23.10.14, 08:32S. Cristina Scuccia (fot. YouTube)

Ks. Łukasz Kachnowicz dla Fronda.pl o komentarzach nt. płyty s. Cristiny: Niektórzy chrześcijanie są jak pies ogrodnika...

S. Cristina wydała płytę. Nic nowego, bo swoje płyty wydawali już i księża i wydają je różne chóry zakonne... A jednak - właśnie zobaczyłem, że dla niektórych jest to okazja do tego, żeby znowu wpuścić trochę jadu... I to nie jest jad, który przychodzi od ludzi spoza Kościoła, ale od tych, którzy mienią się fejsbukowymi obrońcami wiary, prawowierności, moralności...

Oczywiście, mają oni już swój osąd na temat siostry. Już jest skatalogowana. Aż się chce zapytać, czy pośród różnych tekstów papieży, soborów i innych dokumentów, nigdy nie czytali Ewangelii, gdzie jest napisane: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni...”. Czy nie czytali Ewangelii o faryzeuszach, którzy chcą kamienować innych, mimo że sami maja swoje na sumieniu...? Czy nie znają historii św. Pawła, który w imię prawowierności dyszał chęcią zabijania "nieprawowiernych", ale po spotkaniu Jezusa zrozumiał, że to nie jest droga ucznia Chrystusa...?

Jak bardzo można z chrześcijaństwa zrobić coś obrzydliwie martwego i odpychającego, coś w czym w ogóle nie widać Ewangelii-Dobrej Nowiny?

Tymczasem właśnie Kościół jest żywy i pełen Dobrej Nowiny. Kościół, w którym działa ten sam Jezus, który mówi w Ewangelii, że nie przyszedł potępiać, ale zbawiać.

Niektórzy chrześcijanie przypominają przysłowiowego psa ogrodnika, co to sam się nie naje i innym nie da. W ich wypowiedziach ciągle widać rozgoryczenie, żółć, a na dodatek walczą z tymi, którzy przeżywają swoją wiarę w sposób żywy, czerpią z niej radość.

Rozm. m

Komentarze

anonim2014.10.23 8:55
Proszę Frondę o umieszczenie informacji o III Konferencji Smoleńskiej, bo jak narazie informacje trzeba czerpać z Wyborczej. Jedynie na forum coś tam jest napisane.
anonim2014.10.23 9:02
Pytanie, czy są to chrześcijanie, czy przebierańcy jak z Agory. Bardzo dobrze, że s.s. Cristina wydała płytę, jest to forma ewangelizacji i dotarcia do ludzi, którzy w życiu nie słyszeli dobrej nowiny. Jak ktoś woli piękno kanonu, to niech idzie na tridenę, a innym nie przeszkadza.
anonim2014.10.23 9:09
@btard A ja nie zauważyłem 16.10 wzmianki na temat powołania kard. Wojtyły na tron św. Piotra.
anonim2014.10.23 9:34
Co za brednie. Przypomnę, że zadaniem kapłana/zakonnicy jest służyć Bogu i praca na rzecz Królestwa. Lansowanie się i robienie z siebie gwiazdy jest ostatnio zarazą u duchowieństwa - co przynosi zawsze demoralizacyjne efekty. Np. w Lublinie jest kilku takich księży cwaniaków, którzy lansują się na potęgę, otaczają się "świtezi tłumem" i w oparach samozachwytu budują własne prywatne środowisko ludzi - własne prywatne przedsiębiorstwa. Osoba duchowna nie ma za zadanie robić z siebie błazna - tylko ma się zanurzyć w dzieło ewangelizacji. Zarazę lansiarstwa i gwiazdorstwa wśród duchownych należy ostro tępić !!!
anonim2014.10.23 9:48
Pitolenie ... zakonnica niech się zdecyduje klasztor albo kariera szansonistki. Ksiądz się nie buzuje pianą z pyska tylko pomyśli.
anonim2014.10.23 9:48
hmm... Z tego co mi wiadomo to autor artykułu zasłynął niegdyś tym, że organizował nabożeństwa w trakcie których istniała możliwość przytulania monstrancji. Prosiłbym red. naczelnego o rozważniejsze dobieranie współpracowników z tym portalem, kojarzonym przecież z konserwatywnym katolicyzmem, a nie z jego "protestancką" wersją.
anonim2014.10.23 9:59
Łukasz, no ale że Fronda działa inaczej? Ani się nie obejrzysz, a i na Ciebie znajdą eksperta:-)
anonim2014.10.23 10:00
Do komentarzy na temat komentarzy dołączę jeszcze jedno - większość albo nawet i wszyscy oburzeni wyborem piosenki, którą wykonuje s. Cristina nie zadała sobie minimalnego trudu, żeby porównać tekst wykonywany przez siostrę z tym, który wykonuje Madonna.
anonim2014.10.23 10:49
A jakie znaczenie ma dla świata czy tekst piosenki Madonny się zmienił minimalnie czy nie? Siostra zakonna robi z siebie Madonnę zamiast zgodnie z powołaniem poświęcać czas na modlitwę i pracę. Amen.
anonim2014.10.23 11:41
o. Elzear Nowak OFM - i co z tego? jak w hymnie ku szatanowi zmieni sie slowa na pobozne to wszystko bedzie w porzadku? juz samo wykonywanie piosenki satanistki jest zle o lamaniu reguly przez "siostre" przemilcze. Nikogo tym do Pana Boga nie przyblizy tylko wystawi na ośmieszenie lewakom.
anonim2014.10.23 13:03
Zdrapki i Polipidy - w jak najbardziej trydenckim baroku normą było w krajach katolickich wykorzystywanie świeckiej poezji erotycznej do oddania mistycznych treści, np.: mistyczne poezje Jana od Krzyża to perełka poezji hiszpańskiej. Doktor Kościoła pewnie też powinien był wybrać - bycie zakonnikiem czy poetą.
anonim2014.10.23 14:26
Zależy, o czym śpiewa.
anonim2014.10.23 18:03
Dźwiedźie - widze, że zero jedynkowe myslenie nie jest ci obce aka luter
anonim2014.10.23 20:28
@Bicz Boży Dedykuję do rozważenia: "Jak bardzo można z chrześcijaństwa zrobić coś obrzydliwie martwego i odpychającego, coś w czym w ogóle nie widać Ewangelii-Dobrej Nowiny?" Cóż złego jest w przytuleniu się do Jezusa, który w monstrancji jest obecny bardziej niż gdzie indziej?