14.05.13, 09:46fot. Men.gov.pl

Minister edukacji nie dostałaby się do gimnazjum?

Pani Szumilas miała bowiem do napisania – w dwóch/trzech zdaniach – dlaczego należy poprawnie mówić i pisać. „Ponieważ słuchają nas inni i musimy być zrozumiali dla innych. Wypowiedź musi być logiczna, musi być zrozumiała dla słuchacza, bo to od nas zależy, czy ten, kto nas słucha, rozumie to, co mówimy” - miała napisać minister edukacji.

Odpowiedź Szumilas oceniły dwie polonistki. Oczywiście, według tzw. klucza, nie wiedząc, kogo oceniają. Za treść minister edukacji otrzymała jeden punkt, za poprawność językową - zero.

Skąd takie niskie noty? Szumilas po prostu nie „wstrzeliła się” w klucz, zgodnie z którym należało odpowiedź powinna być zbudowana ze zdań pojedynczych lub zdania złożonego. Internauci już kpią z pani minister, że miałaby problem z dostaniem się do gimnazjum...

eMBe/Dziennik.pl/RMF FM

Komentarze

anonim2013.05.14 10:52
Piogalowe głąby, bęcwały został ministrami. Taka to leninowska jego mać.
anonim2013.05.14 10:53
hehe, cały żart w tym, że nie można nie dostać się do gimnazjum. Tylko że wtedy nagłówek nie byłoby taki chwytliwy.
anonim2013.05.14 10:54
Piogałowe głaby i bęcwały zostają ministrami edukacji. Taka to leninowska ich mać.
anonim2013.05.14 11:04
A takiego zadania nie umie rozwiązać żadna pani po studiach,którą znam. Mama sprząta mieszkanie 3 godz a tata 2 godz. Ile czasu zajmie im sprzątanie razem. Odpowiedzi,że razem to nigdy nie skończą odpadają.
anonim2013.05.14 11:14
Testy nastawione są na przyłapanie szóstoklasistów na różnego rodzaju haczykach. Są tak ułożone, że zamiast zająć się sprawdzaniem podstawowej wiedzy, nacisk kładzie się na przyłapywaniu niewiedzy. Przypomnę, że to szóstoklasiści, a nie studenci. Więc zgadzam się z twierdzeniem, że testy układają "niekompetnciuchy" delikatnie mówiąc. Uczeń z każdym testem powinie się korygować, tutaj ten proces jest poważnie zakłócony, bo źle ułożone testy wygłupiają uczniów.
anonim2013.05.14 11:17
@Jolasx2 Do gimnazjum można się nie dostać. Nie kompromituj się. Musisz się dostać, jeśli idziesz do rejonówki, ale jeśli chcesz iść do lepszego to decydują też inne kryteria, czasem dodatkowe testy.
anonim2013.05.14 11:49
Nie gimnazjum, a chęci szczere zrobią ciebie ministerę. Aktualne?! Ale... Nie pomogą chęci niczyje, z gw-na teki nie uszyje. Tez aktualne. No proszę, a od czasów kiedy powyższe obowiązywały w formie dotyczącej oficerów LWP i milicji minęło tyle lat, a nic nie straciły na aktualności...
anonim2013.05.14 11:54
@marker myślisz że tego nie wiem? Tylko jest różnicą nie dostać się do gimnazjum a nie dostać się do lepszego gimnazjum. Wiesz dokładnie o co chodzi. Tytuł sugeruje niedostanie się. W ogóle.
anonim2013.05.14 13:33
Bądźmy uczciwi - czy pani minister rzeczywiście nieprawidłowo odpowiedziała na pytanie? Czy gdybyśmy sami mieli ocenić jej odpowiedź, to też byśmy odjęli jakieś punkty, jeśli chodzi o poprawność językową? Zasady oceniania wszelkich ogólnopolskich testów są debilne i to jest wielki problem polskiej edukacji - nietrudno za poprawną odpowiedź dostać zero punktów. Zwłaszcza w przypadku testów humanistycznych, szczególnie w tzw. "czytaniu ze zrozumieniem", gdzie pytania są często niejednoznacznie formułowane, a odpowiedzi wymaga się od ucznia dokładnie takiej, jak sobie wymyślił genialny twórca klucza. No ale taka jest właśnie logika "humanistów"... A to, że jakąkolwiek niepoprawność językową wytyka komuś Marta Brzezińska, to już największa ironia losu. W każdym tekście tej osoby znajduje się od jednego do kilku takich pięknych polskich sentencji, jak: "po prostu nie wstrzeliła się w klucz, zgodnie z którym należało odpowiedź powinna być zbudowana ze zdań pojedynczych lub zdania złożonego". Scyzoryk się w kieszeni otwiera na myśl, że Brzezińska nie dostrzega swoich potwornych zaległości z zakresu poprawnej budowy zdań i interpunkcji, a jednocześnie ma czelność wyśmiewać się z innych. @Nosootros "@Piogal Ty chyba masz problem ze zrozumieniem tego tekstu." Ja mu się nie dziwię, widocznie jest przyzwyczajony do tekstów napisanych poprawnie językowo, a nie jakichś przedziwnych struktur tworzonych przez Martę Brzezińską, których nie można sklasyfikować ani jako zdanie pojedyncze, ani jako złożone, ani jako równoważnik zdania. A co do wypowiedzi pani Szumilas, to duży plus za interpunkcję, której już prawie nikt w Polsce nie potrafi poprawnie stosować, nie mówiąc o redakcji Frondy, która lepiej by zrobiła, jakby w ogóle przestała już używać przecinków, bo więcej one w tych tekstach szkodzą, niż pomagają.
anonim2013.05.14 14:27
@Konkwistador Jeśli nie dostrzegasz komiczności sytuacji, którą opisała p. Marta to jesteś po prostu tępy. Nie rozmydlaj.
anonim2013.05.14 14:42
@icari80 Przecinki to ogólnie dość trudna i skomplikowana sprawa - jest mnóstwo różnorodnych przypadków, wyjątków od reguł itp. ;) Niemniej wydaje mi się, że w moim komentarzu wszystko jest pod tym względem ok. @marker Ależ ja dostrzegam komizm tej sytuacji! Polega on na tym, że za poprawnie sformułowaną, prawidłową odpowiedź na teście szóstoklasistów można dostać jedynie połowę punktów i dochodzi do takich absurdów, że dorosła wykształcona osoba może polec na takim głupim egzaminie. To jest rzeczywiście komiczne. Śmieszności temu incydentowi dodaje jeszcze fakt, że całą sprawę w prześmiewczy sposób komentuje pani Marta Brzezińska, która sama, jak wszyscy wiemy, ma poważne problemy z napisaniem jednego w miarę poprawnego tekstu.
anonim2013.05.14 15:55
Ja bym się bardziej przyczepił do warstwy merytorycznej niż formalnej odpowiedzi p. Szumilas. Wydaje mi się, że do istoty poprawnego mówienia i pisania należy jego zrozumiałość. Wskazywanie, że musimy mówić poprawnie, bo musimy być zrozumiali nie jest moim zdaniem zupełnie wystarczającym uzasadnieniem (oczywiście zakładając poziom 6-klasisty, jak najbardziej bym się nie czepiał). Nie zmienia to faktu, że odpowiedź jest zgodna z poleceniem. 2 zdania, to 2 zdania, nic nie było w poleceniu o ich złożoności. Zdanie podrzędnie/współrzędnie złożone to nadal JEDNO zdanie. Autor klucza nie zrozumiał pytania (które pewnie sam sformułował), a nie p. Szumilas.
anonim2013.05.14 16:51
Testy są po ty, aby przy wyborach do parlamentu dorosły juz człowiek wstrzelił się w klucz.
anonim2013.05.14 17:05
Za powtórzenia zawarte w tekście także można ująć nieco punktów. Kiedyś bardzo obniżały ocenę (dawno temu ;)
anonim2013.05.14 17:18
to Pani Minister jest odpowiedzialna za te testy, za to aby nasza edukacja byla na poziomie oraz aby testy ocenialy w sposob adekwatny wiedze dzieci. Jesli Pani Minister nie umie sie wstrzelic w klucz to jak ma to zrobic 12-latek?? Dla mnie to zenada ze strony ministerstwa.
anonim2013.05.14 17:24
@Alive Nie jest tragedią, że p. Szumilas nie udało się wstrzelić w klucz, tylko, że klucz nie wstrzelił się w sens pytania. Ale rzeczywiście pośrednio jest to żenada ze strony ministerstwa.
anonim2013.05.14 18:38
Wszelakie nieumiejętnie tworzone testy są jedynie częścią fatalnego systemu polskiej edukacji. Systemu , który przecież bardzo sprawnie funkcjonował w okresie II RP , czy chociażby w czasach PRL. Pozdrawiam , Przyjaciele:)
anonim2013.05.14 18:46
Kolejny dowód na pozbycie się kluczy z egzaminów.