12.12.15, 20:16

Ks. Stanisław Małkowski dla Fronda.pl: Zbrodnia na ks. Jerzym ma ścisły związek ze zbrodnią smoleńską

„Sprawa zbrodni smoleńskiej ściśle wiąże się ze zbrodnią dokonaną na księdzu Jerzym. Obie powinny być wyjaśnione, z tym, że bardzo nagli czas, gdy chodzi o sprawę ks. Jerzego” – mówi ks. Stanisław Małkowski w rozmowie z portalem Fronda.pl. Kapłan komentuje też działania Telewizji Publicznej wobec miesięcznic smoleńskich, a także przyznaje, że zaskoczyły i zabolały go słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego o tablicy upamiętniającej ofiary Smoleńska na miejscu krzyża. Zapraszamy do lektury całej rozmowy.

***

Portal Fronda.pl: Jak spędził ksiądz wczorajszą miesięcznicę smoleńską, pierwszą od objęcia władzy przez nowy rząd? Ucieszyła księdza asysta wojskowa, wreszcie znak godnego uczczenia sprawy przez państwo?

Ks. Stanisław Małkowski: Odbyła się najpierw msza w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca, którą koncelebrowałem. Był na niej prezes Jarosław Kaczyński i szereg osób uczestniczących w tych porannych mszach co miesiąc [m.in. Mariusz Kamiński, Mariusz Błaszczak – red.]. Później uczestniczyłem we mszy świętej o 19 w katedrze jako koncelebrans, byłem przy krzyżu, tam pomodliłem się, słuchałem przemówienia pana Jarosława Kaczyńskiego, potem pani Anity Czerwińskiej. Asysta wojskowa była w katedrze i było to bardzo piękne.

Głośnym echem odbijają się dziś w mediach słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że zacznie się wreszcie wyjaśnianie okoliczności katastrofy smoleńskiej.

Ten temat pan prezes podejmuje co miesiąc. Mam nadzieję, że wreszcie zostaną wyjaśnione motywy, przebieg i cele zbrodni smoleńskiej, a także korzyści, które odniosła zarówno Platforma, jak i pewne czynniki polityczne na wschodzie i na zachodzie. Jest pewna prawna zasada łacińska szukania sprawcy: is fecit, cui prodest, ten uczynił, komu to przyniosło korzyść. Korzyści z tej zbrodni są oczywiste i jawne. Jest to pewien trop szukania sprawców. Można domyślić się, że wchodziły tu czynniki wschodni, wewnętrzny, a także w pewnej mierze zachodni, być może bardziej zakamuflowany od tych dwóch poprzednich. Ta sprawa powinna zostać wyjaśniona.

Należy też jak najprędzej podjąć śledztwo w sprawie zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki. Jak wskazuje wiele poszlak i jak wskazują tacy autorzy, jak Wojciech Sumliński czy Aleksander Ścios, był to mord założycielski III RP. Trzeba wyjaśnić motywy i sposób przeprowadzenia tej zbrodni, a także cele założone pierwotnie, jak i realizowane w wyniku pewnej zmiany, oferty złożonej przez Mazowieckiego i Geremka przedstawicielom władzy komunistycznej i PRL. Śledztwo w tej sprawie było prowadzone bardzo sumiennie przez prokuratora Andrzeja Witkowskiego i dwukrotnie było mu odbierane. Z końcem tego roku Andrzej Witkowski przechodzi w stan spoczynku. Trzeba to wstrzymać. Pytałem telefonicznie pana ministra Zbigniewa Ziobrę, czy jest możliwe przywrócenie do śledztwa prokuratora Witkowskiego i wstrzymanie jego przejścia na emeryturę. Powiedział, że będzie to możliwe dopiero w marcu, kiedy prokuratura będzie podporządkowana, miejmy nadzieję, ministerstwu sprawiedliwości. W tej chwili prokuratura z panem Seremetem na czele uczyni wszystko, aby nie doprowadzić do kontynuowania śledztwa w tej sprawie i wyjaśnić prawda.

Sprawa zbrodni smoleńskiej ściśle wiąże się ze zbrodnią dokonaną na księdzu Jerzym. Obie powinny być wyjaśnione, z tym, że bardzo nagli czas, gdy chodzi o sprawę ks. Jerzego, w związku z tym, że Andrzej Witkowski odchodzi na emeryturę z końcem tego roku. Pozostają trzy tygodnie grudnia aby to wstrzymać, chociaż pan Zbigniew Ziobro uważa, że jest to niemożliwe. Trzeba szukać takich dróg, aby okazało się to możliwe.

W Telewizji Publicznej wyemitowano wczoraj program z udziałem Adama Michnika. W dzień, w którym wspomina się katastrofę smoleńską, Michnik szydził z ludzi chcących dotrzeć do prawdy o tym wydarzeniu. Przyrównał ich do bolszewików ukrywających prawdę o Katyniu. Jak ksiądz odbiera te, można chyba powiedzieć, obrzydliwe słowa?

To jest odwracanie kota ogonem [śmiech]. Po stronie kłamstwa katyńskiego przez długie dziesięciolecia byli przedstawiciele władzy komunistycznej i PRL. Kontynuatorzy tej władzy, powiązani rodzinnie, organizacyjnie czy mentalnie, podtrzymują kłamstwo smoleńskie na tej samej zasadzie, na jakiej tamci rozpowszechniali kłamstwo katyńskie. Sprawstwo i zakłamanie zbrodni smoleńskiej jest w pewnej mierze analogiczne ze sprawą zbrodni katyńskiej. Dlatego twierdzenie Michnika jest bezczelnym kłamstwem.

A to, że takie słowa padły na antenie Telewizji Publicznej, to jest chyba po prostu hańbiące?

Tak, jest to dla Telewizji Publicznej hańbiące. Nie pierwszy to jednak raz i boję się, że nie ostatni. Telewizja Publiczna powinna zostać odebrana kłamcom. Nie moja sprawa, w jaki sposób należy to zrobić, ale trzeba to uczynić jak najprędzej.

Podczas wczorajszych obchodów miesięcznicy smoleńskiej miał miejsce pewien incydent. Z tłumu, sprzed kamery, wypchnięty czy wyrzucony został dziennikarz TVP, który miał relacjonować obchody na żywo. Ludzie mówili mu, że nie ma tam miejsca dla człowieka pracującego dla telewizji, która zakłamywała i zakłamuje prawdę o Smoleńsku, sporach o pamięć o tej tragedii. Czy gniew ludzi, którzy go wypchnęli sprzed kamery, był uzasadniony?

Byłem blisko, ale sam nie widziałem tego wypchnięcia. Jeżeli łączyło się to z poturbowaniem i przewróceniem tego człowieka, to nie było to właściwe. Natomiast jeżeli miało miejsce samo wypchnięcie, a więc zmuszenie go do odwrotu przez pewną formę presji, nieposuwającej się do rękoczynów, to było to jak najbardziej słuszne.

Telewizja Publiczna nie ma moralnego mandatu, żeby opowiadać dziś Polakom o tym, jak trwa pamięć o katastrofie smoleńskiej?

Nie ma. Ci ludzie działają poza moralnością i poza prawdą. Powoływanie się przez nich na jakąś moralność jest szczytem cynizmu.

A co będzie z krzyżem? Wczoraj ze strony prezesa Jarosława Kaczyńskiego padły dość zaskakujące słowa o upamiętnieniu ofiar tragedii smoleńskiej tablicą. Miałaby stanąć tam, gdzie wcześniej znajdował się krzyż.

Gdyby pan o to nie zapytał, to sam bym to powiedział. Zabolało mnie to. Miesiąc temu pan prezes Jarosław Kaczyński bardzo pięknie upomniał się o krzyż. Wczoraj jakby o tym zapomniał. Czym innym jest krzyż, a czym innym tablica. Umieszczenie krzyża na Krakowskim Przedmieściu, przed Pałacem Prezydenckim, jeszcze niedawno Namiestnikowskim, jest sprawą daleko ważniejszą od umieszczenia tablicy. Krzyż powinien się tam znaleźć na znak zwycięstwa i modlitwy, aby z tych śmierci wyrosło dobro tak jak z krzyża zmartwychwstanie. To nawiązanie do słów św. Jana Pawła II, który po zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszki powiedział, że modli się, aby z tej śmierci wyrosło dobro, tak jak z krzyża zmartwychwstanie. Znak krzyża zarówno w odniesieniu do męczeństwa ks. Jerzego jak i do śmierci ofiar zbrodni smoleńskiej jest znakiem zwycięstwa. Bóg może w swoim nieskończonym miłosierdziu ze zła wyprowadzić dobro. Potrzebuje jednak naszej modlitwy i naszego współudziału. Takim współudziałem w duchu wiary byłaby właśnie cześć pełna nadziei i miłości oddana krzyżowi. Krzyżowi, który, jako krzyż smoleński, został określony jako krzyż pamięci, prawdy i nadziei. Nie wolno wyrzec się pamięci, nie wolno wyrzec się prawdy, nie wolno wyrzec się nadziei.

Domyśla się ksiądz, dlaczego prezes Jarosław Kaczyński mówił nie o krzyżu, a o tablicy?

Jedno nie wyklucza drugiego… Czy było to przejęzyczenie, czy też świadome stwierdzenie pod wpływem jakichś rad, trzeba byłoby zapytać pana prezesa. Bardzo liczę, że takie pytanie zostanie zadane – a odpowiedź będzie wyważona i nawiąże raczej do tego, co mówił pan prezes miesiąc temu, niż do tego, co mówił wczoraj. 

Komentarze

anonim2015.12.11 14:32
Moim osobistym zdaniem, pan Jaroslaw Kaczynski jest osoba wierzaca, osoba, ktora sie ze swoja wiara nie kryje, i sie do tej wiary odwoluje. Mysle, ze nie mial niczego zlego na mysli - mowiac o tablicy pamiatkowej. Ktos ma taka koncepcje, ktos inna, wazne by te koncepcje plynely z serca, ze szczerych intencji. Dla mnie osobiscie moze byc to tablica a obok Krzyz. Dla czego obok? Dla tego, ze na Krzyzu oddal Jezus swoje Zycie za nas, za nasze grzechy i byloby troszke niestosowne, aby na Krzyzu umieszczac nazwiska tych - co zgineli w Slomensku. Symbol Krzyza Swietego, tak bardzo dzis poniewierany, nie powinien tracic Swojego znaczenia. Na Krzyzu Jezus cierpial za nasze grzechy. Dla tego uwazam, ze Krzyz powinien stanac pod Sejmem, jako wyrazny znak, ze Polska ma korzenie chrzescijanskie i ze w Sejmie sa politycy, ktorzy pragna sluzyc Bogu i blizniemu. Krzyz ten powinien przypominac nie tylko o Katyniu czy Smolensku, ale i o ks Jerzym Popieuszko, o czasach zaborow czy wojen... Powinien byc jasnym i wyraznym znakiem, laczacym wierzacych ludzi - ze Bog czuwa nad nami, i ze najwieksze przeszkody i zawirowania dziejowe - nie moga nam przyslonic prawdy o Bogu i wiecznosci z Nim i Swietymi w Jego Krolestwie. Zas tablica pamiatkowa, nie musi znajdywac sie obok Krzyza. Moga byc to dwa odzielne projekty. Owszem na takiej tablicy pamiatkowej powinien znalesc sie krzyz, czy obraz Jezusa wygrawerowany, godlo Polski - jak i nazwiska tych co zgineli w Smolensku. Uwazam, ze ta tablica powinna w sposob godny tych ludzi upamietnic. Ale Krzyz powinien byc symbolem dla nas wszystkich. Dla tych, ktorym Panstwo odebralo nieslusznie dzieci, dla tych, ktorzy zostali zle osadzeni przez wymiar sprawiedliwosci, dla tych, co walczyli o wolna Polske - dla kazdego z nas. Krzyz powinien wskazywac na Jezusa sprawiac ze patrzac na ten Krzyz - obejmiemy pamiecia wszytskich chrzescijan. Nie tylko tych, co zgineli w Smolensku, ale i tych co zgineli w Katyniu, w Powstaniu Warszawskim. Krzyz nie powinien byc zarezerowany tylko i wylacznie dla tych co zgineli w Smolensku. Dla tego uwazam, ze pan Jaroslaw Kaczynski ma tu wiecej racji aby tych co 10 kwietnia zgineli - upamietnic tablica. Jesli chodzi o Krzyz, uwazam, ze powinien stanac pod Sejmem, ale jego postawienie bedzie trudne, z pewnoscia pojawia sie protesty. Dla tego tym bardziej - istotne jest aby wartosci jakie znak Krzyza niesie byly jasno przedstawione. Na Krzyzu umarl Jezus za kazdego z nas, wiec powinien pozostac - prosty, jasny i godny Znak Milosci Boga. Bo jesli postawiono by Krzyz by upamietnic tych co zgineli w Smolensku, musielibysmy postawic taki sam Krzyz dla tych co zgineli w Katyniu, taki sam dla tych co zgineli w Auschwitz - a przeciez Jezus jest jeden, jeden jest Kosciol i jeden Krzyz. I wszyscy w Chrystusie jestesmy jednoscia. ; ) Ale to moje zdanie, moze racji nie mam... Jesli nie mam, wybacz mi Jezu. I niech zgodnie z Twoja wola sie stanie. Amen. : )
anonim2015.12.11 16:17
Czemu ten ksiądz aż tak bardzo miesza się w politykę? Jakie ma układy z prezesem PiS?
anonim2015.12.12 8:24
Kazdy obywatel Polski ma prawo wypowiedziec sie na temat polityki pisracja,nie bedziesz nikomu zabranial.
anonim2015.12.12 11:44
Wystarczy na tablicy postawić krzyżyk i po sprawie. Smoleńsk to hańba dla Polski.
anonim2015.12.12 20:25
to nie "ten ksiądz" tylko bohater
anonim2015.12.12 22:23
Ks. Małkowski - na esbeckiej liście nr 1 do zamordowania w stanie wojennym.
anonim2015.12.12 22:40
Dodam jeszcze, iż był to ksiądz niesłychanie odważny, pamiętam Jego kazania w kościele św. Stanisława Kostki w 1982 r. gdy mówił m.in. o ,, zbrodniczym systemie komunistycznym''. Całe jego kazania były mówione językiem takim, jakim teraz mówimy i piszemy o komunizmie. Kazania błogosławionego księdza Jerzego były łagodne w treści w porównaniu do kazań wygłaszanych przez księdza Małkowskiego - tak je odbierałem.
anonim2015.12.13 21:11
"Czemu ten ksiądz aż tak bardzo miesza się w politykę?" Jesteś jak ostatni plugawy bolszewik, wszelkie prawa zagarniając dla siebie, a innych tych wszystkich praw pozbawiając. To jest jego konstytucyjnie zagwarantowane prawo do wyznania, sumienia i poglądów, ponadto do brania aktywnego i biernego udziału w życiu politycznym kraju, który nazywa się Polska. A ty kmiocie skąd jesteś? Z israela, czy z azjatyckich stepów?