16.12.16, 19:30Fot. Flickr

Macierewicz ujawni teczki służb specjalnych PRL. To zakończy wiele karier

Wiele karier może dobiec końca, jeżeli Antoni Macierewicz doprowadzi do ujawnienia zastrzeżonego zbioru dokumentów wojskowych służb specjalnych PRL, znajdujących się w IPN. Deklaracja taka ze strony Macierewicza pojawiła się podczas premiery książki „Konfidenci”, której autorami są Piotr Woyciechowski, Sławomir Cenckiewicz i Witold Bagieński. Szef MON przyznał, że w 2007 roku, gdy był wiceministrem obrony, poznał akta ze zbioru.

„Z żadnych, które przeczytałem, nie wynikało, żeby zawierały jakąś tajemnicę, która mogłaby grozić bezpieczeństwu Rzeczypospolitej. Za to w większości z nich zawarte były informacje, których utajnianie groziło i nadal grozi bezpieczeństwu Rzeczypospolitej, bo tworzy fikcyjną elitę ludzi w służbach specjalnych, fikcyjną elitę ludzi w bankowości, fikcyjną elitę ludzi w mediach. Fikcyjną elitę ludzi także czasami, przynajmniej jeszcze miesiąc wstecz, w polityce” – powiedział Macierewicz.

„Poszczególne służby specjalne lokowały w nim PRL-owskie dokumenty, które w ich ocenie powinny pozostawać tajne ze względu na aktualne bezpieczeństwo państwa. Służby specjalne same, bez nadzoru i dość swobodnie, decydowały, jakie papiery trafią do tajnego archiwum. Te kryteria nigdy nie były przedstawiane IPN-owi do konsultacji. Dostęp do materiałów jest ściśle reglamentowany, a dokumenty mogą być wykorzystywane jedynie przy postępowaniu lustracyjnym lub w sprawach zbrodni komunistycznych. Z akt mogą korzystać funkcjonariusze służb lub certyfikowani i uprawnieni przez te służby pracownicy IPN” – dodaje portal Kulisy24.

Piotr Woyciechowski stwierdził z kolei, że ów zbiór stał się miejscem, gdzie ukryto teczki personalne funkcjonariuszy oraz współpracowników tajnych służb PRL. Dowodem na to jest według niego obecność w zbiorze teczki Piotra Nurowskiego, założyciela Polsatu, tragiczne zmarłego w katastrofie smoleńskiej.

Były szef WSI Marek Dukaczewski wyraźnie boi się tego, co można w owym zbiorze odnaleźć:

„Niektóre dane powinny zostać wieczyście tajne, bo ich ujawnienie może być groźne dla ludzi, którzy z nami współpracowali, lub dla ich najbliższych”

dam/kulisy24.com,wpolityce.pl,Fronda.pl