04.03.16, 15:31

Kwaśniewska radzi seniorom jak korzystać z życia. Kpina!

- W Polsce problemy finansowe to faktycznie codzienność starszych ludzi. Szczególnie w dużych miastach, gdy jedno z partnerów odchodzi, trudno się utrzymać z emerytury, której średnia wysokość to 1700 złotych. Wielu seniorów jest wręcz zmuszonych do jedzenia niemal wyłącznie najgorszej jakości wysoko przetworzonych produktów – biała buła i mortadela - mówi Jolanta Kwaśniewska w wywiadzie dla dziennik.pl

Była pierwsza dama staje się ekspertem od... seniorów. Kiedyś uczyła jak jeść bezę, a teraz edukuje ludzi starszych... jak korzystać z życia będąc seniorem.

- Wiem, że powinnam częściej sięgać po przedmioty lewą ręką, niż prawą, żeby po równo aktywizować obie półkule mózgowe. Staram się to robić. Wiem, że mogę opóźnić starzenie się mózgu, ucząc się języków obcych i robię to. Jako że zaczęłam się uczyć angielskiego bardzo późno, bo około 40 roku życia, teraz ciągle rozwijam słownictwo z nowych obszarów. Wiem, że na sprawność mózgu pozytywnie wpływa rozwiązywanie krzyżówek, często spędzamy z rodziną czas, rozwiązując różnego rodzaju quizy - mówi.

- Ja odczuwam strach tylko przed ułomnością, nie chciałabym być ciężarem dla swoich bliskich. Boję się demencji, boję się choroby Alzhaimera, ale ten strach daje mi motywację do działań, które mają szansę uchronić mnie przed tego rodzaju problemami, bądź je zniwelować - wyznała

- Zwraca uwagę na to co je, uprawia sport, stosuje dobre kosmetyki dobrane dla osób w jej wieku. Stara się także właściwie wykorzystać czas, wraz z mężem Aleksandrem Kwaśniewskim podróżuje, zwiedza świat, bo jak zauważyła, będąc pierwszą damą chociaż wyjeżdżała w różne miejsca, to raczej podziwiała je zza szyb limuzyn. - pisze Super Express

- Ostatnio byliśmy w Birmie, która nas urzekła swoją naturą. Poznajemy nasze miejsce na ziemi, jakim są Mazury. Gdy tam jesteśmy, codziennie organizujemy jakieś eskapady, poznajemy ten piękny region. Jesteśmy nim oczarowani - wspomina.

I dodaje: - Oczywiście mam świadomość, że mamy szczęście, bo jest nas stać na to, by realizować swoje marzenia, ale nawet mając niewielkie środki finansowe, można się aktywizować: brać udział w różnorodnych zajęciach organizowanych z myślą o seniorach, spotykać się z przyjaciółmi, oddawać się swojemu hobby.

No tak, widzimy jak przeciętny polski emeryt po zjedzeniu bezy rusza do Birmy.

kz

ŹRÓDŁO: http://kobieta.dziennik.pl/twoje-emocje/artykuly/514715,jolanta-kwasniewska-prezydentowa-wywiad-zycie-dieta-fundacja-jaka-jest-prywatnie.html

Komentarze

anonim2016.03.4 16:01
Krzyżówki nie chronią przed chorobą Alzheimera:-)
anonim2016.03.4 19:16
I co jest złego w tym co powiedziała?
anonim2016.03.4 20:24
@TOc. - nic złego, tylko pokazała, że nie ma pojęcia o prozie dnia codziennego przeciętnego seniora.
anonim2016.03.5 14:08
Troska o własne ciało może rzeczywiście zabrać cały ludzki czas, ale jak ktoś nie wierzy w duszę, musi wierzyć w ciało, które tak czy siak przeminie.
anonim2016.03.7 16:41
Ta baba jest ewidentnie głupia. Sam (chociaż nie jestem seniorem) utrzymuję się z niskiej renty inwalidzkiej i jem na śniadanie na przykład bułę z masłem orzechowym lub z białym serem i popijam kawą rozpuszczalną w mleku. A co do mortadeli to jadłem ją chyba za komuny. Moi rodzice choć są seniorami od dawna nie jedzą mortadeli. Zup w proszku - jeżeli chodzi produkty wysoko przetworzone -też nie jedzą. Wolą normalne zupy, normalne wędliny.