Do zdarzenia doszło w trakcie spotkania 1/8 finału, w którym serbska drużyna rywalizowała z francuskim Lille. W momencie prowadzenia gospodarzy kibice przygotowali oprawę o charakterze religijnym, chcąc – jak podkreślają – dodać drużynie otuchy. Ostatecznie jednak mecz zakończył się porażką gospodarzy, a konsekwencje spotkały klub także poza boiskiem.

UEFA uznała, że treść transparentu była „niewłaściwa dla wydarzenia sportowego” i mogła „podważać reputację oraz uczciwość piłki nożnej”. W efekcie na klub nałożono grzywnę przekraczającą 95 tysięcy euro, z czego znacząca część dotyczyła bezpośrednio samej oprawy.

Krytycy tej decyzji mówią wprost o ograniczaniu wolności słowa i swobody wyrażania przekonań religijnych. „Czy wyrażenie wiary stało się dziś przewinieniem?” – pytają komentatorzy, wskazując, że transparent nie zawierał treści agresywnych ani nawołujących do nienawiści. W ich ocenie działania UEFA to szerszy trend eliminowania symboliki religijnej z przestrzeni publicznej, nawet tam, gdzie ma ona charakter pokojowy i osobisty.

Decyzja federacji spotkała się także z reakcją polityków. Grecki europarlamentarzysta Fragkos Emmanouil Fragkoulis odniósł się do sprawy, wskazując na problem nierównego traktowania różnych form przekazu. W swoim wpisie podkreślił, że „wybiórcze egzekwowanie przepisów ujawnia wyraźne podwójne standardy”, dodając jednocześnie, że „nie można mówić o neutralności, gdy wiara jest traktowana nierówno”.