23.11.20, 15:09Fot. screenshot - YouTube

Ks. prof. Kobyliński: Kościół w Polsce powinien szukać ratunku we włoskim katolicyzmie

- „Jeśli mówimy o ateizacji, sekularyzacji, o kryzysie Kościoła katolickiego czy chrześcijaństwa, to mamy na uwadze znakomitą mniejszość świata. To jest Europa, Australia, część Ameryki Północnej i część Chin. To jest raptem 1,5 mld ludzi. Natomiast znakomita większość ludzkości to jest wiosna religijna, to ożywienie religijne, także gdy chodzi o katolicyzm i chrześcijaństwo” – mówi ks. prof. Andrzej Kobyliński na antenie Polskiego Radia RDC.

Nie ulega wątpliwości, że podobnie jak Europa Zachodnia, również Polska jest obecnie w centrum procesu sekularyzacji, zwłaszcza jeśli chodzi o ludzi młodych. Dobitnie pokazały to ostatnie badania IBRIS wykonane na zlecenie „Rzeczpospolitej”, wedle których aż 47 proc. młodych ludzi ma negatywny stosunek do Kościoła katolickiego a 44 proc. określa swój stosunek jako neutralny.

W ocenie ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego, przyczyn tego stanu rzeczy należy szukać w dwóch rodzajach czynników: zewnętrznych i wewnętrznych.

- „Czynniki zewnętrzne to jest europejski trend kulturowy, konsumpcja, dobrobyt. Także w Polsce powoli wchodzi wśród ludzi młodych europejski standard życia, także gdy chodzi o kulturę i religię” – wyjaśnia duchowny.

- „Czynniki wewnętrzne w Polsce, które odstraszają młodych ludzi od Kościoła, to są niekończące się skandale pedofilskie, obyczajowe, finansowe. To jest niezwykle negatywny obraz duchownych, księży, biskupów, kardynałów w mediach, w przestrzeni publicznej. Te czynniki wewnętrzne są dla mnie osobiście ważniejsze, ponieważ na nie mamy wpływ” - dodaje.

Receptą natomiast, zdaniem uczonego, może być włoski model katolicyzmu. Szczególną uwagę zwraca na włoski model katechizacji, który powinniśmy przenieść na grunt Polski. Jest to godzina katechezy w szkole, która nie ma wymiaru ewangelizacyjnego, ale czysto naukowy. Na szkolnej religii uczniowie powinni zdobywać wiedzę o religii, nie tylko chrześcijańskiej. Natomiast druga godzina katechezy powinna odbywać się w parafii, gdzie w środowisku Kościoła, młodzież miałaby szansę spotkać się z Ewangelią. I właśnie powrót do parafialnej katechezy, w ocenie ks. prof. Kobylińskiego, powinien być elementem odpowiedzi Kościoła na galopującą sekularyzację młodego pokolenia.

W rozmowie z Robertem Łuchniakiem, odnosząc się do głosów przekonujących o tym, że cały Kościół katolicki niejako zejdzie do podziemi i stanie się małą, niewiele znaczącą wspólnotą, duchowny zwraca też uwagę, że problem sekularyzacji i odejścia od religii nie jest problemem całego świata, a raczej jego mniejszej części:

- „Jeśli mówimy o ateizacji, sekularyzacji, o kryzysie Kościoła katolickiego czy chrześcijaństwa, to mamy na uwadze znakomitą mniejszość świata. To jest Europa, Australia, część Ameryki Północnej i część Chin. To jest raptem 1,5 mld ludzi. Natomiast znakomita większość ludzkości to jest wiosna religijna, to ożywienie religijne, także gdy chodzi o katolicyzm i chrześcijaństwo” – podkreśla, wskazując m.in. na przebudzenie religijne w Afryce.

Audycja z ks. prof. Andrzejem Kobylińskim dostępna jest na portalu Polskiego Radia RDC.

kak/rdc.pl

Komentarze

helena2020.11.24 10:57
Św. Piotr nie miał tytułu profesora , a kościół prowadził ,bo wierzył Panu Jezusowi.Profesorze "czucie i wiara silniej mówi do mnie,niż mędrca szkiełko i oko."
ojciec Scholastiques2020.11.24 4:11
bł.KSW jest odpowiedzią na sekularyzację Polski, a nie jakiś włoski model.
ojciec Scholastiques2020.11.24 4:07
Wystarczy przenieść bierzmowanie na 25 rok życia. Nic tak nie umacnia katolicyzmu, jak rodzice dbający o to, żeby ich pociechy miały fory przy ślubie, zostaniu chrzestnym, pogrzebie, itd... Dodatkowo na uczelniach wyższych, na ostatnim roku, wprowadzić certyfikat etyczny chrześcijanina, dla magistrów. Uznawany na wszystkich katolickich uczelniach typu Oxfod, Cambridge, Romanum Univers., itakdalej, itakdalej, itakdalej... Tylko umocowanie w korzyściach życiowych, zawodowych, w sukcesji, może dziś zmobilizować do bycia porządnym. Jaki świat - takie metody. Na ogłupiałych smartphone-rodziców nie można liczyć. Oni wpoją swoim dzieciom tylko to, co wgra im apka. A apkach rogaty ma przewagę...
Apateista2020.11.24 8:28
Wszechmogący Bóg nie potrafi napisać dobrej aplikacji na smartfona, a może nie jest taki wszechmogący.
cyryl2020.11.24 2:15
Mówię to od wielu lat, ale nikt mnie nie słucha!
Ciekawy2020.11.23 23:00
Nie warto wyciągać pochopnych wniosków. Lato pokazało, że kiedy minie epidemia wszystko z czasem wróci do normy. Z tego całego zamętu można wyjść bez większego szwanku, tylko trzeba zachować spokój i być roztropnym.
Anonim2020.11.23 22:57
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26537236,wojtyla-jako-szef-nadwislanski-styl-menadzerski-plus-tropienie.html#s=BoxOpMT
Anonim2020.11.23 22:20
Włosi zmyślny naród - apostazja korespondencyjna jest tam legalnie stosowana, nie potrzeba debatować z katabasem
Beno2020.11.23 17:13
Ratunek w modelu kościoła włoskiego. Ha, ha, ha.... Tylko uśmiać się mogę. We włoskich kościołach już dano brakuje dzieci i młodzieży, a seminaria duchowne puste. W kościołach zresztą też coraz mniej ludzi i to nie tylko w czasie pandemii, ale już od wielu lat. Ratunek kościoła, to odważni biskupi poważnie i odpowiedzilnie traktujący swoją misję pasterską. to nie owce mają strzec i bronić pasterzy, ale pasterze bronić, i strzec przed grzesznymi i zgubnymi ideologiami, popkulturami, prądami... owiec. to pasterze mają mieć inicjatywę, a nie by akcje w kościele były organizowane oddolnie, choć chwała i cześć tym osobom, którzy widząc marazm duszpasterzy, sami biorą inicjatywy w swoje ręce. Książa zamiast się zajmować i mnożyć grupy, KIK, bractwa, stowarzyszenia..., gdzie często należą jedne i te same osoby: grupy, z których często nie ma nijakiego pożytku, lepiej niech ten czas poświęcą na odwiedziny rodzin. To będzie dobra ewangelizacja i bycie blisko ludzi, a także poszukiwanie tych, którzy nie są wrogo nastawaienie do kościoła, ale są po prostu obojętni. Księże niech skończą z nabożeństwami, różaniec, droga krzyżowa i inne, które prowadzą świeccy. Wielu przestaje uczestniczyć w takich nabożeństwach słuchając czytania czy modlitwy stękających dzieci czy dorosłych, mówiących modlitwy bez żadnej pobożności, bez odpowiedniej modulacji. Podobnie jest i z lektorami, którzy mają problemy z czytaniem, lub czytają by przeczytać, a nie by głosić słowo Boże. Jeśli się czyta, to po to aby słuchacz słuchał i by to słowo do niego dotarło.
Lidia2020.11.23 19:16
Mam takie same spostrzeżenia odnośnie do udziału wiernych w nabożeństwach: kiepska dykcja, problemy z czytaniem i niestosownie ubrane dziewoje demonstrujące swoją seksualność w prezbiterium. Ubiór niektórych wiernych w kościele, szczególnie latem, to profanacja świętego miejsca...
Brakuje Pasterzy po śmierci JPII2020.11.23 17:03
Wystarczy głosić nauczanie JPII - do Niego garnęła się młodzież, a taki prof. Kobylański sieje zamęt i niszczy to co JPII wypracował i tu jest przyczyna i dramat KK
gleen2020.11.23 19:47
No lepiej jak tej młodzieży nie ma w kościele niech bezpieczniej w domu zostaną. Bo znów jeszcze namówią jakiegoś księdza na sex i będzie
michu2020.11.23 16:54
No chyba trzeba mieć zaawansowaną rzymską chorobę albo inny model podobny, aby w sposób zakamuflowany postulować wyprowadzenie katechezy ze szkoły ;)
Samanta2020.11.23 16:43
jest jeden najlepszy sposób, by dzieci chodziły do kościoła. Ojcowie muszą być praktykujący (tak wynika z wielu badań), co ciekawe statystycznie rzecz ujmując, religijność matki nie ma dużego znaczenia.W tych czasach trudno jest w ogóle o obecnych ojców, a co tu mówić o praktykowaniu. Czy li słabo to wygląda
dilajla2020.11.23 21:08
przypuszczam,że wątpię,nie te czasy,a a te badania to chyba z przed 50 lat,,dziś świat jest inny,mobilny,raczej nie ma już wielopokoleniowych rodzin w jednym domu,młodzi,nawet jeśli są singlami w większości chcą się uwolnić od rodziców,wyjechać,zamieszkać sami,żyć po swojemu(i coraz częściej oznacza to uwolnienie się od sztywnych ram katolicyzmu)-takie czasy,,recepty Kobylańskiego są na zasadzie "tonący brzytwy się chwyta",ale On oczywiście ma prawo się wypowiadać,ale procesu sekularyzacji społeczeństwa polskiego nie da się już zatrzymać
Jan Radziszewski2020.11.23 16:12
𝐃𝐀𝐑𝐎𝐆𝐈𝐉 𝐍𝐀𝐒𝐙 𝐓𝐎𝐖𝐀𝐑𝐈𝐒𝐙𝐂𝐙 𝐏𝐔𝐓𝐈𝐍 - 𝐌𝐘 𝐏𝐎𝐋𝐒𝐊𝐀𝐉𝐀 𝐊𝐎𝐍𝐅𝐄𝐃𝐄𝐑𝐀𝐂𝐉𝐀 𝐁𝐎𝐋𝐒𝐙𝐎𝐉𝐄 𝐒𝐏𝐀𝐒𝐈𝐁𝐀 𝐙𝐀 𝐏𝐄𝐓𝐑𝐎-𝐊𝐎𝐏𝐈𝐄𝐉𝐊𝐈 𝐍𝐀 𝐖𝐀𝐋𝐊𝐄 𝐙 𝐌𝐀𝐒𝐎𝐍𝐀𝐌𝐈 𝐖 𝐖𝐀𝐓𝐘𝐊𝐀𝐍𝐈𝐄, 𝐖𝐀𝐒𝐙𝐘𝐍𝐆𝐓𝐎𝐍𝐈𝐄, 𝐖-𝐖𝐈𝐄 𝐈 𝐖 𝐂𝐘𝐂𝐎𝐖𝐈𝐄. . . . 𝐙𝐀 𝐑𝐎𝐃𝐈𝐍𝐔! . . . 𝐙𝐀 𝐏𝐔𝐓𝐈𝐍𝐔! . . . 𝐔𝐑𝐀𝐀𝐀!
Bianka2020.11.23 16:09
Zawsze miałam mieszane uczucia, czy religia w szkole to jest najlepszy pomysł. Powinna tam być filozofia i etyka z różnymi wykładowcami w semestrze, także księży chrześcijańskich. Katecheza powinna odbywać się w kościołach, to jest zupełnie inny odbiór niż w szkole.
matis892020.11.23 15:32
Gada głupoty. KK jako instytucja watykańska ma się najlepiej w historii. Tylu lewakoateistów tak masowo i globalnie czczących Głowę Watykanu Bergoglio jako swojego Pana jeszcze w historii nie było. Bergoglio politykuje na cały świat, zajmuje się ekonomią i lewakoateiści globalnie go za to czczą. Politycy lewakoateistów, lewactwo aż się ślinią by móc pojechać do Watykanu i paść na kolana przed Głową Watykanu, tak samo jak lewackie gwiazdeczki. LZPKNTB Bergoglio ogłasza swoim świętym za życia, a lewakoateiści masowo na forach głoszą dogmat nieomylności swojego Pana Głowy Watykanu Bergoglio na każdy temat. Jest dla nich nieomylny nawet jak siedzi na kiblu :))) Bergoglio staje wręcz na czele Religii Światowej, łaczy wszystkie religie pod jednym dachem, a jego Watykańską siłę lewakoateiści masowo budują od jego pierwszego dnia razem z lewackimi massmediami........Także jako instytucja watykańska KK ma się doskonale jak nigdy w historii.
Świadomy2020.11.23 15:25
Kiedy ci oszuści z KK przestaną wciskać ludziom kit o jednym życiu? Ludzie obudźcie się. Reinkarnacja istnieje! Reinkarnacja istnieje! Reinkarnacja istnieje! Reinkarnacja istnieje!
Świadomy2020.11.23 15:28
REINKARNACJA DOWODY: Irracjonalne lęki i fobie. Jedni z nas panicznie boją się ciemności, inni małych pomieszczeń, a inni z kolei latania samolotem. Jeśli nie wydarzyło się w twoim życiu nic, co mogło przyczynić się do ich powstania, to prawdopodobnie te lęki pochodzą z poprzedniego wcielenia. Takie podświadome, ciężkie do wytłumaczenia lęki, bywają często czymś w rodzaju ostrzeżenia od duszy.
ateusz2020.11.23 15:22
Czyli generalnie wniosek jest taki - ubóstwo i analfabetyzm idą w parze z religijnością.
itd2020.11.23 16:46
Dokładnie. Tylko z tego mało kasy dla biskupów i tu jest problem.
abbé2020.11.23 17:13
Znalazl sie znawca problemow religijnych. Jako ateista "zamilcz", chyba,ze juz jestes na drodze nawrocenia to masz prawo szukac prawdy.Czesto ateista nie wie w co nie wierzy. To wtedy nie jest to ateizm ale niewiedza!!!!
Anonim2020.11.23 15:20
Pocieszaj się klecho, pocieszaj...
abbé2020.11.23 17:18
Dlaczego o drugim czlowieku wyrazasz sie pogardliwie? Jezyk nienawisci jest domena Antychrysta!!!!!!
Antychryst2020.11.23 19:49
Potwierdzam