31.08.19, 12:30

Jerzy Bukowski: Czy można zabronić dzieciom wstępu do restauracji?

To pytanie pada coraz częściej nie tylko w Polsce. Jedni uważają, że właścicielom lokali gastronomicznych nie wolno wprowadzać żadnych ograniczeń, ponieważ byłaby to dyskryminacja. Jeżeli nie wpuszczano by do nich dzieci, to równie dobrze można byłoby zakazać wchodzenia dowolnej innej grupie społecznej, religijnej, narodowościowej, itp.

Z drugiej strony trzeba też zrozumieć tych gości, którzy przychodzą do restauracji, aby przy dobrym posiłku i napitku prowadzić poważne rozmowy biznesowe czy polityczne. Biegające po sali i głośno wrzeszczące dzieci skutecznie uniemożliwiają im skupienie się i wprowadzają nerwową atmosferę.

Najlepiej byłoby, gdyby przychodzące do restauracji z rodzicami ich pociechy były na tyle dobrze wychowane, aby nie zakłócać nikomu spokoju. Jest to jednak klasyczne myślenie życzeniowe, zwłaszcza w obecnych czasach, w których dominuje zasada pozwalania dzieciom na wszystko na co tylko mają ochotę.

Mam znajomych, którzy wyjeżdżają na wakacje do ciepłych krajów wyłącznie poza sezonem wakacyjnym właśnie dlatego, żeby nie spotkać rozkrzyczanych dzieci. Wybierając oferty szukają hoteli, które reklamują się jako przyjazne ludziom starszym bądź samotnym nade wszystko ceniącym sobie ciszę.

Takiej gwarancji nie ma jednak, kiedy udajemy się do lokalu gastronomicznego, w którym nawet późnym wieczorem hasają rozpuszczeni i hałaśliwi „milusińscy”.

Jerzy Bukowski

Komentarze

Lennon2019.09.1 9:35
Gdyby było napisane, że nie wolno wchodzić czarnym/białym etc - to jest to niedopuszczalne, bowiem to jest dyskryminacja ze względu na rasę/kolor skóry. Ograniczenie wieku klienta to NIE JEST dyskryminacja. Jest to po prostu ograniczenie. Rozumując tak, że ma nie być ograniczeń to dlaczego nie ma wstępu do niektórych zakonów dla kobiet, albo wszystkich, dlaczego w wiele miejsc nie wolno wchodzić z lodami, albo w skąpym odzieniu. Otwórzmy też dyskoteki i nocne kluby dzieciom - skoro to taka "dyskryminacja". Reasumując - nawet ograniczenie ze względu na płeć nie jest dyskryminacją. Także ze względu na wiek, czy stan (vide "pijanym nie sprzedajemy alkoholu").
anonim2019.08.31 22:02
Zaraz tam dyskryminacja. Jest wiele miejsc, do których nie wchodzi się z dziećmi i wiele rzeczy, do których muszą dorosnąć. Ograniczenia za względu na zbyt młody wiek, to żadna dyskryminacja, bo z nich po prostu kiedyś się wyrasta. Wystarczy popatrzeć, jak wielu rodziców od czasu do czasu bierze niańkę, żeby zostawić z nią dzieci, a sami idą chociażby właśnie do restauracji. Jeśli ludzie potrzebują pobyć czasem z dala od własnych dzieci, posiedzieć spokojnie i odpocząć, trudno się dziwić, że inni nie mają ochoty przebywać w towarzystwie cudzych. I tacy nie idą raczej rozganiać dzieci na placach zabaw, tylko szukają spokojniejszych miejsc.
Dodek2019.08.31 14:56
Do barów ze striptizem też będą mogły wchodzić z dziećmi?
katolik2019.08.31 12:52
Skoro drukarz może odmówić usługi dla fundacji LGBT i jest to zgodne z prawem to właściciel restauracji nie musi obsługiwać osób z dziećmi ,katolików itd.
ja2019.08.31 14:13
JAK NIE WIDZISZ RÓŻNICY MIEDZY NIE ŚWIADCZENIEM USŁUG DLA IDEOLOGII A OMIJANIEM CZŁOWIEKA BO COŚ TAM TO JESTEŚ ZWYCZAJNIE GŁUPI
Max Fiend2019.08.31 15:04
Tu akurat nie ma żadnej różnicy.
src2019.08.31 15:30
Max, w zacofanych Niemczech już tak jest, są restaracje gdzie dzieci nie mają wstępu.Niemcy kopią sobie własny grób.Mnie to bardzo cieszy;)
Max Fiend2019.08.31 18:35
Bo nie chodzą z dziećmi do restauracji? No bez takich .... :-D :-D :-D
Pfft2019.08.31 21:34
Po pierwsze, nie wrzeszcz. Po drugie, niezależnie od twojego myślenia życzeniowego, LGBT to nie "ideologia", tylko ludzie, którzy chcieliby prowadzić normalne życie - a osoby twojego pokroju im to uniemożliwiają.
Jaaanek2019.09.1 7:46
Wypowiedzial sie ORMOWIEC co posiada yntelygencje na poziomie torebki foljowej Twoje zdjecie z mucha znaczy sie ze do gowna przyleciala