02.05.16, 15:00

Czy Soros z Targowicą zdoła wywołać w Polsce wojnę domową?

Pytanie to staje się coraz bardziej zasadne. O skuteczności jego działań przekonamy się już za klika dni 7 maja.

George Soros amerykański bankier żydowskiego pochodzenia ścigany w wielu krajach listami gończymi za malwersacje i oszustwa finansowe intensyfikuje swoje antydemokratyczne działania w Polsce. Przez środowiska GW i TVN lansowany jest zgoła odmiennie - jako wielki wirtuoz inżynierii finansowej i dobrotliwy, postępowy filantrop.

Soros mocno wspiera program Obywatele dla Demokracji. Program ma budżet o wartości 150 mln zl i jest już realizowany poprzez finansowanie ze środków tzw. Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Pieniędzmi dysponuje Fundacja Batorego, założona przez Sorosa.. O dofinansowanie z ostatniej puli dotacji mogły ubiegać się wszystkie liberalno-lewackie organizacje pozarządowe walczące z nacjonalizmem, patriotyzmem, rasizmem, ksenofobią i propagujące sprowadzanie do Polski nielegalnych imigrantów, FEMEN, LGBT i wspierające politykę multikulti. Warto też zapoznać się ze sprawozdaniem fundacji za 2014 r. i listą organizacji które ona sponsoruje. Jest bardzo wymowna. Dla jednych to same "nowoczesne i postępowe" - dla innych propagujące wszelkiej maści dewiacyjne mniejszości oraz realizujące decentralizacje i rozkład państwa.

Hasła Ryszarda Petru i polityków PO o wyprowadzaniu ludzi na ulicę w ramach KOD celem obrony demokracji nabiera zupełnie innego, bardzo groźnego i realistycznego wymiaru.
Petru poprzez wspierające go liberalno-lewackie organizacje może mieć zapewnione finansowanie na opłacanie protestujących, na prowokacje, uliczne zadymy, Majdany i na walkę z Polskimi Patriotami.
Z funduszy Fundacji Batorego korzysta w Polsce mnóstwo organizacji których jedynym celem jest wyszukiwanie tzw. „mowy nienawiści” w Internecie, mediach i donoszenie do prokuratury w oparciu o art. 119 i 256 Kodeksu Karnego.
W ten sposób oskarżonych zostało już w Polsce wiele osób biorących udział w manifestacjach na których wykrzykiwali np. anty imigranckie hasła.

Drugi Majdan w Warszawie - co buńczucznie ogłaszał Ryszard Petru - nie jest więc fikcją i ma szanse realizacji. Na razie to tylko 150 mln, ale kasa bankierów na obronę swoich interesów poprzez wsparcie zadym w Polsce może być wielokrotnie większa. Soros chwalił się oficjalnie, że ukraiński Majdan kosztował go tylko kilkanaście mln $.
„Mowa nienawiści” to doskonały knebel dla wszelkich przejawów patriotycznych i obronnych środowisk walczących przed zalewem Polski nielegalną imigrancką masą. Z ostatnich informacji które posiadam wynika, że celem zaplanowanych przez Nowoczesną Petru marszów protestacyjnych będzie zakładanie stałych obozowisk pod hasłami powrotu do demokracji. Najważniejsza będzie Warszawa. Mogą być llanowane naprawdę duże prowokacje i są na to olbrzymie środki finansowe.

Polska buntująca się przeciwko sprowadzaniu imigrantów jest bardzo niewygodnym partnerem którego można spacyfikować za pomocą powrotu do władzy PO i Nowoczesnej. W przypadku wybuchu społecznych niepokojów związanych z obroną demokracji przez KOD Polsce może grozić interwencja sojusznicza ze strony Niemiec w ramach ustawy nr 1066. Wystarczy np. powołać rząd obrony demokracji we Wrocławiu który poprosi brukselskich sojuszników o pomoc.

Polska jest jednym z najbardziej homogenicznych etnicznie i religijnie krajów w Europie. Muzułmański imigrant to w Polsce utożsamienie zła. Kaczyńskiemu udało się zrobić z niego diabła” - mówi George Soros w wywiadzie dla „The New York Review Of Books”.

W podobnym tonie wypowiada się też o sytuacji na Węgrzech pod rządami Viktora Orbana. Jego zdaniem Kaczyński i Orban usiłują ustanowić reżimy oparte na etnicznym i religijnym nacjonalizmie, by utrzymać się „bez końca” u władzy. Chcą przywrócić pozorowane demokracje, które istniały w okresie międzywojennym - admirała Horthy’ego na Węgrzech i Piłsudskiego w Polsce. Orban już przejął część demokratycznych instytucji, które powinny być autonomiczne, Kaczyński dopiero zaczął. Będzie trudno ich odsunąć od władzy - uważa Soros. Według niego nowa Polska Kaczyńskiego będzie przede wszystkim problemem Niemiec, bowiem Niemcy potrzebują Polski jako strefy buforowej przed Rosją.

Że Soros jest w tych swoich opiniach zakłamanym hipokrytą nie trzeba nikogo przekonywać. Jakoś nigdy dotąd nie przeszkadzała mu sytuacja ścisłego zamykania się na imigrantów dwóch krajów, które powinny mu być szczególnie bliskie, to jest Stanów Zjednoczonych i Izraela. Zainteresowanie Sorosa Węgrami można tłumaczyć przyczyną pochodzenia, bowiem tam się urodził, ale dlaczego swoją "troską" otoczył akurat nasz biedny kraj doprawdy trudno zrozumieć i wypada tylko żałować.

andrzej111/salon24.pl