18.11.14, 09:02fot. flickr

Czym tak naprawdę jest Koran?

Czym właściwie jest ta księga dla muzułmanów? Czy rzeczywiście pochodzi ona od Boga?

Zasadnicza różnica dotyczy pochodzenia Koranu, który, jak uważają muzułmanie w przeciwieństwie do Pisma Świętego, jest objawiony. To znaczy, że w całości pochodzi od Boga i w pełni jest Jego słowem. Ponadto muzułmanie wierzą, że wierna kopia Koranu ma się zaś znajdować w niebie, stąd często się mówi o odwieczności Koranu na wzór nowotestamentowego Logosu. W odniesieniu do Biblii stosuje się określenie „natchnienie”, czyli zakłada się współudział człowieka w redakcji tej księgi. Miejsce jakie zajmuje Koran w życiu muzułmanina można porównać, do roli jaką pełni Jezus w chrześcijaństwie – zarówno święta księga islamu jak i Chrystus są Słowem Bożym. Ponadto wszelkie naukowe badanie Koranu przez niemuzułmanina jest przez islam i samą księgę zakazane: „Gdy widzisz, jak poddają w wątpliwość nasze wersety, oddal się – do momentu, aż zaczną dyskutować o innych sprawach” (sura VI, werset 68). Naukowa krytyka świętej księgi islamu jest dla wyznawców islamu bluźnierstwem i świętokradztwem, a należy przy tym zwrócić uwagę, że muzułmanie nie widzą żadnego problemu w naukowej analizie Starego i Nowego Testamentu, które według ich wiary zostały zniekształcone i zafałszowane przez człowieka.

Ważnym argumentem na boskie pochodzenie Koranu jest...analfabetyzm Mahometa, ponieważ niemożliwe jest, aby osoba niepiśmienna stworzyła tak wspaniałą księgę. Co istotne, ta kwestia nie była podejmowana za życia Mahometa i nie ma ani jednego tekstu Proroka bądź jego towarzyszy, który by to zdecydowanie potwierdzał. Słowem, które ma oznaczać analfabetę i na którym opiera się ten argument jest arabskie określenie ummi, które występuje na przykład w następujących wersetach: „Tym, którzy idą za Posłańcem, Prorokiem niepiśmiennym (według tłumaczenia J. Bielawskiego – rodzimym), którego oni znajdują wspomnianego w Torze i Ewangelii” (s. VII, w. 157); „Wierzcie w Boga i w Jego posłańca, Proroka niepiśmiennego (ummi), który wierzy w Boga i Jego słowa! Postępujcie za nim, a być może będziecie prowadzeniu drogą prostą!” (s. VII, w. 158). Problem polega na tym, że może ono oznaczać również kogoś nieznającego wcześniejszych Ksiąg objawionych (Tory i Ewangelii), czego przykładem mogą być następujące wersety Koranu: „Wśród nich są ludzie niepiśmienni (ummijin), którzy nie znają Księgi, lecz tylko marzenia; oni snują jedynie przypuszczenia” (s. II, w. 78); „Ty nie recytowałeś przedtem żadnej Księgi ani nie kreśliłeś jej swoją prawicą. Dlatego zwolennicy fałszu powątpiewają” (s. XXIX, w. 48); „Nie mamy żadnego obowiązku względem ludzi nieświadomych (ummijin)” (s. III, w. 75).

Innym argumentem przywoływanym na potwierdzenie rzekomego analfabetyzmu Mahometa jest następujący tekst koraniczny: „Czytaj! (J. Bielawski tłumaczy jako <<Głoś!>>) w imię tego Pana, który stworzył” (s. XCVI, w. 1). Próbowano odpowiedzieć na pytanie, czemu archanioł nakazuje Mahometowi czytanie, skoro on tego nie umie. Według Raszida Al-Magribiego najbliżej odpowiedzi jest muzułmański teolog i biograf Mahometa z VII w. Ibn Ishaq, który uważa że, prorok nie protestował, ale zapytał co ma czytać.

Muzułmanie wierzą, że ten sam Koran, który mieli pierwsi wyznawcy Allaha mają również ci współcześni i jest to kolejny argument na boskie pochodzenie Koranu. Za życia Mahometa zapisywano jego wypowiedzi, jednak po śmierci nie były one zebrane w jedną całość, a wiele z jego słów było przechowywanych wyłącznie w pamięci uczniów. Z obawy przed utratą treści boskiego objawienia postanowiono zebrać wszystko w jedną uporządkowaną całość. Zadanie to zostało zlecone Zajdowi ibn Sabitowi, który ze specjalną komisją skończył redakcję za panowania kalifa Usmana (644-656) w 651 r. W czasie jego pracy powstały cztery prywatne kolekcje świętej księgi islamu, które nie zachowały się do naszych czasów. Jedynie w przypadku dwóch mamy informacje dotyczące liczby sur oraz ich porządku. Jedna wersja zawierała 116 sur ( były to rozdziały: „Odarcie” oraz „Pośpiech”), a nie 114 jak wersja kanoniczna. Druga zaś nie miała pierwszej sury otwierającej oraz dwóch ostatnich. Według muzułmanów to właśnie ta wersja Zajda ibn Sabita jest tą prawdziwą i obowiązującą niezmiennie do dzisiaj. Wszystkie inne wersje zostały uznane za heretyckie i spalone. Należy jednak zwrócić uwagę, że wersja oficjalna jednak ulegała dużym zmianom.

Gerd Rüdiger Puin, specjalista w dziedzinie kaligrafii arabskiej i paleografii Koranu przypominał o postaci Hajjaja bin Jusufa, który rządził Irakiem w latach 694-714 i szczycił się tym, że dodał do świętej księgi tysiąc alifów (pierwsza litera arabskiego alfabetu). Z kolei Allen Jones z Uniwersytetu w Oxfordzie stwierdza, że to właśnie ten władca iracki miał największy wpływ na aktualny kształt Korany, a nie wcześniejsze kolegium redaktorskie za kalifa Usmana.

Ważnym argumentem na zachodzenie zmian w Koranie na przestrzeni lat jest odkrycie rękopisu znalezionego w Wielkim Meczecie w Sanaa, czyli stolicy Jemenu. Badań nad nimi podjął się wspomniany wcześniej prof. Puin. Zauważa on, że manuskrypty te różnią się od wersji oficjalnej, a część z rękopisu to palimpsesty (teksty wyblakłe lub usunięte, na które naniesiono nowe napisy). Najważniejsze jest zaś to, że jemeńska wersja jest starsza od trzech najstarszych egzemplarzy Koranu istniejących do dziś. Odkrycie to przeczy muzułmańskiej historii redakcji Koranu i jego niezmienności. Ponadto według prof. Puina ostateczna wersja redakcji świętej księgi islamu nie nastąpiła w VII w., ale dopiero w IX w.

Koran jest przez muzułmanów uważany za najdoskonalszą księgę, która nie zawiera żadnego błędu bądź sprzeczności: „Czyż oni nie zastanawiają się nad Koranem? Przecież gdyby on pochodził od kogoś innego niż Boga, z pewnością znaleźliby w nim liczne sprzeczności (s. IV, w. 82). Czy rzeczywiście tak jest, że jedne teksty nie zaprzeczają innym czemu ma służyć zasada abrogacji, czyli unieważniania jednego wersetu Koranu innym? Islam zaakceptował tę zasadę do tego stopnia, że jeżeli ktoś jej nie uznaje zostaje uznany za apostatę. Tak na przykład jest z pakistańskim ruchem Ahmadija. Problem z Koranem jest taki, że nie jest on ułożony chronologicznie i w związku z tym w wieku IX/X powstała gałąź islamskiej scholastyki Ashab an-Nuzul (Przyczyny objawienia). Widać to najbardziej na przykładzie tego, jak muzułmanie mają traktować niemuzułmanów, a należy zauważyć, że problem ten w związku z działalnością Państwa Islamskiego jest aktualny.

Następujący werset: „Bóg zabrania wam tylko, abyście sobie brali za przyjaciół tych, którzy was zwalczali z powodu religii i którzy was wypędzali z waszych domostw i którzy pomagali przy wypędzaniu was” (s. LX, w. 9), jest anulowany przez ten werset: „Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Boga i w Dzień Ostatni, którzy nie zakazują tego, co zakazał Bóg i Jego Posłaniec i nie poddają się religii prawdy – spośród tych, którym została dana Księga – dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni” (s. IX, w. 29). Różnica wynika z tego, że jeden werset – wcześniejszy - pochodzi z czasów mekkańskiej działalności Mahometa, kiedy był on wyłącznie przywódcą religijnym próbującym słowem pozyskać nowych wyznawców. Drugi zaś jest z okresu medyńskiego, kiedy jest on już przywódcą politycznym prowadzącym walkę zbrojną.

Czym był Koran u początków islamu? Odpowiedzi na to pytanie udziela prof. Puin, który uważa, że słowo Koran nie oznacza „recytować”, ale to aramejskie słowo oznaczające „lekcjonarz”. Dodaje on, że podobnie jak lekcjonarz, tak też Koran jest skrótem opowieści biblijnych. Do tej treści wdarły się ponadto teksty pochodzącego z chrześcijańskich apokryfów i żydowskich midraszy. Podobnie uważa francuski islamolog Jean Alcader. W książce „Prawdziwe Oblicze Islamu” pisze, że pierwotnie święta księga islamu była lekcjonarzem używanym przez jakąś sektę judeochrześcijańską - w której pierwiastek żydowski był wyraźny - najprawdopodobniej ebionitów. Jan Damasceński wszak zaliczył islam do jednej z sekt chrześcijańskich.

Kamil Kacprzak

Komentarze

anonim2014.11.18 10:49
Myslącyinaczej: ana jakiej podstawie opierasz przekonanie, że naukowa krytyka Biblii jest bluźnierstwem? Tak Cię na kółku ateistów nauczyli? Mi w Kościele Katolickim coś zupełnie innego mówili.
anonim2014.11.18 11:00
Koran jest kłamstwem.
anonim2014.11.18 13:24
google/ youtube Nabeel Quereshi testimony: byly mahometanin nawrocony na chrzescijanstwo.
anonim2014.11.18 15:39
Koranu nie czytałem. Ale wiem jedno: nic tam nie ma o miłości do bliźniego i nieprzyjaciół. Natomiast niewątpliwie jest tam coś o rzeźni. Po prostu w imię Krwawego Allaha trzeba wyżynać niewiernych.
anonim2014.11.18 17:23
@janko74ver2 "Komu tu wierzyć?" - Najprościej będzie jak sam ruszysz głową bo głowa chyba nie tylko spełnia funkcję dekoracyjną :). W odróżnieniu do islamistów jesteś w na tyle uprzywilejowanej sytuacji że w chrześcijaństwie myślenie nie jest zabronione a widzę że wolisz zachowywać się biernie jak islamista przyzwyczajony do tego że steruje nim kto inny. Jeśli źle Cię oceniłam to z góry przepraszam. @Kamil Kacprzak "Zasadnicza różnica dotyczy pochodzenia Koranu, który, jak uważają muzułmanie w przeciwieństwie do Pisma Świętego, jest objawiony" Skąd ta pewność? Jakie są na to dowody? Jakieś znaki na niebie?..może raczej w piekle? "To znaczy, że w całości pochodzi od Boga i w pełni jest Jego słowem". - wolne żarty. Pochodzi ale od Bożka - jak zwał tak zwał. "Ponadto wszelkie naukowe badanie Koranu przez niemuzułmanina jest przez islam i samą księgę zakazane" - No to czemu mają te wersety służyć? Aby uczyć się ich BEZ zrozumienia? Widać ten który się nazwał Allahem nie traktuje swych wyznawców poważnie lecz jako inteligentnych inaczej. Myślenie widać może być bolesne..... "Ważnym argumentem na boskie pochodzenie Koranu jest...analfabetyzm Mahometa ponieważ niemożliwe jest, aby osoba niepiśmienna stworzyła tak wspaniałą księgę." I to ma być WYSTARCZAJĄCY argument? Tu należałoby raczej napisać ..."ważnym argumentem na PARANORMALNE pochodzenie Koranu" a nie od razu.... BOSKIE. "Poznacie ich po owocach" - po każdej rzezi widzimy że to pochodzenie z pewnością Boskie nie jest !! . To że Mahomet mógł być osobą niepiśmienną sugeruje jedynie że to nie on był autorem Koranu (mógł być również osobą opętaną - zdalnie sterowaną marionetką w rękach....wiadomo kogo) a jego treść w sposób paranormalny mogła być podyktowana przez jakikolwiek byt niematerialny (upadłego anioła) - istotę cwaną, perfidną aczkolwiek bardziej inteligentną od człowieka. Koran może być naturalnie słowem objawionym, tyle że przez szatana. "Próbowano odpowiedzieć na pytanie, czemu archanioł nakazuje Mahometowi czytanie, skoro on tego nie umie". - Nie pomyśleliście o tym że może Mahomet mógł posiadać umiejętność modlenia się do swojego Bożka językami - czyli antyodpowiednikiem znanej w chrześcijaństwie glossolalii, a w zasadzie jej satyrą, gdyż diabeł wszystko przeinacza? Czytając, mógł być kierowany przez swojego upadłego anioła. "Zauważa on, że manuskrypty te różnią się od wersji oficjalnej" - czyli mamy dowód na przekręt, jeśli różnią się nie tak słownictwem ale zawartością merytoryczną. Ewangelie naszych apostołów przekazują te same informacje tyle że innymi słowami. Porównanie islamu do chrześcijaństwa: Chrześcijanin jest bardziej uprzywilejowanym przez Boga stworzeniem gdyż posiada wolną wolę. Bóg przyzwala nam na samodzielne dociekanie prawdy, na jej szczegółową analizę, na wątpliwości i popełniane przy tym błędy i nie traktuje nas instrumentalnie gdyż jednym z darów Ducha Świętego jest przecież Dar Rozumu z którego należy korzystać. Wskazane jest poznawanie Boga każdego dnia no bo jak można kogoś kochać a jednocześnie go nie znać? W islamie jego wyznawca jest terroryzowany a umiejętność samodzielnego myślenia jest całkowicie zabroniona. To już jest istotna różnica. Islam od swoich wyznawców oczekuje zdalnie sterowanych marionetek natomiast człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga i powinien korzystać ze wszystkich otrzymanych przez niego darów jak m. in. z inteligencji. Fakt że Bóg przyzwala czasem na nieszczęścia w życiu człowieka tak krytykowane przez ateistów można porównać do rozmowy kwalifikacyjnej organizowanej przez firmę rekrutacyjną. Jesteśmy poddawani licznym próbom i testom na podstawie których będzie można wyciągnąć wnioski kim tak na prawdę jesteśmy, czy jesteśmy lojalni czy też skłonni do zdrady w warunkach ekstremalnych. No chyba nikt nie myśli że można dostać się do Nieba całkowicie za darmo i tylko na piękne oczy? Tam nie ma korupcji - jedynie miłosierdzie pod warunkiem przyznania się do błędu, okazaniu aktu skruchy, chęci poprawy i zadośćuczynienia za popełnione błędy. Konieczność pracy nad własnym charakterem jest nieodzowna w życiu każdego chrześcijanina. Człowiek, jeśli nie zaufa Bogu w sposób bezkrytyczny, zmuszony jest do uczenia się na własnych błędach. Oby zrozumiał te błędy na czas.
anonim2014.11.18 20:45
konkep=końkiep
anonim2014.11.19 9:42
http://gloria.tv/?media=334607&language=YiwzPCkSG6u
anonim2014.11.19 14:25
Aj tam, aj tam .Za pocałowanie koranu można zostać świętym :)
anonim2014.11.19 20:34
Przecież islam to sekta stworzona przez Żydów do walki z chrześcijaństwem.
anonim2014.11.19 22:14
@marekwu: że co??? Islam powstał w jakichś sposób z arianizmu (czyli chrześcijańskiej herezji). Powstał i rozwinął się wśród arabów. Mahomet pochodził z plemienia Kurajszytów. Mahomet ze swoimi współwyznawcami/wyznawcami najpierw rozpoczął swoją krwawą "działalność" od napadania na karawany właśnie Kurajszytów (arabów). Wkrótce rozszerzył swoją "działalność" na pogan (wyznających wielu bogów), żydów, a w końcu chrześcijan. Muzułmanie mają wręcz zaprogramowaną od urodzenia nienawiść do żydów, zapisaną też szczegółowo w koranie i hadisach. Powiedziałabym, że chrześcijan traktują najłagodniej (jeżeli w ogóle można się tak wyrazić). W stosunku do żydów mają wręcz obsesję na punkcie ich zabijania, co oczywiście jest umotywowane słowami (i czynami) Mahometa, w tym słynnym fragmentem hadisów (cytowanym również w konstytucji Hamasu): [Mahomet]: "Dzień Sądu nie nadejdzie, dopóki muzułmanie nie zwalczą żydów, kiedy żydzi będą się chować za kamieniami i drzewami. Te kamienie i drzewa powiedzą, o muzułmanie, o słudzy Allaha, żyd ukrywa się za mną, przyjdźcie i zabijcie go. Tylko drzewo Gharkad (roślina - kolcowój) nie zrobi tego, bo to jedno z drzew żydów." - tłumaczenie: Mucha7; wersja ang. poniżej. The Day of Judgement will not come about until Muslims fight the Jews, when the Jew will hide behind stones and trees. The stones and trees will say O Muslims, O Abdullah, there is a Jew behind me, come and kill him. Only the Gharkad tree, (the Boxthorn tree) would not do that because it is one of the trees of the Jews. (related by al-Bukhari and Muslim).Sahih Muslim, 41:6985, see also Sahih Muslim, 41:6981, Sahih Muslim, 41:6982, Sahih Muslim, 41:6983, Sahih Muslim, 41:6984, Sahih al-Bukhari, 4:56:791,(Sahih al-Bukhari, 4:52:177).
anonim2014.11.19 22:16
@Kamil Kacprzak: bardzo ciekawy artykuł. Czekam na 2. cz.
anonim2014.11.19 23:01
@Mucha7 Czasami broń wymyka się spod kontroli... Nie ma wątpliwości, że nienawiść Żydów do chrześcijan, szczególnie po zburzeniu Świątyni prowokowała ich do szukania każdej możliwości w walce z tymi, którzy w ich mniemaniu odbierali im współbraci. Chcieli wykorzystać Mahometa dla własnych korzyści, ale się przeliczyli. Nie mniej jednak wystarczy przeanalizować wersety z Mekki i Medyny, żeby dostrzec, że ziarno nienawiści zostało skutecznie zasiane.
anonim2014.11.20 6:08
@marekwu: od kilku miesięcy czytam i oglądam wszystko, co dotyczy islamu i nie natknęłam się dotychczas na taką informację. Możesz mi dać jakieś namiary, gdzie mam szukać?
anonim2014.11.20 8:21
@Mucha7 Czytałem o tym dość dawno temu i niestety nie pamiętam gdzie. Wydaje mi się, że ks. prof. Chrostowski o tym wspominał.
anonim2014.11.20 21:51
@marekwu: Aha. Ja w każdym razie korzystam w zasadzie wyłącznie z zagranicznych, anglojęzycznych źródeł (poza artykułami, jak ten) szukając informacji o islamie i jeszcze na coś takiego nie natrafiłam. Więcej, dużo czytam i oglądam m.in. informacji od i świadectw eksmuzułmanów-arabów obecnie chrześcijan, m.in. Walid Shoebat, Nonie Darwish, Brat Rashid. Wszyscy oni zgodnie twierdzą, że gdy byli muzułmanami nienawidzili żydów i wpajano im tą nienawiść do żydów od dzieciństwa. Natomiast odkąd się nawrócili na chrześcijaństwo są do żydów bardzo przyjażnie nastawieni. Według Davida Wooda i Sama Shamouna (Youtube: JesusorMuhammad, Acts17Apologetics, telewizja ABN) na początku Mahomet próbował przekonać do nowej wiary arabów-swoich ziomków, część się nawróciła na islam, ale większość nie. Próbował też z żydami. Żydzi go generalnie wyśmiali i wytykali mu oczywiste błędy teologiczne i merytoryczne (np. Maryja w Koranie (19:28) jest matką Jezusa i siostrą Mojżesza*). Dlatego zaczął zwalczać żydów i ich szkalować. Na końcu próbował z chrześcijanami i historia się powtórzyła. Stąd rozbudowana i subtelna teologia islamu, typu: ludzie Księgi (czyli chrześcijanie i żydzi) to małpy i świnie (Koran: 5:59-60). *jak żydzi mogliby coś takiego wymyśleć???
anonim2014.11.22 0:38
Ja mogę się wypowiedzieć na temat koranu i Allaha ponieważ poczytałem sobie i koran i hasidy... Z tego co przeczytałem i czego się dowiedziałem wynika że koran to prawdziwa Biblia Szatana a Allach to Szatana psełdonim artystyczny...
anonim2014.11.22 11:20
Prawo Serca które wypisał Bóg w sercu każdego Człowieka tam jest i każdy kto szczerze szuka Prawdy wie że czyny jakich dopuszczają się ludzie nie pochodzą od Niego.+
anonim2014.11.23 18:45
@fortuda: nie mogłabym tego ująć lepiej.