14.06.16, 12:30(fot. screen)

Ks. prof. Waldemar Cisło dla Fronda.pl: Lewica powinna wsłuchać się w głupoty, które opowiada i rozpocząć terapię

Portal Fronda.pl: W weekend doszło do ataku terrorystycznego w klubie gejowskim na Florydzie. Mimo tego, że do zamachu przyznało się Państwo Islamskie, lewica obwinia prawicę. Prof. Hartman pisze "I co, zdrowa polska prawico? Nadal będziesz szydzić ze słowa „homofobia”(...), a "Newsweek" zastanawia się nad tym, "czy muzułmanie są mniej tolerancyjni dla homoseksualistów niż katolicy". Skąd bierze się wśród lewicy pogląd, że za wszelkie nieszczęścia odpowiada prawica i katolicy?

Ks. prof. Waldemar Cisło: Jest to znany system wyparcia. To lewica głównie odpowiada za to, co zrobiła w Europie - zniszczenie systemu wartości, promowanie na siłę homoseksualizmu. Oczywiście homoseksualizm był, jest i będzie we wszystkich kulturach i cywilizacjach. Katolicyzm nigdy nie potępiał człowieka, a potępia czyn homoseksualny. Mamy to wyraźnie powiedziane i postawione we wszystkich dokumentach Kościoła. To jest piękne podejście.

W islamie mamy dwulicowość - z jednej strony mamy zalegalizowaną pedofilię. Pamiętamy o skandalu, który miał miejsce w Pakistanie, gdzie dowódcy pakistańscy mieli swoich małoletnich "paziów", z którymi sypiali, a Amerykanie wiedzieli o tym procederze i go tolerowali. Z drugiej strony radykalny islam tak okrutnie i nieludzko obchodzi się z osobami homoseksualnymi, że to przechodzi wszelkie pojęcie. Jak mordowali Libijczyków na wybrzeżu, to podcinali im gardła - jest to przerażające, ale w porównaniu z tym, co robią z homoseksualistami - łagodne. Złapanych homoseksualistów męczyli w okrutny sposób.

Lewica ma taki problem, że musiała się obudzić, by dostrzec, że sama stanie się ofiarą radykalnego islamu. Ci, którzy uważali, by sprowadzać islam, ponieważ zniszczy chrześcijaństwo i zniesie normy etyczne , które za sobą niesie, zobaczyli, że radykalni muzułmanie są bardziej restrykcyjni, niż się wydawało wszystkim lewakom.

Trzeba mieć świadomość tego, że wraz ze ściągnięciem islamu, pojawi się również radykalny islam.

Mam obawy, że jednak lewica nie widzi tego, że to islam jest radykalny.

Feministki, takie jak pani Środa, czy pani Szczuka mają największy problem z chrześcijaństwem. Ale kiedy były w Arabii Saudyjskiej nie podniosły wielkiej kampanii na rzecz kobiet, które nie mogą same wyjść z domu, nie mogą prowadzić samochodu, które są niemalże więźniami, które jako ofiary gwałtu trafiają do więzienia. Pani Środa nie miała odwagi, by tam poprowadzić kampanię na rzecz kobiet. Powinna się zastanowić nad tym, że trochę gorzej ma się sytuacja kobiet w krajach arabskich, niż w Europie pod tak zwanym wpływem kultury chrześcijańskiej. Tam nie miały odwagi otworzyć buzi. Według nich to chrześcijaństwo jest winne wszelkiemu złu. Teraz mają owoce swojej głupiej, krótkowzrocznej polityki.

Z tymże ta polityka niczego ich nie uczy... Prof. Hartman w swoim artykule nie łączy ataku terrorystycznego z Orlando z Państwem Islamskim, a raczej z homofobią.

Tak jak aktywiści lewicy wysyłają prawicowych polityków do lekarza, tak sami powinni wsłuchać się we własne słowa i skorzystać z tej samej terapii, którą proponują - żeby wsłuchali się w to, jakie głupoty opowiadają.

Skąd może brać się taka postawa?

To jest podobna postawa do tej, którą reprezentowali filozofowie oświecenia francuskiego - również bardzo antyreligijni i antykościelni - którzy wbrew istniejącym faktom: głodowi, wojnom, orzekli, że żyją w najlepszym ze światów.

Dzisiaj mamy te same metody, ale inny język i inne fakty. Orzekli, że żyją w najlepszym ze światów i to oni - jako tzw. elita intelektualna - chcą nam pokazać, jak mamy żyć. Chcą szczęścia tu i teraz, a według nich na drodze do jego osiągnięcia stoi zacofana religia, zacofana Biblia. Do tej pory to jednak nie chrześcijanie wysadzali się i mordowali...

Rozmawiała Karolina Zaremba

*Tytuł pochodzi od redakcji