19.10.11, 08:37

Ks. Małkowski: Karmisz się Nergalem, Nergalem się staniesz

Zdaniem ks. Małkowskiego sprawa Nergala w TVP jest w jego perspektywie tylko przyczynkiem do szerszego spojrzenia na walkę z naszą tożsamością narodową, która odbywa się w dużym stopniu poprzez media. Legendarny kapelan "Solidarności", w rozmowie z Agnieszką Piwar, przewodniczącą Oddziału Warszawskiego KSD, mówi, że promocja satanisty to tylko jedna z wielu afer tego typu. - Do głosu w mediach publicznych dopuszcza się coraz więcej osób, które popierają zło w różnych dziedzinach, a usuwa się coraz więcej osób, które popierają dobro, opowiadają się po stronie Polski, kultury chrześcijańskiej, prawdy, wiary – uważa ks. Małkowski.

 

Kapelan „Solidarności” jest zdania, że TVP w osobie Nergala wynagradza człowieka, który bluźni, znieważa  Pismo Święte, Boga, ludzi, którzy w Boga wierzą. - I nie da się oddzielić Nergala - satanisty od Nergala - komentatora muzycznego, bez względu na jakość jego komentarzy. Sam fakt wynagrodzenia go programem jest wyrazem poparcia dla jego postawy – tłumaczy.

 

Duchowny jest przekonany, że Nergal promuje zło przez samą swoją osobę. Człowiek może mieć bowiem różne twarze, ale osobowość jedną. - Kierownictwo telewizji publicznej ma za zadanie, najwyraźniej, kształtować ludzi na swoją modłę. Tu nie chodzi o to, by ludzi informować, to raczej dezinformacja albo informacja bardzo selektywna. Wyolbrzymianie spraw trzeciorzędnych, pomijanie najważniejszych albo pokazywanie ich w krzywym lustrze – mówi ks. Małkowski.

 

Zdaniem kapłana, służy to przekształcaniu relacji międzyludzkich w myśl założeń ideologicznych, kształtowaniu nowego człowieka, innego ,niż ten, który od wieków był kształtowany przez kręgi rodzinne, narodowe, kościelne. - Chodzi najwyraźniej o to, żeby człowieka wyrwać ze wspólnot, w których był na mocy polskiej kultury, tradycji i włączyć w nowe układy, które nie mają charakteru wspólnoty. To raczej wspólnictwo, tworzenie człowieka pozbawionego zdolności do myślenia, wolności ku dobru – mówi ks. Stanisław Małkowski.

 

Legendarny kapelan ubolewa na koniec, że można dziś dowolnie bluźnić przeciw chrześcijaństwu i polskości, ale media wystrzegają się bardzo jakichkolwiek bluźnierstw np. przeciw islamowi czy innym religiom. - Polska tożsamość ma wymiar duchowy, religijny, katolicki. Jest to więc forma walki także z Polską. Do tego potrzebni są tacy ludzie jak Kuba Wojewódzki, Jerzy Owsiak, Adam Darski, którzy odpowiednio nagłośnieni, wypromowani, także przez katolików tzw. liberalnych, odpowiednio na młodzież oddziałują i ich kształtują. Człowiek taki się staje, jakie jest to, czym się karmi. Karmisz się Nergalem, Nergalem sie staniesz – podkreśla.

 

Według ks. Małkowskirgo, prezes TVP Juliusz Braun, który w latach 80. współpracował z mediami katolickimi, albo przestał być katolikiem, albo pokazał dziś, że katolicyzm był dla niego wówczas tylko wygodną maską.

 

eMBe/KSD

Komentarze

anonim2011.10.19 9:55
<p>Juliusz Braun - z niezwykle chrześcijańskiej i patriotycznej rodziny. Przeczytajcie księżkę autobiograficzną \"Urodziłam się pomiedzy...\" Zofii Reklewskiej Braun - naprawdę warto. No c&oacute;ż - za kawałek władzy i miskę soczewicy mozna stać się figurantem grupy trzymajacej władzę.</p>
anonim2011.10.19 10:23
<p>Tak między nami m&oacute;wiąc, to zastanawiałem się nad Nergalowym profesjonalizmem muzycznym. Dlaczego jest on autorytetem w dziedzinie muzyki? Co on takiego tworzy, że nazywa się to wybitnymi dziełami? Wybaczcie, ale jak ja coś takiego słyszę, to nie bardzo odr&oacute;żniam to od ryku potepionych w piekle. Tak mi sie to kojarzy. No, może i słusznie, w końcu tw&oacute;rcom tego hałasu może włąśnie o to chodziło. Taki \"imydż\". Gdzie tu muzyka? No, chyba, że hałas startującego odrzutowca nazwiemy muzyką.</p> <p>Ktoś może mi powiedzieć, co odr&oacute;żnia arcydzieło muzyczne od szmiry? Bo ja normalnie słucham tego, co mi w ucho wpada. A mi w ucho wpada gł&oacute;wnie melodia, akordy, pasaże toniczne, barwa dźwięku, rytm ma znaczenie pomocnicze, choć dobrą perkusję, czy timpani też docenię. Inaczej słucha się choćby takiej popularnej odmiany jazzu jak swing - to ma melodię, cos się dzieje, niż \"łup, łup, łup, GROOOO! EEEEEEE! AAAARGHHH!\". A używanie gitary, nawet elektrycznej, jako instrumentu perkusyjnego, jak to się dzieje najczęściej w cięższym metalu to żadne arcydzieło - r&oacute;wnie dobrze mozna wybijać rytm palcem na klapie fortepianu. No i ten głośny, zrywający struny głosowe sznapsbas świadczący tylko o tym, że \"śpiewak\" ma albo kompletnie spalone alkoholem gardło, albo po prostu nigdy nic by nie zaśpiewał melodycznie, bo by się tego nie dało słuchać. No to sie wydziera w rejestrach, gdzie mało kto odr&oacute;zni wielkiego C od H kontra, bo dżwięk zawiera taką ilość składowych harmonicznych, że bardziej go upodabnia do szumu r&oacute;żowego niż do dźwięku o regularnym, dyskretnym widmie. ja bym to nazwał co najwyżej sznapsmelorecytacją.</p> <p>Inaczej słucha się Chopina, czy Beethovena - tam jest melodia, to jest muzyka ale nazywac muzyką hałas generowany przez duchowych troglodyt&oacute;w? I jeszcze brandzlowac się, że Nergal jest jednym z bardzo nielicznych polskich \"muzyk&oacute;w\", kt&oacute;rzy wydają płyty za granicą? Moim zdaniem mechanizm jest taki, że diabeł może wiele. Temu, kto się mu odda - bardzo pomaga w zyciu ziemskim. I w efekcie taki Nergal może być \"światowej klasy muzykiem\". Co to jest dla diabła \"zorganizować\" poklask tłum&oacute;w? W końcu de facto większośc ludzi na świecie jest pod stałym wpływem diabła - uświadomionym, lub nie. Wystarczy, że zyje w stanie grzechu ciężkiego i omija konfesjonał.</p>
anonim2011.10.19 10:33
<p>@Częstochowski Poeta - jesteś chyba za bardzo do przodu. Czy w Danii jest dużo muzułman&oacute;w? A pamiętasz ten og&oacute;lnoswiatowy wrzask, jak duńska gazeta opublikowała karykatury Mahometa? Na tyle był &oacute;w wrzask silny, że zmusił do padnięcia na kolana redakcję. Albo Pim Fortuyn, poza tym, że był lewakiem w typie nacjonalnym to naraził się muzułmanom. I jak skończył? Nie dojechał na swoim \"Fiets\'ie\" do celu, bo z nożem między żebrami nie bardzo wygodnie się pedałuje (tym razem bez skojarzeń), nawet, jak jest płasko jak st&oacute;ł. A u nas za obrazę chrześcijaństwa i samego Chrystusa albo Maryi? Nadstawiamy n-ty policzek, choc pierwsze dwa już spuchły i nie bardzo jest jak je nadstawiać. A sądy w kraju, gdzie w Sejmie krzyż wisi uznają to za \"sztukę\". Nergal dopiero wtedy wyleciał z TVP, jak zadrwił z chorych - no, to jest jak na razie politycznie niepoprawne. Ale to, że zadrwił w kontekscie religijnym, to by nikomu nie robiło problemu... Albo Kazia Szczuka dopiero wtedy dostała klapsa, kiedy niejako \"rykoszetem\" podworowała sobie z chorej dziewczyny na w&oacute;zku, choć tak naprawdę chodziło o ponaśmiewanie się z religii. Taki dyskretny urok zakłamania.</p>
anonim2011.10.19 13:13
<p>Najedzonych Nergalem jest sporo. Czekajmy aż się przejedzą i wtedy....</p>
anonim2011.10.19 14:38
<p>@Częstochowski Poeta: no, tam, gdzie m&oacute;wiłem, to własnie dworowanie sobie z religii kończyło się nożem w żebrach. A można by było ani jednego, ani drugiego nie mieć. I wtedy nie musiałbys nic woleć.</p> <p>Poza tym w Polsce polskie sądy nie wlepiają (zwłaszcza za publiczna obraze religii) kar typu \"n&oacute;ż w żebra\". Niech nawet nie karza w og&oacute;le, albo tylko symbolicznie, ale niech przynajmniej nazywają bluźnierstwo bluźnierstwem a nie sztuką.</p>
anonim2011.10.19 16:44
<p>@<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif;\"><span \"font-size: 14px;\"><em>Częstochowski Poeta &nbsp;\"</em></span></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">A kto ma w Polsce bluźnicz przeciw Islamowi, gdy tego niemal u nas nie ma? Dużo jest islamofob&oacute;w. Zajrzyj na Euroislam i poczytaj. Ja osobiście bluzgam, ile wejdzie, tylko w tej chwili nie mam czasu, bo muszę gdzieś iść. Nie doceniasz r&oacute;żnorodności zaintersowań Polak&oacute;w :)</span></p>