21.08.18, 17:10zdj. screen Youtube/Yach Paszkiewicz

Jak KODziarze Wiśniewskiego pokochali. Za... piosenkę sprzed sześciu lat!

Michał Wiśniewski jest artystą, który, choć szczyt popularności i "złote lata" ma już za sobą, to wciąż wzbudza emocje. Obserwując działalność lidera Ich Troje, można wysnuć jeden wniosek: jego dewizą jest, że nieważne, co będą o nim pisać, byleby w ogóle pisali. 

Muzyk potrafił sprzedać nie tylko swoją muzykę, ale też życie rodzinne, zawsze wyróżniał się także wyglądem. O polityce wypowiada się raczej rzadko, z całą pewnością trudno nazwać go "fanem" PiS-u czy PO. Dlaczego więc w ostatnim czasie Michała Wiśniewskiego tak bardzo pokochali przeciwnicy rządu Prawa i Sprawiedliwości? Za wyjątkowo ostrą piosenkę, która, jak się wydaje, uderza w polskich polityków. 

"Generalnie nie przepadam za Wiśniewskim ale trudno się nie zgodzić ze słowami jego utworu... Szanuje za to że nie milczy jak niektórzy "artyści"..."- napisała użytkowniczka Facebooka, która udostępniła na swojej tablicy teledysk do piosenki Wiśniewskiego "Jaki pan, taki kram". Dość mało znanej i, uwaga, uwaga, pochodzącej z płyty, która ukazała się w 2012 r. Nie rządziło wtedy Prawo i Sprawiedliwość, a koalicja PO-PSL. 

Nie przeszkadza to jednak niektórym zachwycać się tym, że "Wiśniewski wali w PiS". 

Można dyskutować, czy piosenka jest o politykach PiS, o politykach PO, czy też może w ogóle o wszystkich ekipach, które rządziły Polską po 1989 r, Jedno jest pewne: słowa piosenki nie są nawet autorstwa Michała Wiśniewskiego, ale Andrzeja Wawrzyniaka, z którym lider Ich Troje współpracował przy płycie, z której pochodzi niniejszy utwór. 

Warto również zwrócić uwagę na to, co o piosence ma do powiedzenia sam autor tekstu. Oto komentarz Andrzeja Wawrzyniaka pod teledyskiem na YouTube:

"Napisałem tę piosenkę lata temu, bo nie mogłem pogodzić się z faktem, że życie społeczne bardzo często zależy od miernot intelektualnych, które dziwnym trafem znajdują się na szczytach władzy. Dziś zamieszczam ją po to, by wszyscy ci, którzy aspirują do miana reprezentanta (mojego i innych), na wszelkich szczeblach władzy w tym poturbowanym kraju, w każdej godzinie swojej przyszłej kariery pamiętali, że idą na służbę społeczną, a nie po laury, zaszczyty i pieniądze. Bardzo proszę o zaniechanie wszelkich komentarzy pod tym postem, które miałby mieć konotacje personalne. Niech ta bardzo ważna dla mnie piosenka będzie dla każdego z nas (dla mnie też) przyczynkiem do zerknięcia wyłącznie we własne sumienie."

yenn/Facebook, Youtube, Fronda.pl