27.09.19, 15:30Zdj. Twitter/Mariusz Błaszczak

Kongres USA wyraził zgodę. Do Polski nadlatują supernowoczesne F-35!!!

Kongres USA wyraził zgodę na sprzedaż Polsce 32 najnowocześniejszych samolotów F-35 - oświadczył na Twitterze szef MON Mariusz Błaszczak.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował na Twitterze o tym, że Kongres USA wyraził zgodę na sprzedaż Polsce 32 samolotów F-35. To jeden z ostatnich kroków przed zawarciem kontraktu, jednak nie koniec naszej pracy. Będziemy twardo negocjować, aby osiągnąć jak najkorzystniejszą cenę - oświadczył szef MON.

Minister Błaszczak podkreślił, że 6,5 mld dolarów za 32 myśliwce F-35 to cena maksymalna. Według szefa MON za podobny kontrakt Belgia zapłaciła nieco ponad 4 mld dolarów i polski rząd „chce wynegocjować porównywalną cenę”. - Myślę, że realne są wielkości, jakie dotyczyły Belgii, dlatego że kupujemy podobną liczbę samolotów. Myślę, że cena będzie bardzo zbliżona - mówił niedawno w Polskim Radiu szef MON.

Błaszczak zwrócił także uwagę na to, że myśliwce F-35 współgrają z poprzednimi zakupami takimi jak dywizjon artylerii rakietowej HIMARS i system rakietowy Patriot. Zdaniem ministra „jest to cała sieć stworzona do tego, żeby zapewnić Polsce bezpieczeństwo”. - Jego wykorzystanie w polskich siłach powietrznych da nam przewagę, odstraszy też niewątpliwie ewentualnego agresora. Będziemy jednym z niewielu państw w Europie, które będą posiadały tego rodzaju samoloty - podkreślił minister obrony narodowej.

 

Tysol.pl

Komentarze

Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2019.09.28 10:34
Amerykanie doskonale wiedza, że F-35 to buble, ale Polacy i tak je wezmą z ucałowaniem osranej du.py wuja Sama.
Foster2019.09.28 8:56
Jak wyleciały przedwczoraj z Waszyngtonu to już powinny tu być - co się stało ?
anonim2019.09.27 23:27
https://www.cda.pl/video/91547360
ja2019.09.27 20:20
To "wkrótce" to przekłamanie, bo F- 35 będą , o ile będą za około 5- 6 lat ! Są one Polsce potrzebne, ale wkrótce nie będą.
anonim2019.09.27 18:00
Nie "kongres USA" a Błaszczak. Jacy wy jesteście przewidywalni, Frondo.
Dumi2019.09.27 17:59
Zakładając, że uda się wynegocjować cenę za F35 jak Beldzy czyli 4,25 mld dolarów, którzy dodatkowo muszą zainwestować w infrastrukturę 300- 400 mln dolarów to w przeliczeniu na złotówki będzie nas kosztować ok 17 mld złotych + infrastruktura 1,6 mld zł. Razem 18,6 mld zł. Liczmy ok 19 mld zł. O takich kwotach rozmawiamy zakładając, że uda się wynegocjować obniżkę wstępnej ceny z 6,5 mld dol na 4,25 mld dol. W mojej skromnej ocenie potrzebna jest debata publiczna specjalistów od sprzętu wojskowego. Oczywiście, że czas jest ważny i potrzeba myśliwców na już, ale nie zapominajmy również o kosztach utrzymania sprzętu, który należy liczyć jak koszt jego zakupu.To istotne bo już dziś wiemy, że godzina lotu F35 jest znacznie wyższa od F16. Mimo, że dąży się do obniżenia kosztów obsługi F35 należy bazować na faktach. Nie możemy zapominać o tym, że pierwsze 4 egzemplarze F35 otrzymalibyśmy dopiero w 2024 roku. Tym bardziej powstaje pilna potrzeba zakupu samolotów , które przez te 5 lat (czas oczekiwania na F35) służyłyby obecnym pilotom do podtrzymania umiejętności latania (Migi zostały uziemione). Idealnie tu wpasowują się mastery od Leonardo, które można by zakupić w wersjach bojowych a ich dostawa nastąpiłaby znacznie szybciej. Pytanie czy Migi będą jeszcze latać??? Czy katapulty można wymienić czy jest to opłacalne, etc...? To są konkretne pytania bo już wiadomo, że mamy w polskiej armii bardzo pilne inne potrzeby a budżet na armię nie jest z gumy. Bez przyspieszenia 2,5 % na armie czekają nas kolejne WIELOLETNIE OPÓŹNIENIA. Pytanie kluczowe: czego potrzebujemy najpilniej, nie co jest medialne... To istotna różnica. Bo nie mamy obrony przeciwlotniczej krótkiego i średniego zasięgu. Same pioruny i newy z osami to za mało. Wciąż nie ma okrętów podwodnych, mieczników, śmigłowców szturmowych, nie mamy własnego, niezależnego rozpoznania satelitarnego... Debata specjalistów, nie polityków. Tego oczekują żołnierze i obywatele.
Niejestemrobotem2019.09.27 19:45
Na ile oceniałbyś koszt wprowadzenia 2 eskadr bojowych masterów? I druga sprawa, co myślisz, o koncepcji zmniejszenia, może nie tyle liczebności wojska, co konsolidacje oddziałów celem zaoszczędzenia pieniędzy z etatów oficerskich itd. i zwiększenia skompletowania jednostek?
Dumi2019.09.28 11:23
Nie odpowiem Ci na to pytanie dokładnie, ale z pewnością będzie nas to kosztować, znacznie, znacznie taniej i znacznie szybciej.Wersja bojowa będzie droższa. Ale możemy wiele ugrać dla naszego przemysłu. znacznie większy procentowy udział naszego przemysłu. Po 2024- 2026 16 szt.szkoleniowych + 32 bojowe z uzbrojeniem mogą posłużyć później jako wypełnienie luki po SU22. Z Leonardo można ugrać abstrakcyjny wymóg ;) np. dostosowanie silnika z AW do naszych sokołów. To dałoby nową jakość naszej flocie śmigłowców wielozadaniowych. Jak widać to dałoby nam nowe znacznie wyższe korzyści dla naszej armii. Rozważyłbym tu na poważnie dokupienie eskadry F16 w najnowszej wersji....Nie jestem zwollennikiem cięć bo to odbija się na jakości. Jestem zwollennikiem przewidywania. Czyli kupuj z głową- koszt utrzymania, korzyści dla przemysłu i najważniejsze skuteczność bojowa. Rozwój przemysłu zbrojeniowego mógłby być bardziej dynamiczniejszy... Tą armie trzeba utrzymać. Bardziej skłaniam się do stworzenia armii 100 tyś zawodowych z nowoczesnym uzbrojeniem i minimum 300 tyś WOT.... Nie jestem zwollennikiem stacjonowania obcych wojsk w Polsce... Wspólne ćwiczenia, szkolenia, rotacyjna obecność jak najbardziej, ale nie na stałe... Oszczędności szukałbym na ograniczeniu -sprzedaży posowoieckiego sprzętu, którego modernizacja nie opłaca się. Zakupy tylko broni która da nam ponad 50% udział naszego przemysłu z how know. Przykładem jest oferta MBDA. Da się;) Od amerykanów najbardziej skłaniałbym się kupować F16, które dały nam nową jakość i nowe zdolności w serwisowaniu.... Temat rzeka;) Na koniec dodam, że amerykanie są nam potrzebni to nie ulega wątpliwości.
Niejestemrobotem2019.09.28 13:23
Generalnie zgadzam się co do Masterów, myślałem po prostu, że znasz jakieś orientacyjne wyceny takiego rozwiązania. Co do liczebności wojska, obawiam się, że 300 000 WOT jest zupełnie nierealne. Co do cięć miałem na myśli sytuację, aby jak są 2 brygady, gdzie jest mniej niż połowa etatów zapełniona, to połączyć ją w jedną mającą 100% gotowości. No i w ten sposób ograniczyć ilość oficerów, co da pewne oszczędności no i moim zdaniem poprawi gotować wojska, bo obecnie mamy nadmiar oficerów w stosunku do żołnierzy. Co do sprzętu posowieckiego pełna zgoda, modernizować to co można sensownie i kosztoefektywnie, reszta out. Pozdrawiam
Jachira, she sucked my dick2019.09.27 17:07
antyradar niemozliwe zes cos czytal skoro pisac nie umiesz
antyradar2019.09.27 17:14
zniżam przekaz do poziomu "redaktorów" frondy i wyznawców. pozdrawiam.
Albert sucks dicks for free2019.09.27 17:35
tacy jak ty "tworzą poziom" - Albert you cocksucker
antyradar2019.09.27 17:01
Gdzieś czytałem, ze drony ze sklejki, które zaatakowały rafinerie saudyjskie, przeleciały niezauważone przez 3 najnowsze systemy antyrakietowe, amerykańskie i niemieckie. Wiec jak się "ruscy" postarają, to te nasze efy nie zdążą wzbić się w powietrze...
.2019.09.27 16:46
taa. trump jest godny zaufania dopoki wkladamy mu kase do kieszeni.
Cogito ergo sum2019.09.27 16:26
Opozycja płacze po Caracalach. Taki złoty interes zepsuł Macierewicz
Wiesław Kaloryfer2019.09.27 17:05
I to była jedna z najgorszych decyzji MON za kadencji PiSu. Tym bardziej, że do dziś o innym nowym śmigłowcu transportowym nawet nie słychać. A stare już na ostatnich śrubkach latają. Za to decyzja o zakupie f-35 jest jedną z najlepszych. A podkreślić to należy także dlatego, że przymiarki do szukania następcy wysłużonych su-22 i mig-29 podejmowało już MON Siemoniaka i Mroczka. I za kadencji PO-PSL samolot f-35 z całą pewnością nie był tu faworytem. Bo niby drogo. Ale kwestie, że technika idzie do przodu, jest to samolot na lata i generacja IV oraz IV+ już niedługo może okazać się przestarzała na polu walki, to na to już nikt nie patrzył. Dlatego duży plus dla MONu Błaszczaka, że spojrzał ja tą sprawę bardziej perspektywicznie.
Niejestemrobotem2019.09.27 19:37
Pozwolę sobie polemizować. W razie wojny totalnej należałoby mieć sensowną obronę anty-rakietową, przeciwlotniczą, w drugiej kolejności samoloty. W razie wojny tzw. hybrydowej, jak na Ukrainie należy mieć przede wszystkim porządne siły lądowe, szczególnie szybkiego reagowania, z wsparciem śmigłowcowym. Do tego obronę bezpośrednią baz, szczególnie lotniczych, artylerii rakietowej, gdzie kilka dronów może dokonać masakrycznych strat. Do tego nie znamy rzeczywistych parametrów F35, czy naprawdę jest taki dobry. Do tego dochodzi 2-gi problem, z fatalną gotowością bojową. U nas F16 ma fatalną, więc F35 będzie miał jeszcze gorszą, jeśli będzie podobnie jak w USA. Tak więc, zakup F35, ma sens tylko wtedy, jak zakładamy, że mamy 15-20 lat spokoju na poprawianie naszej armii. I że mamy szanse wynegocjować kontrakt i ogarnąć zaplecze techniczne dające nam duże szanse na utrzymanie ich w wysokiej gotowości.