15.03.15, 14:12Bronisław Komorowski (fot. Telewizja Republika/YouTube)

Komorowski sprzedał Polskę duchowi czasu

Według Andrzeja Dudy Bronisław Komorowski ma duży problem po ratyfikacji Konwencji antyprzemocowej. Spotkał się bowiem z silną falą krytyki środowisk szeroko pojętej prawicy, a także środowisk politycznych i naukowych. Do dla obecnego prezydenta problem, bo chciałby on pozyskać zarówno elektorat lewicowy, jak i konserwatywny.

„Ma problem, dlatego, że – jak myślę – nie bardzo wie, co zrobić w tej sytuacji, w którą wpuścił go w jakimś stopniu rząd PO, partii, która, jak by nie było, go popiera, co też pokazuje, że u nich nie wszystko dobrze wygląda” – powiedział Duda w rozmowie z „Radiem Maryja.

 „Ja natomiast apelowałem do pana prezydenta, żeby tej konwencji nie ratyfikował, bo uważam iż jest to konwencja szkodliwa dla naszego społeczeństwa, naszego systemu wartości i w ogóle dla pewnego kształtu państwa polskiego, dla naszej tradycji ukształtowanej przez 1000 lat. Ona (ustawa) niesie za sobą sprzeczne wzorce. Mało – są takie momenty, gdzie właśnie nakazuje zwalczać pewne ‘stereotypy’ wynikające z tradycji i kultury” – dodał kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Polski.

***

Nie dziwi nas, że prezydent Bronisław Komorowski konwencję podpisał. Już wielokrotnie pokazywał, że ma w głębokim poważaniu opinię polskiego Kościoła. Woli kierować się zdaniem ekspertów od PR, którzy najwyraźniej kazali mu konwencję podpisać, bo tak będzie wizerunkowo lepiej: odstraszy od siebie jeszcze bardziej prawicę, ale prawica ta przecież i tak by na niego nie głosowała.

Demokracja w wydaniu środowiska Platformy Obywatelskiej to rządy liberalizmu – i PR. Tak musi to wyglądać w przypadku formacji całkowicie bezideowej, skupionej na realizacji postanowień Brukseli i generalnie rzecz biorąc oddawania się „duchowi czasu”.

Za dobrobyt w rozumieniu zblazowanego Zachodu Platforma Obywatelska gotowa jest oddać wszystkie wartości: społeczne panowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa, katolicką rodzinę, patriotyczne i zdrowe wychowanie dzieci. To wszystko w cynicznym świecie nie ma znaczenia.

Tylko czy to jest świat nasz, Polaków, którzy niezmiennie wierzą w Boga i Ojczyznę?

pac

Komentarze

anonim2015.03.15 14:41
za PiS-u dolar po 1,90zł za PO- 4zł czy to wam coś mówi ?
anonim2015.03.15 15:34
Czyli pan prezydent nie zaniedbuje porannej lewa,lewa-tywy ,co jak stwierdził , wzmaga intelekt .
anonim2015.03.15 16:16
Nie da rady dwóm panom służyć. PO wydala już owoce i wiemy jaka jest wasza duchowość. Możecie się śmiać, lecz po krótkim tryumfie każdy z osobna będzie płakać że był taki głupi.
anonim2015.03.15 17:32
GŁOSUJEMY TYLKO NA KORWINA lub BRAUNA Wszystkie wybory organizuje żydo-reżim IIIRP. O wyniku wyborów decyduje także żydo-reżim IIIRP. Głos polskiego wyborcy nie ma tu żadnego znaczenia – wybory może wygrać tylko kandydat (partia) wskazany i dopuszczony przez żydo-reżim IIIRP.
anonim2015.03.15 17:52
Aktualni namiestnicy Polski nie sprzedają nas żadnym "duchom". Oni sprzedają nas konkretnym ludziom za konkretne osobiste korzyści!
anonim2015.03.15 18:03
jak się nie ma pomysłu na gospodarkę to trzeba zająć ludzi pierdołami jak In vitro, gender, religia w szkole itd., itp..w mediach przed wyborami teraz tylko o tym. a że Po narobiło długów na 300 miliardów, podniosło opłaty i podatki, chciało sprzedać lasy i jest wiele innych afer, to w mediach cisza...
anonim2015.03.15 18:05
"Społeczeństwo III RP utrzymywane jest w pełnej nieświadomości, zarówno w odniesieniu do realiów szeroko pojętego bytu, jak i tego, kto tak naprawdę jest głównym wrogiem Polski. Prawie przed dekadą, dokonałem próby porównania dokonań II i III RP. Z czasem doszedłem jednak do wniosku, że analiza taka jest nieuprawniona, z powodu jakościowej różnicy jej przedmiotów. II RP była bowiem państwem w pełni suwerennym, w przeciwieństwie do III RP. Logicznym wydawało się więc przeprowadzenie takiego porównania w odniesieniu do PRLu i III RP. Rezultaty tego zaprezentowałem w kilku publikacjach tyczących różnych obszarów tematycznych. Ponieważ jednak dynamika rozwoju sytuacji w III RP jest duża, warto wrócić do tego tematu, uzupełniając go nowymi spostrzeżeniami. Pomimo zależności PRLu od sowieckiego hegemona i „siermiężnego” życia jego obywateli, można w jego systemie znaleźć pewne pozytywy. Należały do nich niewątpliwie pełne zatrudnienie i szeroko pojęta sfera socjalna. Z perspektywy ćwierćwiecza, widać wyraźnie, że III RP nie ma na swym koncie żadnych autentycznie pozytywnych osiągnięć. Odsyłając do cytowanych powyżej artykułów, przytoczę tu tylko zasadnicze „reformy” III RP: likwidacja realnej gospodarki przez Balcerowicza j jego następców; rozbudowa pasożytniczego aparatu biurokratycznego, w wyniku zmian systemu administracji państwowej i samorządowej; „prywatyzacja” majątku narodowego polegająca na jego rabunku lub zniszczeniu; dostosowanie edukacji do „standardów unijnych”, które spowodowało drastyczny regres jej poziomu i jakości; stymulacja masowej emigracji młodego pokolenia, poprzez pozbawienie go jakichkolwiek realnych szans na godne zatrudnienie w kraju; mitygowanie przyrostu naturalnego poprzez de facto likwidację jakichkolwiek osłon socjalnych; likwidacja de facto i de jure suwerenności państwa, poprzez wtłoczenie go w struktury unijne. Najważniejszą jednak różnicę, pomiędzy oboma tworami, stanowi fakt pełnej świadomości przygniatającej większości ówczesnego społeczeństwa, co do autentycznej sytuacji PRLu, jego zależności od ZSRR, okupacyjnej roli „elit”, administrujących nim z sowieckiego nadania, oraz półkolonialnej eksploatacji polskiej gospodarki przez tego hegemona. Dla kontrastu, społeczeństwo III RP utrzymywane jest w pełnej nieświadomości, zarówno w odniesieniu do realiów szeroko pojętego bytu, jak i tego, kto tak naprawdę jest głównym wrogiem Polski. Dziś, gdy nieprzerwanie funkcjonuje ono w wirtualnej rzeczywistości, stworzonej dlań przez zagraniczne ośrodki decyzyjne, w wielu innych krajach rzeczywistość zaczyna przebijać się do świadomości obywateli. Zdarzają się tez „dezerterzy” z obozu władzy. Znany szwajcarski ekonomista, były luminarz międzynarodowych organizacji finansowych, Peter Koenig, tak charakteryzuje funkcjonujący współcześnie system gospodarczy[v] : Trzeba sobie uświadomić, że neoliberalizm, to kryminalna, mordercza plaga. Jest ona przyczyną wszelkiego zła w XXI wieku na świecie. Obrazuje ona zachłanność małej grupki, z powodu której dziesiątki milionów muszą ginąć. Neoliberalizm i jego feudalny system bankowy, pod przewodnictwem Wall Street i jej międzynarodowej finansowej siatki, kradnie publiczne środki i inwestycje, rabuje narodowe zasoby przy pomocy złodziejskich systemów prywatyzacyjnych, wprowadzanych pod pretekstem „reform strukturalnych” niezbędnych do uratowania państw przed bankructwem. Nie lepiej przedstawia się sytuacja światopoglądu społeczeństw, kreowanego przez korporacyjne media i tandetną pop-kulturę. Ludzie funkcjonują w matriksie nie mającym nic wspólnego z rzeczywistym światem ich otaczającym. Pisze o tym „dezerter” korporacyjnych mediów, znany brytyjski dziennikarz, John Pilger. Prawdziwie diaboliczną formę osiągnęła zachodnia propaganda medialna w okresie narastającego konfliktu z Rosją. Dzięki sprytowi Putina, który nie dał się sprowokować do bezpośredniego zaangażowania w ukraińską wojnę domową i nie dał tym samym zachodowi pretekstu do zaatakowania Rosji, zachodnie media zmuszone zostały do stworzenia „negatywowego” obrazu rzeczywistości, w której agresor (banderowcy wspierani przez zachód) przedstawiani są w roli ofiary, a ludność Donbasu odgrywa rolę „rosyjskiego agresora”. Pisze o tym, miedzy innymi polski dziennikarz z Kijowa, Eugeniusz Lubański: Ogromnie mnie wstyd za polskich polityków i moich kolegów dziennikarzy, którzy robią milionom Polaków wodę z mózgu. Ta operacja dokonywana jest już w skali całego narodu polskiego. Można wszystko zwalać na PRL i żydokomunę, ale to tylko wierzchołek góry lodowej polskiego idiotyzmu, który szkodzi polskiemu interesu narodowemu. Polskie media, zwłaszcza telewizja non stop truje masowo przeciętnych Polaków pół prawdami w swoich reportażach z ogarniętego wojną domową Donbasu. Ostatnio dziennikarzy III RP próbują złagodzić wizerunek banderowców batalionów ochotniczych typu: „Azow”, „Donbas”, „Ajdar”, „OUN”, „Kijów” lub „Prawy Sektor”. Np. dziennikarka Ewa Stankiewicz już po raz kolejny demonstruje dobroć bojowników banderowskich, którzy jej zdaniem mają charakter anielski i lubią Polskę i Polaków lecz nienawidzą Rosję i Rosjan. Po reportażach pani Stankiewicz można się rozpłakać od wzruszenia, jak od filmów indyjskich. Nieskazitelni żołnierze pod flagami czerwono-czarnymi OUN-UPA i bandyci Donbasu i Putina. Białe i czarne. Do jakiego stopnia trzeba się zdegradować, aby na czarne mówić białe i na odwrót. Do pani Stankiewicz znowu się dołączyła skandaliczna banderowka z Polski Bianka Zalewska, która wznowiła swą pracę reporterską w ukraińskiej telewizji „Espreso”. Szef tego neobanderowskiego kanału lwowianin Mykoła Kniażyćkyj, dawny kolega koszernego Adama Michnika, przygarnia na swojej telewizji „Espreso” polskich spadkobierców OUN-UPA ze Związku Ukraińców w Polsce, znających język ukraiński. Ci nawiedzeni przez ideologię integralnego nacjonalizmu ukraińskiego obywatele III RP chętnie uczestniczą w medialnej propagandzie prezydenta Poroszenki i ministerstwa informacji banderowca Stecia ze Lwowa. To dobrane towarzystwo wzajemnej adoracji robi skutecznie wodę z mózgu Ukraińcom i Polakom. Pani Stankiewicz, może to nie banderowcy mordowali tysiącami cywilnych Polaków II RP w czasie II wojny światowej? Ale co ja pytam, bo wielu dziennikarzom polskim od dawna już nie zależy na prawdzie lecz na pieniądzach. Natężenie propagandy medialnej, w ostatnim okresie, osiągnęło takie rozmiary, że spowodowało to oficjalną reakcję władz niemieckich, oskarżających amerykańskie środki masowego przekazu o „niebezpieczną propagandę”, prowadzącą do wojny. Obawa o własną skórę, skłoniła Niemców do postrzegania rzeczywistości w bardziej realnym kształcie. Niestety, nic podobnego nie ma miejsca wśród „polskich elit”. Ich głupota i służalczość w stosunku do obcych „pryncypałów” jest bezgraniczna. Dokumentne otumanienie Polaków, we wszystkich dziedzinach życia społecznego, politycznego i gospodarczego umożliwiło perfidne „porozumienie ponad podziałami” polskich „elit”, oraz zmasowana propaganda wszystkich bez wyjątku znaczących polskojęzycznych mediów. Polacy nie znają fundamentalnych prawd dotyczących III RP i jej społeczeństwa, a w szczególności tego, że: ten niesuwerenny twór państwowy funkcjonuje, jako de facto kolonia Unii Europejskiej; jego „elity” odgrywają zakamuflowaną rolę okupanta; „demokratyczna władza” funkcjonuje w symbiozie z „demokratyczną parlamentarną opozycją” i są one w pełni zintegrowane z nieformalnym systemem „nowego porządku światowego” (NWO); skala kolonialnej eksploatacji i destrukcji wdrażanej dziś w Polsce przez zachodniego okupanta (Unii & USA) wielokrotnie przewyższa tą zrealizowaną przez ZSRR w okresie PRLu; głównym wrogiem Polski I Polaków jest międzynarodowa oligarchia finansowa, oraz, w zróżnicowanym stopniu, cały zachód, a w szczególności Niemcy, a nie jak im się wmawia putinowska Rosja. Dopóki Polacy nie poznają tych fundamentalnych prawd, dopóty sanacja będzie pozostawać jedynie mglistą alternatywą."
anonim2015.03.15 18:09
Komorowski zaaprobuje niemal wszystko i ile otrzyma ponownie stanowisko, nie obchodzi go Polski Naród trzyma się kurczowo swych mocodawców zebranych w szeregach WSI.
anonim2015.03.15 20:57
Komorowski to bankrut polityczny pod każdym względem do przepędzenia z urzędu, który hańbi.
anonim2015.03.16 17:36
Musi iść z ,, postęmpem"bo mu dr Ewcia zamaist kasiory na kampaniję lewatywę zrobi!!!
anonim2015.03.16 17:39
"Za dobrobyt w rozumieniu zblazowanego Zachodu..." teraz Ukraińcy oddadzą chyba nawet dusze...:-(
anonim2015.03.19 21:35
Od lat obserwowana jest antypolska działalność Bronisława Komorowskiego. Ostatnio chce wprowadzić na grunt prawa polskiego pedofilską konwencję przemocową wymierzoną w podstawowe wartości chrześcijańskie w tym w Kościół katolicki i jego członków. Wprowadza zasady państwa totalitarnego.