22.01.22, 20:58fot. wikipedia.org, domena publiczna

Ks. dr Piotr Spyra: Kościół porażki? Słuchaj Jezusa, nie frustratów!

Wersja wydarzeń z twojego życia, którą chce ci opowiedzieć Jezus, jest znacznie ciekawsza i przede wszystkim prawdziwsza, niż moja własna. O tym przekonali się uczniowie idący do Emaus. To zachęta i dla nas, by więcej słuchać Jezusa, niż siebie i kolegów.

KOŚCIÓŁ PORAŻKI?

Nawet jeśli otaczasz się najbardziej inteligentnymi ludźmi, ich mądre rady mogą być tylko mądrością ludzką. A mądrość ludzka ma swoje ograniczenia. Tak było w przypadku uczniów z Emaus. Uciekali z Jerozolimy - z miejsca, w którym zawiedli się na Bogu. Miało być tak fajnie... Mieli tyle oczekiwań. I dyskutowali o tym wszystkim w drodze, a dyskusja wywoływała w nich smutek i poczucie porażki. Ich wzrok był skupiony tylko na problemach.

W pewnym momencie przybliżył się do nich Jezus pod postacią nieznanego wędrowca. Dzięki kilku pytaniom wydobył z nich, co się działo w ich sercach. Okazało się, że na wszystko patrzyli czysto po ludzku. Jezusa nazwali prorokiem, fajnie się Go słuchało i oglądało cuda, ale oni wciąż uważali Go za człowieka. Nie zrozumieli też prawdziwej misji Jezusa, tylko spodziewali się, że wyzwoli On Izraela. Dlatego czuli się zawiedzeni. A na dodatek kobiety ponoć widziały Go żywego.

Uczniów uciekających z Jerozolimy można nazwać "Kościołem porażki". Właśnie w ten sposób wiele osób interpretuje dziś wszystko, co się dzieje w Kościele. Ilu to "mądrych" mądrością ludzką komentatorów spotykamy dziś, zwłaszcza wśród osób wierzących i duchownych. W centrum ich zainteresowania jest zawsze upadek Kościoła: już nie wróci to co dawniej, czasy świetności za nami, ludzie są niewierzący, wszystkiemu winna epidemia, rząd, niewierni biskupi, zbyt postępowy papież. Nie zostaje nam już nic, tylko się smucić i "nakręcać się", zwłaszcza z osobami o podobnych poglądach. Najlepiej jeszcze włączyć sobie do posłuchania pewnych internetowych kaznodziejów, których ulubionym tematem nie jest głoszenie Ewangelii, tylko upadek Kościoła i przypisywanie wszystkiego szatanowi. Zatopmy się we wzajemnej frustracji, w swojej grupce zdesperowanych przyjaciół, najlepiej jeszcze przy kieliszku czegoś mocniejszego...

KIEDY BÓG OPOWIADA SWOJĄ WERSJĘ WYDARZEŃ...

Jeśli w tych frustracjach rozpoznajesz siebie - nie spotkałeś jeszcze Jezusa Zmartwychwstałego, który chce ci opowiedzieć swoją wersję trudnych dla ciebie wydarzeń. Kiedy tylko uczniowie wyrzucili z siebie, jak oni interpretują wydarzenia ostatnich dni i pozwolili mówić Jezusowi, On zaczął opowiadać swoją wersję, która pokazała krzyż i śmierć Syna Bożego w zupełnie innym świetle. Okazało się ponadto, że wszystko to już było zapowiedziane w Biblii!

Wiemy dobrze, co się wtedy działo w sercach uczniów. To niby "tylko" Słowo Boże, ale dzięki temu Słowu, zaczął ustępować smutek, a w sercach pojawił się ogień! Okazało się bowiem, że Bóg ma wszystko pod kontrolą. Gdyby nie wyjaśnienie Jezusa, uczniowie patrzyliby na krzyż, jako miejsce swojej największej porażki. Okazało się, że jest zupełnie inaczej. Krzyż był miejscem, dzięki któremu świat zyskał zbawienie. Uczniowie nie wiedzieli tego, znali tylko część prawdy, dlatego doświadczali frustracji.

SŁUCHAJ JEZUSA, A NIE FRUSTRATÓW!

Jaka z tego nauka? Więcej słuchaj Jezusa, a nie kolegów i kaznodziejów frustratów! Więcej słuchaj Jezusa, niż swoich negatywnych myśli o tym, co uważasz za swoją porażkę. Minęło dwa tysiące lat, a my wciąż jesteśmy "nierozumni i leniwi w sercu". O ile jeszcze nierozumność da się wytłumaczyć naszą ułomną ludzką naturą, o tyle dla leniwości w poznawaniu Słowa Bożego nie ma wymówek! Patrz, co się dzieje, gdy nie znasz Biblii i nie słuchasz słów Jezusa, gdy przeżywasz cierpienie!

Gdyby wszyscy wierzący spotykali się codziennie w swoim życiu ze Zmartwychwstałym Panem i słuchaliby Go osobiście, patrzyliby na wszystko zupełnie inaczej. Uczniowie z Emaus, po tym jak rozpoznali Jezusa w Pismach i na Eucharystii, wrócili czym prędzej DO TYCH SAMYCH PROBLEMÓW. Problemy się nie zmieniły, Jezus przecież cierpiał i umarł, ale zaczęli patrzeć na to z zupełnie innej perspektywy - Bożej. Rozwiązaniem nie jest ucieczka od problemów, ani wieczna frustracja! Rozwiązaniem jest nauczyć się patrzeć na problemy tak jak je widzi Bóg! Nie nauczysz się tego, bez codziennego spotykania się z Nim w Ewangelii. Dlatego dawaj Bogu codziennie przynajmniej te 15 minut, aby mówił do Ciebie. A w trudnych chwilach - jeszcze więcej, bo bardziej potrzebujesz słuchać słów Jezusa, niż swoich myśli, "mądrych" kolegów i kaznodziejów…

 

ks. Piotr Spyra

Komentarze

Łociec2022.01.23 17:45
Lisicki, Cejrowski i Terlikowski, zwłaszcza Lisicki... tych proroków klęski jest legion...
Jarosławtusk2022.01.23 12:48
Stwierdzenie faktów herezji Papieża Franciszka np. grzech bałwochwalstwa oddanie czci paczamamie czy odmowa spowiedzi i Eucharystii niezaszczepionym , czy konsekwentne masowe odejścia od wiary nie są przejawem frustracji czy porażki kościoła. Człowiek znający słowa Boga , stwierdza tylko potwierdzenie jego słów w Apokalipsie. Nie znaczy to , że to czego jesteśmy świadkami upadek wiernych , prześladowania Katolików i obraza Boga ma nas nastrajać na wesoło . Ksiądz tu lekko nadużywa określeń i próbuje się na smutny optymizm czyli czyli ktoś pluje na Świętą Maryję , Pana Jezusa Chrystusa , Boga a my reagujmy z radosnym uniesieniem. Tak to nie działa smuci nas widok obrazy Boga , boimy się o dusze naszych bliskich , bliźnich i to nie jest optymistyczne.
Anonim2022.01.23 9:03
Dokładnie, Kościół wątłej relacji z Chrystusem.
Anonim2022.01.23 9:02
Czy księża, którzy reklamują wśród wiernych akcję charytatywną Owsiaka opierają się na zasadzie wzajemności? Czy Owsiak, ze swej strony, będzie uczył młodzież szacunku dla Boga, tych, którzy go głoszą i wiernych, za to że go wspomagają?! Zasada wzajemności opiera na zasadzie sprawiedliwości. Łamanie zasady sprawiedliwości, poprzez brak wymogu wzajemności, łączy się z karą, zasłużoną, immanentną dla łamania zasady!
rebeliant2022.01.23 12:50
Jakiego szacunku do Boga ? Pod hasłem szacunku do Boga kryje się: "stul mordę", "przyznaj się do winy", "na kolana", itp. Ludzie nie pojmują czym jest szacunek i nawet w samym kościele funkcjonuje on zamiennie jako "okaż strach". Przypomnę ci, że sam "zbawiciel" nie krzyczał o szacunek dla siebie, a nawet dla Boga. Lepiej przyznaj, że "szacunek do Boga" to kolejne podejście do wywijania krzyżem tak, aby ludzi tresować.
rebeliant2022.01.23 0:45
Proszę mi nie zarzucać picia alkoholu, gdyż go nie pijam, a jedyną używką, która dostarcza mi sił to świadomość konsekwencji braku wszechmocy, a także niezliczone świadectwa przeciwko praprzyczynie takiego stanu.
Sacrifice2022.01.22 23:14
https://music.youtube.com/watch?v=gpRxyIPqVDw
Слова песни «Тёмная ночь»2022.01.22 23:01
Тёмная ночь, только пули свистят по степи, Только ветер гудит в проводах, тускло звёзды мерцают. В тёмную ночь ты, любимая, знаю, не спишь И у детской кроватки тайком ты слезу утираешь. Как я люблю глубину твоих ласковых глаз, Как я хочу к ним прижаться сейчас губами! Тёмная ночь разделяет, любимая, нас, И тревожная, чёрная степь пролегла между нами. Верю в тебя, дорогую подругу мою, Эта вера от пули меня тёмной ночью хранила… Радостно мне, я спокоен в смертельном бою: Знаю, встретишь с любовью меня, что б со мной ни случилось… Смерть не страшна, с ней не раз мы встречались в степи… Вот и сейчас надо мною она кружится. Ты меня ждёшь и у детской кроватки не спишь, И поэтому, знаю, со мной ничего не случится!
cytaty słynnych ludzi2022.01.22 22:52
Albert Einstein ——————————————————————————————————————————————————————————— „Nie potrafię sobie wyobrazić Boga, który karze i nagradza stworzone przez siebie istoty i którego zamiary wzorowane są na ludzkich – słowem – Boga, który jest odbiciem ludzkich ułomności. Nie wierzę też, by człowiek mógł przetrwać po śmierci swego ciała, choć ludzie słabego ducha wierzą w takie rzeczy, kierowani strachem lub pożałowania godnym egotyzmem”. ——————————————————————————————————————————————————————————— „To oczywiście kłamstwo, co czytałaś o mojej religijności; kłamstwo, które jest raz po raz powtarzane. Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego przyznawałem. Gdybym jednak musiał znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka”. ——————————————————————————————————————————————————————————— „Słowo »Bóg« jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić.“ ——————————————————————————————————————————————————————————— Więcej na: https://quotepark.com/pl/autorzy/albert-einstein/cytaty-o-bogu/
Adeptus2022.01.22 22:13
Nie odszedłem z Kościoła, bo bałem się jego porażki. Odszedłem, bo uświadomiłem sobie, że zwycięstwo chrześcijaństwa - prawdziwego biblijnego chrześcijaństwa, nie tej rozwodnionej, złagodzonej wersji, jaką wyznaje większość chrześcijan - byłoby największą tragedią w dziejach ludzkości. I głównym powodem mojego odejścia nie było zwątpienie w boskość jezusa i jego moc - choć jest mnóstwo powodów, by w nią wątpić - tylko uświadomienie sobie, że jeśli jezus, jego ojciec (i jeszcze ten duch) naprawdę istnieją, to są najgorszymi wrogami ludzkości i jakakolwiek forma ich czczenia czy służenia im jest głęboko niemoralna. Mój blog: adeptusrpg.wordpress.com