22.07.14, 14:04Kaja Godek (fot. YouTube/TVN24)

Kaja Godek dla Fronda.pl: To nieprawda, że prolajferzy nie pomogli pani Agnieszce

Portal Fronda.pl: „Sprawa prof. Chazana”, mimo licznych protestów i gestów poparcia dla niego ma smutny finał - lekarz nie jest już dyrektorem szpitala im. św. Rodziny na Madalińskiego. Jak Pani to ocenia?

Kaja Godek: Hanna Gronkiewicz-Waltz pokazała, że nie ma klasy. Myślę, że po dziesięciu latach współpracy z prof. Bogdanem Chazanem, kiedy przywrócił on świetność szpitalowi na Madalińskiego, zwolnienie go w taki sposób pokazuje, że prezydent Warszawy nie jest w swojej decyzji samodzielna. Chyba nawet bała się spojrzeć profesorowi w oczy. Co więcej, wydaje mi się, że komuś bardzo się spieszy, by zająć miejsce po prof. Chazanie. W innym przypadku nie odbywałoby się to w takim pośpiechu, niemal z dnia na dzień. Kluczowa pozostaje kwestia, kto zajmie stanowisko profesora w szpitalu na Madalińskiego. Myślę, że będzie to odpowiedzią na pytanie, dlaczego cała ta operacja odbywała się w takim pośpiechu i w takim stylu.

Najważniejsze jednak to pamiętać o tym chłopczyku, od którego wszystko się zaczęło. O chłopcu, który nie został abortowany, więc urzędnicy państwowi i duże media wyrażały się o nim bez szacunku, a teraz bezczeszczą jego pamięć. Jeśli wyrzuca się z pracy kogoś za to, że nie zabił człowieka, to tak naprawdę poniża się tego człowieka, który nie został zabity.

W tygodniku „Wprost” właśnie ukazał się wstrząsający wywiad z rodzicami chłopca...

...to jest kolejna operacja medialna, mieliśmy już takich kilka. Była Agata z Lublina, była Alicja Tysiąc. Myślę, że te media i środowiska, które wyrażają wielkie współczucie dla pani „Agnieszki”, tak naprawdę wcale jej nie współczują, ale grają nią, aby osiągnąć swoje cele. A cele są takie, by docisnąć lekarzom śrubę i zmusić ich do wykonywania aborcji. Im więcej lekarzy będzie to robiło, tym bardziej aborcja stanie się normą w środowisku lekarskim. Przeraża mnie fakt, że człowiekiem, który znajduje się w trudnej sytuacji (a tak jest w przypadku pani Agnieszki) można tak pogrywać, tak manipulować. Zastanawiam się też, jaka ją czeka przyszłość. Alicję Tysiąc aborcjoniści wykorzystali i odstawili na bok...

Pani Agnieszka i jej mąż mają jednak żal nie do mediów, ale do prolajferów i księży za to, że w ich ciężkim położeniu nie zaproponowali im żadnej pomocy. Za to, że zostali sami ze swoim dramatem...

To jest nieprawda. Pani „Agnieszka” dostała przecież kontakt do hospicjum perinatalnego. Otrzymała także propozycję objęcia opieką do końca ciąży i w okresie po porodzie w szpitalu na Madalińskiego. Osobiście zaproponował jej to dyrektor szpitala, prof. Chazan. To nie jest byle co. Wiele kobiet w podobnej sytuacji nie otrzymuje takiej oferty.

Dla pani Agnieszki to jednak za mało. „Kiedy się urodziło, to nikt z żadnych ruchów pro-life, z żadnych fundacji, nikt z popierających prof. Chazana, żaden ksiądz, dosłownie nikt nie zgłosił się, żeby chociaż zapytać, jak można pomóc, co można zrobić” - ubolewa na łamach „Wprost”.

Ale pytanie, jak mieliby to w ogóle zrobić, skoro pani „Agnieszka” odgrodziła się od świata murem i otoczyła osobami, które ograniczały się wyłącznie do utwierdzania jej w żalu z powodu odmówienia jej aborcji. Kontaktowała się z dziennikarką, która teraz pogrywa całą sprawą – z Magdaleną Rigamonti. Była także pod "opieką" prof. Romualda Dębskiego, którego poglądy na temat aborcji przecież wszyscy dobrze znamy i który używał jej historii do bicia w prof. Chazana. Jeśli ktoś się odcina od świata, to dziwne, że wymaga jeszcze, aby inni przez ten mur na siłę przeskakiwali. A przecież konkretne propozycje pomocy były, ale pani Agnieszka z nich nie skorzystała. Cóż... Matka Jasia ma też pretensje, że ludzie się za nią nie modlili. To też nie jest prawda. Nie tylko księża, ale i różni publicyści apelowali o modlitwę w intencji pani „Agnieszki” i jej dziecka. Może nie miała dostępu do tych informacji?

Pani Agnieszka mówi także, że kara dla prof. Chazana wróci jej nadzieję. „Ta kara potrzebna jest mi do moich przeżyć. Mam potrzebę zemsty” - wyznaje. Ostre słowa...

Traktowałabym jednak z pewnym dystansem te wszystkie mocne stwierdzenia. Pamiętajmy, że wywiadu udzielała jeszcze przed pochowaniem swojego syna, w momencie kryzysu życiowego. Sam fakt przeprowadzenia i opublikowania tej rozmowy przez Magdalenę Rigamonti jest, moim zdaniem, poniżej standardów etyki dziennikarskiej. Nie przypisywałabym pani Agnieszce złych intencji. Wydaje mi się bardziej ofiarą niż agresorem. Ofiarą biznesu in vitro, aborcjonistów i mediów, które ją wykorzystują.

Rozmawiała Marta Brzezińska-Waleszczyk 

Komentarze

anonim2014.07.22 14:32
"Mam potrzebę zemsty"... to mówi wszystko o tej pani. (Zakładam, że media nie przekręcają jej słów). Może właśnie dlatego nie może urodzić dziecka, choć się o nie stara od dłuższego czasu, bo nie dorosła do miłości. Nie powinna się rozmnażać dla dobra swoich potencjalnych dzieci. Ona jest chyba potworem, skoro mówi - "Ta kara jest potrzebna do moich przeżyć. Mam potrzebę zemsty." Chora psychika... a może chora dusza? Psychikę da się leczyć środkami farmakologicznymi, dla duszy lekarstwem Sakrament Pokuty. Jak bardzo musi być ślepa ta pani, że dyszy żądzą zemsty, podczas gdy sama najbardziej jest winna. Miała inną możliwość niż in vitro, są przecież kliniki naprotechnologii, gdzie leczy się przyczynę niepłodności a nie bawi w Pana Boga.
anonim2014.07.22 14:35
GenesisX Tobie też tu nikt nie przeszkadza protestować przeciwko p.Godek. Ale tak na prawdę to przeciwko czemu ty protestujesz? Bo na razie bełkoczesz bez sensu. Może pomyliłeś portale?
anonim2014.07.22 15:02
Przepraszam, ale nie rozumiem: Pani Godek twierdzi, że prolajferów i księża pomogli Pani Agnieszce i mówi tak: "Pani „Agnieszka” dostała przecież kontakt do hospicjum perinatalnego. Otrzymała także propozycję objęcia opieką do końca ciąży i w okresie po porodzie w szpitalu na Madalińskiego. Osobiście zaproponował jej to dyrektor szpitala, prof. Chazan. To nie jest byle co. Wiele kobiet w podobnej sytuacji nie otrzymuje takiej oferty." Na ale to wszystko to chyba pomoc od NFZ, w ramach kontraktu. Od prolajferów i księży nadal nic. Fajnie się daje nie za swoje, prawda?
anonim2014.07.22 15:13
Jak pani Agnieszka wystartuje w najbliższych wyborach z listy Twojego Ruchu to będzie wiadomo, po co była ta hucpa.
anonim2014.07.22 15:40
GenesisX "cierpią przez katoli w fartuchach i oszalałych obrońców" dlatego, że nie zdołali zabić swojego dziecka??? Nieźle masz pofyrtane...
anonim2014.07.22 16:06
GenesisX Ach, więc bawimy się w Pana Boga, (którego jednocześnie odrzucamy)! Może masz aparaturę do mierzenia wielkości cierpienia i ustaliłeś już poziom od którego można komuś skrócić życie?
anonim2014.07.22 16:16
@CaminoCanis Ja raczej spodziewam się startu Chazana z list prawicy albo PiS. Wtedy wyjdzie, że kosztem cierpień p. Agnieszki postanowił się wypromować w polityce.
anonim2014.07.22 16:16
@GensesisX W takim razie... Czas przywrócić dobre imię chociażby seryjnym mordercom pokroju Ted'a Bundy, który zabił kilkadziesiąt osób. Wszakże, być może wyświadczył on wielu spośród nich znaczną przysługę?? Przecież w wieku 60 lat, jedna z jego ofiar mogła na przykład doznać schorzenia raka piersi i zemrzeć w ogromnych męczarniach?? A tak... Zmarła również w przepotężnym bólu, ale po prostu wcześniej, nie musiała jednocześnie długo cierpieć, hospitalizować się, co i tak nie przyniosłoby być może oczekiwanych efektów biorąc pod uwagę stopień zaawansowania choroby. Na sztandary Ted'a Bundy!! Albo czekaj! Może powołaj z własnej inicjatywy szwadron śmierci, który to będzie w geście miłosierdzia wkraczał na teren hospicjów w całej Polsce i skracał cierpienia tysięcy osób?? To jest jakaś myśl. Cut the crap!!
anonim2014.07.22 16:18
GenesisX A ja się zaczynam ciebie bać! Chyba muszę spisać moją ostatnią wolę, żeby mnie nikt nieeutanazjował! Bo czuję, że gdybym cierpała na jakąś nieuleczalną chorobę i z tego powodu cierpiałabym ja i moja rodzina, to ty bardzo chciałbyś mi pomóc w skróceniu mojego bezsensownego (dla ciebie) życia... Prawda?
anonim2014.07.22 17:58
@stoneage To "trzepanie paciorków" to najskuteczniejsza POMOC, szczególnie, kiedy wszystkie ludzkie środki zawodzą... Chyba się dziś o to pomodlę aby Cię Pan dotknął miłością pedagogiczną i abyś tego kiedyś doświadczył ze strony innych... Bo w swojej przewrotności prowokujesz Opatrzność, która nie pozwoli z siebie szydzić... Więc czekaj... A potem wspomnij...
anonim2014.07.22 18:10
@Threepio Po raz kolejny apeluję... Zanim Przyjacielu zastosujesz cudzysłów, objaśni, dlaczego to wg. Ciebie te argumenty są miałkiej jakości?? Do dzieła...
anonim2014.07.22 18:26
Godek też się chyba odgrodziła murem od informacji, bo znów łże jak najęta. "to jest kolejna operacja medialna, mieliśmy już takich kilka." Ano mieliśmy - również z panią Godek w roli głównej. Biegała od telewizji do telewizji, ewangelizowała w internecie, itp. Widać pani Godek wolno, a innym nie.
anonim2014.07.22 18:32
"Pani Agnieszka dostała przecież kontakt do hospicjum perinatalnego." Równie dobrze mogła dostać bilet do lunaparku. Godek, oczywiście, nie przyjmuje do wiadomości, że to hospicjum DOMOWE, a dzieci z mózgiem na wierzchu nie wypisuje się do domu. Nie wysyła się takich rodziców do domu ze strzępem dziecka, które całe jest bólem i nie mówi się im, żeby się nim zajęli, a pan doktor z hospicjum wpadnie od czasu do czasu.
anonim2014.07.22 19:28
@GenesisX O jakiej "terminacji własnych cierpień" mowa?? Człowiecze!! Mamy zwyczajnie do czynienia z jedną z faz rozwojowych istoty ludzkiej!! Sam w takowej się formowałeś!! Wyobrażasz sobie, że ktoś mógł równie dobrze i Tobie prawo decyzji nad własnym życiem odebrać?? Tutaj mamy do czynienia z rozważaniami natury filozoficznej najwyższej próby: Czy ludzkie życie może podlegać jakiejkolwiek z form wartościowania?? Czy KTOKOLWIEK dysponuje prawem decyzji nad ludzkim życiem?? Czy prawem tym dysponuje ksiądz, lekarz, artysta, murarz, tynkarz, akrobata, kelner, pilot, MATKA????? KTOKOLWIEK?? Ty, zdaje się, już udzieliłeś własnej odpowiedzi. Ja na tyle hardym nie będę. Nie mam odwagi, i przyznaję to uczciwie, by przyznać, iż ktokolwiek ma prawo decyzji nad ludzkim życiem. Wciąż wiążącej odpowiedzi poszukuję.... Gratuluję.
anonim2014.07.22 19:30
Pani Kaju Godek, prezedent warszawy jest urzednikiem, a nie panią piprztycką działającą wg własnego widzimisię, tekst typu „zwolnienie go w taki sposób pokazuje, że prezydent Warszawy nie jest w swojej decyzji samodzielna” pokazuje, że nie ma pani pojęcia jak funkcjonuje państwo na poziomie lokalnym. „Jak się wyrzuca się z pracy kogoś za to, że nie zabił człowieka,” – to jest kolejna brednia, Chazan nie za to został zwolniony. Nikt mu nie zarzuca, że nie przeprowadził własnoręcznie aborcji (jeśli o to chodzi z tym „zabiciem człowieka”), za co został zwolniony jest napisane, widać pani nie dotarła do dokumentów. Pan Chazan zaproponował opieke i udał się na urlop, a pani mówi o wyjątkowości jego oferty. Żart. Poza tym jak to jest, że niby dyr. państwowego szpitala jednym składa wyjątkowe oferty opieki, a innym nie wg pani? Tak działa państwo - kolejny pan z widzimisiem? W jaki sposób dziennikarka manipuluje matką dziecka, skoro po porstu publikuje aytoryzowany wywiad, a nie felieton, czy opinię, skąd ta manipulacja wg pani? Brdenie, brednie i jeszcze raz brednie. Publikujcie tego więcej, w końcu ludzie przejrzą na oczy.
anonim2014.07.22 20:04
@ mariamagdalena Dziś jest wspomnienie w Kościele św. Marii Magdaleny, świadka oglądu zmartwychwstałego Pana, ale ta co pisze to chyba się z nią nie utożsamia, a nick jaki przyjęła to chyba dla zmyłki tak jak Zły nazywa się Lucyferos (niosący światło)- też dla zmyłki. Sądzę, że ta "nasza" frondowa mariamagdalena to jakaś zakomplesiona sierota po marszach ku czci PRL-u, jako że dziś ich "zniesione" narodowe święto...;-) No i mentalność legalistyczna- Befehl ist Befehl...I jeszcze musi to innym "wytlomaczyć" co to nie rozumieją co to jest państwo... A ten "awatar " świętej to ma służyć ku profanacji...?
anonim2014.07.22 20:22
GenesisX Nie jesteś gorsza od konia, chociaz Twoja obecność na tym forum jest pasmem nieustannego Twojego cierpienia.. Ale nie spodziewaj się, że ktoś z domowników Frondy, w przypływie współczucia Ciebie tu "dobije". No chyba, ze Twoi fani...(?) A co to za dziwne zestawienie "antropologiczne"-konia i człowieka? Cóż, typowe dla ludzi pozbawionych punktów odniesienia...
anonim2014.07.22 20:27
@GenesisX Tak czytam te Twoje komentarze bracie i, wybacz mi proszę, ale mam nieodparte wątpliwości: co też takiego uformowało się w Twojej głowie... Bo mózg to to raczej nie jest... Naprawdę trudno o większy bełkot
anonim2014.07.22 20:29
Kończę bo obiecałem @stoneage modlitwę.
anonim2014.07.22 21:25
matka zabijająca dziecko powinna dostać w dupe
anonim2014.07.22 21:44
stop aborcji ! ale nie dla tych którzy aborcje popierają! Ich powinno sie w pierwszym rzędzie wyabortować!
anonim2014.07.22 21:47
do genesisx jak Pan Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera. To mi jedynie tłumaczy twój bełkot na forum. Zajmij się czymś prostszym niż komentowanie. Tu potrzeba choć elementarnej wiedzy.
anonim2014.07.22 22:04
już nie musicie pisać do genesisx. Jej fucha na dzisiaj się skończyła. Umowa-zlecenie podpisana i do kasy.
anonim2014.07.23 3:17
IceQueen napisał: " to hospicjum DOMOWE, a dzieci z mózgiem na wierzchu nie wypisuje się do domu. Nie wysyła się takich rodziców do domu ze strzępem dziecka, które całe jest bólem i nie mówi się im, żeby się nim zajęli, a pan doktor z hospicjum wpadnie od czasu do czasu." 1. Już to gdzieś na Frondzie napisałam, ale powtórzę: To dziecko wcale nie musiało cierpieć, wystarczyło gdyby zamiast w bezdusznej maszynie wylądowało w kochających objęciach matki. Jasiu tęsknił za matczynymi ramionami - jak każdy jeden noworodek przebywający w szpitalu - i odczuwał, że matka żywi do niego odrazę. Bywają również inni rodzice (stanowią większość) - poniżej krótki film pokazujący obrazki z życia maleństwa, które urodziło się z takim samym upośledzeniem, jak mały Jasiu. www.youtube.com/watch?v=vsfybVa-_uo Tutaj zdjęcie pokazujące stan maleństwa: prntscr.com/44z87t Mały Grayson żył tylko 8 godzin, ale jakże inaczej wyglądał jego krótki pobyt wśród kochających go osób. Niewykluczone, że gdyby maluch został umieszczony w inkubatorze, jego życie trwało by nieco dłużej, podobnie jak to miało miejsce z synkiem p. Agnieszki i Jacka. Jego rodzica postawili jednak na MIŁOSC, a nie uporczywą terapię z dala od najdroższych osób. Jak widzimy na załączonym filmie, Grayson nie cierpi. 2. Nie jest prawdą, że dzieci z tzw. bezmózgowiem nie wypisuje się do domu, one czasami nawet kilka lat żyją. Poniżej dowód - ta dziewczynka żyła 2,5 roku, rodzice nazywali ją ich królewną: Nossa Eterna Vitória de Cristo... http://www.youtube.com/watch?v=wFJJrQG7MeE Reportagem Vitória de Cristo - TV Canção Nova http://www.youtube.com/watch?v=xj3jcYG18uY&list=UUlRHfZhMX6ncXzlfZpll-HA&index=8
anonim2014.07.23 6:49
"Pani „Agnieszka” dostała przecież kontakt do hospicjum perinatalnego. Otrzymała także propozycję objęcia opieką do końca ciąży i w okresie po porodzie w szpitalu na Madalińskiego. Osobiście zaproponował jej to dyrektor szpitala, prof. Chazan. To nie jest byle co. Wiele kobiet w podobnej sytuacji nie otrzymuje takiej oferty." Jeśli to miał być żart, to zdecydowanie niestosowny. "Była także pod "opieką" prof. Romualda Dębskiego, " Ach, to subtelne strzyknięcie jadem.... Rozumiem, że można nie zgadzać się poglądami prof. Dębskiego, ale dezawuowanie go jako lekarza jest obrzydliwe. Pacjentka ostatecznie wybrała jego opiekę (bez cudzysłowu) i nie zgłaszała do niej zastrzeżeń, czego nie da się powiedzieć o "pomocy" (tu cudzysłów jak najbardziej uzasadniony), jaką otrzymała od prof. Chazana. I jeszcze uwaga ogólna - są osoby, które na skutek własnych trudnych przeżyć stają się bardziej wyrozumiałe i miłosierne w stosunku do bliźnich. I są takie jak p. Kaja Godek - książkowy przykład resentymentu - które za krzyczącą niesprawiedliwość uważają, że ktoś mógłby uniknąć ich losu. I nie spoczną, dopóki mu tego nie uniemożliwią, bo tym samym zawaliłby się ich świat.
anonim2014.07.23 6:55
GenesisX Lip 22, 2014, 9:49 po południu "Sylabariusz- Konie się dobija, nie z braku szacunku dla ich zycia, tylko by nie cierpiały. Czy cżłowiek jest gorszy od konia?" 10/10 W Polsce zdecydowanie lepiej jest być koniem, czy (kochanym przez właściciela) kotem lub psem. A weterynaria (przynajmniej ta miejska - bo "rolniczo-hodowlana" to pewnie insza inszość) ostatnio wydaje mi się dużo bardziej ludzka niż medycyna. Pozdrowienia dla weterynarzy:-)
anonim2014.07.23 7:13
"To dziecko wcale nie musiało cierpieć, wystarczyło gdyby zamiast w bezdusznej maszynie wylądowało w kochających objęciach matki. Jasiu tęsknił za matczynymi ramionami - jak każdy jeden noworodek przebywający w szpitalu - i odczuwał, że matka żywi do niego odrazę." Ile masz lat? Może czas wyjść ze świata cukierkowych wróżek i koników pony? Jesteś neonatologiem i znasz dokładnie przypadek? Jeśli nie, to zamilknij w takich kwestiach. Po pierwsze, nie masz pojęcia, jak długo mógł być "w ramionach matki" (rozumiem, ze ojciec ramion nie ma, ale pal sześć te wkurwiające stereotypy) w taki sposób, żeby jednocześnie można było efektywnie łagodzić ból i dyskomfort. Po drugie, nie masz zielonego pojęcia, czy dziecko "miało dokładnie tę samą wadę co mały Jason", więc porównywanie jest bez sensu. Po trzecie, jest co najmniej wątpliwe, czy "czuło odrazę matki", ponieważ miało mózg funkcjonujący na poziomie wegetatywnym. Po czwarte - podsumowywanie odczuć tej kobiety słowem "odraza" jest niespecjalnie adekwatne, a na pewno wredne.
anonim2014.07.23 7:34
Jacy Ci ksieza i prolajferzy nieporadni ... tyle checi pomocy i ...nic Jak to mowia dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane :(
anonim2014.07.23 8:29
@ GenesisX " A obrzydliwe jest opluwanie przez Godkową rodziców, którzy cierpieli i być może nadal cierpią z powodu katoli w fartuchach i przemądrzałych ich oszałałych obrońców i obrończyń." Jeśli uważasz sie za poważnego człowieka, spełń moją prośbę; Wskaż w tekście słowa które skłoniły Cię do tej refleksji . Po kolei - cytat i ocena - te słowa są nienawistne bo .... polecam skorzystanie ze słownika. Mam podejrzenia, że słów których używasz nie rozumiesz .... Podyskutujmy o konkretnych sformułowaniach ...
anonim2014.07.23 8:35
I jeszcze na podsumowanie, niekaralność aborcji dotyczy okresu PRZED możliwością samodzielnego przeżycia ( wg WHO ZAWSZE przed 22 tygodniem - a w poszczególnych przypadkach ocenia lekarz) Dziecko udowodniło, ŻE NIE MOGŁO PRZEŻYĆ a więc Dębski źle ocenił? przecież w tym wypadku niekaralna "aborcja" do urodzenia .. o co więc hucpa??
anonim2014.07.23 9:01
GenesisX oglądnij film Niemy krzyk-jak cierpi dziecko w wyniku aborcji ,wtedy zgodnie z sumieniem oceń ,kiedy cierpiało bardziej,czy wyniku naturalnego urodzenia czy kiedy na żywca wyrywa sie mu części ciała,bez znieczulenia.
anonim2014.07.23 9:04
GenesisX i Godkowa jest pełna empatii dla tej kobiety ,naucz się czytać ze zrozumieniem.
anonim2014.07.23 12:32
"Ale pytanie, jak mieliby to w ogóle zrobić, skoro pani „Agnieszka” odgrodziła się od świata murem i otoczyła osobami, które ograniczały się wyłącznie do utwierdzania jej w żalu z powodu odmówienia jej aborcji." Jakim murem? Ktoś w ogóle odwiedził ją i jej dziecko w szpitalu, że padają takie wyjaśnienia? Nie. Każde wytłumaczenie jest dobre. Prawda jest taka, że pro-liferzy zostawili matkę samą sobie. Dla nich ważne było tylko to, że dziecko się urodziło.
anonim2014.07.24 7:54
chatte napisał/a: " Może czas wyjść ze świata cukierkowych wróżek i koników pony? Jesteś neonatologiem i znasz dokładnie przypadek? Jeśli nie, to zamilknij w takich kwestiach. " Podałam przykład dziecka, które było w takim samym stanie jak polski Jasiu*. Nie widać, aby szczególnie cierpiało, ale właśnie było w kochających ramionach matki i ojca. *- Swoją opinię opieram na opisie przez dr Dębskiego stanu, a jakim był Jasiu. " Po trzecie, jest co najmniej wątpliwe, czy "czuło odrazę matki", ponieważ miało mózg funkcjonujący na poziomie wegetatywnym. Po czwarte - podsumowywanie odczuć tej kobiety słowem "odraza" jest niespecjalnie adekwatne, a na pewno wredne. " 1. Nawet z tzw. bezmózgowiem dziecko odczuwa emocje rodziców, to jest już medycznie potwierdzone. 2. To, że matka czuła do maleństwa odrazę, wynika z wywiadu jakiego rodzice udzielili. Przecież ona mówi wyraźnie, że nie mogła się przemóc, i że mąż podał jej maleństwo, a dalej mówi "przytuliłam go", tak jakby jakiegoś wielkiego czynu dokonała.
anonim2014.07.24 10:39
@Klara "Podałam przykład dziecka, które było w takim samym stanie jak polski Jasiu**- Swoją opinię opieram na opisie przez dr Dębskiego stanu, a jakim był Jasiu." Prof. Dębski podał bardzo ogólne informacje, dotyczące głównie wyglądu zewnętrznego. To nie jest precyzyjna diagnoza stanu, zatem nie wiesz, czy te przypadki (np. w zakresie odczuwania bólu, możliwości odłączania na dłużej od aparatury bez nasilenia dyskomfortu) są porównywalne.. >Nie widać, aby szczególnie cierpiało, ale właśnie było w kochających ramionach matki i ojca. Z powodów jw ta uwaga odnosi się do innego dziecka, nie do pacjenta prof.Dębskiego. "1. Nawet z tzw. bezmózgowiem dziecko odczuwa emocje rodziców, to jest już medycznie potwierdzone." To poproszę źródła - poważne, nie artykuły publicystyczne. 2. To, że matka czuła do maleństwa odrazę, wynika z wywiadu jakiego rodzice udzielili. Przecież ona mówi wyraźnie, że nie mogła się przemóc, i że mąż podał jej maleństwo, a dalej mówi "przytuliłam go", tak jakby jakiegoś wielkiego czynu dokonała. Ryzykowne jest wyciąganie tak poważnych wniosków (ocen moralnych) na podstawie bardzo lapidarnych sformułowań, do tego wypowiadanych w silnych emocjach. Bo ja Ci np. zaproponuję inną interpretację - matka tak bardzo cierpiała na widok cierpienia dziecka, ze wprost nie mogła na nie patrzeć, bała się go dotknąć, by tego cierpienia nie powiększać. Pomyślałaś o takiej możliwości?