31.07.14, 07:20fot. Flickr

Kościół cierpiący, czyli masakra współczesnych chrześcijan

Ostatnie wydarzenia polityczne – odradzanie się radykalnych islamskich ruchów, zdobywających coraz większe terytorium kraju, niepokoją opinię publiczną całego świata nie tylko ze względów politycznych. Przemoc islamistów coraz częściej kieruje się w stronę mieszkających tam katolików, którzy dzień w dzień oddają swoje życie za Chrystusa.

Płonące granice

Społeczność międzynarodowa naciska na premiera Iraku Nouri al-Malikiego by utworzył rząd jedności narodowej, reprezentujący interesy wszystkich grup społecznych. Tymczasem bojownicy Państwa Islamskiego Iraku i Lewantu kontynuują działania militarne zmierzające do destabilizacji sytuacji w tym zapalnym punkcie świata.

Al-Malaki reprezentuje dominujący obecnie front szyicki, który nie kwapi się do dialogu z sunnicką fundamentalistyczną opozycją. Islamscy radykałowie łączą się ze stronnikami z wschodniej Syrii i zmierzają do otwartego konfliktu. Może to się skończyć kolejnym rozlewem krwi w wojnie domowej. Obecny premier stoi na czele rządu od 2006 r.

O polityczne i pokojowe rozwiązanie zaapelował także syryjski arcybiskup Mosulu Yohan Petros Moshe oraz biskupi chaldejscy, opowiadający się wspólnie o powołanie nowego rządu, który uwzględniałby etniczną różnorodność kraju i uchroniłby kraj od kolejnego konfliktu. Duchowni apelują także o modlitwę w intencji chrześcijan tamtego regionu.

Papież od miesięcy wzywa do intensywnej modlitwy o kres przemocy wobec chrześcijan w Iraku. Tamtejszy Kościół jest jednym z najbardziej prześladowanych na świecie, pierwsze zgromadzenie powstało tam za sprawą św. Tomasza. 

Za sprawą św. Tomasza

Powstanie Kościoła w tamtym regionie tradycja wiąże z osobą św. Tomasza Apostoła, który założył tam pierwsze zgromadzenie, będąc w podróży misyjnej do Indii w pierwszym wieku chrześcijaństwa. Chrześcijanie, głównie katolicy obrządku chaldejskiego i syryjskiego, jeszcze niedawno była to grupa ok. 3 proc. ludności w 25-milionowej społeczności.

Exodus katolików z tego kraju trwa już od upadku reżimu Sadama Husajna. Od czasu zakończenia drugiej wojny w Zatoce, chrześcijanie stali się stałym obiektem ataków terrorystycznych i prześladowań. Płonął więc samochody-pułapki w chrześcijańskich dzielnicach, palą się kościoły, a wyznawcy Chrystusa są mordowani.

Powszechne są porwania dla okupu, gwałty i inne akty przemocy, które dotyczą zarówno osób świeckich, jak i duchownych. Według organizacji monitorujących sytuację chrześcijan w różnych częściach świata, sytuacja w Iraku należy do najbardziej dramatycznych. Mimo wielu przeciwności, nasi bracia trwają w wierze, budując wciąż nowe szpitale czy miejsca kultu.

Od czasu, gdy islam stał się oficjalną religią państwową, obecność chrześcijan jest stałym źródłem konfliktu. Szacuje się, że liczba wyznawców Chrystusa zmniejszyła się w tym czasie z 1,4 mln do 200 tys. osób. – Terroryści dają wybór: albo przejdziesz na islam, albo umrzesz, albo zapłacisz wysoki podatek. Tak jest przecież napisane w Koranie – tłumaczył mediom Louis Sako, chaldejsko-katolicki arcybiskup diecezji Kirkut. Najgorzej jest właśnie w Kirkucie, w Bagdadzie i Mosulu. Liczbę zamordowanych liczy się w tysiącach.

Pokój jest możliwy

Duchowni ufają, że pokojowe współżycie obu religii jest możliwe, bowiem działo się tak już w przeszłości. Chaldejski Kościół Katolicki ma swoje korzenie w Średniowieczu. Po upadku Konstantynopola Kościół Asyryjski stał się sojusznikiem Rzymu i w wyniku Soboru Florenckiego przeszedł na katolicyzm. Kościół Chaldejski pierwotnie tworzył się na Cyprze i miał niewielką wspólnotę. Chaldejczycy przeszli z rytu wschodniego na łaciński, a sama nazwa przeszła na Kościół Asyryjski. Od tamtego czasu pozostaje on w łączności z Rzymem.

W Iraku największy rozwój Kościoła przypada na wiek XVIII. Tamtejsi hierarchowie mieli jednak skomplikowane relacje ze Stolicą Apostolską, nie w pełni godząc się na tę zależność, a opowiadając się za większą autonomią Kościołów Wschodnich. Sytuację rozwiązał dopiero Sobór Watykański I. Otwarcie na Zachód następuje w XIX w. Siedziba patriarchatu zostaje przeniesiona z Mosulu do Bagdadu, gdzie funkcjonowało 28 parafii chaldejskich i wyższe seminarium duchowne.

Obecnie zgromadzenie posiada 5 klasztorów męskich ze 100 mnichami oraz dwa zgromadzenia żeńskie z 70 zakonnicami. Wszelkie kontrowersje teologiczne udało się zamknąć dopiero w 1994 r. Tamtejsi chrześcijanie są gorliwi, żyją wiarą i każdego dnia gotowi są umrzeć dla Chrystusa. Dlatego przyłączmy się do apelu Papieża Franciszka i módlmy się za prześladowanych w Iraku.

Tomasz Teluk

Komentarze

anonim2014.07.31 8:21
Na wschodzie islamiści zapowiadają szturm na chrześcijan, w Polsce katolicy szturmują świeckość szkół i szpitali
anonim2014.07.31 9:12
@krusoe idź spytać się mamy czy cię jednak na podwórko trochę wypuści. W końcu są przecież wakacje.
anonim2014.07.31 9:55
We Francji zamordowano grube tysięcy katolików w imię "świeckości państwa". Na bezludnej wyspie będziesz bezpieczny krusoe - tam Cię nie dosięgną "brudne łapy katolików"...
anonim2014.07.31 10:03
Nie łudź się Tasmanie. "Ogólnie pojęta świeckość" jest zlepkiem bezwartościowych haseł. Tu odbiorą dziecko rodzinie, tam "ulżą w cierpieniu staruszce" i propagują milionowe mordy dzieci, które poczęły się na skutek "prawa do szczęścia" rodziców, których to państwo wychowuje według (nie)ludzkich, aktualnie obowiązujących norm. Państwo laickie to spirytus bezalkoholowy. Byt wydumany przez starszych i mądrzejszych dla maluczkich, którzy pozwalają się sprowadzić do roli niewolników zanurzonych po uszy w matrixie. Mówi Ci to coś?
anonim2014.07.31 10:04
@GregoriusM ale ja się tu urodziłem i tu jest mój dom i jak ktoś brudne łapy wyciągnie po to co moje to moim prawem jest mu te łapy uciąć
anonim2014.07.31 12:04
"Kościół cierpiący" to wg teologii dusze w czyśćcu, my, żyjący na ziemi nazywamy się Kościołem pielgrzymującym, choć i my cierpimy a zmarli w pewien sposób pielgrzymują.
anonim2014.07.31 14:07
@krusoe ------------------------------------------ "Na wschodzie islamiści zapowiadają szturm na chrześcijan, w Polsce katolicy szturmują świeckość szkół i szpitali" ------------------------------------------------------------ To było poważnie, czy na żarty?? Poważnie?? To dobrze, bo żartów to ja takich nie lubię... Właśnie!! Nie dostrzega Pan tej subtelnej różnicy?? A SKALA?? Mówi to Panu coś??
anonim2014.07.31 14:11
@Barney --------------------------------------------- "Świat bez religii byłby pięknym miejscem." --------------------------------------------- Pan doprawdy jest aż tak naiwnym?? Równie dobrze można wysnuć wniosek, że świat bez policji, bez lekarzy byłby lepszy (skorumpowana policja współpracująca z mafią - patrz. Meksyk ; tzw. "łowcy skór" pośród lekarzy). W każdej z grup odnajdzie Pan skrajnie niebezpieczne organizmy fundamentalistyczne, a co gorsza, fanatyczne... Fanatyzm jako pojęcie funkcjonuje też nie tylko w odniesieniu do wszelako pojmowanych wierzeń, ale także choćby i do poglądu ateistycznego. Poza tym... Świat bez religii... Niech Pan to rozszerzy również na świat bez jakiejkolwiek ideologii (proszę sobie przypomnieć co ze świata zostało, gdy ideologia nazistowska, a następnie komunistyczna owładnęła miliony), dalej, proszę rozszerzyć na wszelako pojęte poglądy, zapatrywania etc. etc. etc. Co wówczas pozostanie?? Nicość, próżnia...
anonim2014.07.31 22:01
jesli dojdzie do zniszczenia w Rzymie watykanu to na sto procent bedzie oznaczalo ze przepowiednia o zniszczeniu Watykanu jest prawda i ze naprawde nadchodzi dzien Panski, bacznie przygladam sie wszystkim informacjom, mysle ze na ziemi jest juz tak zle ze Bog nie chce dluzej czekac i patrzec co jeszcze gorszego jego stworzenie zmajstruje, dlatego caly czas chodza za mna slowa nawracajcie sie...