20.01.12, 09:38

Geje przekupili prawicę w Nowym Jorku?


Mark J. Grisanti z Buffalo, James S. Alesi z Rochester, Stephen M. Saland z Poughkeepsie i Roy J. McDonald z Saratoga County stali się symbolem zmiany nastawienia do gejów w Partii Republikańskiej. Liberałowie chwalili ich za pokazanie, że prawica może się otworzyć się problemy gejów. Jednak teraz media ujawniły, że przed poparciem „Marriage Equality Act”, senatorowie dostawali znaczące dotacje od gejowskich organizacji. McDonald otrzymał prawie pół miliona dolarów w ciągu pół roku. Ten stanowy senator jest znany z powiedzenia, że każdy, kto krytykuje jego poparcie małżeństw gejowskich może „ się wypchać swoją opinią”. Saland zebrał przed słynnym głosowaniem 425 tysięcy dolarów, które wpłaciły organizacje gejowskie. Grisanti otrzymał 325 tysięcy dolarów, zaś Alesi nie oddał jeszcze raportu o zebranych przez siebie funduszach, jednak ujawnił ,że mógł nawet zebrać 400 tysięcy dol.  



Według „NYT” dotacje pochodziły od organizacji gejowskich  z całego kraju „od Wall Street do Hollywood”. Część komentatorów przekonuje, że dotacje te były wyrazem wdzięczności środowisk gejowskich. Inni zaś uważają, że był to przykład lobbingu, który w rzeczywistości był kupowaniem głosu. Według Petera LaBarbery z  “Americans for Truth About Homosexuality” prawicowi politycy zapłacą za swoją decyzję w wyborach. Jego zdaniem wyborcy republikańscy są w przeważającej większości przeciwnikami „małżeństw” gejowskich. „ Nie wiem czy pieniądze od tych organizacji ich uratują. W samej Partii Republikańskiej toczy się bitwa o duszę prawicy. Kręgosłup partii jest za wartościami rodzinnymi, jednak chcą to zmienić libertarianie. Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg chce by Republikanie byli partią pro-gejowską. To by była katastrofa”- mówi. Jednak Evan Wolfsona z progejowskiej "Freedom to Marry” uważa, że senatorowie głosowali zgodnie z własnym sumieniem i prawica amerykańska nieuchronnie zmierza w kierunku pro gejowskim.



Bez wątpienia amerykańska prawica jest infiltrowana przez „konserwatystów” w stylu brytyjskiego premiera Davida Camerona, który popiera postulaty LGTB. Również libertarianie robią wiele złego w łonie Republikanów, nie tylko w kwestii pro-gay, ale również legalizacji aborcji. Nie można oczywiście wszystkich „wolnościowców” traktować tak samo, jednak niebezpieczeństwo libertarianizmu polega właśnie na promowaniu wolnego wyboru w każdej dziedzinie życia. Jednak z drugiej strony patrząc na obecnych kandydatów na prezydenta z prawej strony ,nie można nie zauważyć, że wahadełko przesunęło się obecnie w stronę obyczajowego konserwatyzmu. Żaden z kandydatów nie wspomina nawet o sympatii do środowisk LGTB, co nie było jeszcze 4 lata temu tak widoczne. Dziś prezydentem może być „twarda konserwa” ( po trzech rozwodach) katolik Newt Gringrich albo mormon Mitt Romney. W wyścigu wciąż zostaje również Ron Paul, który odcina się od dużej części libertarian popierających libertynizm obyczajowy i Rick Santorum, który ma poparcie ewangelików. Wydaje się, że dzięki powstaniu Tea Party, dawno Republikanie nie byli tak bardzo na prawo. Podejrzewam więc, że czterech senatorów z Nowego Jorku najzwyczajniej w świecie sprzedało się środowiskom gejowskim, za co mam nadzieję zapłacą podczas wyborów. Nie oznacza to, że istnieje niebezpieczeństwo rozmiękczenia się amerykańskiej prawicy. W końcu Rudi Gulliani czy John McCain byli blisko prezydentury a stanowią raczej centrową część Republikanów.



Łukasz Adamski

Komentarze

anonim2012.01.20 21:29
<p>Niech molestują. Ludzie w końcu tak się wkurzą, że...</p> <p>Wcale mnie to nie cieszy, bo dostanie sie wszystkim jak leci, a nie każdy z nich jest oślizgłym zbokiem.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.01.20 21:34
<p>Gejowanie jest tak samo \"naturalne\" dla człowieka jak latanie... Dlatego muszą geje przekupywać ludzi żeby ktoś przekupny uznał za pieniądze, że coś wynaturzonego i zboczonego jest \"naturalne\".</p>
anonim2012.01.20 21:40
<p>Wielu libertarian tzw. prawa gej&oacute;w uważa za nonsensowne, jako że nie uznają w tym zakresie jurysdykcji państwa- każda forma kolektywistycznego spojrzenia na jednostki jest w libertarianizmie niedopuszczalna. Nie wrzucałbym wszystkich do jednego worka.</p>
anonim2012.01.20 21:55
<p>Kandydat zmieniający żony niemal tak często jak samochody ma być uosobieniem wartości rodzinnych, natomiast para homoseksualna żyjąca w trwałym związku to przejaw demoralizacji, ulegania niskim, zwierzęcym popędom i hedonistycznej pogoni za seksualnymi przyjemnościami. I oczywiście ta ostatnia, swoim wsp&oacute;lnym życiem, wzajemną wiernością i troską o siebie, wręcz ośmiesza rodzinne wartości. Jasne.</p>
anonim2012.01.20 22:07
<p>Tymon - nikt nie m&oacute;wi, że ktoś heteroseksualny, kto jest niewierny żonie czy dziewczynie to wz&oacute;r postęp[owania - robi źle i powinien się wstydzić. I nikt nie czyni z tego normy.&nbsp; Natomiast nie zmienia to faktu, że nie można normą czynić także zboczobych i wynaturzonych zachowań jakim jest \"homoseksualne sp&oacute;łkowanie\". Zboczenie nie może być normą i nie można zboczeń obejmować ochroną prawną. Trzeba je leczyć. Są odpowiednie terapie dla gej&oacute;w. Można im pom&oacute;c - to wyraz szacunku dla nich jako os&oacute;b ale nie dla ich chorych zachowań.</p>
anonim2012.01.20 22:40
<p>Kt&oacute;ż z Nas nie musi codziennie zmagać się z gejowskim przekupstwem. Żyć człowiekowi nie dają.</p>
anonim2012.01.20 22:44
<p>Tymon, zdrada zawsze jest występkiem.</p> <p>Sodomci czynia ze swojego stylu życia cnotę i m&oacute;wią wręcz o \"dumie\"!</p> <p>Dumie z czego?</p> <p>Pytam poważnie.</p>
anonim2012.01.20 22:51
<p>Cały absurd tego sporu polega na istnieniu urzędu stanu cywilnego. W wolnym państwie władza nie interesuje się tym w jakich korelacjach żyją ze sobą obywatele, ani jakiej oni są płci. W wolnym państwie ludzie mają do wyboru, czy kroczyć ścieżką grzechu angażując się w związki homoseksualne, czy połączyć się nierozerwalnym Sakramentem Małżeństwa i rozliczać z tego ma prawo jedynie B&oacute;g.</p>
anonim2012.01.20 23:07
<p>W świecie, w kt&oacute;rym relacje międzyludzkie są coraz płytsze, gdzie życiowych partner&oacute;w zamienia się co kilka&nbsp; lat na \"lepszy model\", zdecydowanie bliżsi mi są homoseksualiści potrafiący wytrwać ze sobą na dobre i złe długie lata, aniżeli katolik, tak \"prorodzinny\", że zdołał już założyć trzecią rodzinę i nie daje żadnej gwarancji, że na tym zakończy. I to właśnie takie wartości jak wierność, wzajemna troska o siebie, wzajemna odpowiedzialność powinny być przez państwo chronione, gdyż istnienie choćby takich najmniejszych (dwuosobowych) trwałych wsp&oacute;lnot jest w tego państwa i społeczeństwa interesie (istnieje duże prawdopodobieństwo, że ludzie ci w potrzebie będą się wspierać wyręczając w tym instytucje państwa). Nie chodzi zatem o ochronę takich czy innych zachowań seksualnych, ale o prawne wsparcie dla ludzi, kt&oacute;rzy ze względu na łączącą ich silną emocjonalną więź dają szansę na stworzenie czegoś, co jeśli nie chcemy nazywać tego rodziną, pełnić może w społeczeństwie podobną funkcję (a warto pamiętać, że osoby homoseksualne na stworzenie tzw. \"normalnej\" rodziny raczej mają niewielkie szanse).</p>
anonim2012.01.20 23:17
<p>Tymon, sądzisz ze u tfu! gej&oacute;w nie ma patologii?!</p> <p>Toż to synonimy!</p> <p>Nie ociągaj się, nie kręć, tylko czytaj:</p> <p>http://www.bibula.com/?p=1055</p> <p>Chyba, że unikasz prawdy.</p>
anonim2012.01.20 23:39
<p><a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_441221\" href=\"../../../users/dane/login/grazka\"><cite>Grazka</cite> </a> napisał/a:</p> <p>Tymon, sądzisz ze u tfu! gej&oacute;w nie ma patologii?!</p> <p>A gdzie i kiedy napisałem, że nie ma? Ale jeśli jest patologia, to państwo tym bardziej powinno wspierać tych homoseksualist&oacute;w, kt&oacute;rzy deklarują się tworzyć trwały, monogamiczny związek. Nie wiadomo czy im się to uda (tak jak nigdy nie wiadomo, czy i jak długo przetrwa związek heteroseksualny), natomiast odpowiednie rozwiązania prawne oraz przychylny takim związkom klimat społeczny (kt&oacute;rego efektem będzie wsparcie i akceptacja , a nie odrzucenie i ostracyzm, ze strony znajomych, rodziny) z pewnością pomagać im będzie w tym postanowieniu wytrwać.</p>
anonim2012.01.20 23:39
<p>Do baraka z obamą!</p>
anonim2012.01.21 0:09
<p>Tymon - trzeba wspierać te związki, kt&oacute;re są zgodne z naturą stworzenia. Geje nie żyją zgodnie z naturą ani w spos&oacute;b psychiczny ani biologiczny. Nie trzeba być fachowcem od anatomii by stwierdzić, że to co robią (pomijam, że jest obrzydliwe), to jest też nienaturalne dla ludzkiego organizmu. To nie są żadne związki. To czystej postaci patologia. Szanuję te osoby, kt&oacute;re mając problem homoseksualny uważają, że to istotnie problem i coś z tym ropbią, albo przynajmniej nie uważają że to normalne, a tym bardziej nie reklamują się z dumą. Ale kogoś kto chce nienormalność nazwać \"związkiem\" poważnie traktować nie można. Tych ludzi trzeba leczyć psychiatrycznie.</p>
anonim2012.01.21 0:35
<p>Taaa, panstwo powinno wspierac homoseksualistow doazacych do monogamiczneo zwiazku... Ciekawe, z jakiego to powodu? Co panstwo bedzie mialo z monigamicznego zwiazku homosekualistow? I dlaczego wlasnie ten zwiazek monogamiczny a nie przykladowo zwiazki poligamiczne z okreslona liczba zdrowych partnerow? Takie przeciez moga rownie dobrze prowadzic do spelniania ich uczestnikow a skoro celem panstwa ma byc szczesliwy obywatel to w czym problem? I tak mozna dalej brnac w absurdy jesli odrzuci sie podatawowa logike i fakty. Te sa nieublagane - zwiazek hetoroseksualny, przyczynia sie (lub moze sie przyczyniac) do rozwoju spoleczesntwa, w odroznienu od zwiazku homoseksualnego. Taki nigdy nie stworzy dzieci, ktore pozniej wychowa.</p>
anonim2012.01.21 1:02
<p><a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_441237\" href=\"../../../users/dane/login/czytaczfrondy\"><cite>Czytaczfrondy</cite> </a> napisał/a:</p> <p>\"Tymon - trzeba wspierać te związki, kt&oacute;re są zgodne z naturą stworzenia. Geje nie żyją zgodnie z naturą ani w spos&oacute;b psychiczny ani biologiczny.\"</p> <p>A o tym, co jest a co nie jest zgodne z naturą decydować będę ja! Bo przecież nie podam żadnego kryterium oceny ludzkiej aktywności (w jakiejkolwiek sferze) pod kątem ich \"zgodności z naturą\". Trudno bowiem jako wzorzec&nbsp; przykładać tutaj zachowania obserwowane w świecie zwierząt., ponieważ życie istot ludzkich w og&oacute;le jest skrajnie nienaturalne (ich naturą jest kultura) a cele takiego życia daleko wykraczają poza cele pozostałych istot biologicznych , tj. podtrzymanie proces&oacute;w życiowych organizmu i prokreacje.&nbsp; Natomiast jednym z podstawowych cel&oacute;w ludzkiego życia (dla wielu wręcz jego sensem) jest budowanie i pielęgnowanie związk&oacute;w&nbsp; tworzonych na fundamencie mocnych więzi emocjonalnych (w tym r&oacute;wnież, w mniejszym lub większym stopniu, popędu seksualnego). Tak na marginesie -prowadzenie dyskusji w internecie r&oacute;wnież z całą pewnością \"naturalne\" nie jest.</p>
anonim2012.01.21 1:07
<p>Tymon - ale chrzanisz. Najprostyszym kryterium tego co jest zgodne z naturą a co nie jest choćby fakt, że to wszystko co jest zgodne z naturalnym stworzeniem potrafi wydać naturalnie potomstwo. A dwa geje co wydadzą? Naturalnie - to tak, że jeden organizm z danej pary zapładnia drugi. A geje co? Tasiemca sobie mogą przekazać - to wszystko. A człowiek nie jest sam w sobie źr&oacute;dłem decydowania o tym co jest naturalne a co nie jest. Czy jak zdecydujesz że grawitacja dla ciebie przestaje działać to rzeczywiście przestanie? twoja chora decyzja nic w tym nie zmieni i spadniesz na d..ę jak podskoczysz. Może ci się wtedy coś w głowie porobi żebyś zaczął myśleć jak normalny człowiek.</p>
anonim2012.01.21 1:20
<p><a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_441240\" href=\"../../../users/dane/login/marcin30006\"><cite>Marcin30006</cite> </a> napisał/a:</p> <p>\"...zwiazek hetoroseksualny, przyczynia sie (lub moze sie przyczyniac) do rozwoju spoleczesntwa, w odroznienu od zwiazku homoseksualnego. Taki nigdy nie stworzy dzieci, ktore pozniej wychowa.\"</p> <p>To ciekawe, jaki zatem interes ma państwo (społeczeństwo) w przyznaniu 60-letniej bezdzietnej kobiecie prawa do zawarcia zawiąku małżeńskiego, skoro raczej nie ma ona szans na urodzenie dziecka, a nawet gdyby taka możliwość sztucznie się otworzyła, to raczej (chyba się zgodzimy) nie powinna decydować się na macieżyństwo?</p>
anonim2012.01.21 1:27
<p>Marcin 3006 ma zupełną rację bo rozw&oacute;j społeczeństwa to przede wszystkim zdrowe więzi emocjonalne. Takie więzi daje tylko normalna rodzina - ojciec i matka. A nie jakiś facet jeden z drugim, z kt&oacute;rych jeden będzie udawał matkę. To tak oczywiste, że trzeba mieć takie poglądy jak Tymon by tego nie rozumieć - człowiek kultury?!, chyba kultury śmierci i zagubienia.</p>
anonim2012.01.21 1:35
<p><a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_441244\" href=\"../../../users/dane/login/czytaczfrondy\"><cite>Czytaczfrondy</cite> </a> napisał/a:</p> <p>\"Tymon - ale chrzanisz. Najprostyszym kryterium tego co jest zgodne z naturą a co nie jest choćby fakt, że to wszystko co jest zgodne z naturalnym stworzeniem potrafi wydać naturalnie potomstwo.\"</p> <p>Czyli czytanie książek nie jest naturalne, gdyż nie przyczynia się do wydawania potomstwa. Jasne i czytelne kryterium. Podstawowym celem aktywności seksualnej w świecie zwierząt (choć r&oacute;wnież chyba nie jedynym) jest rzeczywiście prokreacja, natomiast nie ma żadnych racji, aby uważać, że wydawanie na świat potomstwa jest jedynym, podstawowym i niezbędnym (w tym sensie, że zawsze musi być obecny) celem życia seksualnego człowieka. Przykładowo, celem jedzenia w świecie zwierząt jest pozyskiwanie energii, natomiast dla ludzi istotne są jednak r&oacute;wnież inne cele spożywania posiłk&oacute;w i np. nikt nie wym&oacute;wi się od wigilijnej kolacji argumentując, że jest najedzony.</p>
anonim2012.01.21 3:24
<p>@Tymon... Oczywiście, że czytanie książek, jak i noszenie okular&oacute;w, czy przejadanie się nie jest naturalne. Naturalne jest to, co służy podtrzymaniu życia i przekazaniu go następnym pokoleniom. Wszelkie odstępstwa od tej reguły zawsze będą zboczeniem, chorobą, niepełnosprawnościa itd.&nbsp;</p>
anonim2012.01.21 3:33
<p>Mnie natomiast zainteresował jeden aspekt omawianej w artykule sprawy: W JAKI SPOS&Oacute;B I PRZEZ KOGO SA FINANSOWANE ORGANIZACJE GEJOWSKIE ? Jeżeli jest ich w społeczeństwie niewiele, więc statystycznie nie dysponują większymi funduszami, więc skąd biorą się MILIONY dolar&oacute;w na finasowanie ich działalności, w kt&oacute;rych przekupywanie wysokich funkcjonariuszy państwowych jest zaledwie cząstką wydatk&oacute;w? Kto faktycznie wykorzystuje tę grupę społeczną dla ubijania swojego interesu? Jakiego? Czy sami geje nie widzą, że stali się ofiarami, albo lepiej - \"pożytecznymi idiotami\" w rękach ludzi z chorym spojrzeniem na świat i jego funkcjonowanie? Że są tylko narzedziem do pr&oacute;b zmiany stosunk&oacute;w społecznych, a gdy cel zostanie osiągniety, to zostaną opuszczeni przez swoich dotychczasowych mocodawc&oacute;w?</p>
anonim2012.01.21 8:35
<p>Tymon - na tyle ci brak zrozumienia człowieczeństwa, że mylisz pewne porządki. NIe mieszaj tego co jest istotą bycia człowiekiem - stworzeniem - bo to określa natura (biologia) a to co jest przejawem człowieczeństwa, jak np. czytanie książek, tradycje, kultura itp. Geje zachowują się wbrew naturze (biologii).</p> <p>Życzę ci Tymon abyś trafił kiedyś na wyspę, gdzie będą sami geje. Po 50 latach nie będzie tam już nikogo a wnuki normalnych, zdrowych ludzi przyjadą zobaczyć jakie to wielki działa \"kultury gejowskiej i gejowej cywilizacji\" powstały a zobaczą porozrzucane kości i wielką pustkę...</p> <p>Taka to twoja kultura gejowska - kultura zagubienia i śmierci...</p>