25.10.13, 20:27fot. Wikimedia Commons

Francuzi zmienili tłumacznie „Ojcze Nasz”

Od początku listopada francuscy katolicy będą odmawiać „Ojcze Nasz” w nowym tłumaczeniu. Główna zmiana dotyczy słów z dziewiątej wersu: „i nie wódź nas na pokuszenie”. Jak dotąd, po francusku brzmiało to: „Ne nous soumets pas a la tentation”. Tekst został zmieniony na: „Et ne nous laisse pas entrer en tentation”, co odpowiada raczej tłumaczeniu Mt 6,13 z Biblii Poznańskiej: „I nie dozwól nam ulec pokusie”. Watykan zatwierdził nowe tłumaczenie w lipcu tego roku. Zastąpi ono poprzednią wersję, której używano od 1966 roku. Niektórzy bibliści i teologowie uważają, że wraz ze zmianą wypacza się też wypacza się też sens oryginału.

Dyskusja nad zmianą powyższego wersju toczy się również w Polsce. Warto przypomnieć w tym miejscu tekst starogrecki, przekazany tak samo przez Mt 6,13 i Łk 11,4: καὶ μὴ εἰσενέγκῃς ἡμᾶς εἰς πειρασμόν. Jak widać, poprzednie tłumaczenie francuskie – a także polskie – jest dosłownym tłumaczeniem tekstu greckiego, w którym czasownik εἰσενέγκῃς pochodzi od εἰσφέρω, co oznacza dosłownie „przynosić do, wprowadzać”. Takie też tłumaczenie Mt 6,13 znajdziemy w dosłownym przekładzie grecko-polskiego Nowego Testamentu (Vocatio, najnowsze wydanie: Warszawa 2006).

Pac/kath.net

Komentarze

anonim2013.10.25 20:37
prawdziwy postęp ! no jestem pod sporym wrazeniem.... mielismy rewolucje seksualną - skonczyło się problemami rodzin i starzeniem się europy teraz rewolucja religijna - skonczy się modą na eutanazję tychże za chwile staruszków a w ekowioskach już choduje się nowe pokolenie new age czerpiące z sił kosmosu i energii podziemnych żył wodnych. Ktos kiedys pisał że kiedys przylecą do nas kosmici... Nie przylecą.. oni już się rodzą, mieszkają obok duzych miast http://youtu.be/xVtFv1r_eUk (osada raj - rosja )
anonim2013.10.25 20:40
Zmiana nie tylko kosmetyczna. Wierni świadomi są słów, które nie tłumaczy się dosłownie. Jednak " i nie dozwól nam ulec pokusie" jest bardziej czytelne, co ma znaczenie samej intencji. Miejmy nadzieję, że DEKALOG nie zostanie niezmienny oraz WYZNANIE WIARY.
anonim2013.10.25 21:02
A ja tam nic nie muszę zmieniać: "et ne nos inducas in tentationem, sed libera nos amalo".
anonim2013.10.25 21:19
Z tego co wiem to w ojcze nasz jest :" nie wwódź ...."
anonim2013.10.25 21:25
:-) Zmiana nie tylko kosmetyczna. Wierni świadomi są słów, które nie tłumaczy się dosłownie. Jednak " i nie dozwól nam ulec pokusie" jest bardziej czytelne, co ma znaczenie samej intencji. Miejmy nadzieję, że DEKALOG "nie..." zostanie niezmienny oraz WYZNANIE WIARY. :-)
anonim2013.10.25 21:27
Gdy się modlę, nigdy nie wymawiam 9 wersu "Ojcze Nasz" jak uczy tego polski kościół. 9 wers brzmi "i nie wódź nas na pokuszenie". Na pokuszenie wodzi szatan nie Pan Bóg, więc musiałbym się modlić do szatana. Zazdroszczę Francuzom, że powrócili do starej formy modlitwy i czekam na takie same zmiany w polskim kościele.
anonim2013.10.25 22:19
Bóg nie wodzi na pokuszenie. Nowa wersja ma chyba więcej sensu?
anonim2013.10.25 22:20
ja jestem za!!!
anonim2013.10.25 22:39
lepiej by sie wzieli za Islamistow...
anonim2013.10.25 22:52
To już mamy w Kościele nie tylko językową wieżę Babel, ale i semantyczną. Stwarza to niebezpieczny precedens. Teraz będzie pełna dowolność, co kraj, to obyczaj (Ach, jak się wszyscy pięknie różnimy!). Nie jest to dobre, że tak podstawowa modlitwa jest inna w Francji. Za chwilę jeszcze inaczej będą chcieli inni. Już z samymi tłumaczeniami na języki narodowe - chodzi głównie o teksty mszalne - były problemy i, jak widać, nikt z tego nauki nie wyciągnął. A poza tym, skoro w Piśmie tak jest, jak jest, po co to poprawiać? Czyżby kogoś ponownie "natchnęło" i dołączył do grona Natchnionych Autorów Pisma? To jest naprawdę szczególna modlitwa, „podyktowana” przecież przez samego Syna Bożego. Z Bogiem.
anonim2013.10.25 23:06
Ale jakoś Franciszkowi się nie śpieszy zmienić błędnego tłumaczenia słów Przeistoczenia w języku włoskim...
anonim2013.10.26 0:11
A dlaczego Bóg nie stworzył Biblii w każdym języku używanym we wszechświecie tylko języku używanym przez plemiona pasterzy z Bliskiego Wschodu?
anonim2013.10.26 2:57
Przepraszam bardzo, a kto im zabroni używać słów Pana Jezusa skierowanych do Ojca od początku istnienia Kościoła? Nikt!!! I tak samo będzie w Polsce :-) Kombinatorzy intelektualni pròbujący "naprawiać" kanony Wiary Katolickiej to jak najbardziej realne niebezpieczenstwo - również u nas - tylko prawda nas wyzwoli - jakakolwiek próba "softowania" doktryny musi się spotkać z odzewem wierzących. "Non posummus" - od początku da gwarancję wierności Chrystusowi.
anonim2013.10.26 10:28
Słowo εἰσενέγκῃς oznacza w ścisłym znaczeniu "wprowadzić w rzeczywistość, ukazać świat czegoś". Zmiana ta powoduje, że prosimy o wiele słabszą naszą pozycję, gdyż, w pierwotnym tłumaczeniu prosimy o to by w ogóle nie znaleźć się w sytuacji pokusy. W nowym tłumaczeniu prosimy już tylko o siłę w walce z pokusami. Tak więc szatan ma wolną rękę do wprowadzania rzeczywistości pokusy. I z pewnością będzie z tego skwapliwie korzystał.
anonim2013.10.26 10:52
W wielu przekładach Ewangelii nowe brzeminie jest od dość dawna. Myślę, że w j. polskim najlepiej by brzmiało: "I nie dozwól nam ulec kuszeniom" stosownie do treści i rytmiki śpiewu.
anonim2013.10.26 11:01
@nederlanden: "w pierwotnym tłumaczeniu prosimy o to by w ogóle nie znaleźć się w sytuacji pokusy. W nowym tłumaczeniu prosimy już tylko o siłę w walce z pokusami. Tak więc szatan ma wolną rękę do wprowadzania rzeczywistości pokusy. I z pewnością będzie z tego skwapliwie korzystał." A czy Ty wiesz, że Pan Bóg też ma prawo na człowieka zsyłać próby? Znasz przecież świadectwa biblijne! Więc nie stawiajmy tamy Panu Bogu, tylko prośmy o siłę do wytrwania: "I nie dozwól nam ulec kuszeniom".
anonim2013.10.26 13:24
@Atimeres Jak jesteś taki chętny na tą walkę to proszę bardzo. Lubisz igrać z ogniem, proszę bardzo. Mnie do tego nie namówisz. Mam wolność w proszeniu Boga o to czego chcę, a czego nie. Owszem, nawet mogę się z nim wykłócać. Św proboszcz z Ars mawiał. Bóg lubi być nękany prośbami.
anonim2013.10.26 13:40
Polskie tłumaczenie greckiego καὶ μὴ εἰσενέγκῃς ἡμᾶς εἰς πειρασμόν nie pozwala rozumieć tego wersu tak jak rozumieją go Grecy. Aby „złapać” sens tego zdania trzeba by posłużyć się wolnym tłumaczeniem np. „I nie zsyłaj na nas pokus” albo „I nie wprowadzaj nas do świata pokus”. Uważam, że pierwotne tłumaczenie lepiej było rozumiane dawniej niż dziś. Dziś należy sens modlitwy wytłumaczyć w przypisach i pozostawić oryginał. Każde nowe tłumaczenie zmienia sens tej modlitwy, tak samo jak każde nowe tłumaczenie Biblii.
anonim2013.10.26 14:10
@Atimeres „Więc nie stawiajmy tamy Panu Bogu, tylko prośmy o siłę do wytrwania: "I nie dozwól nam ulec kuszeniom". Tu nie chodzi o stawianie Bogu tamy. Bóg działa jak chce. Prośmy tak, jak nauczył nas Pan, czyli: I nie wódź nas na pokuszenie. A o pokusach tak mówił nasz Pan w kazaniu na górze u św. Mateusza: „Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.
anonim2013.10.26 14:30
Watykan przyklepał? Przyklepał. Więc jak to szło? Roma locuta, causa finita?
anonim2013.10.26 15:36
Nie żadna Roma tylko administrator. Papież żyjący może być tylko jeden.
anonim2013.10.26 20:31
nederlanden - ciekawi mnie, gdzie w εἰσφέρω jest "rzeczywistośc" albo "ukazywanie świata". W eis, które znaczy "w / do" czy w "fero", które znaczy dosł. "niosę"?
anonim2013.10.26 21:55
No tu rzeczywiście pomyliłem ze słowem "eisago", ale wg sł. grecko-polskiego znaczenie εἰσφέρω jest bardzo podobne, a oznacza prowadzić na wypróbowanie, wnosić, przenosić ludzi w stan, sytuację kuszenia, wkładać do uszu (tu pozwalać na podszepty szatana). Niewiele się więc pomyliłem. A co do argumentów teologicznych nie cofam ani joty.
anonim2013.10.26 22:17
Nowa wersja francuska nie tylko ma większy sens, co nie jest przekłamaniem tłumaczenia, jak to ma miejsce w języku polskim, niestety. Ktoś napisał, że wszyscy wiedzą, że to nie Bóg "wodzi na pokuszenie", no po wpisach niektórych Frondowiczów jasno widać, że to nieprawda. Przeciętny katol nie interesuje się treścią modlitwy Pańskiej, nie mówiąc o wzięciu do łapy Biblii. Niestety gro z nas to religijni ignoranci. Sama mam świadomość małej wiedzy, a jednak wielu z mojego otoczenia wie mniej ode mnie. To porażka kapłanów, którzy czasem sami niewiele się interesują Słowem Bożym, wystarczy posłuchać kazań tego czy tamtego księdza. Od lat trąbię, że w KK jest potrzebna FORMACJA DLA ŚWIECKICH, ale moje słowa pozostają bez echa...