09.11.20, 11:30

Czy tak UPADNIE EUROPA? Wstrząsająca wizja Anny Katarzyny Emmerich!

"Widziałam różne części ziemi. Mój przewodnik wskazał mi Europę i pokazując mi piaszczyste miejsce, wyrzekł te znaczące słowa: "Oto wrogie Prusy" (...) "Oto Moskwa niosąca ze sobą wiele zła."

Anna Katarzyna urodziła się 8 września 1774 r. w ubogiej rodzinie w wiosce Flamske, w diecezji Münster w Westfalii, w północno-wschodnich Niemczech.Oprócz łaski stygmatów Anna Katarzyna Emmerich od 4 roku życia miała dar widzenia spraw nadprzyrodzonych, dotyczących męki i śmierci Pana Jezusa, życia Najświętszej Maryi Panny, świętych i uroczystości kościelnych, w których skromna, niewykształcona wieśniaczka wykazywała zadziwiającą znajomość topografii, szczegółów archeologicznych i historycznych, objawionych jej w wizjach wypadków. Miała również wizję misternego burzenia Kościoła przez masonerię świecką i kościelną.

A oto fragmenty wizji:

"Widziałam różne części ziemi. Mój przewodnik wskazał mi Europę i pokazując mi piaszczyste miejsce, wyrzekł te znaczące słowa: "Oto wrogie Prusy". Pokazał mi następnie punkt najbardziej wysunięty na północ mówiąc: "Oto Moskwa niosąca ze sobą wiele zła." (A III.133)*

Mieszkańcy odznaczali się niesłychaną pychą. Zobaczyłam, że zbrojono się i pracowano wszędzie. Wszystko było ciemne i zagrażające. Zobaczyłam tam świętego Bazylego i innych (przyp. wyd. franc.: na Placu Czerwonym jest katedra św. Bazylego). Ujrzałam pałac o lśniących dachach. Na nim stał szatan na czatach. Widziałam, że spośród demonów związanych przez Chrystusa w czasie jego zstąpienia do piekieł, kilku się niedawno rozwiązało i wskrzesiło tę sektę (masonerii). Zobaczyłam, że inne zostaną uwolnione... (19.10.1823)

Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów "światła" wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym. (A. III 161).

Zobaczyłam ludzi z tajnej sekty podkopującej nieustannie wielki Kościół... (A. III.113) i zobaczyłam blisko nich obrzydliwą Bestię, która wyszła z morza.

Miała ogon jak u ryby, pazury jak u lwa i liczne głowy, które otaczały jak korona jej największą głowę. Miała pysk szeroki i czerwony. Była w cętki jak tygrys i okazywała wielką zażyłość wobec burzących. Kładła się często pośród nich, gdy pracowali. Oni zaś często wchodzili do pieczary, w której czasami się chowała. W tym czasie widziałam tu i tam na całym świecie wielu ludzi dobrych i pobożnych przede wszystkim duchownych znieważanych, więzionych i uciskanych i miałam wrażenie, że któregoś dnia staną się męczennikami. (A. III.113).

Kościół był już w dużej mierze zburzony, tak że pozostawało jeszcze tylko prezbiterium z ołtarzem. Ujrzałam burzących, jak weszli do niego razem z bestią. Wchodząc do Kościoła z bestią burzyciele napotkali tam potężną niewiastę pełną majestatu. Zdawało się, że spodziewała się dziecka, szła bowiem powoli. Nieprzyjaciół ogarnęło przerażenie na jej widok, a bestia nie mogła postąpić nawet o jeden krok. Wyciągnęła w powietrzu najbardziej wściekłą szyję w kierunku tej niewiasty, jak gdyby chciała ją pożreć. Lecz Ona się odwróciła i upadła na twarz. Zobaczyłam wtedy bestię uciekającą w kierunku morza, a nieprzyjaciele biegli w wielkim nieładzie. (A. III.113)

Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną ilość ludzi pracującą by go zburzyć. Ujrzałam też innych naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi – odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć. Z przerażeniem ujrzałam wśród nich także katolickich kapłanów. Zburzono już całą wewnętrzną część Kościoła. Stało tam jeszcze tylko prezbiterium z Najświętszym Sakramentem. (A. II. 202-203)".

Kościół św. Piotra był zniszczony, z wyjątkiem prezbiterium i głównego ołtarza. (A. III. 118) Widziałam znowu atakujących i burzących Kościół św. Piotra. Zobaczyłam, że na końcu Maryja rozciągnęła płaszcz nad Kościołem i nieprzyjaciele Boga zostali przepędzeni. (A. II.414) Znowu miałam wizję tajnej sekty podkopującej ze wszystkich stron Kościół św. Piotra. Pracowali oni przy pomocy różnego rodzaju narzędzi i biegali to tu, to tam, unosząc ze sobą kamienie, które z niego oderwali. Musieli jedynie pozostawić ołtarz. Nie mogli go wynieść. Zobaczyłam, jak sprofanowano i skradziono obraz Maryi. (A. III. 556) Poskarżyłam się Papieżowi. Pytałam go, jak może tolerować, że jest tylu kapłanów wśród burzących. Widziałam przy tej okazji, dlaczego Kościół został wzniesiony w Rzymie. To dlatego, że tam jest centrum świata i że wszystkie narody są z nim na różne sposoby związane.

Zobaczyłam też, że Rzym stoi jak wyspa, jak skała pośrodku morza, gdy wszystko wokół niego obraca się w ruinę. Gdy patrzyłam na burzących, zachwycała mnie ich wielka zręczność. Posiadali wszelkie rodzaje maszyn, wszystko dokonywało się według pewnego planu. Nic nie waliło się samo. Nie robili hałasu. Na wszystko zwracali uwagę, uciekali się do wszelkich rodzajów podstępów i kamienie wydawały się często znikać w ich rękach. Niektórzy z nich ponownie budowali; niszczyli to, co było święte i wielkie, a to, co budowali było próżne, puste i powierzchowne. Np. wynosili kamienie z ołtarza i budowali z nich schody wejściowe. (A. III. 556)

Przekład z fr. Ewa Bromboszcz. Raoul Auclair. Prophétie de Catherine Emmerich pour notre Temps, Nouvelles Ed. Latines, Paryż 1974.

Oznaczenia francuskiego wydawcy w tekście określają źródło cytatów:

* A: Vie d’Anne-Catherine Emmerich (t. I-III) K. E. Schmoeger, Téqui 1950

Komentarze

Jezus2020.11.10 8:07
Jak się Państwu podobał reportaż o Dziwiszu ?
AGAP2020.11.10 0:09
Czemu komentujecie tak dyletancko ludzie! Po co więc to czytacie, skoro nic nie wiedząc kpicie i drwicie? Skoro nic nie wiecie o tej świetej to poczytajcie gdzieś indziej. Beatyfikowa ją JPII https://pl.aleteia.org/2017/12/05/nadprzyrodzone-wizje-bl-anny-katarzyny-emmerich-mroczny-kosciol-niebo-i-pieklo/
Anonim2020.11.9 23:28
Czyli obcy.
Anonim2020.11.9 23:27
Ta schematyczność, algorytmiczność, mechaniczność działania, ujęta znakomicie. Kiedy tak myślę, kto może pragnąć takiego schematycznego, zunifikowanego, przewidywalnego, nudnego i pustego świata, to myślę, że tylko intruz. Ktoś kto boi się ludzi, ich różnorodności, bogactwa, niepowtarzalności.
GFD2020.11.9 22:21
Demon z ogonem jak u ryby a pazurami jak u lwa, występuje w opisach objawień innych świętych, jako ten co wyłonił się z morza u dawnych wybrzeży Zatoki Perskiej. Zbliżył się do ludzi i zaczął i nauczać podstępnie rzeczy złych, a które to ludziom wydawały się dobre. Tak powstała cywilizacja przedsumeryjska albo sumeryjska. Z prastarych płaskorzeźb odkrytych na tamtych terenach, wiemy że motyw kogoś znaczącego z rybim ogonem, miał duże znaczenie. Sumerowie mają całą listę ich nadludzi królów, spośród których wielu żyło dziesiątki tysięcy lat. Sumerowie podają, że ich bogowie przylecieli na ziemię ok. 600.000 lat temu. Spłodzili z ziemskimi kobietami złe potomstwo gigantów. Podobny opis demona widzieli niektórzy święci, kiedy Jezus ukazywał im dramat dusz w piekle. Całość bardzo logicznie łączy się z tymi upadłymi aniołami, co przylecieli na Ziemię by zepsuć Bogu dzieło stworzenia, w tym szczegółnie człowieka. Oni to dysponując niedoścignioną dla nas dziś technologią przeciwdziałania grawitacji i nie tylko, pobudowali, wykorzystując pewnie ludzi jako niewolników, piramidy i wielkie kamienne miasta. Umiejąc podnosić antygrawitacyjnie głazy, nawet 1000t nie stanowi problemu w transporcie na setki kilometrów. Mając hipertwarde narzędzia, można dowonie wycinać, obrabiać i transportować nawet 100mln ton kamienia. Główną rolą tych demonów nie było budowanie czegokolwiek z materii. Oni należą do świata pozamaterialnego. Dlaczego budowali tak wielkie obiekty na Ziemi? Być może jako znak rozpoznawczy dla innych legionów upadłych aniołów, podróżujących po wszechświecie i pomiędzy wymiarami. Znak mówiący innym, że oni już tu są i psują ludzkość. Ich misja to dzieło moralnego zepsucia dusz i umysłów ludzkości. Przedstawiając nam naiwnym małym stworzeniom, wielką atrakcyjność ich pokus w zakresie seksu, żądzy bogactw, żądzy włądzy i żądzy wiedzy. A eliminując całkowicie rzeczy duchowo wartościowe jak: miłość, niekoniukturalna przyjaźń i bezinteresowna pomoc.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.11.9 20:55
po okładzie ze szmaty na łbie widać że była dobrze pyerdolnięta!
Twój pan Święty Israel2020.11.9 17:45
Oby zdechła europa jak najszybciej a biali wygineli
1232020.11.9 19:22
gasiu gasiu ppssssyyyyyyyttttt:)))
insider2020.11.9 17:00
Przyznam, że najbardziej lubię u was te teksty, przy których najbardziej peron wam odjeżdża.
feldkuratkatz2020.11.9 14:28
Mój największy problem życiowy to jest to, że muszę wycierać döpy Polskim Panom. Ale przyznaje, że ich göwna są przyjemniejsze od białoruskich czy radzieckich.
feldkuratkatz2020.11.9 15:42
Fake!!!
rebeliant2020.11.9 19:07
po co sie męczyć - zamów srakostop.
Head Doctor2020.11.9 14:10
Urojenia i halucynacje o treści religijnej występują w związku z rozmaitymi zaburzeniami psychicznymi.
rebeliant2020.11.9 19:09
Dolicz do tego jeszcze eksperymenty z rozmaitymi substancjami. Ja bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że na masową skalę ludziom coś dodają.
Szok!2020.11.9 14:05
Od razu widać, że Kaśka miała poważne problemy z głową.
Gustav2020.11.9 13:32
Kto chce niech wierzy, kto nie chce niech nie wierzy. Ja już byłem po tamtej stronie i wiem jak tam jest. Nie chciałem wracać. Jestem po śmierci klinicznej. Powiem tylko tak: nieszczęśliwi ci, którzy nie wierzą i obrazili się na Boga.
feldkuratkatz2020.11.9 14:03
Nie zapominaj o pigułkach...
rebeliant2020.11.9 19:15
To uważaj, bo może się okazać, że za drugim razem będzie trochę inaczej - zrobisz ten n+1 krok po którym się okaże, że siarką waniajet, a Wszechmogący chce ci wręczyć owoc z iskrzącego krzewu. I znowu będzie: I coś ludzki k utasie narobił ?! Znowu siarka, znowu smoła... no nic zobaczę, czy chociaż do mojego chórku herubinków nie wkradła się rozpusta.
jox2020.11.9 13:24
Globalna oligarchia programowo niszczy naszą cywilizację (Józef Białek, dr Jan Przybył) www.youtube.com/watch?v=1hDjIT33ZzA
CzujęSięChoraKiedyŁebRozsadzająMiKatoPierdy2020.11.9 13:07
Kasia Em - koleżanka Antka MONcierewicza ze Oddziału Przypadków Beznadziejnych w psychiatryku.
feldkuratkatz2020.11.9 12:16
W sumie trafna ilustracja to tego (przepraszam...) tekstu. Przypadek medyczny, powinno pójść w "Przeglądzie Psychiatrycznym".
Jeremiasz2020.11.9 12:03
Sama prawda!!!
Jest Fronda? Jest poniedziałek? Jest LOLcontent!2020.11.9 11:36
j.w.
bredzenia schizofrenicznki2020.11.9 11:36
:/