25.10.17, 18:00fot: Youtube

Janusz Śniadek dla Frondy: Prezydent i Prezes to mężowie stanu, znajdą rozwiązanie

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Dlaczego dochodzi, aż do tylu spotkań pomiędzy prezydentem, a prezesem Kaczyńskim w kwestii reformy sądownictwa, czy różnice o której jest spór muszą mieć miejsce, nie można byłoby się ich pozbyć, wykreślić ich z projektów?

Janusz Śniadek, były przewodniczący „Solidarności”, klub parlamentarny PiS: To co budzi największy niepokój i zniecierpliwienie, to to, że sprawa ta, tak bardzo się przedłuża. Sprawa reformy sądownictwa jest niesłychanie ważna i konieczna trzeba dokonać jej bezzwłocznie. Ja osobiście wywodzę się z Gdańska, gdzie w sposób szczególny kwestia połączenia zmian organizacyjnych ze zmianami personalnymi wydaje się być wyjątkowo konieczna. Pozostawienie tej grupy nadzwyczajnej kasty w sposób nietknięty, nawet zmieniając system nic nie zmieni. 

Prezydent tuz po wizycie w Finlandii, ma po raz kolejny spotkać się z prezesem PiS. Czy taki -proponowany - termin kolejnego spotkania oznacza, że prezydent również szybko chce sprawę zamknąć?

To, że panowie mają się spotkać po raz kolejny jest wiedzą powszechną. Patrząc na wypowiedzi obu stron, można wyciągnąć wniosek, że jesteśmy coraz bliżej ostatecznego uzgodnienia konsensusu. Bardzo dobrze, że te konsultacje toczą się za zamkniętymi drzwiami, większość może tylko domyślać się czego spór się tyczy. Ja, jestem wewnętrznie przekonany, że racje stanu Polski zwyciężą. Wierzę w to, że obaj panowie, są mężami stanu tej klasy, że w odpowiednim czasie dojdą do porozumienia.

Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że obie strony będą musiały iść na ustępstwa. Wiemy, że PiS takie ustępstwa względem pana prezydenta już wykonał. Czy również pana zdaniem prezydent będzie skłonny, aby wyjść PiSowi naprzeciw?

Szczegóły rozmów prezydenta z prezesem PiS są niejawne. Bardzo dobrze, że nie odbywają się one w formule „Big Brothera”. Ważne jest to, że znaczna część kwestii uzgadniania jest na piśmie, przez co można spodziewać się ogromnej precyzji tych projektów. Dotychczas PiS poszło na ogromne ustępstwa, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pana prezydenta. Fakt ten jest dobrym prognostykiem na to, że po obu stronach jest świadomość powagi sytuacji i odpowiedzialności za Polskę. Najważniejsze, aby do tego porozumienia doszło jak najszybciej.

Co podpowiada Panu intuicja? Czy do końca roku będziemy mogli mówić o zamknięciu sprawy?

Dla mnie zamknięciem sprawy będzie podpis prezydenta na uchwalonych ustawach. Natomiast nie sposób przewidzieć w tej chwili jakie trudności mogą jeszcze się pojawić. Byłoby bardzo dobrze, gdyby ta ustawa została uchwalona i weszła w życie nie później jak na początku przyszłego roku.  

Dziękuję za rozmowę.