21.11.20, 14:21Fot. screenshot - YouTube (Dobre Media Nowej Ewangelizacji)

Gwiazda Top Model o tym, jak być katolikiem w show-businessie

Św. Franciszek Salezy przekonywał, że Bóg powołuje do świętości każdego człowieka a świętość można osiągnąć w każdym stanie i profesji. Są jednak zawody, które sprawiają, że życie zgodne z katolicką wiarą zdaje się być szczególnie trudne i wymagające. O tym, jak pogodzić wiarę z aktywnością w show-buisnessie, w rozmowie z KAI, opowiedział Szymon Reich.

Szymon Reich jest muzykiem i ewangelizatorem. Popularność przyniósł mu udział w programie „Top Model”. Od siedmiu lat, jak przekonuje, stale się nawraca i opowiada o Jezusie w różnych środowiskach.

Samotnie wychowywała go mama. Swoje dzieciństwo spędził na osiedlu, gdzie „było dużo zagubionych dzieciaków”. Nie mając w domu ojcowskiego autorytetu, szukał go gdzie indziej.

- „Z perspektywy widzę, że robiliśmy głupie rzeczy, które w tym środowisku dałyby nam szacunek i jakiś status. Każdy z nas chciał być kozakiem, do którego nikt nie podskoczy” – opowiada.

Wówczas poznał człowieka, który pokazał mu inny sposób na życie. Był to ksiądz.

- „Ksiądz wręcz mentoringowo przeprowadzał mnie przez życie. Na przykład zabrał mnie do swego rodzinnego miasta, do swoich dawnych kolegów, z którymi się kiedyś zadawał i pokazał mi, jak oni skończyli: Zobacz, to są tacy ludzie jak ci, których uznajesz za autorytety i którym chcesz się przypodobać” – wspomina.

Został ministrantem. Każdej niedzieli uczestniczył we Mszy św.

- „Ksiądz skrupulatnie tego przestrzegał, a ja brałem w tym udział. Dzięki niemu zobaczyłem, jak to jest żyć z Bogiem. Nauczyłem się modlić. Pamiętam, że kiedyś ksiądz zaproponował, żebyśmy pomodlili się za mojego tatę. Odmówiłem, mówiąc, że mój tata to ch…, bo nas zostawił. Wtedy ksiądz mi powiedział, że jestem dla niego jak syn. To było bardzo mocne. Miałem wtedy 15 lat” – mówi.

W ten sposób Szymon zaczął interesować się Bogiem, Kościołem i sposobem życia, jaki ten Kościół proponuje.

- „Wiara w Boga dała mi życiowy optymizm. Ostatnio modliłem się: Panie Boże, dziękuję Ci za wszystko. Taki nawyk, który rozwesela mi dzień… Ale przekminiłem to sobie i doszedłem do wniosku, że dziękowanie za wszystko, co się dzieje jest po prostu stwierdzeniem, że mimo wszystko warto żyć. Choć przecież nie zawsze jest kolorowo. Za to jestem szczególnie wdzięczny Bogu, że dziś jestem w stanie patrzeć na świat z innej perspektywy – z perspektywy miłości” – podkreśla, dodając, że wszystkie swoje życiowe sukcesy zawdzięcza Jezusowi.

W rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną Szymon Reich odpowiada na pytanie, jak być katolikiem w show-businessie:

- „Świat show-bussinesu nie jest całkowicie próżny i pozbawiony wartości. Każde środowisko rządzi się swoimi prawami. Trzeba je odkryć i dopiero wtedy można stwierdzić, na ile chce się mieć z nim do czynienia. Poznałem w show-businessie sporo ludzi wierzących. Ale warto patrzeć na ludzi jako ludzi, a nie przez pryzmat tego, czy są wierzący, czy niewierzący. Bo od każdego możemy się czegoś nauczyć. Każdy może być wartościowym człowiekiem i w wielu sprawach bardziej wzorowym chrześcijaninem niż ja. Po prostu pochodzimy z różnych środowisk, mamy inne historie życiowe, inne doświadczenia, dlatego wierzymy, w co wierzymy. Generalnie trzeba otworzyć się na taki scenariusz, w którym ja jako chrześcijanin wcale nie jestem lepszy. I dopiero wtedy można poznawać ludzi na płaszczyźnie, na której jesteśmy sobie równi: kim jesteś? – daj mi się poznać!” – przekonuje.

- „W show-businessie z definicji dużo się dzieje na pokaz. Ale w Kościele też jest trochę show. Ksiądz w sytuacji oficjalnej mówi inaczej, niż kiedy cię zna. To, że ludzi są trochę inni publicznie, może wynikać z faktu, że pełnią pewną funkcję, odgrywają jakąś rolę. Na ile ta rola jest prawdziwa dowiadujesz się, poznając tę osobę” – dodaje.

kak/KAI

Komentarze

lepiej niech Fronda2020.11.21 17:30
modli się o wychwalaną tutaj Edytę Górniak, bo ma depresję po atakach mediów , poniekąd słusznych, ale Fronda się zlitowała i tylko o zachęcaniu przez nią do miłości napisała... O "statystach w szpitalach" już jej odpuścili, no nie co się pastwić, show-biznes w końcu
jeśli połączenie chrześcijaństwa z biznesem2020.11.21 17:23
to polecam książkę : 'Najszczęśliwsi na świecie" Demosa Shakariana
Anonim2020.11.21 17:24
ale show tam nie było, tylko czysta, prawdziwa wiara
Anonim2020.11.21 16:21
Showbiznes jest ściekiem płynącym w rzece dekadencji. Jeżeli ktoś chce płynąć tym ściekiem i mieć inne poglądy, jest natychmiast niszczony, wyśmiewany. Poradzą tam sobie tylko nonkonformiści, z silnym charakterem. Ale i tak, ktoś kto dłużej tkwi w tym gownie i szmalu nie uważa za Boga, prędzej czy później postanowi dać stamtąd drapak. Lepiej "być" wśród zwykłych mądrych ludzi, a nie "mieć" żyjąc w bandzie kolektywnie "myślących" durni, nierobów i darmozjadów, opłacanych szmalem swych idoli, których owe "gwiazdy" mają daleko w d....
matis892020.11.21 16:13
Sprawdzam i widzę że on też występował w tym burdelu Hotel Paradise. Frondo schodzisz na dno promując takie wartości. Czyste lewactwo, kłębowisko żmij, siedlisko szatana i ludzie kłamią że trwając w tym są blisko Boga. Już mniej obłudni są ci co w tym trwają, też są z tego zadowoleni, ale nie powołują się na Boga jak ten lewak taki sam jak reszta lewactwa.
Anonim2020.11.21 16:22
a gdzie sprawdzasz? podaj link
np2020.11.21 17:21
https://www.radiozet.pl/Rozrywka/Plotki/Hotel-Paradise-uczestnik-Szymon-Reich-komentuje-udzial-w-programie
Irka2020.11.21 23:00
matisie89..." Może i występował! Nie wiem...? Każdy błądzi, ale każdy też ma prawo powstać z grzechu i się nawrócić i zacząc inaczej żyć! A on jak widać tak zaczął, bo się nawrócił!! Nie rozumiesz tego??? To tak jak z upadkiem! Przewrócisz się i co leżysz? Nie, bo się podnosisz i wstajesz...! Tak samo i tu! On też się podniósł ze swojego bagna grzechu! .. Nie ma ludzi bez grzechu!
matis892020.11.21 23:11
Po występie w burdelu Hotel Paradise i antychrześcijańskim TopModel był z tego zadowolony i chyba dalej jest. Jeżeli znasz jego wypowiedź że tego żałuje, już nie popiera i się nawrócił to podrzuć. Bo zdaje mi się że do tego burdelu to szedł już ''nawrócony''.
Anonim2020.11.21 16:10
"Na długo przed podziałem Polski Rosjanie czuli się tam jak u siebie w domu. Pojęcie niepodległego, odgraniczonego od zewnątrz państwa już nie istniało i było rzeczą najpewniejszą, że Polska, gdyby nie uległa rozbiorom, stałaby się prowincją rosyjską. Gdyby tego wszystkiego nie było i gdyby Polska była państwem zdolnym do obrony, to trzy mocarstwa nie przystąpiłyby tak łatwo do jego rozbioru, te zaś mocarstwa, które najbardziej były zainteresowane w utrzymaniu Polski, jak Francja, Szwecja i Turcja, mogłyby współdziałać zupełnie inaczej celem jej utrzymania." Carl von Clausewitz
Co to jest aborcja2020.11.21 15:19
wg. starego-nowego określenia metodą marksistowską, tj. żydowską"? . . . Aborcja jest DOBREM! . . . Tak to określił "etyk, moralista, filozof" i chüj wie jeszcze co, prof. doktor Hertrich-Woleński, cyt.: "dziewczyny, dobro zwycięży!!!" - - - - Dobro, tj aborcja zwycięży! - - - Ten stary chüj z brzuchem do kolan, 80-letni parch i "dziewczyny"... Nie na świecie takiej VIAGRY.
matis892020.11.21 15:13
Gada lewackie farmazony. Wystarczyło by żeby w tym showbiznesie zachował się faktycznie jak katolik i powiedział że złem jest aborcyjne mordowanie dzieci, że złem jest gej sodomia i LZPKNTB+, a adopcja dzieci przez sodomitów to pedofilia, że invitro jest złem..... i żadnej kariery by nie zrobił, a to środowisko by go zniszczyło i wywaliło by na zbity pysk. Chcesz być w tym biznesie to katolikiem być nie możesz, musisz być prostytutką. Proste. Zresztą facet w Top Model ??? Samo w sobie katolickie to to nie jest, ani męskie, raczej pedalskie i antychrześcijańskie. To tak jakby dawać rady jak być katolikiem w pornobiznesie, albo jak zachować katolicyzm w prostytucji. Jeżeli ksiądz go kierował i został top modelem, to raczej ten ksiądz go zwiódł.
Po 11 ...2020.11.21 14:53
Jak być katolikiem w show-businessie? Po prostu być sobą. Zwykłym homoseksualnym modelem.
Aleks.2020.11.21 23:14
Po 11..." ! Lechu, co ty pleciesz...?! Piszesz dokładnie o sobie, tak jak jest z tobą! .... Co ci takie życie dało...? NIC DOBREGO ...!!! Jesteś już bardzo starym człowiekiem i nic nie zmądrzałeś przez te lata....! Nie miałeś i nie masz rodziny, ani żony, ani dzieci....! Liczyło się dla ciebie tylko "homo-niewiadomo", krzywdzenie dzieci...itp...! Nawet siostra się ciebie wyrzekła, chyba wiesz za co...? Czyżby nie za pewne "zabawy" z jej dziećmi...? Jesteś sam,... sam jak kołek w płocie....To jest życie..?! Zmarnowałeś je...! Współczuję!