiecznie jakis Jaroslaw jest winny ze nic w zyciu nie osagneles napewno rodzina i szkoly sa winne i pracodawcy zawsze sie znajdze ktos tylko nie ty
Agnieszka2021.07.21 19:13
Frondo po tak głupim tytule to nie wiem, kto wam ten artykuł przeczyta. Ręce opadają z tymi waszymi, coraz "mądrzejszymi" dociekaniami teologicznymi. Gdzie wyście się uchowali i kto oprócz was ma takie dylematy?
Po 11 ...2021.07.21 19:34
Nie przesadzaj. To np. jest bardzo mądre teologicznie zdanie: "Prosząc Boga o uzdrowienie, możemy niestety znaleźć się w duchowym niebezpieczeństwie przeżycia takiej modlitwy bardziej na sposób magiczny niż w duchu wiary." Fajne? No pewnie:)) Jaja jak berety.
Po 11...2021.07.21 19:37
Albo to: "Choroba, choć może mieć aspekt pozytywny (próba wierności, środek wynagrodzenia, impuls do opamiętania i nawrócenia)" ... To prawda, ja jak mam katar to od razu wiem, że to "środek wynagrodzenia" ... :))
***2021.07.21 20:22
Widać od razu, że jesteś za głupi żeby zrozumieć z czego się wyśmiewasz....żenada!!!
Po 11 ...2021.07.21 22:00
No pewnie:) Ludzie się specjalnie zarażają i chorują aby załapać dodatkowe wynagrodzenie. Genialnie katolickie. Żenada.
Agnieszka2021.07.22 0:07
A jakie tam katolickie. Kościół katolicki uczy, że Bóg jest kochającym ojcem, który chce szczęści i dobra swoich dzieci. Każde dziecko kochające i ufające ojcu, który kocha, to zwyczajnie jak ma problem, to leci do niego i prosi o pomoc. Tylko dzieci psychopatów czy alkoholików kalkulują czy warto podjąć ryzyko i się zbliżyć czy pasem po karku oberwą, bo ich tatuśko będzie ich "wydoskonalał" albo się wkurzy, bo spił się "na demolkę". Po tym tytule to reszty nie chciało mi się nawet czytać, ale podejrzewam, że autor tytułu, (może też reszty) to chyba nie do Kościoła katolickiego a do jakiejś pseudochrześcijańskiej sekty należy, co głosi, że jakąś chorą wizje Boga, co w niebie chla na umór i lepiej do niego z ufnością dziecka nie podchodzić, bo dowali jeszcze bardziej za samo proszenie o pomoc, więc najlepiej jak od razu człowiek sam sobie dowali dodatkowego cierpienia, żeby mu się przypodobać jak to ładnie się cierpieniem wydoskonala.
agnieszka ma tylko pysk2021.07.22 12:19
skoro nie masz dylematow to dlaczego przylazisz tutaj wypisujesz swoje pseudo madrosci w domu juz nikt cie nie slucha to tutaj sie musisz wypyskowac