08.02.20, 16:00Fot. Piotr Mahhonin via Wikipedia, CC 4.0

Czy Nord Stream 2 w ogóle powstanie?

Niemiecka prasa donosi, że Stany Zjednoczone szykują kolejne sankcje wobec projektu gazociągu łączącego Rosję z Niemcami. O ile te obowiązujące od grudnia 2019 roku jedynie zamroziły budowę Nord Stream 2, to te dodatkowe mogą w ogóle spowodować, że projekt straci jakikolwiek sens. Wiele zależeć może od bieżącej polityki i stanu relacji USA i Rosji. W ostatnich tygodniach widać, że Amerykanie uderzają w rosyjskie wpływy w kolejnych regionach świata. Napięcie wzrosło w Syrii, Waszyngton demonstracyjnie popiera Białoruś, a w Bułgarii pod presją USA miejscowe władze prowadzą kampanię wymierzoną w szpiegowską aktywność Moskwy i może zagrożony być bułgarski odcinek Turkish Stream.

Stany Zjednoczone wprowadzą dodatkowe sankcje wobec Nord Stream 2, gdyby Rosja chciała spróbować na własną rękę dokończyć gazociąg – twierdzi niemiecki dziennik gospodarczy „Handelsblatt”. Tym razem celem sankcji byliby europejscy inwestorzy projektu lub firmy odbierające gaz z Nord Stream 2 – jeśli gazociąg w ogóle powstanie. Odpowiednia ustawa miałaby być przyjęta w Kongresie USA już w lutym, lub w marcu. W tej sytuacji rząd niemiecki zapewne nasili działania lobbingowe w Waszyngtonie. Chodzi o zawieszenie obecnych sankcji (jest do tego furtka – pewien zapis w ustawie) i zapobieżenie kolejnym. Innym kierunkiem działań Berlina będzie dążenie do przyjęcia przez UE odwetowych środków wobec USA. To jedyne, co mogą robić Niemcy. Samo dokończenie budowy gazociągu może zrealizować tylko Rosja. Najbardziej odpowiednim do tego statkiem specjalizującym się w układaniu rur na dnie morskim jest Akademik Czerski.

Problem w tym, że jednostka miała być zaangażowana w projekty na Sachalinie, a obecnie przechodzi modernizacyjne prace w porcie Nachodka na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Dokończenie budowy gazociągu (dotychczas zrealizowano 93 proc.) w pierwszym kwartale 2021 roku byłoby realne, gdyby Rosja zaczęła prace jeszcze w pierwszej połowie 2020 roku. A właśnie taki maksymalny termin (początek 2021 roku) wskazał Władimir Putin po spotkaniu z Angelą Merkel. Zapewnił też, że Rosja samodzielnie dokończy budowę. Ale już teraz termin podany przez prezydenta Rosji stoi pod wielkim znakiem zapytania. Wiele wskazuje na to, że wznowienie układania gazociągu będzie możliwe najwcześniej na początku 2021 roku. Na razie Gazprom stara się zachować pozory i kontynuuje prace przy projekcie – te, które może. Wynajęty od szwedzkiej spółki MMT Sweden statek Stril Explorer prowadzi wcześniej zaplanowane badania dna morskiego wzdłuż przyszłego przebiegu gazociągu przez wyłączną strefę ekonomiczną Danii na południowy wschód od wyspy Bornholm. Prowadzone są też prace w wodach rosyjskich mające na celu zapewnienie stabilności już położonych rur na dnie morskim.

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.
[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ]

Komentarze

MaxFiend2020.02.9 13:55
Spokojnie go dokończą jeżeli będą chcieli. Stać ich na to tak samo jak na niezależność. Nigdy żadne sankcje im nie zaszkodziły. :-D
XYZ2020.02.9 10:27
Ciekawe ilu ludzi zginie za ta rurę?
MaxFiend2020.02.9 13:56
A ilu zginęło za arabsko-amerykańską ropę?
pistoleto2020.02.9 9:04
zatopić sowiecki statek do układania rur i powiedziedzieć że islamiści kupili torpedę w ruskim sklepie w syri walczyc ze starym kagistą jego własną bronią
Beno2020.02.9 1:37
W zachodniej prasie pisze się o coraz większych antyamerykańskich nastrojach. Polityka USA może przynieść jej dużo szkody, bo Amerykanie będą mieli coraz więcej wrogów niż sprzymierzeńców, a to też odbije się ujemnie na gospodarce USA.
prosty2020.02.8 20:08
NS 2 powstanie, najszybciej, jak będzie możliwe. Niemcy pożyczą pod stołem pieniądze Gazpromowi i pod płaszczykiem rosyjskich firm dokończą inwestycję. Wystarczy popatrzeć na mapę. Niemcy, czyli niemieckie firmy, nie przepuszczą okazji, aby sprzedawać rosyjski gaz więcej niż połowie Europy. Za duża kasa w puli. Już trwają przygotowania polityczne, UE uznała niedawno, że gaz będzie przejściowym paliwem przed uzyskaniem neutralności energetycznej. Czytaj: gaz będzie preferowanym paliwem przez najbliższe 30 lat. Komuś się nie podoba - trudno, jego strata, tak pod powierzchnią pięknych słów o solidarności działają Niemcy. Uzależnienie od Rosji? Nigdy go nie widzieli, liczy się tylko kasa.
sale2020.02.8 22:35
Nie podniecaj się, tu wystarczy tylko opóźnienie, Ruskie musieli nowy układ z Ukrainą podpisać, a każdy dzień opóźnienia to gigantyczne straty w twardej walucie które nie trafią do kieszeni wierchuszki
Beno2020.02.9 1:40
Niemcy już dużo zainwestowali, aby się z tego projektu teraz wycofać.
Polak Ateista Dumny Gej 2020.02.8 16:53
no to tuSSk będzie szalał ,bo merkel mu to nakaże--a on jako czopek musi polecenia wykonywać
Newsroom2020.02.8 16:50
Nord Stream 2 nigdy nie powstanie - piszę o tym na różnych forach gdzieś od dwóch lat. Po piewrwsze Amerykanie pokażą Niemcom i Rosji kto rzadzi na świecie, po drugie, to Amerykanie chcą zarabiać w Europie a nie Niemcy i Rosja. Po trzecie , Nord Stream 2 dozbrajał by bandycką armię Putina, a Amerykanie tego nie chcą ! Po czwarte Niemcy zadarły z USA,i to jest niewybaczaly błąd który eliminuje Berlin na lata wśród zaufanych sojuszników USA To dzięki USA Niemcy są dziś bogate,to Amerykanom to tylko mogą zawdzięczać, a teraz za plecami USA, kombinują z Rosją, to niewybaczalny błąd, ale dzięki temu to Polska zyskuje ! !
loki2020.02.19 9:38
Amerykanie to mogą sobie palec w du.. włożyć.
Katolicka Kretynizacja Polski2020.02.8 16:15
Nie wierze, żeby Niemcy wycofaly sie z tego projektu. Jakiekolwiek minimalne ustępstwa sa dokonywane z powodu nacisku Trumpa, ale sa one dokonywane "na przeczekanie"... a dla PiS pozostaje ograniczanie znaczenia gazu w gospodarce i zwiększenie importu węgla od! ruskich! buhaha...
Artur2020.02.8 16:06
Raczej nie. Chyba, że wybory wygra Kidawa albo Hołownia lub ktoś inny z PO, wtedy Rosja będzie miała w polskim prezydencie sprzymierzeńca do dalszego grabienia Polski. To bardzo ważne aby prezydentem nadal był Andrzej Duda a nie ktoś z tamtej bandy złodziei i zdrajców. Polska będzie się wtedy stawała coraz silniejsza. Pełna mobilizacja!