18.10.16, 11:15

Minister Emilewicz dla Frondy radzi, jak w Polsce zarobić pieniądze!

 

 

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Jak obecnie wygląda innowacja w Polsce, czy jest dla nas nadzieja, na najbliżej lata? Czy staniemy w końcu na odpowiednio wysokim poziomie?


Dr Jadwiga Emilewicz, wiceminister w Ministerstwie Rozwoju: Tak, gdyż jesteśmy rezerwuarem tego świata. To, że nasi uczniowie liceów wygrywają konkursy międzynarodowe a studenci są najlepsi w zawodach kodowania na świecie nie jest przypadkiem. Ważne jest również  i to, że w Polsce mieszczą się centra badawcze globalnych firm. Od niedawna bardzo szybko rozwija się w Polsce branża informatyczna i to ona daje nam nadzieję, że na tę falę czwartej rewolucji wskoczymy na wysokie miejsce. Po raz pierwszy od wielu lat Polska będzie miała szansę na konkurowanie z największymi potęgami świata.

PiS w sprawach światopoglądowych idzie niejako pod prąd Europie. Czy w sprawach rozwojowych jest podobnie?

Staramy się zmienić pewne ramy prawne po to aby zachęcić ludzi do prowadzenia działalności gospodarczej, działamy również na rzecz tych, którzy już prowadzą działalność gospodarczą.

Dlaczego?

Robimy to po to aby ulżyć im w wielu codziennych sprawach.

Jakich konkretnie?

Proszę sobie wyobrazić, że w chwili obecnej przedsiębiorcy muszą poświęcać ponad sto godzin na wypełnianie dokumentów dla urzędów. Ponadto trzeba uświadamiać ludzi, że przedsiębiorca jest wartością społeczną a dlatego, że taką jest należą się mu ulgi. Dlatego zadbamy o ułatwienie prowadzenia firmy.

W jaki sposób zamierzacie to robić?

Przygotowaliśmy pakiet stu ułatwień dla przedsiębiorców, który prezentowaliśmy przed wakacjami a który w tej chwili kończy konsultacje międzyrządowe.

Czym jest ten pakiet, z czego się składa?

Jest to pakiet kilkunastu ustaw, który z jednej strony dotyczy uproszczeń sprawozdawczych a z drugiej strony dotyczy kwestii obniżeń fiskalnych, podatkowych dla tych, których jest w Polsce bardzo dużo - czyli dla prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Wprowadzenie niskiej daniny łącznej, czyli wszystkich opłat związanych i z ZUSem i z CITem na poziomie adekwatnym do obrotów będzie niezbędne aby pomóc tym, którzy osiągają najmniejsze przychody.

Przedsiębiorcy bardzo często zwracają uwagę na to, że 1200 zł opłat dla ZUSu dla małych przedsiębiorców: dla krawcowych, piekarzy itd. Jest czymś co niejako niezależnie od ich woli wpycha ich w szarą strefę. Mamy nadzieję, że wprowadzony podatek będzie sporym ułatwieniem dla tych najmniejszych.

A ci, którzy będą chcieli opracowywać nowe patenty?

Oczywiście troska o innowacje jest niezbędna zwłaszcza gdy chce się wyrobić markę, która będzie liczyła się nie tylko w kraju ale i na świecie. Dlatego przygotowaliśmy ustawę, która trafiła do sejmu. Jest to ustawa o wspieraniu innowacyjności, która daje pakiet ulg podatkowych dla tych, którzy w innowacyjność chcą inwestować.

Aby mieć jasność, proszę powiedzieć jak Ministerstwo Rozwoju rozumie innowacyjność?

Innowacyjność to jest inwestowanie w nowy produkt. Jest to wprowadzenie nowego produktu. Innowacyjność to jest zatrudnienie naukowego pracownika u siebie w firmie, po to aby mógł pracować nad udoskonaleniem produktu, tak aby producent z roku na rok mógł wytwarzać np. lepsze uszczelki do okien. Tak właśnie tworzy się nowoczesne technologie, od małych, często niepozornych uszczelek do okien.

Obawiam się, że na taki rarytas będą mogli pozwolić sobie jedynie wielcy przedsiębiorcy.

To nie musi być tylko wielki zakład produkcyjny, który ma laboratorium! Także, mały i średni przedsiębiorca może robić coś co pozwoli mu udoskonalić swój produkt. To jest właśnie coś nad czym ciągle pracujemy, chcemy równych szans dla wszystkich.

W jaki sposób to robicie?

Uruchamiamy w tej chwili w polskim funduszu rozwoju bardzo dużą platformę inwestycyjną, która ma wesprzeć tych, którzy chcieliby zainwestować część swoich oszczędności.

Pamiętać należy, że największe na świecie gospodarki, te które rozwijają się bardzo szybko opierają się w dużej mierze na sukcesach i inwestycjach innych.

W co można by było zatem inwestować aby wspomóc jeden drugiego?

Pomaga każdy, kto chociażby oszczędza. Jednak łatwą drogą jest inwestowanie w nieruchomości – zysk jest gwarantowany. Trudniejszą inwestycją do, której zachęcamy jest inwestowanie w nowe przełomowe, technologie.

Dlaczego są to trudniejsze inwestycje?

Dlatego, że lata badań mogą nie zakończyć się tak jakbyśmy tego chcieli. Jest to bardziej żmudna praca. Jednak jeśli by się komuś z drugiej strony udało stworzyć nowoczesny produkt, korzysta z tego całe państwo.

Czy inwestujących ludzi jest w Polsce dużo?

Takich ludzi w Polsce jest sporo. Wiemy jakie są struktury i jakie oszczędności na kontach bankowych dlatego tworzymy platformę środków inwestycyjnych. Będzie platforma w wysokości 3 mld euro, która pozwoli tym, którzy chcieliby zainwestować w coś przełomowego ale się boją.

Jak zatem zachęcić tych, którzy jeszcze się boją?

Mówimy ludziom, którzy mają obawy, że jeśli ty dasz 50% to ze środków publicznych dostaniesz drugie tyle jako wsparcie. Jeśli ci się uda to zyskujesz bardzo dużo ale jeśli ci się nie uda to stracisz tylko 50%. Jest to coś czym chcemy też polską gospodarkę rozruszać i w ten sposób obudzić rynek.

Kluczem tej zachęty jest fakt aby pomóc tym, którzy chcą ale nie mogą (z powodów finansowych albo z leku) poprzez ułatwienie przepływu na rynku.

Rzesza ludzi nie rozumie też wielkich procesów gospodarczych a chce wspomóc rozwój. Wielokrotnie podkreślacie, że obywatel, szczególnie taki nie mający zbyt wiele wiedzy, doświadczenia i kapitału może liczyć na wasze wsparcie. Czy może Pani zdradzić szczegóły tego wsparcia?

W tej chwili w Ministerstwie Rozwoju mamy powołany departament służący pomocą małym i średnim przedsiębiorcom. W tym departamencie uruchamiamy linię dla przedsiębiorców, takich, którzy chcą zakładać działalność gospodarczą. Centralna agencja indywidualnej działalności gospodarczej, który działa coraz sprawniej.  Powoduje on, że w miarę szybko można tę działalność gospodarcza założyć. Gdyby ktoś miał wątpliwości to będzie mógł skorzystać z infolinii i będzie mógł liczyć na pomoc z  naszej strony. Po drugie będziemy docierać do przedsiębiorców, którzy cokolwiek robią i cokolwiek produkują w Polsce i mogliby w swojej codziennej działalności skorzystać z środków europejskich. Będziemy starać się do takich ludzi docierać i pokazywać im możliwości skorzystania poprzez ogólnopolską sieć punktów informacji o funduszach i w współpracy z organizacjami pozarządowymi. Zależy nam na tym aby dotrzeć do wszystkich takich ludzi w Polsce podczas tego roku. Tylko w taki sposób będziemy mogli rzeczywiście ich wesprzeć i pomóc zdobyć środki również pieniężne z środków europejskich. Chciałaby również zaznaczyć, że będziemy ściśle współpracować z Ministerstwem Rolnictwa, razem z nimi budujemy reformy żywnościowe – jest to istotna informacja dla wszystkich, którzy chcą zająć się głównie eksportem.

Dlaczego obieracie akurat taki kierunek?

Robimy to, bo wiemy jak dobrze udało się to w sytuacji rynku dla producentów jabłek, kiedy mieliśmy zapaść w kontaktach gospodarczych z Rosją. Kiedy jabłka z Rosji nie mogły być eksportowane, producenci zrzeszyli się i konsekwentnie polskie jabłka znalazły się min. w Chinach, na dalekim zachodzie i co więcej - nie same jabłka ale i soki tłoczone.

Czemu zatem konkretnie ma służyć ta platforma?

Ta platforma ma służyć temu aby zbierać producentów w jednym miejscu i tworzyć spójną ofertę eksportową także poprzez dodatkowe środki, którymi chcemy wspierać wszystkich przedsiębiorców. W ramach programu „Brand” i „Go to Brand” dedykowanemu poszczególnym branżom a branża żywnościowa jest pierwszą w ramach, której podpisaliśmy teraz taką umowę. Będziemy zwykłego producenta jabłek i marchewki wspierać w jego wyjściu za granicę. Tutaj na miejscu do momentu uzyskania odpowiednio wysokich obrotów będzie płacił zdecydowanie mniejszą daninę.

Czy CETA będzie dla polskich przedsiębiorców nadzieją czy zagrożeniem?

To jest trudna sprawa. Widzimy, że w Europie Zachodniej jest wiele protestów przeciwko CETA. My natomiast przekonujemy zarówno polskich przedsiębiorców jak i resztę obywateli, że jest to dla nas duża szansa. Umowa została tak skonstruowana, abyśmy nie musieli wywiązywać się z spraw kontrowersyjnych jaką jest przyjęcie żywności GMO.  Jest to stanowisko nie tylko rządu PiS ale wszystkich państw w UE. To jest dla nas potencjał wejścia na ogromny rynek. Pamiętajmy, że w momencie wejścia Polski do UE rzeczywiście nie dopilnowaliśmy aby warunki współpracy były fair, żebyśmy mieli te relacje, biorąc pod uwagę potencjał polskiej gospodarki aby były one nadal dobre, dawały równą konkurencję. Natomiast nie bacząc na to otworzył się przed nami ogromny rynek. Umowa z Kanadą daje niezwykle duże możliwości eksportowe właśnie dla małych i średnich przedsiębiorców.

Dla kogo zatem CETA może być problemem?

Dla wielkich producentów. Tego typu umowa wymusi pewne zmiany w strukturze handlowej. Ci wielcy którzy pracują na 2 i 3% marży będą musieli szukać nowych obszarów. Polska żywność jest bardzo atrakcyjna, jest towarem eksportowym, który jest mile widziany na rynkach europejskich. Wyobraźmy sobie, że wchodzimy na rynek dwukrotnie większy niż rynek Unii Europejskiej!

Jeśli będziemy umieli odpowiednio się rozpychać, sporo na tym zarobimy!

Bardzo dziękuję za rozmowę.