05.11.14, 07:37Rzeź wołyńska i flagi UPA na Ukrainie (fot. Wikimedia Commons i Flickr)

Krótka historia UPA dla Polaków na użytek dialogu z Ukraińcami

Większość Polaków kojarzy UPA wyłącznie z mordem wołyńskim. W czasach PRL najgorszą zbrodnią UPA długo miała być śmierć gen.Świerczewskiego, którego dzisiaj mało kto żałuje. Dopiero w latach 70 i 80 dopuszczono mówienie o Wołyniu, czego przed tym unikano, bowiem były to kresy. UPA było przedstawiane na wzór sowiecki to znaczy jako kolaboranci Hitlera i krwawi nacjonaliści. Nie mogło być inaczej, bowiem Moskwa chciała Ukrainę zrusyfikować. Ukrainiec nie chcący stać się sowieckim Rosjaninem musiał być oskarżany o nacjonalizm a najlepiej o faszyzm. Straszenie UPA było więc propagandowo szalenie użyteczne. Podsycanie w Polsce leku nie tylko przed Niemcami ale także przed Ukraińcami miała dawać legitymizację tezie, że potrzebie przyjazni polsko-rosyjskiej (radzieckiej). Tyle o sprawach propagandy.

Historia ukraińskiego ruchu narodowego staje się niezrozumiała, jeśli nie uwzględni się szoku i traumy, jaką powodowała katastroficzny dla Ukraińców wynik I wojny światowej. Nawet społeczeństwa tak małe jak Litwini, czy Estończycy wybiły się na niezależność, gdy tymczasem najbardziej liczna w regionie społeczność ukraińska nie uzyskała własnego państwa. Ukraiński ruch narodowotwórczy w wieku XIX i do I wojny był w przeważającej mierze zorientowany socjaldemokratycznie i lewicowo. Katastroficzna porażka wywołała dyskusję o jej przyczynach oraz zasadniczy zwrot ku nacjonalizmowi.

Nie następuje to jednak od razu. Część ukraińskich elit intelektualnych wiąże przez krótki czas nadzieję na niezależność z nowopowstałą ukraińską sowiecką republiką. Nie bez powodu, ale nie bez ogromu złudzeń.  W początku lat dwudziestych ukraińska kultura może rozwijać się tam dość swobodnie. Po raz pierwszy w dziejach młodzież uczyć się może w ukraińskojęzycznej szkole. Należy zauważyć, że po stronie polskiej ruch ukraiński nie miał aż takich swobód.

Od roku 1927 Stalin dokonuje jednak czystki ukraińskich „nacjonalistów”,  co oznaczało koniec iluzji co do ułożenia się stosunków rosyjsko-ukraińskich na równych prawach. Zarazem zasadniczemu osłabieniu ulegają  lewicowe  tendencje w ukraińskim ruchu narodowym. Głos natomiast zyskać może prawica i nacjonaliści. Mogą się oni  organizować jedynie w II RP i na emigracji. Wśród  młodzieży ukraińskiej, której przywódca staje się żołnierz I wojny Jewhen Konowalec,  następuje radykalizacja.

Jest to właśnie moment, w którym powstaje też istotny tekst i deklaracja, jaką jest „Nacjonalizm integralny” Dmitro Dońcowa, który staje się niemal biblią ukraińskiego nacjonalizmu.

Te procesy prowadzą do powstania Ukraińskiej Organizacji Nacjonalistów. Jej pierwszy założycielski  zjazd, jednoczący istniejące już wcześniej ugrupowania ma miejsce w Wiedniu – styczeń-luty 1929. UON ma antybolszewickie nastawienie wobec tego co dzieje się w USRR. Ma też nastawienie antypolskie stojąc na antypodach tego nurtu ukraińskiego ruchu narodowego, jaki wiąże się z nazwiskiem Petlury. Polskie obietnice dane Ukraińcom nie zostały dotrzymane (m.in. utworzenie uniwersytetu ukraińskiego we Lwowie) a życie kulturalne i ukraińska oświata była w II RP coraz bardziej krępowane. Powstanie UON tylko pogłębia te negatywne tendencje po stronie polskiej a z czasem narastająca radykalizacja UON powoduje też coraz silniejszą wzajemną wrogość.

Kształtuje się też szczególna doktryna działania ukraińskiego ruchu narodowego będąca w dużym stopniu odbiciem teorii Dońcowa. W 1938 ginie  Ewgenij Konowalec. Starania o polityczny spadek po nim prowokują silne podziały,  na przywódcę wybija się ostatecznie wypuszczony z polskiego więzienia w 1939 Stefan Bandera.

Prawdziwym początkiem wojny dla ukraińskiego ruchu narodowego jest rok 1938. Ukraińcy traktują oderwane od Czechosłowacji (i Słowacji) Zakarpacie jako swoisty Piemont. Organizowane jest tam powstanie zbrojne i powstaje jednodniowe państwo. Kończy się to wszystko zupełną porażką

Na wybuch wojny niemiecko-polskiej UON reaguje natychmiast akcją militarną. Na terenach Galicji wybucha antypolskie. Było to tłumione jako dywersja przez Polskę, ale znacznie gorsi dla Ukraińców okażą się sowieci, którzy zjawią się tu po 17 września 1939.

W latach 1939-41 ośrodkiem ukraińskiego życia politycznego staje się na moment Kraków. Przywódcy UON, przewidując wybuch wojny rosyjsko-niemieckiej snują tu  plany powstanie na terenie sowieckiej strefy okupacyjnej. Ich działalność cieszy się tolerancją strony niemieckiej.

Z chwila rozpoczęcia wojny niemiecko-sowieckiej i zajęcia Lwowa ogłoszona jest tam przez UON deklaracja niepodległości. Niemcy jednak nie godzą się na to i Stefan Bandera zostaje wywieziony do obozu koncentracyjnego.  Współpraca ukraińsko-niemiecka trwa przez pewien czas, ale UON uświadamia sobie własne złudzenia. Ciągłe rekwizycje i zaciąg siły roboczej do Niemiec powoduje, że Ukraińcy zaczynają organizować oddziały samoobrony. Pierwsza taka szersza formacja powstaje na Wołyniu pod przywództwem Tarasa Bulby.

Ukraińcy zaczynają zdawać sobie sprawę, że zmuszeni są walczyć na dwa fronty – z III Rzeszą i sowiecką Rosją. Ukraińcy opuszczają szeregi policji podporządkowanej władzom okupacyjnym. Moment w którym powstaje UPA (Ukraińska Armia Powstańcza) jest trudny do określenia, ponieważ nazwą tą posługuje się na początku kilka formacji. Ostatecznie jednak początek UPA jako podporządkowanej UON to koniec roku 1942. Zdanie sobie z tego sprawę jest istotne. O ile bowiem UON można zarzucić kolaborację z III Rzeszą w latach 1939-1942, to UPA z III Rzeszą nie kolaborowała a z nią walczyła.

Przywództwa UON i UPA wyobrażało sobie zakończenie II wojny na podobieństwo zakończenia I wojny – wielkie potęgi regionu miały ulec załamaniu w skutek co wytworzyć miało  polityczną pustkę. W niej UON chciał wywalczyć miejsce dla własnego państwa. Z tego punktu widzenia istotnym konkurentem stawali się na terenach Wołynia i Galicji Polacy. Stąd zamiar ich wypędzenia, co zakończyło się sprowokowaniem masowych mordów na Polakach. Do tragedii tej przyczyniły się szczególne demoralizujące warunki wojny oraz zadawnione stosunki społeczne (m.in. konflikt dwór-wieś). Mord ten nie dał UON/UPA niczego, stał się natomiast szalenie trudnym historycznym balastem.

Polaków wysiedlił ostatecznie Stalin (co pewnie stało by w każdej sytuacji), a UPA w beznadziejnej walce z Sowietami przeżywało krwawą gehennę przez powojenne  lata, stając się przedmiotem niebywałych represji.  W tym powojennym czasie los żołnierzy UPA bardzo przypomina los „żołnierzy wyklętych”. Na kiedy datować koniec walki UPA trudno rozstrzygnąć. W każdym razie w roku 1950 ginie dowódca Roman Szuchewycz. Walka zamiera a represje trwają jeszcze długo.

Rosja sowiecka zmobilizowała gigantyczną machinę propagandową, aby UPA całkowicie zdyskredytować. Zasadniczym zarzutem była kolaboracja z III Rzeszą. W istocie pakt Hitler-Stalin (Ribbentrop-Mołotow) był znacznie poważniejszą współpracą i o bez porównaniu większym znaczeniu i skutkach niż pełne złudzeń próby współpracy ze strony ukraińskiego ruchu narodowego. Jakiekolwiek inna prezentacja UPA jak tylko faszystów  i kolaborantów ruinowałaby jednak sowiecką narrację II wojny – „wojny ojczyźnianej”.

Dla patriotycznie nastawionych Ukraińców natomiast UPA, przede wszystkim dzięki powojennej martyrologii stawała się legendą, której treścią było poświęcenie i ofiara. Jak też z wszelkimi tego typu legendami bywa o własnych grzechach trudno było przy tym mówić, tym bardziej że rosyjska propaganda nie zostawiała na UPA suchej nitki. Legenda była zresztą obecna tylko na Ukrainie zachodniej.

Dzisiaj po legendzie tej pozostało nie wiele. Nawet czarno-czerwona flaga, budząca w Polsce tyle kontrowersji przez większość młodszego pokolenia nie jest już kojarzona z UPA. Im bardziej Ukraina będzie stała na własnych nogach tym bardziej legenda UPA będzie bladła. Dowodzą tego słabe wyniki w wyborach tych formacji, które do UPA się odwołują. Nowe ukraińskie państwo ma też własną legendę niebiańskiej sotni i w gruncie rzeczy innej legendy już nie potrzebuje. Krytyczny rozrachunek z własną przeszłością będzie natomiast możliwy, gdy walka o samodzielny byt, jaki obecnie toczy się Rosją, będzie zakończona.

Polacy o mordzie wołyńskim nie mogą zapominać, ale konieczny jest też namysł jak upamiętnienie tej tragedii i jej ofiar służyć może pojednaniu z Ukraińcami. Nienawiść, bowiem nie służy pamięci o zmarłych, lecz psuje duszę żywych.

dr Kazimierz Wóycicki, publicysta

Tekst ukazał się na stronie: http://kazwoy.wordpress.com/

Komentarze

anonim2014.11.5 8:51
Jezeli autor, dr Woycicki, twierdzi ze upa nie wspolpracowalo z niemcami, to na pewno nie jest on doktorem historii, za przyklad wystarczy tu podac chocby rzezie na zamojszczyznie, po drugie nie ma slowa o ssgalizen. caly ten tekst pezedstawia upa w sposob nie do przyjecia, u mordach przez nie dokonanych, jeden krotki akapit, ktory jeszcze w pewien sposob ich usprawiedliwia, bo wojna, bo stosunki dwor-wies, dla przypomnienia upa rezalo przede wszystkim zwyklych ludzi, swoich sasiadow. Gdybym nic niebwiedzial u upa, to po przeczytaniu tego artykulu, moglbym pomuslec: no tak byli troche nacjonalistami, pomordowalu troche ludzi, ale dlatego bo byli nieszczesliwi, pokrzywdzeni, chcieli miec wlasne penstwo, a i do tego ci ruscy im jeszcze dokladali, a to buli tacy romantyczni bojownicy o wolnosc. to wlasnie jest propaganda i manipulacja faktami, proba przemilczenia prawdy. UPA : banda zwyrodnialcow, ktorych w spsob kulturalny ciezko opisac, zaslepionych nienawiscia, majaca na rekach krew niewinnych dzieci i blisko 200 tys Polakow, Nie mogo pojac, jak mozna w ten sposob o tym pisac, to jest antypolskie, to jest mordowanie pamieci o ofiarach tych zbrodniarzy. opamietajcie sie
anonim2014.11.5 9:06
Czy polscy politycy wspierając Ukraińców nie powinni jednocześnie żądać aby co najmniej współcześni Ukraińcy nie robili z tych zwyrodnialców - "bohaterów". Nie podoba mi się to, że niektórzy z nic udają iz nie widzą czarno-czerwonych flag, marszów UPA, pomników etc etc Teraz jest ostatni moment kiedy moglibyśmy się tego spodziewać (jeszcze lepszy był w czasie "Majdanu". Za jakiś czas będą nas mieli gdzieś a nasza spolegliwość rozbestwi duchowych (a czasem i biologicznych) potomków zwyrodnialców.
anonim2014.11.5 9:59
niedługo z hitlera i z bandery zrobią świętych miłosierdzia, że nas od okrutnych ruskich bronili, a ci zabijani przez nich to nie byli Polacy tylko kacapy, a obozy koncentracyjne to były ośrodki wczasowe, kłamstwa nam wpajają bysmy szli z nienawiścią na wojne z Rosją, Tusk i Merkel i ich agenci nam wpajają kłamstwa o dobrych faszystach ssmanach, zamiast krzyży dadzą na do czczenia swastygi, A co do wyborów na Ukrainie durny autor jest święcie przekonany o ich uczciwości, wiadomo że wszędzie fałszują wybory a tym bardziej na takiej bandyckiej Ukrainie gdzie oligarchy rządza
anonim2014.11.5 10:15
Dazenia niepodleglosciowe, kazedego innego panstwa niz Polska, nie interesuja mnie wogole, szczgolnie jezeli sa onechoc w najmniejsxy sposob w interesy Polski. Genezis nie wiem dlaczgo nazwales moj wpis, prostackim i nie wiem czy dobrze zrozumiale, twierdzisz ze Polacy sa wspolwinni rzezi ? Przyznaj sie w koncu, jestes Ukraincem?
anonim2014.11.5 10:43
Tak, usprawiedliwiajmy ukraińskie bestialstwo, ciałka niewinnych kilkumiesięcznych dzieci przywiązanych do słupa drutem kolczastym powinniśmy usprawiedliwiać dążeniem narodowościowym, pragnieniem posiadania niezawisłego państwa. Autor zauważa, iż UPA znane było tylko na zachodzie Ukrainy... Dlaczego zatem stał się nagle bohaterem narodowym? Polskie interesy są w tym wszystkim nieważne. Żenujący artykuł. Nie zrozumie, jak było, ten, którego rodzinna miejscowość nie doznała szykanów z rąk ukraińskich faszystów.
anonim2014.11.5 11:00
Czy ty GenesisX w ogóle umiesz czytać ze zrozumieniem i pisać na temat ? A może twoim zdaniem mamy jeszcze przeprosić za Wołyń tych walecznych biedaków z UPA ?!
anonim2014.11.5 11:07
@rzeszowiak Dążenia niepodległościowe każdego innego państwa, niż Polska, nie interesują mnie w ogóle, szczególnie jeżeli choć w najmniejszy sposób [godzą] w interesy Polski. 100/100. Brawo! Polska racja stanu, panowie i panie. Polska racja stanu. Tylko tyle i aż tyle. O inne racje stanu niech się martwią inni. My, Polacy, dostaliśmy już wystarczająco dużo w d.
anonim2014.11.5 11:12
Dla mnie dla bestialstwa upowców nie ma żadnego usprawiedliwienia. Nikt nigdy mnie nie przekona żadnymi pokrętnymi wywodami. Jest tylko jedna szansa na pojednanie - panie Autorze. Jest to uporanie się przez samych Ukraińców z ich makabrycznym dziedzictwem. Stanięcie w prawdzie. Przyznanie się do zbrodni i - na miarę ich możliwości - zadośćuczynienie. Niekoniecznie i nie tylko materialne. Dopiero to, a nie gloryfikowanie UPA i stawianie pomników Banderze - da podwaliny do pojednania między naszymi narodami. W przeciwnym razie - wcześniej czy później - będziemy mieli powtórkę z "rozrywki".
anonim2014.11.5 11:26
Panie Wóycicki, ten tekst wygląda tak, jak by go zamówił pan Homa z Przemyśla. Goń się pan na banderowską Ukrainę i nie zawracaj pan dupy porządnym Polakom.
anonim2014.11.5 11:28
http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/dr-lucyna-kulinska-komentuje-sprawe-wypowiedzi-wykladowcy-uw-o-fladze-upa-banderowska-agentura-w-polsce Dr Lucyna Kulińska komentuje sprawę wypowiedzi wykładowcy UW o fladze UPA: "Banderowska agentura w Polsce" Opublikowano: Wtorek, 04 listopada 2014 Dr Lucyna Kulińska, autorka m.in. pozycji "Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939", skomentowała słowa dr Kazimierza Wóycickiego ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego na temat flagi UPA, z którą fotografowali się ukraińscy studenci w Przemyślu. Dr Lucyna Kulińska uważa, że mamy do czynienia z "banderowską agenturą w Polsce". Wcześniej Wóycicki zwrócił się do rektora Państwowej Wyższej Szkoły Europy Wschodniej, by ten nie karał ukraińskich studentów robiących sobie fotografie z flagą OUN-UPA. Wykładowca UW twierdzi, że flaga ta jest "symbolem walki z rosyjską agresją" i "nie widzi w niej niczego nagannego". "Ponadto jeśli studenci ci mają kartę Polaka to znaczy są ukraińskimi Polakami. Ich czyn świadczy o poparciu dla niepodległości Ukrainy i tak swoje zdjęcie rozumieją. Za co ma się ich karać? Rektor powinien w ostry sposób odpowiedzieć posłowi Piętakowi a nie karać studentów" - zniekształcając celowo nazwisko posła Stanisława Pięty (PiS), który domagał się ukarania studentów. CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego o zdjęciu z flagą OUN-UPA: nie widzę w tym niczego nagannego [http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz%2Fwykladowca-uniwersytetu-warszawskiego-o-zdjeciu-z-flaga-oun-upa-nie-widze-w-tym-niczego-nagannego] PATRZ TAKZE: Poseł PiS chce wyrzucenia z uczelni studentów pozujących z flagą UPA w Przemyślu [http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz%2Fposel-pis-chce-wyrzucenia-z-uczelni-studentow-pozujacych-z-flaga-upa-w-przemyslu] Prawy.pl / Kresy.pl
anonim2014.11.5 11:32
Genesis, goń się razem z Wóycickim, banderowska hołoto. Ciekaw jestem jak byście śpiewali, gdyby ta ukrainska swołocz wasze dzieci nabijała na pal albo z waszych żon zdarliby skórę i obcięli ręce. jak czytam takich mądrali, to się nie dziwię że nas wszyscy dymają. Basta!
anonim2014.11.5 12:03
@rzeszowiak1918 "Jezeli autor, dr Woycicki, twierdzi ze upa nie wspolpracowalo z niemcami, to na pewno nie jest on doktorem historii" Trafna ocena. Z treści publikacji dra Wóycickiego można wnioskować, że tytuł doktora otrzymał za antypolską ideologię. kilka przykładów: 1) "Polacy o mordzie wołyńskim nie mogą zapominać, ale konieczny jest też namysł jak upamiętnienie tej tragedii i jej ofiar służyć może pojednaniu z Ukraińcami. Nienawiść psuje duszę żywych." Jest to perfidne, wręcz chamskie insynyowanie Polakom, że w kwestii baneryzmu, to Polacy kierują się nienawiścią. Trzeba być człowiekiem pozbawionym wartosci moralnych, by posuwać się do takich insynuacji. [NALEŻĄ SIĘ TU SŁOWA NAGANY POD ADRESEM POLTALU FRONDA.PL, ZA POSŁUGIWANIE SIĘ LUDŹMI, KTÓRYCH OPINIE I OCENY SĄ PO PROSTU PODŁE.] 2) dr Wóycicki twierdzi, że flaga OUN-UPA jest "symbolem walki z rosyjską agresją" i "nie widzi w niej niczego nagannego". Doktor nie wie(?), a PORTAL FRONDA.PL BEZMYŚLNIE TE BREDNIE UPOWSZECHNIA, że flaga ta jest symbolem środowisk i działań skrajnie antypolskich? Ludobójstwa (kresy w latach 40), bestialskich zbrodni na polskiej ludności w okresie bezposrednio powojennym i rewizjonizmu ("Kraków odwiecznym miastem ukraińskim" itd.). 3) dr Wóycicki po prostu kłamie: "Zdanie sobie z tego sprawę jest istotne. O ile bowiem UON można zarzucić kolaborację z III Rzeszą w latach 1939-1942, to UPA z III Rzeszą nie kolaborowała a z nią walczyła", a PORTAL FRONDA.PL TE KŁAMSTWA UPOWSZECHNIA. Banderowcy współpracowali z Niemcami przy pacyfikacji Powstania Warszawskiego. 4) "Na kiedy datować koniec walki UPA trudno rozstrzygnąć. W każdym razie w roku 1950 ginie dowódca Roman Szuchewycz. Walka zamiera a represje trwają jeszcze długo." To PORTAL FRONDA.PL i jego publicysta nie wiedzą, że syn Szuchewycza jako jeden z przywódców współczesnych banderowców, wysuwa JESZCZE DZIŚ roszczenia terytorialne pod adresem Polski?
anonim2014.11.5 12:14
Nawet dziś banderowcu malują swastyki i runy SS na chełmach: http://media1.s-nbcnews.com/j/newscms/2014_37/656601/140909-ukraine-nazi-02_63a0fd5c7a717bba6d7b7d5b090d91b2.nbcnews-ux-720-240.jpg
anonim2014.11.5 12:19
"W początku lat dwudziestych ukraińska kultura może rozwijać się tam dość swobodnie. Po raz pierwszy w dziejach młodzież uczyć się może w ukraińskojęzycznej szkole. Należy zauważyć, że po stronie polskiej ruch ukraiński nie miał aż takich swobód." To chyba pan dr ma braki w edukacji. Już w okresie Austro-Węgier Ukraińscy mogli uczyć w szkołach ukraińskich (np. Gimnazjum Ukr. w Przemyślu zał. 1896). W okresie międzywojennym te szkoły istniały nadal.
anonim2014.11.5 12:24
Niepodległość Ukrainy dzięki zbrodniarzom? Opublikowano: Środa, 27 sierpnia 2014 o godz. 21:09:13 Dyrektor ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz uczcił Dzień Niepodległości Ukrainy udostępnieniem na portalu Facebook artykułu o zbrodniczym dowódcy sotni UPA Wołodymyrze Szczygielskim "Burłace", wraz z komentarzem że to - „O poprzednikach bez których nie było by tego Dnia”. http://postimg.com/163000/buraka-162978.jpg Wpis Wiatrowycza na Facebooku Wołodymyr Szczygielski ps. „Burłaka”, dowódca sotni UPA operującej w Bieszczadach, był odpowiedzialny za liczne zbrodnie na miejscowej ludności polskiej. Jedną z największych był mord na mieszkańcach Baligrodu, dokonany w ramach planowej eksterminacji polskiej ludności w Małopolsce Wschodniej. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/53/Baligr%C3%B3d-pomnik_pomordowanych.jpg/640px-Baligr%C3%B3d-pomnik_pomordowanych.jpg Pomnik pomordowanych przez UPA w Baligrodzie Tak opisywał go na łamach portalu Kresy.pl Marek Koprowski: „6 sierpnia 1944 r. sotnia Burłaki dokonała napadu na Baligród, działając według przećwiczonego na Wołyniu scenariusza . Pod kościołem upowcy wyłapywali Polaków stanowiących elitę osady. Robili to według przygotowanej listy. Wśród zamordowanych był m.in.: naczelnik sądu, notariusz, urzędnik sądowy, leśniczy, piekarz, weterynarz, maszynista itp. W sumie upowcy zabili 42 osoby. Ofiar ludności polskiej byłoby więcej, gdyby nie przyszedł jej z pomocą kilkunastoosobowy oddział żołnierzy słowackich. Licząca ponad 200 osób banda natychmiast się wycofała. Upowcy nie prezentowali bowiem zbyt wielkiej wartości bojowej. "Waleczność" wykazywali przede wszystkim w mordowaniu bezbronnej ludności. Istnieją poważne przesłanki, że zbrodnię w Baligrodzie sprowokowali księża greckokatoliccy. Wcześniej jeszcze, ukraińska banda napadała na Lutowiska. W dniach 20-22 VII wymordowała pięć polskich rodzin. Wyrżnęłaby więcej, ale po pierwszym napadzie 18 VII 1944 r. niemal cała ludność polska opuściła miejscowość, chroniąc się w Ustrzykach i Lesku”. Zobacz więcej: Zbrodnie UPA w Bieszczadach: http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz/zbrodnie-upa-w-bieszczadach
anonim2014.11.5 12:44
@marknut »"W początku lat dwudziestych ukraińska kultura może rozwijać się tam dość swobodnie. Po raz pierwszy w dziejach młodzież uczyć się może w ukraińskojęzycznej szkole. Należy zauważyć, że po stronie polskiej ruch ukraiński nie miał aż takich swobód." To chyba pan dr ma braki w edukacji. Już w okresie Austro-Węgier Ukraińscy mogli uczyć w szkołach ukraińskich (np. Gimnazjum Ukr. w Przemyślu zał. 1896). W okresie międzywojennym te szkoły istniały nadal.« Pan dr ma braki w edukacji historycznej lub ze względów ideologicznych, świadomie głosi nieprawdę, bo śp. o. Walerian Kalinka CR (1826-1886) znany jest z tego, że zbierał od polskiej szlachty pieniądze, którymi wspierał naukę w szkołach dla Rusinów (Ukraińców).
anonim2014.11.5 12:54
Ciekawi mnie dlaczego Fronda przedrukowuje takie teksty i czemu one służą? Może Naczelny Frondy łaskawie to wyjaśni?
anonim2014.11.5 13:08
Genezis do Lwowa, jezdze czesto, fakt ruskich tam nie nawidza, ale my jestesmy na drugim miejscu, wszpominalem tu juz o meczach KarpatyLwow, a to co piszesz o Przemyslu to kompletne brednie, tam konflik polsko-ukrainski, albo katolicko-prawoslawny sie nigdy nie skonczyl, bo zyja jeszcze ludzie, ktirzy dobrze pamietaja rezunow.
anonim2014.11.5 13:09
@Genesis, a co niby polski pan robił na nabożeństwie w cerkwi? I co to wogóle ma wspolnego z rzeziami na zwykłych chłopach? Na dzieciach i kobietach?
anonim2014.11.5 13:11
Czemu wogóle fronda zamieszcza antypolskie teksty?
anonim2014.11.5 13:13
@GenesisX »BJZ - Woycicki nie twierdzi, że Ukraińcy nie współpracowali z Niemcami, tylko, że dość szybko ją porzucili i wystąpili przeciw Niemcom jak i Sowietom. Taki rosyjski Własow, na przykład, był z Niemcami do końca.« 1) Rosjanie, w przeciwieństwie do Ukraińców ocenili Własowa jednoznacznie negatywnie, a Ukraińcy wprowadzili kult zbrodniarzy. 2) Wójcicki kłamie, że banderowcy porzucili współpracę z Niemcami. Współpracowali z nimi do końca I WSPÓŁPRACOWALI Z NIMI PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ, między innymi chronili samego Banderę przed wywiadem amerykańskim OSS, który usiłował go zabić. 3) Wójcicki kłamie. Gdybyś przeczytał mój komentarz nieco uważniej, to zauważyłbyś, że podałem przykład współpracy banderowców z Niemcami przy pacyfikacji Powstania Warszawskiego. »Flaga czerwonoczarna jest symbolem obecnej walki z Moskalami, tak jak była nią także 70 lat temu.« Bardzo relatywizujesz historię. Na pewno wiesz czym był Pakt Ribbentrop-Mołotow. Niemcy wspólnie z Rosjanami mordowali Polaków, a później sami uderzyli na Związek Radziecki. Walczyli z moskalami! CZY TO W JAKIKOLWIEK SPOSÓB ZMIENIA LUB USPRAWIEDLIWIA ICH ZBRODNIE WOBEC POLSKI. Dywagacje na temat tego, czego symbolem jest lub powinna być flaga czerwono-czarna, są z założenia błędne, a jeszcze bardziej błędne jest narzucanie komukolwiek, jak powinien tą symbolikę rozumieć. Sztandar zawsze „przenosi” z sobą czyny tych, co pod nim stali. Nie da się więc oddzielić od tego sztandaru bagaży zbrodni, których pod nim dokonano. Na dodatek, jeśli dziś mamy do czynienia z gloryfikowaniem tych, którzy te zbrodnie dokonali, to dywagacje o znaczeniu symboliki, są wiecową gadaniną – faktów nie zmienią.
anonim2014.11.5 13:22
@Credo Lis 5, 2014 »@Genesis, a co niby polski pan robił na nabożeństwie w cerkwi?« Tu trzeba wskazać, że jedną ze sztandarowych postaci ruchu ukraińskiego jest „polski pan” Metropolita Szeptycki. »I co to wogóle ma wspólnego z rzeziami na zwykłych chłopach? Na dzieciach i kobietach?« +++
anonim2014.11.5 13:33
@Credo Lis 5, 2014 »Czemu wogóle fronda zamieszcza antypolskie teksty?« Bo FRONDA.PL uważa, że trzeba „dokopać Ruskim” nawet kosztem pogrążenia Polski – prymat szkody wyrządzonej komuś nad własnym interesem narodowym. Podobnie postępuje np. J.Kaczyński: Najpierw podjudza do rewolucji i sankcji, a gdy kontr-sankcje rosyjskie spowodowały szkody w polskim rolnictwie, to J.Kaczyński był pierwszym, który zaatakował min. Sawickiego. Nie zamierzam bronić M.Sawickiego, ale do szkód w polskim rolnictwie przyczynił się Kaczyński swym pieniactwem, a nie Sawicki swą „nieudolnością” jak to twierdzi Kaczyński.
anonim2014.11.5 14:10
@GenesisX "BJZ - Hitlerowcy tak chronili Banderę, że aż 3 lata trzymali go w obozie koncentracyjnym." To miał być żart? Kiepski. Po ujawnieniu archiwów amerykańskich, sporo dowodów ujrzało światło dzienne. Szkoda fatygi, by przeczyć faktom.
anonim2014.11.5 14:15
@GenesisX "BJZ - Rosjanie mogli sobie pozwolić na potępienie Własowa, bo mieli swoje państwo, nawet superpaństwo, gnębiące inne narody" Czy to oznacza, że jak już Ukraińcy zgnębią inne narody, to pozwolą sobie na luksus potępienia Bandery i jego towarzyszy?
anonim2014.11.5 14:18
@Redaktor portalu FRONDA.PL Dziękuję za zamianę flagi banderowskiej na ukraińską w grafice na początku powyższego tekstu. Lepiej późno niż wcale.
anonim2014.11.5 14:32
Ja - Duch odwiecznej walki, który uchronił Ciebie od potopu tatarskiego i postawił między dwoma światami, nakazuję nowe życie: 1. Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz walcząc o nie. 2. Nie pozwolisz nikomu plamić sławy ani czci Twego Narodu. 3. Pamiętaj o wielkich dniach naszej walki wyzwoleńczej. 4. Bądź dumny z tego, że jesteś spadkobiercą walki o chwałę Trójzęba Włodzimierzowego. 5. Pomścij śmierć Wielkich Rycerzy. 6. O sprawie nie rozmawiaj z kim można, ale z tym, kim trzeba. 7. Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy. 8. Nienawiścią oraz podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu. 9. Ani prośby, ani groźby, tortury, ani śmierć nie zmuszą Cię do wyjawienia tajemnic. 10. Będziesz dążył do rozszerzenia siły, sławy, bogactwa i obszaru państwa ukraińskiego nawet drogą ujarzmienia cudzoziemców.
anonim2014.11.5 14:43
@Genesis - mogę się zgodzić tylko z jedną rzeczą, którą napisałeś: „Natomiast rzezi bezbronnych ludzi nie da sie niczym usprawiedliwić.” Tylko że w następnych komentarzach przeczysz temu, co napisałeś. Ty ich stale usprawiedliwiasz. Rezunów, bandytów. Nie zwykłych Ukraińców, tylko tych, którzy gloryfikują zbrodniarzy. Samych zbrodniarzy też chętnie byś wybielił, usprawiedliwił. Bo biedni. Bo z cerkwi byli wyganiani, a cerkwie palone etc. etc. Czy wiesz, że pod czerwono-czarną flagą byli zabijani nie tylko Polacy, ale i Ukraińcy? Ci, którzy odważyli się nieść pomoc Polakom. Tak samo, jak za ukrywanie Żydów byli mordowani Polacy. To są bohaterowie? Im należy stawiać pomniki? Taka przeszłość ma być dla nas nieważna? Tylko teraźniejszość. Bronisz bandytów z uporem godnym lepszej sprawy. A swoją drogą, jakoś antysemityzm i mordowanie Żydów przez nacjonalistów ukraińskich umyka uwadze tych, którzy wszędzie są gotowi tropić i tępić polski „antysemityzm”.
anonim2014.11.5 14:48
"Polacy za zaborów tez dokonywali zamachów na carskich urzędników..." Przepraszam, ale jesteś zwyczajnie głupi, albo o wyjątkowo złej woli. Albo jedno i drugie. Jak możesz zestawiać te dwie rzeczy? Mordowanie bezbronnej ludności cywilnej z zamachami na osoby związane za aparatem represji? Z tym można ewentualnie równać zabójstwo ministra Bronisława Pierackiego, a nie rzeź wołyńską. Poprzedni post napisałem w duchu merytorycznej dyskusji. Ten twój post utwierdził mnie w przekonaniu, że nic do ciebie nie dotrze. Albo nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć.
anonim2014.11.5 15:25
Banderowska agitka... Autor słyszał o Nachtigall i opłacaniu przez Abwehrę ukraińskiej irredendy na ziemiach polskich? OUN nie UON był finansowany przez Litwę Kowieńską ze Smetoną na czele, a potem przez Abwehrę. Zaraz zaraz... Woycicki, Wóycicki... to ten sam, co nie widzi niczego zdrożnego w fotografowaniu się na tle banderowskiej flagi? Frondo, tak nisko upadłaś, że stajesz się banderowską gazetką dla Polaków?
anonim2014.11.5 15:46
@GenesisX Co do palenia cerkwi przez odziały WP i Policji, to zapomniałeś dodać, że w tych spalonych cerkwiach były składy broni i zaplecze do działalności szowinistycznej. Drukowano i przechowywano ulotki i literaturę nacjonalistyczną. Jak granatowi nic nie znaleźli i nie było dowodów na wrogą działalność, to cerkiew się ostała. Ponadto, przyrównywanie palenia cerkwi i domostw gdzie znaleziono broń, do mordów starców, kobiet i dzieci jest nadużyciem. Prezentujesz banderowski punkt widzenia.
anonim2014.11.5 16:13
Genesis moj dziadek umarl w komunistycznym wiezieni, we Wronkach, tylko dlatego ze byl oficerem 2 korpusu, jego ojciec walczyl z bolszewikami w 1920, wiec nie porownuj mnie do sowietow prosze, jezeli ktos nie lubi Ukraincow, nie znaczy ze jest rusofilem. Jezeli w jaki kolwiek sposob chcesz bronic, usprawiedliwiac upa, to nie w Polsce. Niepodleglosc Ukrainy jest mi obojetna, to prawda, chyba ze z jej istnienia Polska generowac moglaby jakies wymierne korzysci, co jest bardzo watpliwe, bo my tam kojarzymy sie poprostu zle, szczegulnie na zachodzie Ukrainy, gdzie upa dzialalo. Dlaczegi ci geroje z upa, nie bronili swojej ludnosci przed sowietami na przyklad w Zytomierzu? Tam malo kto wuedzial w latach 90tych kto to Stepan Bandera. Jestem Polakiem i polska racja stanu jest dla mnie najwazniejsza. A i jeszcze jedno, napisales ze najlepszym gwarantem niepodleglosci Polski, jest niepodkegla Ukraina, moja odpowiedz jest taka: od poczatku xvll w. Ukraincy zdradzali nas ze wszystkimi po kolei, Tatarami, Mosjalami, Szwedami, Turkami, Rakoczym, potem z sowietami i Niemcami, jedyny przychylny Polsce przywodca ukrainski, ataman Petrula, jest tam bardzo niepopularny, pytanie do Ciebie, dlaczego?
anonim2014.11.5 16:29
Solidarny, bjz, Credo, Nikita, Michalinka ciesze sie, ze ten portal czytaja jeszcze ludzie, ktorzy nie maja klapek na oczch, ktorzy maja odwage mowic Polsce hak Polacy, jezeli my odpuscimy to nikt nie bedzie pamietal szczere wyrazy szacunku dla Was
anonim2014.11.6 9:51
Moja babcia opowiadała mi szczegółowo, jak oddziały banderowców obchodziły się z mieszanymi rodzinami polsko-ukraińskimi, jak tubylcy, wieloletni sąsiedzi ukraińscy przechodzili na stronę UPA. Jeśli tak wyglądała wg autora walka o własne państwo, po trupach niewinnych i bezbronnych ofiar, to chyba z rzeczową oceną historyczną u niego na bakier, albo sympatyzuje z Ukrainą bardziej niż z Polską.
anonim2014.11.6 14:11
Żegnam ten portal. Dla mnie od dzisiaj nie istniejecie. Wstyd!
anonim2014.11.6 14:23
Pan Woycicki nie zasługuje na miano polaka Jest jawnie antypolski i prawdopodobnie Jest ukraińskim agentem wpływu realizującym Uchwałę krajowego prowidu OUN z 22 czerwca 1990 Uchwała krajowego prowidu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów - podjęta 22 czerwca 1990 antypolska uchwała, opisująca politykę ukraińskich nacjonalistów wobec Polski w okresie po jej wyjściu ze strefy wpływów ZSRR. Treść "uchwały", liczącej 60 stron maszynopisu została przesłana po przetłumaczeniu przez Agencję Konsularną RP we Lwowie, pismem z dnia 20 marca 1991 do Ministerstwa Spraw Zagranicznych departament Prasy i Informacji w Warszawie, do Instytutu Historii PAN w Warszawie oraz wydrukowana dnia 12-14 kwietnia 1991 w gazecie "Polska Zbrojna", organie Ministerstwa Obrony Narodowej. Najważniejsze tezy "programu ukraińskich nacjonalistów" zawarte w "uchwale" to: Doprowadzić do tego, aby władze polskie jednostronnie przyznały, że względem samodzielnej Ukrainy nie wysuwają i nie będą wysuwać w przyszłości żadnych roszczeń terytorialnych. Narzucić stwierdzenie, że sami Polacy oddają hołd bohaterskiej UPA, prekursorce Solidarności. Polacy mają sami potępić tzw. akcję Wisła jako ludobójczą, za znęcanie się nad ukraińską ludnością. Przeznaczyć na to 15-20 tys. USD. Wykazywać ukraińskość Zakierzonia zgodnie z granicą nakreśloną przez OUN-UPA, podkreślając, że samostijna Ukraina nigdy z tych ziem nie zrezygnuje i w odpowiednim momencie o nie się upomni. Jeśli Polacy będą się upierać, to Ukraina względem nich bez wahania użyje siły zbrojnej. Nakazuje szerzenie kultu Stepana Bandery i Romana Szuchewycza - "Czuprynki" oraz metropolity Andrzeja Szeptyckiego przez upamiętnianie w miastach i wsiach pomnikami, jak i nadawaniem ich imienia szkołom, ulicom i placom. Podkreślać przyznanie Włodzimierzowi Mokremu nagrody im. Jana Pawła II za krzewienie przyjaźni między narodami polskim i ukraińskim. Podnosić przyznanie nagrody Ukraińcowi za artykuły zamieszczone na łamach "Tygodnika Powszechnego" oraz "Znaku", a w propagandzie światowej głosić, że reprezentują one najzdrowsze siły narodu polskiego, na które tylko Europa może się orientować. Posługując się imieniem Ojca św. doprowadzić do przekształcenia Fundacji im. Włodzimierza Chrzciciela w Instytut Ukraiński, a z czasem do powołania na bazie instytutu Uniwersytetu Ukraińskiego w Krakowie. Przed wojną Polacy nie zezwolili na otwarcie Uniwersytetu Ukraińskiego we Lwowie, my zaś przełamiemy wszelkie opory i powołamy Uniwersytet Ukraiński w starożytnej stolicy Polski. Doprowadzić do zwrotu przez Kościół Polski katedry ukraińskiej w książęcym grodzie Przemyślu. Tu powinno znaleźć się biskupstwo Ukraińskiej Katolickiej Cerkwi oraz powinny osiedlić się ukraińskie zakony. To wszystko ma służyć osłabieniu Polski, a w przyszłości doprowadzić nawet do zupełnej dekompozycji państwa polskiego - co leży w interesie polityki Ukrainy, w której siłą awangardową jest i będzie rewolucyjna OUN. Obecna Polska nie powinna być zbyt silna, ale też nie może być zbyt słaba.
anonim2014.11.6 22:08
Oczywistym dla nas Polaków jest to że hitleryzm, stalinizm i banderyzm powinny być ścigane na terytorium RP z mocy Konstytucji i na podstawie odpowiednich ustaw. Nie może i nie ma tolerancji dla tych trzech ludobójstw. Amen.
anonim2014.11.7 16:42
@GenesisX "bmk - wolę w tej mierze wierzyć wybitnemu Polakowi, antykomuniście, Józefowi Mackiewiczowi, który w proteście przeciw paleniu cerkwi przeszedł na prawosławie." Okłamano Pana. Deklarowane przejście na prawosławie w 1938 miało nie wiele wspólnego z paleniem cerkwii. JM sam siebie określał jako patriotę Białej Rosji i nie podobała mu się polityka sanacji wobec cerkwii, traktowanej jako narzędzie rusyfikacji (w dobie bolszewizmu... sic!) ludności kresów. Ponadto rok póżniej zawarł drugie małżeństwo... w obrządku prawosławnym. W katolickim by nie mógł. "A tak na marginesie - z Twojej logiki wynika usprawiedliwienie dla zburzenia Jasnej Góry gdyby zaborca znalazł tam broń." Nie wiem co to jest "moja" logika, czy "Pańska" logika. Znam tylko jedną logikę, tę stworzoną przez starożytnych Greków, bo tej mnie uczono. Podobno w szkołach talmudycznych uczą innej... Logika którą znam, nie zajmuje się gdybaniem, a oceną faktów. I nie ma w niej zasady wnioskowania przez analogię, inaczej można by wnioskować w stylu: mój pies ma rozwolnienie, a na dworze pada już trzeci dzień. W związku z tym, jeśli mój pies w przyszłości będzie miał nomen omen sraczkę, to będzie lało przez trzy dni. Absurd. Tak na marginesie: z braku argumentów merytorycznych, stawiasz Pan tezę, przypisujesz przeciwnikowi, a później ją obalasz. Sęk w tym, że nie tylko Pan czytał Schopenhauera. "No i palenie cerkwi za ulotki i literaturę - naziści i komuniści by się nie powstydzili!" Zmieniasz Pan temat. Problemem nie jest i nie była moralna ocena palenia cerkwii jako ośrodka irredendy ukraińskiej, ale ludobójstwo na Wołyniu, Małopolsce Wschodniej, Bieszczadach, Lubelszczyźnie i Polesiu. Zapytam przewrotnie: zadowoliło by Pana dofinansowanie przez 2 RP, ukraińskich wydawnictw szowinistycznych, tak jak to ma miejsce dzisiaj? Abstrahując o ocenę moralną, wybrałbym palenie cerkwii... Z prostego powodu. Składowanie broni w miejscu kultu chrześcijańskiego, w celu innym, jak obrona, jest moralnie wątpliwa i odbiera miejscu kultu jego charakter. Albo się modlimy do Boga, albo przygotowywujemy się do rzezi. Mordując niewinnych, nie podążamy drogą świętości. Składowanie i dystrybucja literatury nawołującej do mordowania sąsiadów, jest sprzeczne z piątym przykazaniem. "I pamiętaj - zawsze, nawet w II RP Ukraińcy stanowili większość na Wołyniu. Dla wielu Rusinów byliśmy tam zaborcami." Pamiętaj: obok osadników wojskowych z okresu 2-giej RP, na Wołyniu od wieków mieszkała ludność polska. Autochtoni. Nie "zaborcy". Masz przypadłość, którą nazywam "banderowski punt widzenia". Obiektywnie, jest to do stolerowania, pod warunkiem, że mówisz o sobie prawdę: jestem "Ukraińcem" z wyboru/urodzenia. To jest podstawa do dyskusji. Jednak podajesz ten punkt widzenia jako polski, podając się za Polaka. To jest nie do zaakceptowania. Z tego powodu każdy Twój wpis, w podobnej optyce wywoła sprzeciw. Osadników wojskowych osiedlano na wolnych terenach, a nie odbierając komuś ziemię. Nikogo nie wywłaszczano, nikogo nie mordowano. W 2RP Rusini z Ukrainy mieli własną reprezentację w sejmie i jako mniejszość narodowa, mieli prawa polityczne. Ponadto, mieli prawo własności, czego nie mieli kołchoźnicy za Zbruczem. To nie jest wina polaków, że rusini ukraińscy nie umieli i nie chcieli wywalczyć sobie własnego państwa. Nie wiedzieli za kim pójść: Machno, Petlura, czy Sowiety. Granice dzisiejszego państwa ukraińskiego, są z nadania Stalina i państwo istnieje dzięki Sowietom i Reaganowi. Nie jest do zaakceptowania tłumaczenie, że nie mając własnego państwa, czy chociaż tradycji państwowych (Ruś Halicka? Rokosz Cmielnickiego? buhahaha), ktokolwiek na tych ziemiach był "okupantem", którego później należało, przepraszam za eufemizm, "wyrzucić".
anonim2014.11.8 17:30
@GenesisX http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/prawy-sektor-swietowal-rocznice-rzezi-polakow-w-janowej-dolinie http://www.rp.pl/artykul/1083009.html