11.07.16, 16:33

GW, Lis jak Radio Erewań

Radio Erewań znowu nadaje! Media Michnika, Sorosa i Lisa, nie ustają w tworzeniu Matriksa dla swoich czytelników.

Przez dwa tygodnie odpoczywałem od wojny polsko-polskiej, ale wystarczyła pobieżna lektura kilku artykułów na temat zakończonego w Warszawie Szczytu NATO, aby upewnić się, że wszystko jest po staremu.

Mimo ewidentnego sukcesu ekipy Antoniego Macierewicza, przedstawianego za poprzednich rządów jako niezrównoważonego psychopatę, opozycja nie ustawała w hejtowaniu tego niezmierne ważnego dla Europy Środkowej wydarzenia.

To nic, że na Północnym-Wschodzie będzie stacjonował międzynarodowy batalion, a Polska sprzeda uzbrojenie naszym sąsiadom na koszt zachodniego podatnika. To nic, że nasz kraj przechodzi z funkcji uległego petenta do naturalnej roli mocarstwa regionalnego.

Dla funkcjonujących w Matriksie pookrągłostołowym, prezydent Barack Obama nie przyjechał wcale na Szczyt NATO, lecz na marsz KOD, wyłącznie po to, aby pochylić się nad brakiem demokracji w naszym kraju. Notabene powszechnie wiadomo, odchodzący prezydent USA, kraju, gdzie policjanci zabijają Czarnych, a Czarni – białych policjantów, Senat blokuje zmiany w Sądzie Najwyższym, problemów z demokracją nie ma.

Dlatego należało najpierw przez pół roku deprecjonować rolę własnego kraju jako gospodarza konferencji, a potem tak manipulować słowami Obamy, żeby wyszło jak zaplanowano, a wiadomo, że nie wyszło nic, bo na demonstrację przyszedł jedynie zmizerniały Michnik w klapkach.

Możemy być pewni, że Radio Erewań będzie wciąż na fali. Za niedługo usłyszymy, że Macierewicz potajemnie pracuje nad zmianą słów polskiego hymnu z „Dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy”, na: „Dał nam przykład Victor Orban….”.

Wiadomo, że dla USA lepszy taki kraj, który wysyła na żądanie swoich wojaków na drugi koniec świata w celu „budowania demokracji”, kupuje zdezelowany sprzęt, udostępnia więzienia do tortur i nie żąda nic w zamian. Jednak Polska się zmienia i widać to było podczas spotkania w Warszawie. Nie zmienią tego niechętne zmianom nad Wisłą komentarze masonerii w stylu Olechowskiego, Albright czy Washington Timesa.

 

Tomasz Teluk