04.06.14, 10:42Będzie interpelacja ws. znikających "ojców" i "matek"! (fot. Melbia/Sxc.hu)

Górski dla Fronda.pl: Złożę interpelację ws. znikających „ojców” i „matek”

Portal Gosc.pl zauważył, że z formularzy zgłoszeniowych niektórych szkół zniknęły słowa „ojciec” i „matka”. Zastąpiono je enigmatycznym hasłem „rodzic pierwszy” oraz „rodzic drugi”. Zapytaliśmy posła Artura Górskiego, o czym to świadczy?

„Z polskiej oświaty na siłę ruguje się pojęcie ojca i matki, a MEN twierdzi, że nie ma na to wpływu. Kompletny absurd. Urzędnicy po prostu w tej sprawie umywają ręce, bo w gruncie rzeczy popierają tę zmianę, a zasłaniają się jakąś firemką, która jednak musiała wcześniej wygrać przetarg rządowy, by obsługiwać polską oświatę. I nie ma możliwości, by MEN nie miał wiedzy, jakie oprogramowanie do zarządzania oświatą i jakie formularze do szkół proponuje wrocławska firma Vulcan” –komentuje w rozmowie z Fronda.pl parlamentarzysta.

Górski dodaje: „Oznacza to, że MEN świadomie nie zadbała, by na tych formularzach były pojęcia ojca i matki, a dziś po prostu kłamie. Pytanie tylko, czy była to inicjatywa MEN czy tej firmy i jaka była motywacja tej zmiany, w której na siłę szuka się drugiego, gorszego rodzica, stygmatyzując go”.

W rozmowie z Fronda.pl poseł Artur Górski zapowiedział złożenie interpelacji poselskiej ws. znikających sformułowań „matka” i „ojciec”.

MaR

Czytaj także: "Ojciec" i "matka" znikają ze szkolnych formularzy

Komentarze

anonim2014.06.4 10:46
No i dobrze. Ojciec to ojciec, matka to matka.
anonim2014.06.4 10:47
Ewentualnie opiekun prawny gdy w grę wchodzi np. rodzina zastępcza.
anonim2014.06.4 10:56
Mam pytanie, co dzieci Krzyśka Bęgowskiego wpisują w formularz?
anonim2014.06.4 10:56
:)
anonim2014.06.4 10:56
@Matka-Polka No właśnie, i problem pojawia się, gdy tą rodziną zastępczą, czy też adopcyjną, jest para gejów... :)
anonim2014.06.4 10:56
Ale czy rodzic DRUGI to nie dyskryminacja? Rodzic PIERWSZY jest inny ....
anonim2014.06.4 10:57
A firma Vulcan tylko w postkomuszym układzie może sprzedawać swoje gnioty.
anonim2014.06.4 11:00
A właściwie dlaczego zależy im na słowie rodzic??? dlaczego nie opiekun prawny??? dlaczego w PRAWIE wprowadza się takie gnioty ??? czy nie chodzi o zniszczenie słowa RODZIC ? Gramsci w 100%
anonim2014.06.4 11:00
+
anonim2014.06.4 11:01
" Zastąpiono je enigmatycznym hasłem „rodzic pierwszy” oraz „rodzic drugi”. " Jewrokomuszenie po prostu ....
anonim2014.06.4 11:06
@grzechol "No właśnie, i problem pojawia się, gdy tą rodziną zastępczą, czy też adopcyjną, jest para gejów... :)" Proszę się douczyć w kwestii polskiego prawa. Jak na razie (i co daj Boże jeszcze dłuuuuugo) w polskim prawie rodziną zastępczą czy adopcyjną nie mogą być homoseksualiści. Tak więc problem podnoszony jest całkowicie wydumany i nie mający odzwierciedlenia w polskiej rzeczywistości prawnej.
anonim2014.06.4 11:11
Dziękuję diakonie. Uprzedził mnie Pan z komentarzem. Co do tego tylko czy pytanie jest nie uzasadnione......Oby tak było. natomiast tak wiele się pisze o żądaniach środowisk progejowskich i o ich dużym wpływie...Mam nadzieję, że takie pytanie pozostanie również bezzasadne za lat np. 10.
anonim2014.06.4 11:25
@dk. Jacek Jan Pawłowicz @Matka-Polka "w polskim prawie rodziną zastępczą czy adopcyjną nie mogą być homoseksualiści" Bzdura. Małżeństwo geja z lesbijką jak najbardziej może być rodziną zastępczą lub adopcyjną. Mój komentarz był trochę z przymrużeniem oka - nie jestem zwolennikiem adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Jednak są tu również inne, równie ciekawe aspekty. Kto oglądał "Seksmisję"? Co, gdy dziecko ma... wyłącznie matkę? To nie jest fantastyka - partenogeneza występuje w przyrodzie. Co prawda u ssaków musi być zaindukowana sztucznie, nie są znane naturalne przypadki, ale jednak jest możliwa.
anonim2014.06.4 11:34
Ja nie umiałabym wypełnić takiej ankiety. Jestem matką, czy to będzie rodzic pierwszy czy drugi? Przecież oboje z mężem zostaliśmy rodzicami w tym samym momencie?
anonim2014.06.4 11:55
MEN i ZNP to instytucje bardziej czerwone niż się komuś wydaje. ZNP otwarcie angażuje się politycznie, a MEN, dla odmiany, załatwie sprawy po cichu.
anonim2014.06.4 11:56
MEN i ZNP to instytucje bardziej czerwone niż się komuś wydaje. ZNP otwarcie angażuje się politycznie, a MEN, dla odmiany, załatwia sprawy po cichu.
anonim2014.06.4 11:57
@grzechol Kto w Polsce może stać się rodzicem adopcyjnym? Ustawowo uregulowane jest to przez artykuł 114 §1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego "Przysposobić może osoba mająca pełną zdolność do czynności prawnych, jeżeli jej kwalifikacje osobiste uzasadniają przekonanie, że będzie należycie wywiązywała się z obowiązków przysposabiającego". W myśl tego przepisu adoptować może małżeństwo bezdzietne, bądź posiadające własne dzieci lub też osoba nie będąca w związku małżeńskim. Jednak przysposobić wspólnie mogą tylko małżonkowie (art. 115 §1). Nie może ubiegać się o wspólną adopcję np. związek konkubencki. Tak więc nie może adoptować dziecka para homoseksualna. Owszem moze to zrobić singiel, ale wcześniej przeprowadzany jest szczegółowy wywiad i nie sądzę aby umknęło uwadze tych osób, że facet jest gejem i żyje z drugim facetem. Obecnie nawet heteroseksualny, samotny, dobrze sytuowany mężczyzna, miałby wielkie problemy z taka adopcją. Na niekorzyść przemawiają po prostu fakty. 98,6% spraw dotyczących opieki nad dziećmi wygrywają kobiety. Pierwszeństwo zawsze mają małżeństwa.
anonim2014.06.4 12:12
No i naszych oczach znika wolność, dzisiaj nie bedzie ojca matki tylko rodzic1 albo rodzic2, jutro bedziesz miał w aucie kod RFID zeby było wiadomo gdzie jest Twoje auto w razie wypadku a pojutrze beda wpinac dzieciom chipy pod skóre żeby rodzice wiedziały gdzie sa ich pociechy oczywiscie wszystko okraszone bedzie kilka lat propaganda jakie to cool and future a kto bedzie sie sprzeciwial rzadowi to bedzie ciemniak
anonim2014.06.4 12:29
Kolejny raz powtarzam: to skutek socjalizmu w oświacie ! MEN należy wysadzić w powietrze, zwolniwszy uprzednio urzędników , teren zaorać, posypawszy solą. Za nasze własne, podatników pieniądze mamy ten wielki problem, który robi nam wbrew naszej woli !
anonim2014.06.4 12:51
Rodzic 1 - koń, rodzic 2 - oślica, dziecko - muł. Ale to jeszcze pół biedy! Rodzic 1 - pedzio, rodzic 2 - pedzio, dziecko...? No właśnie, jak spłodzone, jakimi drogami się urodziło, bo przecież nie rodnymi! Przez odbyt, czyli kloakę?! Czyli, prosto nazywając, gówno, nie dziecko! Chyba, że "adoptowane"... Przecz oblechy ze swymi odbyciarskimi łapami od dzieci!
anonim2014.06.4 13:32
o tym w głównych wiadomościach nie powiedzą, a szara eminencja Tusk z kolesiami robi swoje...
anonim2014.06.4 15:34
@ CARTBLANC Ale taki automatyzm, czy to by aby nie była dyskryminacja męskiego rodzicielstwa (zwanego też niegdyś "ojcostwem" ;-) ), że jest niby takie tylko "wtórne"? Jakoś nie widzę tu przemyślenia dogłębnie całej sprawy przez naszych "antydiskryminalistów". ;-)
anonim2014.06.4 23:05
Wydaje mi się, że wprowadzenie określeń "rodzic 1" i rodzic 2", to nie tylko ukłon wobec opiekunów homoseksualnych, które są "niedyskryminacyjne". Ponieważ nie mają oni umocowania prawnego, a każdy rozsądny człowiek uzna, że nawet w parze gejowskiej, któryś może być biologicznym ojcem, a drugi jedynie opiekunem a nie "rodzicem", więc takie rubryczki nawet wobec nich są cokolwiek karykaturalne. Zdecydowanie bardziej jest to ukłon wobec postulatów genderystów, dla których płeć biologiczna nie ma większego znaczenia, skoro lansują swój potworek pojęciowy - "płeć kulturową". W tym ujęciu nie jest ważne czy ktoś jest mężczyzną lub kobietą, czyli ojcem lub matką, bo przecież te "role" można według nich "kulturowo" zmienić. Dla genderysty pojęcie "ojciec", to tylko pełniona "rola", a nie fakt biologiczny, więc równie dobrze ktoś, kto pełni "rolę ojca", może być kobietą. W takim przypadku wprowadzenie pojęcia "rodzic1" i "rodzic2" będzie według nich zasadne, gdyż pozwoli to oddzielić pełnioną "rolę" od płci biologicznej rodzica.
anonim2014.06.4 23:08
Takie formularze to ukłon wobec postulatów genderystów, dla których płeć biologiczna nie ma większego znaczenia, skoro lansują swój potworek pojęciowy - "płeć kulturową". W tym ujęciu nie jest ważne czy ktoś jest mężczyzną lub kobietą, czyli ojcem lub matką, bo przecież te "role" można według nich "kulturowo" zmienić. Dla genderysty pojęcie "ojciec", to tylko pełniona "rola", a nie fakt biologiczny, więc równie dobrze ktoś, kto pełni "rolę ojca", może być kobietą. W takim przypadku wprowadzenie pojęcia "rodzic1" i "rodzic2" będzie według nich zasadne, gdyż pozwoli to oddzielić pełnioną "rolę" od płci biologicznej rodzica.
anonim2014.06.5 16:33
@follador "będziecie to musieli uregulować prawnie wcześniej czy później - czy to się niektórym podoba, czy nie" Ale po co? Po co tworzyć coś z czego i tak nikt nie będzie korzystał. Konserwatyści mają małżeństwa - świeckie i religijne. "Postępowcy" mają za to "wolne związki"/"wolną miłość". I jest Ordnung! Poza tym homoseksualiści i tak niechętnie z tego korzystają http://www.pch24.pl/pederasci-nie-sa-zainteresowani-homo-malzenstwami,2635,i.html . Przecież „postępowcy nie biorą opcji małżeństwa (nawet świeckiego) bo to „średniowiecze”, „zaścianek”, nikomu nie potrzebny „papierek” itd. No chyba, że „postępowcy” cofają się (w rozwoju) – wtedy zrozumiem. Homoseksualiści powinni wziąć przykład z prezydenta Hollande - żyć w konkubinacie. Przecież od pół wieku na Zachodzie lewactwo wmawia, że małżeństwo to przeżytek, ciemnogród, zacofanie itd. Przez tyle lat lewactwo wieszało psy na instytucji małżeństwa. Teraz nagle zachciało się im małżeństwa? Himalaje hipokryzji!!! "eśli pewnego razu (w co wątpię) zechce mi się przyjechać do Polski z mężem i dzieckiem (którego na razie nie posiadam) musi być ono traktowane jak moje dziecko. Koniec, kropka. I możecie sobie tupać nóżkami" Jak przyjedzie arab to też musimy uznać 4 żony? "Walczcie dalej, wyjdzie wam to bokiem. Albo się zmienicie, albo ludzie od was odejdą. " Jakoś protestanci w większości przyjęli "postępowe" zmiany i tłumów nie widać. Natomiast FSSPX mimo tradycjonalizmu nadal prężnie się rozwija i to na całym świecie.
anonim2014.06.5 17:21
@follador ... "Obyczaje się zmieniają, a Polska jest na takiej samej drodze jak Hiszpania - w Castilla, Katalonii i na północy kościoły stoją puste." To tam tylko geje teraz mieszkają? Dobrze wiedzieć planując trasę wycieczki do Hiszpanii, by omijać takie miejsca szerokim lukiem.
anonim2014.06.8 11:18
@Kropelka: Jak możesz używać komputera? Przecież jego prototyp skonstruował pewien angielski gej (zresztą zaszczuty potem przez osóbki Twojego pokroju zapewne)!To jest brak konsekwencji. Albo jesteś homofobką naprawdę i nie używasz ŻADNYCH wynalazków osób homoseksualnych, albo używasz tych wynalazków, ale wówczas nie masz moralnego prawa do potępiania. Przemyśl to ;-)
anonim2014.06.11 23:24
@dosadny… Ja nie neguję tego, że niektórzy homoseksualiści mogą być nawet wybitnymi postaciami w dziedzinach, którymi się zajmują, i nie widzę powodu, dla którego nie miałabym czytać ich literatury, oglądać malowanych przez nich obrazów, słuchać skomponowanej przez nich muzyki, czy korzystać z wymyślonych przez nich urządzeń. To, co neguję, to styl życia homoseksualistów, tak samo jak bym negowała styl życia osób heteroseksualnych, zachowujących się według mnie niewłaściwe ze względu na moje poglądy.