03.06.18, 19:30Fot. European People's Party via Flickr, CC 2.0 (wykadrowane)

Merkel chce wzmacniać strefę euro. Czyim kosztem?

Istotnego wywiadu na kilka tygodni przed szczytem Unii Europejskiej udzieliła „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” kanclerz Niemiec Angela Merkel. Podkreślała w nim, że według niej konieczne jest wzmacnianie strefy euro.

W celu pomyślnego gospodarowania musimy trwale ustabilizować euro. Dotychczasowe instrumenty do tego nie wystarczają”

- mówiła niemiecka kanclerz.

Poza tworzoną od lat unią bankową i specjalnym budżetem do niwelowania różnic między krajami strefy euro według Merkel konieczne jest powstanie Europejskiego Funduszu Walutowego. Jak mówiła:

W strefie euro mamy obecnie sytuację, której nie było od dawna. We wszystkich jej krajach rośnie gospodarka i zatrudnienie”.

Tu jednak dodała, że nie może dojść do momentu, w którym solidarność między partnerami w UE doprowadzi ją do zadłiżenia. „[…] Musi stanowić pomoc w osiągnięciu samodzielności” - mówiła Merkel.

Już we wrześniu 2017 roku o konieczności radykalnej przebudowy eurolandu do 2024 roku mówił francuski prezydent Emmanuel Macron. Mówił między innymi o stworzeniu własnego budżetu strefy euro powołaniu jej własnego ministra finansów. Podobnego zdania jest szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Media oceniają, że wywiad Merkel stanowi odpowiedź na te wezwania.

Jak mówiła Merkel:

Europejski Mechanizm Stabilności (…) powinien stać się Europejskim Funduszem Walutowym. Jeśli cała strefa euro będzie w niebezpieczeństwie, EFW musi być w stanie udzielać długoterminowych kredytów, by pomagać (zagrożonym) krajom”.

Dla niwelowania różnic gospodarczych w strefie euro według Merkel powinien powstać specjalny budżet. Jego wartość początkowo miałaby się zawierać „dolnym rejestrze kilkudziesięciu miliardów euro”. Nie mówiła jednak nic o tym, czy miałby on należeć do zwykłego budżetu UE czy podlegać ministrom finansów krajów strefy euro.

dam/PAP,Fronda.pl