23.02.21, 11:55Screenshot Youtube - Sejm RP

Głosowanie w Sejmie. Jarosław Kaczyński wyjął kartę

W Sejmie 17 grudnia 2020 roku głosowana była ustawa o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych. Jak informuje „Rzeczpospolita”, lider PiS Jarosław Kaczyński najprawdopodobniej wyjął wówczas kartę do głosowania i formalnie nie był obecny.

Według informacji „Rzeczpospolitej” podobnie postąpić mieli najbliżsi współpracownicy Kaczyńskiego - minister obrony Mariusz Błaszczak, szef MSWiA Mariusz Kamiński, poseł Antoni Macierewicz czy wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

Dlaczego podjęto taką decyzję? Powody, jak informuje dziennik, są niejasne. Dziennikarzom udało się porozmawiać tylko z byłym wiceszefem MSWiA Jarosławem Zielińskim, który odparł że wstrzymał się od głosu, ponieważ nie wszystkie przepisy mu się ”podobały”.

dam/"Rzeczpospolita",Fronda.pl

Komentarze

observer2021.02.24 19:20
Czesi skarżą Polskę do TSUE za brak wody spowodowanej rozszerzeniem kopalni w węgla brunatnego.Ale tym się nie chwalą.Chowają łby w piasek i problemu nie ma.
Karol2021.02.24 19:16
To była Karta Dużej Rodziny.a tak na marginesie to ten ogier będzie płacił podatek bykowy.Jeszcze nie doczekał się potomstwa,a przecież ma kota.
JanP2021.02.23 13:53
A to gałgan żoliborski.
Hanys GórnoŚląski2021.02.23 12:39
Wyjęli karty do głosowania bo nie chcą sie podpisać pod "zielonym" idiotyzmem. jak można liczyć na słońce i wiatr w kraju gdzie pełnosłonecznych dni jest raptem 24 do 26 a wiatr ledwie dmucha i tylko na pomorzu i trochę w górach? Tylko debil może się pod tym podpisać.
ateusz2021.02.23 12:57
Jak się nie chcieli podpisać, to chyba mogli głosować przeciw?
Agnieszka2021.02.23 12:11
To nie umieli zagłosować PRZECIW? Uzależniają nas od rosyjskiego gazu, bo poddali się w sprawie węgla (zamiast rozwijać technologię nieszkodliwego jego spalania i nią ocalić polską gospodarkę). Elektrowni jądrowych nie mamy a wszelkie pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych jest kompletnie bezużyteczne, gdy przychodzi taka zima jak w tym roku) Hiszpania, która na to postawiła, stanęła. Do tego za parę dziesiątków lat te wszystkie farmy wiatrowe czy z fotowoltaiczne będzie trzeba utylizować i to dopiero się zacznie ekologiczny armagedon
ateusz2021.02.23 12:31
Nie ma "nieszkodliwych" technologii spalania węgla, w reakcji spalania węgla w tlenie powstaje dwutlenek węgla który jest gazem cieplarnianym i tego się nie da przeskoczyć. Górnictwo węgla kamiennego dewastuje środowisko naturalne, nie będę nawet wspominał ilu górników zginęło w tąpnięciach i wybuchach metanu, albo przedwcześnie umarło z powodu pylicy. Ponadto górnictwo kosztuje nas co roku grube miliardy, te wszystkie trzynastki, czternastki, deputaty węglowe i wcześniejsze emerytury pochłaniają astronomiczne sumy. Zamiast płacić 45-letnim górnikom za wczasy w ciepłych krajach pięc razy w roku, można by te pieniądze zainwestować w energetykę jądrową.
Michał Jan2021.02.23 13:06
Z elektrowni jądrowych wydobywa się para wodna, która ma znacznie większy potencjał do tworzenie efektu cieplarnianego. Co nie znaczy, że mamy z nich nie korzystać. OZE też nie są obojętne dla środowiska.
ateusz2021.02.23 13:17
A teraz powiedz jakie konkretnie ilości pary wodnej w ciągu roku wydobywają się z elektrowni jądrowej, i ile z tej pary wodnej skrapla się w atmosferze i wraca z powrotem na ziemię :) w przeciwieństwie do dwutlenku węgla.
o ...2021.02.23 14:27
... zamiast zadawać takie pytania najpierw zapytaj sam siebie: "jak to jest, ze UE z uporem godnym lepszej sprawy walczy z bezwonnym i bezbarwnym, a niezbędnym dla roślin (jak tlen dla ludzi) gazem?" oraz "jak porównawczo wypada wpływ CO2 na efekt cieplarniany w porównaniu do pary wodnej, metanu itd." oraz "jaki jest udział człowieka w emisji CO2 i czy ten wpływ ma jakiekolwiek znaczenie" oraz "w jakim stopniu na klimat wpływa aktywność słońca w porównaniu do wpływu gazów cieplarnianych" oraz "dlaczego zasobny i leniwy zachód wymaga 'kopa' aby ruszył 'doopę' i wziął się za jakakolwiek robotę, nawet bezsensowną, ale podtrzymującą symboliczny tylko wzrost gospodarczy niemiec i kto za to płaci?" Następnie rozważ dylemat: "jak to jest, że ta małolata Grecia, prawdopodobnie z zespołem Downa, jest słuchana przez polityków i naukowców z tytułami jak jakiś guru i co w związku z tym można sądzić o ich ilorazie inteligencji".
T.2021.02.23 14:42
1. Tak to jest, że dotykają nas zmiany klimatyczne. Jak masz więcej niż naście lat, to możesz je nawet zaobserwować na własnych oczach. Powoli zmienia nam się strefa klimatyczna, więc też rośliny i zwierzęta, a także choroby. Malaria niedługo będzie zwykłą europejską chorobą. Możemy im przeciwdziałać, albo zakładać, że nasze prawnuki będą miały fajne życie w habitatach, bo bez chłodzonego skafandra na zewnątrz podostają udaru. 2. Niemcy mają niski wzrost gospodarczy, bo są bogate. W którymś momencie przestajesz konsumować więcej (ile zjesz posiłków, ile kupisz samochodów, domów, komputerów?), a eksport też nie może rosnąć w nieskończoność. To normalna sprawa. Ale fakt, rozwój jest napędzany rozwojem technologii. 3. Greta stała się medialna, chociaż tylko powtarza to, o czym od kilku dekad piszą naukowcy. Politycy mało chętnie, ale się do tego powoli dostosowywali, stąd kolejne porozumienia. Ale nadal to takie udawanie było. Wyszło dziecko i palnęło prosto w twarz, że król jest nagi. Reszta to szoł medialny. Choć faktycznie - to, że politycy nie konsultują się z naukowcami może oznaczać jak inteligentni są. I działa to w dwie strony - brak takiej współpracy przeszkadza nam w odpowiedzi na zagrożenia, czego doświadczamy w pandemii. Bo decyzji i ograniczeń nie konsultuje się z naukowcami, tylko z specami od PR. A nawet jak bierze się jakiegoś naukowca, to głównie ma on być kwiatkiem do kożucha. Stąd jeden profesor zajmuje się obroną rządu, a drugi jego atakowaniem. Zamiast tego warto by mieć zespół specjalistów, który by to przedyskutował i dopiero podał wiążące rekomendacje.
BieS2021.02.23 23:10
Swego czasu nawet naukowcy, którzy prowadzili badania związane z ociepleniem i chyba nawet dostali Nobla przyznali się, że oszukiwali w wynikach badań. Klimat zmienia się cyklicznie i nic na to nie poradzimy, za chwilę możemy mieć namiastkę lodowca i co wtedy.
ateusz2021.02.23 15:21
"walczy z bezwonnym i bezbarwnym, a niezbędnym dla roślin (jak tlen dla ludzi) gazem" Wszystko zależy od stężenia. Tlen też jest nam niezbędny, i fajnie się oddycha gdy jest go 21% w atmosferze. Ale spróbuj pooddychać 100% tlenem przez tydzień, albo zapytaj jakiegoś nurka czym się kończy zatrucie tlenowe.
BieS2021.02.23 22:57
Ty też wytwarzasz dwutlenek węgla i powiększasz efekt cieplarniany. Oszołomstwo zielone już chce ludzi i zwierzęta utylizować bo tak się przestraszyli końca świata a nie mają gdzie pójść bo przecież niebo wg nich nie istnieje.
T.2021.02.23 14:32
Różnica jest taka, że jak w atmosferze zrobi się za dużo pary wodnej to spadnie deszcz. Jak za dużo CO2, to nie spadnie deszcz suchego lodu, tylko się gromadzi. Para wodna nie ma tutaj za wiele do rzeczy. Technologii spalania węgla pod ziemią nikt nie stosuje, bo jest prawdopodobnie bez sensu, a i tak emituje CO2. Oczywiście można go potem znowu wtłaczać pod ziemię, ale termodynamika uczy nas, że oznacza to, że do tego źródła energii trzeba by dokładać energii, czyli kompletna nieopłacalność. Technologia jądrowa ma swoje plusy i minusy, a OZE głównie plusy. Oczywiście, gdy zrobisz je z głową - oprzesz się o cały miks, przebudujesz sieć i rozważysz skrajne scenariusze (jak śnieg w Hiszpanii - coś co się dzieje raz na dekadę może?). Ale lepiej pomarudzić i dopłacać do nierentownych rozwiązań.
BieS2021.02.23 23:30
Po co się wysilasz, znawcą to ty nie jesteś bo musiałbyś jeszcze powiedzieć, że para wodna skraplając się oddaje ciepło do atmosfery. To dziecko, na które się powołują tzw autorytety to tylko lewackie zidiocenie świata.Poprawność polityczna w lewaczejącym świecie jest już karykaturalna i to jest problem globalny na teraz. Utopijne teorie rodzą karykaturalne wizje, które agresywnie są narzucane jako jedynie słuszna prawda.