25.06.14, 09:22Małgorzata Ratajczak (fot. archiwum prywatne)

Małgorzata Ratajczak dla Fronda.pl: Teatr to nie jest miejsce dla "Golgota Picnic"

Portal Fronda.pl: Jest Pani związana z Operą Nova w Bydgoszczy. W tym samym mieście w Teatrze Polskim w piątek ma się odbyć projekcja „Golgoty Picnic” – spektaklu, który budzi niemałe kontrowersje i jest uznawany przez środowiska katolickie za bluźnierczy… Co Pani o tym sądzi?

Małgorzata Ratajczak*: Kultura i to, co pokazujemy na scenie, dla mnie przede wszystkim powinno mieć smak. To znaczy, że im mniej pokazujemy, tym więcej dajemy widzowi do myślenia, wtedy ma to jakiś sens. Oczywiście, pojawiają się głosy, że jeśli komuś spektakl się nie podoba, to nie musi go oglądać. Z drugiej strony, liczne i głośne protesty przekładają się na ogromną reklamę tego przedsięwzięcia. Zawsze powtarzam, że kij ma dwa końce. Kiedy tak wiele się mówi i pisze o tym przedstawieniu, to jego organizatorzy zaoszczędzają ogromne pieniądze, które normalnie musieliby wydać na reklamę. Tutaj reklama sama się robi.

Co Pani sądzi o samej sztuce Rodrigo Garcii?

Mnie ten spektakl wydaje się obsceniczny, nie miałabym ochoty go oglądać. Zawsze staram się być człowiekiem tolerancyjnym, zrozumieć drugą stronę, ale „Golgoty Picnic” w życiu bym nie obejrzała. Zdjęcia, jakie zobaczyłam z tego spektaklu były w moim odczuciu po prostu niesmaczne, nie wyobrażam sobie, abym miała coś takiego oglądać.

Mówi Pani, że „efektem ubocznym” protestów przeciwko „Golgocie Picnic” jest reklama tego przedstawienia. Zgoda, ale z drugiej strony, tylko dzięki protestom udało się odwołać spektakl, jaki miał się odbyć w ramach Festival Malta w Poznaniu.

To świetnie, że zrezygnowano z tego spektaklu. Wszystko zależy od tego, kto podejmuje decyzje. Dyrektor Teatru Polskiego widocznie miał zupełnie inne podejście. Myślę, że uznał „Golgotę Picnic” za dzieło sztuki. Ja tak nie uważam. Same zdjęcia, kadry z tego spektaklu przypominają mi film pornograficzny, więc teatr raczej nie jest miejscem pokazywania czegoś takiego. Co więcej, tam pojawiają się liczne nawiązania do Kościoła i wiary. Chodzi o to, żeby szokować. Mam wrażenie, że dziś artyści, jeśli nie wiedzą, czym zachęcić widzów do obejrzenia swojego spektaklu, decydują się po prostu na szokowanie. A teatr to dla mnie magia, nie powinno być w nim miejsca na pokazywanie nagości człowieka w taki wulgarny sposób. Ludzie idą do teatru po to, by coś przeżyć. Zobaczyć coś, co nie jest tak dosłownie pokazane. Jeżeli wyłoży się kawę na ławę, to ta sztuka, przynajmniej dla mnie, przestaje być ciekawa.

Jedni uznają „Golgotę Picnic” za wyraz bluźnierstwa, inni stają w jej obronie…

to całkiem normalne! Żyjemy w kraju, w którym ludzie mają różne poglądy i często ostro się o nie ścierają. W obronie „Golgoty Picnic” powstał nawet list podpisany przez ludzi kultury, same znane nazwiska. Nie można powiedzieć, że to są jacyś głupi ludzie... wręcz to są autorytety w dziedzinie sztuki, filmu... Oni mają po prostu inną wrażliwość. Nie uważają, że taka sztuka godzi w czyjeś dobre imię albo w niezwykle ważne dla katolików wartości. Może czasem podchodzimy do pewnych spraw zbyt emocjonalnie. Osobiście, staram się wypośrodkowywać. Nie fascynują mnie kłótnie i swady, których na polskim podwórku tak wiele. Mamy jedno krótkie życie, które tak szybko mija. A przecież trzeba zdążyć zapracować sobie na ten drugi, lepszy świat…

Rozmawiała Marta Brzezińska-Waleszczyk

*Małgorzata Ratajczak - polska śpiewaczka operowa, mezzosopran, od 1988 roku solistka Opery Nova w Bydgoszczy, wyróżniona medalem "Zasłużony dla Kultury Polskiej" (przyznanym przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego)

Komentarze

anonim2014.06.25 9:31
Ktoś tą panią zmusza do oglądania tego spektaklu?
anonim2014.06.25 9:46
Teatr podobnie jak inne dziedziny sztuki mają arcydzieła,przeciętną twórczość oraz rynsztok do którego zalicza się twórca tej pseudo sztuki
anonim2014.06.25 9:46
bardzo się cieszę że ludzie dostrzegają durnotę i nie pozwalają na promowanie tego durnego spektaklu
anonim2014.06.25 9:53
A pana Ogórka i wielu katolików ktoś zmusza do oglądania?
anonim2014.06.25 10:07
Szok. Prosty i łatwy środek na zaistnienie miernot... Dzięki niemu krzyż w nocniku staje się "dziełem sztuki", a ten który go do nocnika włożył, "artystą"... A jak już wszystkich zaszokują , połamią tabu, granice, co potem...?
anonim2014.06.25 12:05
@czszcz "Przecież lepszej promocji spektakl już nie mógł otrzymać. Dzięki temu "świętemu oburzeniu" zamiast jednego występu na Malcie odbędzie się teraz dziesiątka pokazów w teatrach w całej Polsce. " - co tylko przyczyni się do jeszcze większej demoralizacji społeczeństwa. Oglądałam urywki tego spektaklu, to naprawdę pornus ubrany w choreografię sceniczną. Przyjdą na nią tylko ludzie, którzy lubią takie rzeczy. ja nie lubię pornografii, więc nie wybiorę się tam. Jeśli takie rzeczy dzieją się w Polsce, w kraju od wieków chrześcijańskim, to śmiem wątpić w to, że jesteśmy chrześcijanami, wielu nimi nie jest. Tego dnia, tzn.w piątek postanowiłam pościć w intencji wynagrodzenia Panu Jezusowi za takie poniżenie, uwłaczenie Jego godności.
anonim2014.06.25 12:11
@Artur i wszyscy o podobnych poglądach Czy Wy naprawdę jesteście tak niemądrzy, czy jak chcecie obejrzeć jakiś film to szukacie 50-ciu osób, które już go widziały i analizujecie ich opinię na temat tegoż filmu?! Nie, wystarczy, że zobaczycie zwiastun, albo kilka migawek w tv, albo przeczytacie jedną recenzję krytyka filmowego, czy laika. Na podstawie tych danych już macie jakieś pojęcie o filmie, które motywuje Was do zobaczenia go samemu lub też rezygnacji z niego. Co to za bezsensowny argument - nikt nie widział sztuki, więc niech się nie wypowiada. jest sporo migawek w necie, więc jeśli cała sztuka tak wygląda, to to jest szambo, szlam, rynsztok, najgorsze badziewie jakie widziałam.
anonim2014.06.25 13:15
Teatry państwowe czy samorządowe nie są od prezentowania gówna na scenie. Dyrektorzy którzy tak postępują powinni zostać zdymisjonowani, bo nie takie jest zadanie tych teatrów.
anonim2014.06.25 17:19
Brawo Pani Doktor ! Miałam zaszczyt i szczęście uczyć się u Pani emisji głosu. Serdecznie pozdrawiam.