28.04.12, 10:13

Kościół we Francji o perspektywie pojednania z lefebrystami

Pozytywna odpowiedź Bractwa św. Piusa X na preambułę doktrynalną przygotowaną przez Kongregację Nauki Wiary daje poważne nadzieje na pełną reintegrację lefebrystów. Dla Kościoła we Francji, gdzie Bractwo jest najprężniejsze, będzie to wielkie wyzwanie. Katolickość uosabiana przez duchowych spadkobierców abp. Lefebvre’a różni się dość wyraźnie od tej, którą prezentuje tam większość oficjalnego Kościoła.

Ponadto, jak zauważa w obszernym raporcie La Croix, lefebryści od chwili swego powstania są w stanie dynamicznej ekspansji, podczas gdy francuskie diecezje cierpią na starzenie się lokalnych wspólnot kościelnych i chroniczny brak powołań. Choć księża Bractwa stanowią zaledwie 2 procent francuskiego duchowieństwa, należy do nich aż 10 procent wszystkich neoprezbiterów (nie licząc innych tradycjonalistycznych wspólnot czy zakonów, które w mniejszym lub większym stopniu odwołują się do dziedzictwa abp. Lefebvre’a i też nie cierpią na brak powołań).

W roku 2000 francuska gałąź Bractwa liczyła 400 księży. Od tego czasu wyświęciła 300 kolejnych. W szeregach Bractwa pozostało jedynie 552. 150 odpowiedziało na reformy Benedykta XVI, znoszące między innymi wszelkie ograniczenia w sprawowaniu przedsoborowej liturgii, i odeszło do innych zgromadzeń czy diecezji, pozostających w pełnej jedności z Papieżem.

Zdaniem katolickiego dziennika La Croix dynamiczna ekspansja Bractwa we Francji jest zasługą stylu, jaki narzucił mu jego założyciel.

Przypomnijmy, że abp Marcel Lefebvre, zanim zasłynął jako kontestator posoborowych reform, przez długie lata był misjonarzem w Afryce. Tam nauczył się budować Kościół od podstaw w trudnych misyjnych warunkach. Tą samą umiejętnością wykazał się jako zwierzchnik Bractwa św. Piusa X. Jak podaje La Croix, lefebryści bardzo starannie zabiegali o swą terytorialną ekspansję we Francji. Dziś są już obecni w niemal wszystkich diecezjach. Wciąż nabywają bądź budują nowe kościoły. Nade wszystko jednak zainwestowali w młodzież. Prowadzą ponad 40 szkół, kilkanaście drużyn harcerskich, Ruch Młodzieży Katolickiej, a formacja seminarzystów jest silnie zorientowana na pracę z młodymi. To jest główny priorytet duszpasterstwa lefebrystów, co przekłada się później na rekordową liczbę powołań.

Dość wyraźna jest też obecność lefebrystów w mediach. Posiadają sprawnie funkcjonujące portale internetowe i wydawnictwo. Potrafią też wyjść na ulicę. To właśnie oni, a dokładniej związane z nimi stowarzyszenie Civitas, stali za słynnymi protestami przeciwko antychrześcijańskim sztukom teatralnym w Paryżu. Jak pisał wówczas dziennik Le Figaro, to właśnie lefebryści, wobec powściągliwej postawy episkopatu, stali się wówczas medialnym wizerunkiem Kościoła katolickiego we Francji.

Jak przyznaje jednak katolicki dziennik La Croix, lefebryści nie mają wpływu na wielką politykę. Obce są im wszystkie partie, łącznie z Frontem Narodowym Jean-Marie Le Pena, z którym niesłusznie bywają utożsamiani. Wierni bractwa są raczej obecni w polityce na szczeblu lokalnym i to tam zabiegają o głosy czy realizację konkretnych projektów.

Dzięki licznym rzeszom dość zdyscyplinowanych wiernych Bractwo nie ma też we Francji problemów finansowych. Według szacunków La Croix dysponuje ono budżetem porównywalnym do tych, które mają w tym kraju największe diecezje: ok. 14 mln euro rocznie. Środki te pochodzą wyłącznie z darów wiernych.

Innymi słowy Bractwo św. Piusa X jest dziś w ojczyźnie abp Marcela Lefebvre’a sprawnie działającą strukturą kościelną – zauważa Radio Watykańskie. Choć jest to jeszcze środowisko mniejszościowe, to jeśli dojdzie do jego pojednania z Rzymem, będzie miało niewątpliwie wyraźny wpływ na ogół katolicyzmu we Francji.

 

Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2012.04.28 10:44
<p>Hehehe troszkę prawdy ... czytajcie. Owocki!!!</p>
anonim2012.04.28 11:06
<p>Tylko tyle w temacie: \"<span \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\">Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?&nbsp;</span><span \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\">Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce.&nbsp;</span><span \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\">Nie może dobre drzewo wydać złych owoc&oacute;w ani złe drzewo wydać dobrych owoc&oacute;w.</span><span class=\"werset\" \"font-weight: bold; font-size: 15px; : tahoma; line-height: 20px; text-align: justify;\">&nbsp;</span><span \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\">Każde drzewo, kt&oacute;re nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.&nbsp;</span><span \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\">A więc: <strong>poznacie ich po ich owocach</strong>.\" Mt 7, 16-20</span></p>
anonim2012.04.28 11:40
<p>1. Francuscy biskupi to może niech się wykażą nie talentrm pedagogicznym, ale duszpasterskim i zaczną działać tak efektywnie, jak Bractwo. Oto r&oacute;żnica w owocach między katolicymem zamkniętym (nie tylko Bractwem ale i katolikami ortodoksyjnymi z innych wsp&oacute;lnot), a otwartym w stylu polskiego Tygodnika Powszechnego.</p> <p>2. Daj Boże, aby Bractwo jak najszybciej miało uregulowany status kanoniczny w Kościele.</p> <p>3. Ten tekst pokazuje jak na dłoni alternatywę dla katolika- albo się jest ortodoksyjnym albo wiara obumiera/wynaturza się.</p>
anonim2012.04.28 11:43
<p>Viva BXVI,&nbsp; viva FSSPX!</p>
anonim2012.04.28 12:19
<p>No więc patrzę na te owoce: ekskomuniki, rozłam i kłotnie w Kościele... Jakże daleko od postawy (przykładowo) św. Faustyny, kt&oacute;ra pokornie i z posłuszeństwem przyjmowała zakazy \"od g&oacute;ry\" - aż Duch święty zatriumfował, właśnie poprzez jej posłuszeństwo nawet niesprawiedliwym nakazom. A ty, Mastera, przyr&oacute;wnujesz tą sytuację do schizmy lefebryst&oacute;w?&nbsp;</p>
anonim2012.04.28 12:24
<p>Francja, <strong>ktora bedzie surowo ukarana przez Boga </strong>nie bedzie jednak calkiem zniszczona.</p> <p>Nie moze zginac narod, ktory ma La Salette, Lourdes.</p> <p>I ktory ma Dzielo Arcybiskupa Levebvre.</p> <p>Narod francuski bedzie straszliwie przetrzebiony.</p> <p>Lecz caly nie zginie.</p> <p>Reszta ocaleje.</p> <p>Ja ocalala we Francji Reszta Kosciola, tak podobnie ocaleje Reszta tego narodu.</p> <p>Najstarsza Cora Kosciola bedzie ukarana, bo stala sie Wielka Nierzadnica.</p> <p>Ale Reszta ocaleje.</p>
anonim2012.04.28 12:37
<p>@Kaspian czy twoje oszczerstwa to katolicka postawa?</p>
anonim2012.04.28 12:49
<p>A mogę wiedzieć co z tego co powiedziałem jest nieprawdą? Tylko nie wyjeżdżaj mi ze standardową teoryjką że niby \"ekskomunik nie było, bo biskupi uważali że działają w stanie wyższej potrzeby\". Luter też tak uważał. Problem w tym, że jedno i drugie \"uważanie\" ma się nijak do fakt&oacute;w, bo przykład choćby FSSP pokazuje że można zachowywać \"tradycyjną\" liturgię i jednocześnie być w pełnej komunii z resztą Kościoła. Podobnie jak przykład całej masy innych wsp&oacute;lnot.&nbsp;</p>
anonim2012.04.28 13:59
<p>A jakieś przykłady? Bo znam przykłady gdy ktoś był ekskomunikowany, ale potem, przed jego śmiercią ekskomunika została zdjęta i został świętym, znam jeden przykład (Joanna d\'Arc) gdy po śmierci ekskomunika została uznana za nieważną (czyli tak naprawdę nigdy jej nie było). W przypadku Lefebvre\'a ekskomunika z całą pewnością była ważna (zresztą potwierdzili to pozostali zainteresowani ubiegając sie o jej zdjęcie), i z całą pewnością umarł on w stanie tej ekskomuniki. Szczerze m&oacute;wiąc, obawiam się że jedyną opcją na niebo dla tego pana (zakładając że nie było jakiegoś nawr&oacute;cenia na łożu śmierci o kt&oacute;rym nie wiemy) jest prawdziwość \"posoborowych\" interpretacji doktryn typu \"extra Ecclesiam nulla salus\". Kt&oacute;re on za życia zwalczał z całą zaciekłością - więc pewnie do tego jeszcze solidny czyściec... Ale nawet jeśli, to od \"jakośtam być może miejmy nadzieję że chyba dostał się do nieba\" do \"materiał na kanonizację\" jest wielka odległość.</p>
anonim2012.04.28 14:16
<p>@Kaspian pitol dalej, a za pewien czas arb Lefebvre będzie kanonizowanym świętym KK, a JPII pozostanie błogosławionym.</p>
anonim2012.04.28 14:20
<p>@Kaspian twoje orzeczenia o stanie duszy arb Lefebvra i stanie BPX są nic nie warte, śmieszne, a co gorsza są zwykłymi oszczerstwami. Klep dalej jęzorem, a za niedługo będziesz odszczekiwał pod stołem ... albo będziesz poza KK.</p>
anonim2012.04.28 14:26
<p>No proszę jaki ładny artykuł ukazał się w RV.</p>
anonim2012.04.28 14:31
<p>Kaspian,</p> <p>&nbsp;</p> <p>Tak się składa, że znani kanoniści \"w pełnej łączności\" podważają ważność tej ekskomuniki. A to dla tego, że stary Kodeks Prawa Kanonicznego nie nakładał takiej kary kiedy chodziło o subiektywne poczucie działania dla dobra Kościoła.&nbsp; Ubieganie się o jej anulowanie i zdjęcie jej przez Benedykta&nbsp; XVI są postrzegane jako fakty formalne, a nie zdjęcie eksomuniki realnie zaistniałej.</p>
anonim2012.04.28 14:44
<p>Gratuluję dobrego samopoczucia. Tymczasem proces kanonizacyjny JPII przebiega bez zakł&oacute;ceń (nie licząc protest&oacute;w pozostających jedną nogą w Kościele lefebryst&oacute;w). A jeśli chodzi o lefebryst&oacute;w - zobaczymy. Jak na razie to podpisując preambułe doktrynalną przyznają się na piśmie do tego że ich poglądy były błędne i zobowiązują się do nawr&oacute;cenia (tak, to oni się pokornie nawracają a nie Watykan!). Zobaczymy czy papiery się przełożą na rzeczywistość. Bo nie łudź się - jeśli planem Fellaya jest \"podpisać papierek\" po to żeby dostać status kanoniczny, a potem kontynuować gardłowanie na SVII i papieża, depcząc postanowienia dokumentu kt&oacute;ry podpisał - Kości&oacute;ł zareaguje. Choć p&oacute;ki co - miejmy nadzieję że ich nawr&oacute;cenie jest prawdziwe a nie pozorowane. Martwi mnie tylko co ty zrobisz w takiej sytuacji - chyba pozostanie ci odejście do sedek&oacute;w?&nbsp;</p>
anonim2012.04.28 15:07
<p>@Sodalitium Pianum Jest bardzo wyraźna r&oacute;żnica między zdjęciem ekskomuniki a uznaniem jej za niebyłą od samego początku. Myślisz że Benedykt XVI jej nie zna i kiedy zdejmował ekskomunikę to tak naprawdę miał na myśli uznanie jej za niebyłą - i tylko z powodu własnej niewiedzy nie zrobił właśnie tego?</p>
anonim2012.04.28 15:08
<p>Kaspian, napisz nam, czy w przypadku procesu beatyfikacyjnego JPII,&nbsp;były badane i brane pod uwagę wszystkie dostępne materiały i pisma, czy tylko prywatne pisma KW? Znowu p&oacute;jdzie łatwo, jeśli cześć spraw nie zostanie wzieta pod uwage.Twoich tekst&oacute;w przebija powazne niezrozumienie tematu, przy pozornie prawidłowym doborze sł&oacute;w. Czy&nbsp;warto podważać prawdę w takim temacie ? Wątpię.</p>
anonim2012.04.28 15:12
<p>Kaspian nie m&oacute;w fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.</p>
anonim2012.04.28 15:23
<p>@Wł&oacute;czega</p> <p>Czy ortodoksyjny katolik nie może być otwarty? A jeśli nie to czym dla ciebie jest \'otwartość\', kt&oacute;rą odrzucasz?</p>
anonim2012.04.28 15:24
<p>Credo: wybacz ale nie będę się przejmował opinią człowieka kt&oacute;ry zarzuca mi kłamstwo, ale nie stać go nawet żeby powiedzieć w kt&oacute;rym miejscu konkretnie (jego zdaniem) skłamałem.&nbsp;</p>
anonim2012.04.28 15:43
<p>Kaspianie, jeśli ktoś nie zna sprawy i nie zna sytuacji Bractwa to z Twoich tekst&oacute;w i prześłania się nie dowie. Nieprawdaż Credo?</p>
anonim2012.04.28 17:27
<p>&gt;jeśli chodzi o lefebryst&oacute;w - zobaczymy. Jak na razie to podpisując preambułe doktrynalną &gt;przyznają się na piśmie do tego że ich poglądy były błędne i zobowiązują się do &gt;nawr&oacute;cenia (tak, to oni się pokornie nawracają a nie Watykan!</p> <p>&nbsp;</p> <p>Poprosze o przytoczenie tresci preambuly.</p> <p>Znasz tresc tego co podpisal?</p>
anonim2012.04.28 18:05
<p>Cieka we z jakich pogląd&oacute;w się BPX wycofa, skoro są to poglądy KK przed SVII. Czy KK przed SVII&nbsp;był herezją?</p>
anonim2012.04.28 18:06
<p>Doprawdy pierdolety pan Kaspiana nie zasługują na uwagę.</p>
anonim2012.04.28 18:15
<p>@Snaut gdzie stanąłem nad papieżem i soborem podły kłamco?</p>
anonim2012.04.28 18:23
<p>A dla ciebie papieże nie heretycy rozpoczynają się od Jana XXIII?</p>
anonim2012.04.28 18:27
<p>To jest to co m&oacute;wi BXVI wszystko w KK jest ciąłe natchnione przez Ducha Św.- nie powinno być zerwań, nagłych zmian - ciekawe dlaczego się pojawiły. ...............................Lekarstwem według BXVI ma być wyjaśnianie nauczania KK&nbsp;w duchu Tradycji i ciągłości. ......................................Do tego też przyczynia się BPX.</p>
anonim2012.04.28 20:15
<p>Nie rozumiem niekt&oacute;rych wpis&oacute;w. Nikomu, nawet najbardziej zatwardziełmu \"moderniście\",&nbsp; byle katolikowi, nie zależałoby na pysk&oacute;wkach przy tak pozytywnej wiadomości. Dziwne.</p>
anonim2012.04.28 20:29
<p>\"Lefebvre był mega-biskupem, bo poczuł w serduszku potrzebę posiadania następc&oacute;w\" głupiś .... widać że trzepiesz językiem nie znając fakt&oacute;w</p>
anonim2012.04.28 20:34
<p>@Snaut \"W moim słowniku nie ma pojęcia \"papież heretyk\" ciekawe! \" Sorry, Polipid, powinienem być bardziej precyzyjny i pamiętać, że dla ciebie ostatnim papieżem był Pius XII a ostatnim soborem Vatcanum I.\" nawet gdyby tak było ... to co ? ...to źle? Czy Pius XII nie dostarczał prawidłowej natchnionej nauki?</p>
anonim2012.04.29 17:03
<p>Wybaczcie <strong>Polipidowi3</strong>, napewno zapomniałwziąć tabletkę, a nic go tak nie doprowadza do wściekłości jak prawda.</p> <p>- <strong>Kaspian</strong> ma rację.</p> <p>Każde wyśięcenie biskupa bez zgody papieża jest zaciągnięciem ekskomuniki.</p> <p>Da B&oacute;g, że będziemy jednym Kościołem, bo jeden jest Jezus Chrystus.</p> <p>Ja dobrze funkcjonowałem przed soborem. Znam jeszcze wszystkie stałe fragmenty mszy połacinie na pamięć. Także duże fragmenty łacińskiej ministrantury. Po kr&oacute;tkim b&oacute;lu przemiany, pasuje mi obrządek posoborowy, bo to przedewszystkim Kości&oacute;ł Jezusowy.</p> <p>- Przed i po soborze także.</p> <p>Nie pasują mi zachowania niekt&oacute;rych księży, ale także i niekt&oacute;rych ludzi w Kościele. Jednak uważam że Jezus wie co robi ze swoim Kościołem.</p> <p>- My to możemy sobie jedynie ...</p> <p>I prosić,</p> <p>- Panie bądź miłościw mnie grzesznemu!</p>
anonim2012.04.30 1:28
<p>\"Każde wyśięcenie biskupa bez zgody papieża jest zaciągnięciem ekskomuniki\" bzdet do potęgi n tej!</p>
anonim2012.04.30 2:08
<p>@Lord Kedaar zgadzam sie w 100% ... jak na razie te owoce wychodza na korzyść \"przedsoborowc&oacute;w\".&nbsp; Zresztą sądzę, że każdy o IQ nieco wyższym od leminga to dostrzeże ...</p> <p>@Kaspian - Mam dziwne wrażenie że katolickie zdejmowanie ekskomuniki&nbsp; to coś w tym stylu jak bolszewicka posmiertna rehabilitacja Trockiego, Bucharina, Zinowiewa, Kamieniewa w czasach gorbaczowowskiej \"pieriestrojki\"</p>