19.03.13, 16:28

Klęska modernizatorów Kościoła. Polacy nie chcą zmiany doktryny i moralności katolickiej

Pytani o to, czy chcieliby zmian w Kościele, Polacy często (aż 48 procent respondentów) odpowiadają, że tak. Ale, gdy zacząć pytać o szczegóły okazuje się, że większość z nas nie chce zmian w kluczowych kwestiach moralnych. Tylko 7 procent pragnących zmian w Kościele chciałoby zmiany w kwestii stosunku do antykoncepcji (choć w mediach wciąż powtarzają, że to katolickie być albo nie być), podobnie 7 procent chcących zmian jest zdania, że trzeba zmienić nauczanie w kwestii in vitro. Uznania cudzołóstwa (w formie związków pozamałżeńskich) chciałoby od Kościoła 5 procent badanych przychylnych zmianom, a zabijania nienarodzonych podobnie 5 procent z chcących reform. Jeszcze mniej – bo 2 procent – chciałoby, żeby Kościół uznał rozwody. Nieco więcej zwolenników reform chciałoby zniesienia celibatu. Tych jest 28 procent (ale spośród tych, którzy zmian w ogóle chcą).

Jednym słowem wieloletnia praca medialnych reformatorów wzięła w łeb. Polacy chcą być po prostu katolikami, a nie wyznawać jakieś liberalne popłuczyny po nauczaniu Kościoła. I chwała im za to.

TPT/Wyborcza.pl

Komentarze

anonim2013.03.19 16:39
Nie wiadomo jednak czy za kilka lat nie zacznie się to zmieniać. Wskaźniki dominicantes idą w dół . Ludzie wiedzę o własnej religii zaczną czerpać z telewizji i wtedy będzie można im wmówić różne rzeczy . Nie czytają ,często też nie śledzą katolickich stron internetowych. Mój proboszcz nigdy nie mówi żeby czytać książki i prasę katolicką z kościoła nie dowiem się o nowej encyklice papieża , czy o książce jaką wydał . Nie podają też adresów stron internetowych .
anonim2013.03.19 17:38
Znaczna część praktykujących katolików stosuje środki antykoncepcyjne, nic nie są więc warte takie deklaracje. Polacy są konformistami, dostosowują się na poziomie deklaracji do zakazów i nakazów im stawianych, ale w życiu osobistym robią swoje. I tak jest w sprawie in vitro, antykoncepcji, rozwodów... można by dalej tak wymieniać.
anonim2013.03.19 18:00
Nadzwyczaj jurne musi być te 7% które zużywa całość produkowanych u nas środków antykoncepcyjnych. Fabryki robiące prezerwatywy pracują w systemie trzy zmianowym
anonim2013.03.19 18:08
bardzo dobrze nie należy bawić się w Pana Boga
anonim2013.03.19 18:24
wyjaśnienie tego zjawiska jest bardzo proste. ludzie chcą doskonałości, wiedzą jednocześnie że nigdy jej nie osiągną. chcą jednak wiedzieć, że gdzieś tam jest kompas, głaz do którego zawsze mogą się odnieść. jakim drogowskazem byłby ten który ciągle zmienia kierunek? ziemkiewicz przyznał, że woli być grzesznikiem (rozwodnik) w prawdziwym kościele niż bezgrzeszny w kościele w którym wszystko dozwolone.
anonim2013.03.19 19:09
@mucha86 mądre spostrzeżenia, ludzie nawet jak tracą orientację i dryfują to nie chcą aby latarnia morska też z nimi dryfowała..........
anonim2013.03.19 19:17
"Polacy chcą być po prostu katolikami" Raczej "Katolicy chcą być po prostu katolikami". Bo kim chca byc Polacy to trzeba by kazdego Polaka z osobna zapytac. Tyle.
anonim2013.03.19 19:19
@mucha86 mądre spostrzeżenia, ludzie nawet jak tracą orientację i dryfują to nie chcą aby latarnia morska też z nimi dryfowała..........
anonim2013.03.19 20:06
Dobre.. te 7% chcących zmian to pseudo Katolicy, kolejny koń trojański Kościoła Świętego.
anonim2013.03.19 20:07
@mucha86 - pamiętam te jego słowa. Dzięki za przypomnienie, bo są naprawdę mądre, a zarazem proste.
anonim2013.03.19 20:30
W historii kościoła było dużo poprawiaczy. Wszyscy w swej pysze ponieśli klęskę. Nie mogąc pokonać chrześcijaństwa posuwali się do eliminacji wierzących.
anonim2013.03.19 21:27
Obserwując wypowiedzi dużo starszych i wydawać by się mogło bardziej roztropnych osób mi bliskich, katolickich dziadków i ojców, muszę stwierdzić, iż niektórzy z nich dają się ponieść telewizyjnej agitce i naprawdę są gotowi uwierzyć w to, że dobrym sposobem zażegnania kryzysu w Kościele byłoby zniesienie celibatu. Na razie o kapłaństwie kobiet i tym podobnych nie ma mowy, ale przecież wszystko przed nami. Jeden z nich, starszy pan po 70-tce, opowiada w czasie rodzinnych spotkań czego to się ciekawego dowiedział z programów Drzyzgi. Naprawdę da się zaobserwować jak przewaga w środkach komunikacji działa na korzyść wrogów normalności.
anonim2013.03.19 22:18
@malcolm ten procent jest w Kościele od nocy z W Czwartku na W. Piątek raczej stały i oscyluje wokól liczby jeden z dwunastu......
anonim2013.03.19 23:45
@Jack Trzeba by przekierunkować szanownych Starszych na media toruńskie :-)
anonim2013.03.19 23:54
@Jack Holbrom Bo ten bełkot jest tu znany od dziesiatków lat. I jest taki sam.I skutki identyczne. A poniewaź był tu wprowadzany praktycznie, to starsi wiedzą czym pachnie. Raz dla nich wystarczy. Dla tych co przeżyli. Po tych co nie przeźyli zostały rodziny i te najczęściej pamiętają. Ten Kościół juz "księźy patriotów" przeżył.
anonim2013.03.20 2:16
@Malcolm Żaden "koń trojański", tylko Twój i mój brat w Chrystusie Panu. Brat który potrzebuje nawrócenia. Tak jak my wszyscy.
anonim2013.03.20 11:31
Jeżeli 5% respondentów powiedziało by, że 2 razy 2 równa się 5 to nie tyle znaczy to, że oprócz tego iż pewno nie mają racji to znaczy też , że w stosunku do nich zawiodła edukacja szkolna. Dlatego nie cieszmy się, że tych promodernistów jest tak mało ale zastanówmy się jak wyprowadzić ich z oczywiście błędnych przekonań i uzupełnić ich niedostatek wiedzy , nie mówiąc o niedostatku formacji moralnej.