07.03.16, 21:07

Jurasz proponuje kompromis ws. Trybunału Konstytucyjnego OTO ON!

Prośba do wszystkich, którzy potępiają propozycję kompromisu zaproponowaną przez Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Skoro ten pomysł Wam się Szanowni Państwo nie podoba zaproponujcie inny kompromis. 

Ale uwaga - kompromis, a nie kapitulację jednej ze stron. 

Zwolennikom PiS przypominam, że skok PO na Trybunał nie usprawiedliwia analogicznego działania ze strony PiS, a naprawa sytuacji miała i ma polegać na odpolitycznieniu TK i żaden argument (nawet znaczna przewaga sędziów wysuniętych przez PO) nie czyni upolityczniania odpolitycznianiem.

Zwolenników PO / N / KOD z kolei proszę, by nim kompromisem nazwą polityczną kapitulację PiS i Prezydenta Andrzej Dudy łaskawie zdjęli z twarzy ten skądinąd nieznośny wyraz moralnej wyższości, do którego stracili prawo po tym, jak to ich opcja polityczna jako pierwsza zaczęła grzebać w ustawach dot. Trybunału a oni sami milczeli jak skała, gdy to się działo.

Kompromis w polityce polega zawsze na tym, że każda ze stron jest na końcu niezadowolona, ale też każda wychodzi z konfliktu z twarzą. Kompromis w polityce zazwyczaj przy tym jest "zgniły". W ramach kompromisu każdy musi ustąpić.

Jak powiedział kiedyś b. kanclerz Niemiec Helmut Schmidt: "Demokracja żyje z kompromisu. Kto nie umie zawierać kompromisów, jest bezużyteczny dla demokracji" ("Die Demokratie lebt vom Kompromiss. Wer keine Kompromisse machen kann, ist für die Demokratie nicht zu gebrauchen").

Witold Jurasz/Facebook

Komentarze

anonim2016.03.7 21:18
wzruszające, wsadziłabym po-wski skład w niemiecki samochód vipowski i wysłała do Merkel po jeszcze wybitniejsze nauki p. Jurasz - by podnieść znacząco rangę i kompetencję
anonim2016.03.7 22:12
Każdy kompromis jest przyzwoleniem na złamanie konstytucji. A w tych rzeczach o kompromisie nie ma mowy.
anonim2016.03.8 11:36
Jejku, jejku, rząd szuka kompromisu, to jakaś paranoja, rząd jest od tego żeby rządzić, zwłaszcza że ma większość w Sejmie i poparcie społeczeństwa, czyżby tylko Orban był jedynym politykiem europejskim normalnie myślącym i umiejącym wyciągać poprawne wnioski